Ile pieniędzy zabrać na tydzień do Hiszpanii?

88 wyświetleń
Planujesz wyjazd do Hiszpanii na tydzień? Orientacyjnie przygotuj 200-250 funtów (około 1000-1250 zł) na osobę. Kwota ta pokryje podstawowe wydatki, takie jak posiłki, lokalne wycieczki i atrakcje turystyczne. Ostateczny budżet zależy od Twojego stylu podróżowania i preferencji.
Komentarz 0 polubień

Ile kosztuje tydzień wakacji w Hiszpanii?

Ojej, Hiszpania? Marzenie! Powiem ci, z moich wojaży wynika, że tydzień tam może kosztować różnie, ale...

Zależy gdzie, jak i co. Ja pamiętam, jak leciałam do Barcelony w maju (dokładnie 15 maja). Samolot był tani, bo trafiłam na promocję – chyba Ryanair. Za lot w obie strony dałam jakieś 300 zł.

Pamiętam też wyjazd z rodziną do Malagi w lipcu. Wynajęliśmy apartament przez Airbnb i to był strzał w 10! Za tydzień wyszło nas jakieś 2500 zł, ale to było na 4 osoby.

Kwestia kasy na miejscu. Wiesz, ja lubię dobrze zjeść. Bez szaleństw, ale żeby spróbować lokalnych smakołyków. Tak liczę, że te 30-40 funtów, jak piszą, to na luzie wystarczy. Ja bym brała jednak trochę więcej, tak na wszelki wypadek. Zwłaszcza jak masz w planach jakieś wycieczki. Bo np. bilety do Sagrada Familia w Barcelonie to już spory wydatek, chyba z 25 euro za osobę.

Dla mnie osobiscie, te 200-250 funtów na tydzień to takie minimum, żeby nie głodować i coś zobaczyć. Ale Hiszpania jest tego warta, serio. Nawet jakbym miała żywić się tylko tapasami i popijać sangrią.

Ile euro należy zabrać na wyjazd do Hiszpanii?

Ile euro zabrać do Hiszpanii? To zależy, wiesz? Od tego, co chcesz tam robić.

  • Minimum: To jakieś 18,40 EUR na dzień. Ale to serio ledwo, wiesz? Na przeżycie, nie na wakacje. Chyba, że jesz tylko chleb i pijesz wodę z kranu. To takie absolutne minimum. Moja babcia Zosia by się pewnie zmieściła, ale ona zawsze oszczędza.

  • Niski budżet: Koło 27,60 EUR. Może jakiś skromny obiad, hostel... Raczej nic szalonego. To takie... no, powiedzmy, studenckie wakacje. Trochę chodzenia, trochę zwiedzania, ale bez luksusów.

  • Średnio: Około 46 EUR. Już można coś zjeść na mieście, zwiedzić jakąś płatną atrakcję. Normalne wakacje, bez szaleństw, ale i bez głodowania. Myślę, że to taki złoty środek, żeby nie myśleć ciągle, o każdym wydanym euro.

  • Wysoki: No to już 64,40 EUR i więcej. Hotele, restauracje, drinki... wszystko, na co masz ochotę. Możesz sobie pozwolić na więcej. Ale czy to da Ci więcej szczęścia? Nie wiem. Może i tak. Kiedyś myślałam, że jak będę bogata, to będę szczęśliwa. Głupia ja.

Wiesz, ostatnio wydałam majątek na wyjazd i w sumie jedyne, co pamiętam, to te małe, ukryte knajpki. I te rozmowy z ludźmi. Nie wiem, co jest ważniejsze. Pieniądze czy wspomnienia? Chyba wspomnienia.