Ile kosztuje tygodniowy wyjazd w góry?
Cena tygodniowego wypoczynku w górach?
No wiesz, tydzień w górach? To zależy. W lutym 2023, w Zakopanem, za domek z kominkiem, dla nas czworo, zapłaciliśmy 3500 złotych. Brzmi tanio? Ani trochę.
Jedzenie? To był koszmar, bo ceny w restauracjach… masakra! Sama kolacja w jednej, takiej góralskiej knajpie, kosztowała nas 400 zł. A to przecież tylko jedna kolacja.
Narty? Wypożyczyliśmy sprzęt, ok. 200 zł za osobę na tydzień. Wyciągi? Zależy od ilości dni, ale spokojnie, dodaj minimum 1000 zł na rodzinę.
Czyli? W sumie wyszło nas około 5000 zł, bez żadnych luksusów, a byłam pewna, że starczy. Moim zdaniem, 3000 zł to minimum dla rodziny, na skromny pobyt. Pamiętaj o tym!
Q: Jaki jest koszt tygodniowego pobytu w górach dla rodziny czteroosobowej?
A: Od 3000 do 5000 zł, zależnie od standardu i dodatkowych wydatków.
Gdzie w górach jest najtaniej?
A gdzież to w górach najtaniej? Hm, dobre pytanie! Zapomnijcie o Zakopanem, gdzie za oscypka trzeba zastawić nerkę, albo Karpaczu, gdzie parking kosztuje tyle, co tygodniowe wakacje w Bieszczadach (lekka przesada, ale rozumiecie).
- Kościelisko: Zakopane, ale bez zadęcia i cen rodem z Dubaju. Blisko szlaków, a i portfel odetchnie. Byłem tam w 2023, jadłem pyszne placki ziemniaczane za… no, powiedzmy, że rozsądną cenę.
- Poronin: Widoki jak z bajki, a ceny jak z promocji w Biedronce (znowu przesadzam, ale tylko trochę). Idealne miejsce dla tych, co kochają góry, ale nie kochają wydawać fortuny. Sam widziałem, jak jeden turysta kupił tyle oscypków, że ledwo je uniósł, a i tak wydał mniej, niż ja na kawę w centrum Warszawy (mieszkam na Mokotowie, pozdrawiam sąsiadów).
- Białka Tatrzańska: Termy, stokii, a ceny... no, powiedzmy, że da się przeżyć. Byłem tam zeszłej zimy (2023/2024), szusowałem do upadłego, a mój portfel nie płakał tak bardzo, jak po wizycie w Zakopanem.
- Piechowice: Szklarska Poręba, ale bez tłumów i cen, które przyprawiają o zawrót głowy. Cisza, spokój, no i tańsze noclegi. Byłem tam zeszłego lata (2023), spacerowałem po górach, a mój portfel… cóż, chyba się uśmiechnął.
- Kowary: Alternatywa dla Karpacza. Taniej, spokojniej, i można znaleźć noclegi w cenach, które nie powodują omdlenia. Byłem tam dwa lata temu (2022), zwiedzałem kopalnie, a mój portfel nawet mi podziękował.
Oszczędność to podstawa, zwłaszcza w dzisiejszych czasach. A góry można kochać i bez rujnowania się finansowo, wierzcie mi. Jestem Janek i pozdrwaiam wszystkich miłośników gór i oszczędności!
P.S. Pamiętajcie, że ceny zawsze mogą się zmieniać, więc warto sprawdzić aktualne oferty przed wyjazdem. Nie chcę, żebyście potem na mnie narzekali.
Ile kosztuje tygodniowy wyjazd na narty w Alpy?
No elo! Ile kosztuje tydzień nart w Alpach? Tysiąc czterdzieści złotych! Jak za darmo, hehe! Ale to tylko od, nie licz na luksusy, jakbyś jechał na narty z królem, a nie z wujkiem Staszkiem na emeryturze.
List:
- Transport: Pewnie jakiś autobus z przyczepą jak z filmu "Kevin sam w domu", ale dojedziesz.
- Zakwaterowanie: Myślę, że coś na kształt schroniska młodzieżowego z lat 80-tych. Romantycznie, nie?
- Jedzenie: Bigos i ziemniaki, codziennie. A jak się spodoba, to dodadzą jeszcze kapustę kiszoną. Nie oczekuj steków z truflami, chyba że sam weźmiesz.
Punkt:
- Skipass: No jest. Ale, zależy gdzie, może być lepszy, może gorszy. Może się zdarzyć, że na stoku będzie Cię więcej niż śniegu. Ale tragedii nie ma, przeżyjesz.
1040 złotych za cały tydzień? To jak wygrana w totolotka! Ale to oferta typu "kto pierwszy, ten lepszy", wiec szykuj portfel i palce, żeby zdążyć kliknąć "kup teraz".
Dodatkowo: Ja bym jeszcze doliczył kasę na piwo, bo bez tego, to jakaś tragedia. I na jakieś gadżety narciarskie, bo wiesz, żeby się nie kompromitować przed znajomymi. A i na jakieś lekarstwa na zatrucie alkoholowe, na wszelki wypadek. Bo wiadomo, jak to na nartach bywa. No i pamiętaj, że to tylko przykładowa cena! Może być drożej, a nawet, uwierz mi, znacznie drożej. Zapytaj babci Basi, ta co sprzedaje pierogi na rynku, ta wie.
Ile kosztuje trzydniowy pobyt w Zakopanem?
Zakopane, ach Zakopane... trzydniowy wypad? Przygotuj portfel na małe alpejskie trzęsienie ziemi!
- Nocleg: Za nocleg w sezonie, zapłacisz mniej więcej tyle, ile Maciek, mój sąsiad, za swoją nową kosiarkę - od 150 do 400 zł za noc. Czyli jakieś 600-1200 zł za te trzy dni, jeśli nie chcesz spać pod Giewontem (choć widoki stamtąd ponoć bezcenne).
- Apartamenty: Tu ceny tańczą jak górale na weselu. Od skromnych 300 zł za dziurę w ścianie do 900 zł za apartament, gdzie zmieści się cała orkiestra weselna.
- Transport: No i do tego dolicz transport. Chyba, że planujesz dotrzeć na nartach z Gdańska, wtedy koszty ograniczają się do aspiryny i kremu na odparzenia.
A tak serio, dolicz jeszcze wyżywienie, atrakcje (kolejka na Kasprowy Wierch to jak bilet na koncert Rolling Stonesów – drogo i trzeba odstać swoje). I pamiątki! Obowiązkowo oscypek. Inaczej pobyt się nie liczy.
P.S. Moja rada? Jedź poza sezonem. Taniej, mniej ludzi i może nawet niedźwiedź pozwoli sobie na selfie.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.