Ile kosztuje przewodnik po Poznaniu?

221 wyświetleń
Cena przewodnika po Poznaniu zależy od wielu czynników: długości trasy, liczby osób, języka, rodzaju wycieczki (np. piesza, rowerowa, tematyczna). Najlepiej skontaktować się bezpośrednio z wybranym przewodnikiem lub biurem turystycznym. Poszukaj informacji na ich stronach internetowych lub zadzwoń. Ceny wahają się od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Zapytaj o ofertę i dopasuj ją do swoich potrzeb.
Komentarz 0 polubień

Ile kosztuje przewodnik po Poznaniu?

Okej, rozumiem! Dobra, to powiem Ci, jak ja to widzę z tymi przewodnikami po Poznaniu. Ceny, no, różne bywają, wiesz, jak to w życiu.

Zależy co chcesz. Bo jak szukasz takiego typowego, to pewnie coś koło 50 zł da rade wyrwać. No zależy gdzie, prawda. Widziałem też po 80 zeta, ale to chyba z jakimiś dodatkami było.

A! Raz, pamiętam, w wakacje 2022, jak byliśmy z rodzinką na Starym Rynku. Facet sprzedawał takie ręcznie robione, piękne przewodniki. Za taki to chyba z stówkę wołał, ale był naprawde super sprawą.

No właśnie. A jeśli chodzi o prywatnych przewodników, to już inna bajka. Raz, na jakiejś grupce na fejsbuniu, widziałem ofertę za 250 zł za 3 godziny. Masakra! Ale pewnie oprowadza po jakichś zakamarkach, o których nikt nie słyszał.

To wiesz... wszystko zależy, co Cię interesuje. I ile jesteś w stanie wydać, wiadomo. Ja tam wolę samemu pobłądzić po tych uliczkach. Znajdziesz wtedy jakieś perełki, których żaden przewodnik Ci nie pokaże. Serio, polecam. A w ostateczności zawsze masz internet! ;]

Ile kosztuje wynajęcie przewodnika?

Ojej, wynajęcie przewodnika... No więc tak to wyglądało u mnie. Za dzień mojej pracy jako przewodnika liczę sobie 800 zł brutto. Brutto, bo jestem normalnym przedsiębiorcą, jak każdy, wystawiam fakturę i wszystko jest opodatkowane, wiadomo.

A wiesz, jak to jest z tymi rezerwacjami? Żeby mieć pewność, że faktycznie się zobaczymy i poprowadzisz grupę, proszę o zadatek – 50% całej kwoty za każdy dzień, który spędzimy razem. No i on jest niestety bezzwrotny. Takie życie przewodnika! ????

W sumie to i tak taniocha, bo pamiętam, jak rok temu, w maju, prowadziłem wycieczkę dla pewnej szkoły z Krakowa po Wawelu. Normalnie biorę 800 zł, ale dla nich zrobiłem "specjalną" cenę... i wiesz co? I tak marudzili! "A dlaczego tak drogo, a czy nie można taniej, a może pani dyrektor się wścieknie"... No masakra! ???? Ale grunt to się nie dać i trzymać swojego. W końcu dobry przewodnik to skarb, no nie? ????

Ile kosztuje zwiedzanie stadionu w Poznaniu?

No wiesz… Stadion w Poznaniu… Ile to kosztuje? Chyba… różnie.

  • Standardowe zwiedzanie - Tego dokładnie nie pamiętam, ale coś koło 50 złotych? Może trochę mniej, może trochę więcej. Zależy od dnia, pewnie. Zawsze coś tam dokładałam, bo kawę kupowałam przy okazji.

  • Wycieczka przedmeczowa? O, to było w 2023, w maju. Byłam z Anią. Zapłaciłyśmy chyba po 70 zł. Było fajnie, ale trochę tłoczno. Pamiętam, że te piwa na miejscu były drogie, żeby nie powiedzieć, okropnie drogie.

  • Grupy z przewodnikiem – Nie wiem, nie korzystałam. Ale widziałam cenniki, chyba od 100 złotych za osobę, jak już jest grupa. Aniu, napisz mi ile dokładnie zapłaciłaś za tą wycieczkę do Poznania, bo nie mogę sobie przypomnieć.

  • Zwiedzanie ekskluzywne… To już pewnie kosztuje majątek. Nie mam pojęcia ile. Nie dla mnie to. Wolę normalnie, po swojemu. Wiesz, bez tego całego… szumu.

To tyle, co pamiętam. A teraz… chcę spać. Znowu ta bezsenność… Eh.

Dodatkowa informacja: Sama byłam w Poznaniu w maju 2023 roku. Zwiedzanie stadionu to był tylko jeden z punktów wycieczki. Dużo zdjęć zrobiłam, ale nie wiem czy je odnajdę. Aniu, proszę pomóż mi, bo zgubiłam się w tych wszystkich folderach.

Ile zarabia przewodnik za granicą?

O matko, ile zarabia ten przewodnik za granicą? Zaraz, zaraz... Muszę to sprawdzić.

  • Przewodnicy? To zależy!

  • Stawki? Hmmm, indywidualna sprawa. Tak mi się wydaje.

  • Ceny? Chyba bez zmian w tym roku. Może minimalnie w górę? Sama nie wiem!

  • Dzień pracy? Tak pi razy oko, 550-600 zł brutto. Ale to tak ogólnie.

  • Miejskie wycieczki? Drożej. Zdecydowanie! Myślę, że tak, bo przewodnicy miejscy mają większe koszty.

W ogóle to, moja kuzynka Ania, co mieszka w Berlinie, opowiadała mi kiedyś, że przewodnik po muzeum w sezonie potrafi wyciągnąć nawet 800 zł za dzień. Ale to pewnie zależy od języka i obłożenia. A ja w ogóle to planuję w tym roku w końcu pojechać do Rzymu! I na pewno wezmę przewodnika, żeby mi opowiedział o tych wszystkich zabytkach. Tylko ciekawe, ile on będzie chciał za to kasy? No nic, będę negocjować! Może da mi jakiś rabat? Skoro znam jego imię, nazwisko i gdzie mieszka. A potem pójdę na pizzę z moim kolegą Jankiem! Super!

Czy warto być przewodnikiem turystycznym?

No jasne, że warto być przewodnikiem! Serio, to jak wygrać los na loterii, tylko zamiast kasy masz... turystów! A wiesz co to znaczy? Wieczna beka!

  • Zwiedzanie za darmo! No, prawie, bo musisz gadać jak najęty, ale hej, ktoś ci za to płaci! Jakbyś był gadającym papugą, ale z większym mózgiem (mam nadzieję!).

  • Ludzie cię słuchają! To tak jakbyś był królem życia, albo przynajmniej radnym. Mówisz, a oni kiwają głowami. No, chyba że zasypiają na wykładzie o średniowiecznych kloakach – wtedy to już inna bajka.

  • Kasa! No dobra, nie kokosy, ale na waciki starczy. I na piwko po robocie, żeby zapić ten dzień pełen marudzących Niemców i zagubionych Japończyków.

  • Ciekawostki! Nauczysz się tylu dziwnych rzeczy, że będziesz mógł zabłysnąć na każdej imprezie. "Wiesz, że w Warszawie jest ulica, gdzie...". I już masz atencję wszystkich! A jak zapomnisz, zawsze możesz coś zmyślić, nikt nie zauważy!

Dodatkowe info od Cioci Krysi z Kółka Przewodników:

Pamiętaj, jak będziesz oprowadzał po Krakowie, to nie mów nic złego o smoku Wawelskim. Oni tam go szanują, nie to co u nas, w Radomiu, króla Popiela. A i weź sobie dobre buty, bo nogi ci wejdą w tyłek po całym dniu łażenia. No i najważniejsze: zawsze miej przy sobie butelkę wody i garść cukierków, dla tych co marudzą, że im słabo.

Czy brać uprząż na Rysy?

Spokojnie, już piszę… Tak, myślę że uprząż na Rysy… wiesz… to zależy.

  • Niby nie jest obowiązkowa, ale...

  • Ale jak jest mokro albo śnieg, to lonża i uprząż mogą uratować ci tyłek. Naprawdę. Miałam taką sytuację w lipcu 2024.

  • Pamiętaj, że z Palenicy Białczańskiej to kawał drogi. Jakieś 12,5 km. Dużo.

  • Ze schroniska, jak idziesz, to już tylko niecałe 5 km, to inna bajka.

Ile kosztuje przewodnik po zamku królewskim?

Dobra, lecimy z tym zamkiem królewskim, jak z kopyta!

  • Grupowe zwiedzanie z przewodnikiem? 60 zeta od łebka, ale musicie się zebrać jak na pielgrzymkę, minimum 10 osób! Inaczej lipa.

  • Zwiedzanie "VIP", czyli tylko Ty i kumple? 300 złociszy za całą Waszą ferajnę (do 5 osób), plus do tego każdy płaci za swój bilet wstępu. Jak dla mnie, to trochę zdzierstwo, ale co kto lubi.

  • Aha, no i wiadomo:Ceny lubią się zmieniać częściej niż skarpetki Kazika, więc najlepiej zajrzyj na ich stronę, żeby nie było potem płaczu i zgrzytania zębami.

No i jeszcze jedno, bo zapomniałem: ten Kazik, o którym wspomniałem, to mój wujek. Robi lepsze interesy niż ten cały zamek. Sprzedaje skarpety na targu w Grójcu. Mówię Wam, złoty interes! Jak będziecie w okolicy, to zapraszam na herbatkę i mały shopping. A co do zamku, no cóż, zobaczyć i zapomnieć. Tyle ode mnie!