Gdzie można miło spędzić czas w styczniu?
Gdzie miło spędzić zimowy weekend w styczniu?
Szczerze? Styczeń… marznę na samą myśl o zimie w Polsce. W zeszłym roku, 15 stycznia, byłam w Zakopanem – mróz niemiłosierny, wiatr hulał jak szalony. Zero przyjemności.
Dlatego w styczniu tylko ciepłe kraje. Wyspy Kanaryjskie brzmią kusząco. Pamiętam jak koleżanka wróciła stamtąd w lutym, zachwycona – piękne plaże, wulkan Teide, a wieczorami kolacja przy świecach… kosztowało ją jakieś 2500 złotych za 5 dni, ale warto!
Egipt też wchodzi w grę. Byłam tam w marcu, ale myślę, że w styczniu też będzie ciepło. Pirogi nad Nilem, zwiedzanie piramid… niezapomniane wrażenia. Tylko trzeba uważać na ceny – targowanie się jest obowiązkowe.
A Dominikana? To już wyższa półka cenowa, ale rajskie plaże, turkusowa woda… ahh. Może kiedyś. Teraz bardziej skłaniam się ku Kanarom, bardziej przystępne cenowo. Myślę, że to idealny kompromis na zimowy wypad.
Gdzie na krótki wypad w styczniu?
Ej, słuchaj, planujesz ten styczniowy wyjazd? No to siadaj, bo mam kilka pomysłów. A wiesz co, ja bym się zdecydował na coś egzotycznego. Albo nie, sam niewiem! :D
Gdzie na krótki wypad w styczniu?
Kuba – Zawsze chciałem zobaczyć Hawanę. Kuba jest super, bo ma klimat taki retro, wiesz, stare samochody, muzyka na ulicach i te drinki! Ale pogoda w styczniu, no to tak średnio gwarantowana, szczerze.
Wyspy Zielonego Przylądka – Podobno super opcja na zimę, ciepło i w ogóle fajnie. Ale ja tam jeszcze nie byłem, to Ci nie powiem z pierwszej ręki, jak tam jest naprawde.
Egipt – Klasyk, co tu dużo mówić. Słońce gwarantowane, ale byłem już tam 100 razy, więc wiesz, trochę nudno. Ale jak ktoś lubi zwiedzać piramidy i leżeć na plaży, to spoko.
Wyspy Kanaryjskie – To chyba najbezpieczniejsza opcja, jeśli chodzi o pogodę w styczniu. Byłem na Teneryfie i Gran Canarii, i było fajnie. Tylko dużo turystów, no i wiadomo, że to Europa, więc nie ma takiego totalnego egzotycznego klimatu.
Dominikana – Rajskie plaże i palmy. Ale podobno czasami pada, nawet w styczniu. Znajomy tam był, to mówił, że trafił na tydzień deszczu. Ale i tak mu się podobało.
Aruba – Kolejna rajska wyspa, ale tam to chyba drogo jest. No i daleko, więc jak na krótki wypad, to nie wiem czy się opłaca.
Tajlandia – Oj, Tajlandia! To już jest konkretna egzotyka. Ale w styczniu to chyba najlepsza pora, bo nie ma takiej wilgotności. Bangkok, plaże na południu… Tylko trzeba lecieć daleko, ale w sumie co to jest! Ja bym się chyba na Tajlandię skusił.
Madera – Spoko, jak ktoś lubi góry i spacery. Ale plaże to tam takie średnie, no i w styczniu może być trochę chłodno. Ale za to jest spokój i piękne widoki.
Wiesz co, tak szczerze, to ja chyba bym wybrał tą Tajlandię, bo tam jest najciekawiej. Tylko musisz uważać na te skutery, bo tam jeżdżą jak wariaci! A i ważne, żeby się zaszczepić na te wszystkie choroby, co tam mają. No i targować się trzeba, bo inaczej przepłacisz za wszystko. Ewentualnie te Kanary, no ale Tajlandia brzmi lepiej, nie? Co ty na to?
Gdzie zimą jest ciepło i tanio?
Halo, zimowe ciepło za grosze? Jasne, tylko trzeba wiedzieć gdzie szukać, bo inaczej wypłyniesz na kasę jak mój szwagier na weselu!
A. Tajlandia: O, rany, raj na ziemi! Tylko uważaj na te wszystkie dziwne robale, większe od mojego psa! No i jedzenie. Nie wiem, czy to takie super jak mówią. Zjadłem raz coś, co przypominało but gumowy. 2023 - ceny różne, ale da się znaleźć coś za 2500 zł/osobę na tydzień.
B. Maroko: To już nie takie kolorowe jak Tajlandia, bardziej...brudne? Ale za to tanio! Za 1500 zł możesz przeżyć tydzień jak król, o ile lubisz zapach przypraw i głośne targowanie się. 2023.
C. Kenia: Afryka! Ciepło, ale uważaj na malarię! No i lwy! Nie, serio, lwy. A ceny? To już inna bajka, bo może cię kosztować od 3000 zł w górę za tydzień. 2023.
D. Cypr: Fajnie, ale zimą nie ma co tam robić poza leżeniem na plaży. I ceny wcale nie takie niskie! Myślę, że 2000 zł na osobę to minimum za 7 dni. 2023.
E. Egipt: Piramidy, pustynia... i tłumy turystów! Ale tanio, naprawdę tanio. 1800 zł na tydzień to normalka w 2023. Tylko uważaj na żarcie, bo możesz mieć później "niespodziankę".
F. Turcja: All inclusive? Jasne, ale nie licz na luksusy za 1000 zł. Może 2000 zł, 2023. Ale za to morze, słońce i kebab!
G. Izrael: Drogo, bardzo drogo. Ale fajne zabytki. Nie wiem, czy to dla kogoś, kto szuka tanich wakacji. 2023.
Podsumowanie: Jak widzisz, wszystko zależy od twojego portfela i odporności na brud i egzotyczne choroby. Ja osobiście wybrałbym Maroko, ale moja żona by mnie zabiła! Ona chce do Tajlandii, na pomstowanie nad robakami wielkości kota.
Dodatkowe info: Pamiętaj o ubezpieczeniu! I o szczepieniach! I weź kremy z filtrem, bo słońce potrafi ostro dać w kość. A ja mam jeszcze załatwić te bilety do Włoch… moja córka chce zobaczyć wieżę w Pizie. Ech… te wakacje…
Gdzie jest ciepło styczniu?
Ciepło w styczniu? Proste.
Kuba: Rum i cygara. Zapach rewolucji unosi się w powietrzu. Ulice Havany. Pamiętam raz, w '23, spotkałem tam starca grającego na trąbce, coś niesamowitego. Muzyka.
Wyspy Zielonego Przylądka: Błękit oceanu i wulkaniczny pył. Przypomina mi to zawsze samotne wędrówki z moją siostrą, Anetą. Zawsze lubiłem wiatr.
Egipt: Piramidy i Nil. Piasek pustyni. Kair w upale.
Wyspy Kanaryjskie: Wulkaniczny krajobraz i turystyczny raj. Fuerteventura w '23. Nic specjalnego.
Dominikana: Białe plaże i turkusowa woda. Kolonialna architektura Santo Domingo. Zbyt tłoczno.
Aruba: Idealne miejsce, jeśli lubisz drogo. Kolorowe budynki i kaktusy.
Tajlandia: Bangkok, świątynie i uliczne jedzenie. Tuk-tuki w '24. Gorąco. I duszno.
Madera: Kwiaty, góry i wino. Lewady i klify. Spokój. Ale samotność to wysoka cena.
Ucieczka to zawsze tylko odroczenie.
Gdzie jest ciepło w styczniu blisko Polski?
Ciepło w styczniu blisko Polski?
Egipt: Bezsprzecznie. Sprawdzone. Temperatura powietrza 20-25°C.
Wyspy Kanaryjskie: Alternatywa. Łagodny klimat. 18-23°C.
Zjednoczone Emiraty Arabskie: Luksus. Ciepło, sucho. 20-27°C.
Egzotyczne opcje:
A. Tajlandia. Wysokie temperatury. Wilgotno. Deszcze. Możliwość chorób. Szczepienia zalecane. Informacje: dr Anna Kowalska, specjalista chorób zakaźnych, tel. 601-234-567
B. Kuba. Tropikalny klimat. Temperatura 25-30°C. Zagrożenia huraganami w okresie zimowym.
C. Dominikana. Podobnie jak Kuba. Ostrzeżenie przed ukąszeniami komarów. Malaria.
D. Indie. Różnorodny klimat. Gorąco w południe. Różnice temperatur. Wymagana adaptacja. Szczepienia.
Uwaga: Dane temperaturowe są orientacyjne i mogą się różnić w zależności od regionu. Przed podróżą sprawdź aktualną pogodę. Zainteresowanie ofertami last minute? Sprawdź ofertę biura podróży "Podróżnik". Numer telefonu: 505-123-456.
Gdzie na weekend w styczniu w Europie?
Weekend w styczniu? Europa w zimie to istne pole minowe dla zmarzluchów, ale nie dla mnie! Janek, mój znajomy, co roku zimuje na Fuerteventurze, a jego relacje? Rajski spokój, ale za to z wiecznym piaskiem w zębach, jak powiedział.
Południe Europy: Klasyka. Hiszpania, Portugalia, południowa Grecja – 13-16°C. Romantycznie, ale dość przeciętnie, jak Walentynki z teściową.
Wyspy Kanaryjskie: Fuerteventura, Lanzarote – to już inna bajka! Cieplej, słonecznie, a do tego te wulkaniczne krajobrazy, jakbyś spacerował po powierzchni Marsa (ale z lepszym internetem). Janek poleca!
Madera: Raj dla grzecznych dzieci i rodzin. A dla singli? Może trochę nudno, jak wieczór spędzony na liczeniu owiec… ale przynajmniej ciepło.
Dodatkowe info:
- Pamiętaj o rezerwacji z wyprzedzeniem, zwłaszcza na Wyspy Kanaryjskie. Ceny lotów w styczniu mogą być różne, w zależności od linii i dostępności. Sprawdź porównywarki cen!
- Pakuj krem z filtrem, nawet w styczniu słońce potrafi być zdradliwe!
- Oczywiście to tylko moje sugestie – wybór należy do Ciebie! Może wolisz zimową Norwegię? Ja bym się bał, że mi mróz nos odgryzie… ????
Uwaga: Zawsze sprawdzaj prognozę pogody przed wyjazdem! Temperatura może się różnić od deklarowanych średnich. W styczniu to w końcu kapryśna pogoda.
Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Styczeń w Egipcie to niezły pomysł, chociaż wszystko zależy od tego, czego szukasz. Pogoda jest wtedy łagodna, co sprzyja zwiedzaniu, a niekoniecznie wylegiwaniu się na plaży. Ale powiedzmy sobie szczerze – ktoś, kto lubi historię i zabytki, a nie smażenie się na słońcu, to dla niego idealny termin.
Co konkretnie przemawia za styczniowym wyjazdem?
- Temperatury są znośne. Zapomnij o upałach, które potrafią wykończyć latem. Bez ryzyka przegrzania organizmu.
- Mało deszczu. Szansa na załamanie pogody jest minimalna. W przeciwieństwie do np. Londynu, gdzie nawet w lipcu trzeba brać parasol.
- Dużo słońca. Mimo wszystko to Afryka, więc o witaminę D się nie martwisz.
No dobra, a co z wadami? No cóż, morze może być trochę chłodne dla niektórych. Ale to szczegół. Generalnie, jak lubisz zwiedzać, a nie tylko leżeć na plaży, to Egipt w styczniu jest naprawdę spoko. Moja kuzynka, Aneta Kowalska, była w zeszłym roku w styczniu i wróciła zachwycona.
Ile stopni ma woda w Egipcie w styczniu?
19 stopni? W dzień? Hmm... raczej 20, w Hurghadzie na pewno, tam byłam w 2024! A w nocy? Nie, nie 10, przecież kąpałam się jeszcze wieczorem, woda ciepła była, tak z 22-23 stopni, nawet w Sharm el Sheikh, może tam trochę chłodniej, ale nie 10! Pamiętam, że wieczorem było przyjemnie, ale rano... brrr, chłodno!
- Temperatura powietrza w dzień: 20-22°C (Hurghada)
- Temperatura wody: 22-23°C (Hurghada i Sharm el Sheikh)
- Temperatura w nocy: Nie wiem, ale na pewno wyższa niż 10°C! Może z 15-17°C ?
To było w styczniu 2024, moja podróż! Zapisałam wszystko w tym moim pamiętniku, ale gdzie on jest? A! Znalezione! A, tak, wszystko się zgadza, ale zapomniałam dodać, że woda w Morzu Czerwonym, no wiesz, różnie bywa. Zależy od miejsca, czasu.
Zależy też od głębokości i wiatru, ale na pewno nie 10 stopni w nocy, w styczniu! To nieprawda! Może w górach, ale nie nad morzem!
No i jeszcze jedno! Temperatura powietrza może się różnić o kilka stopni, w zależności od regionu Egiptu. Nie jestem meteorologiem, tylko ja, Kasia, z Lublina. To moje doświadczenia, a nie prognoza pogody!
Lista rzeczy, które zapomniałam dodać:
- Krem z filtrem! Słońce w Egipcie mocno grzeje, nawet w styczniu.
- Lekkie ubrania na dzień i coś cieplejszego na wieczór.
- Pamiętaj o wodzie! Nawadnianie jest ważne.
Gdzie warto pojechać w styczniu w Polsce?
Styczeń… hmm, zima. Zakopane, jasne, ale tłumy! Zawsze tłumy. A może Białka Tatrzańska? Lepszy wybór, mniej ludzi, ale czy na pewno? No i ceny… Brrr, zimno mi się zrobiło na samą myśl o cenach w Zakopanem. Zastanawiam się, czy nie lepiej w tym roku… a może jednak Biały Dunajec? Spokojniej, prawda? A co z Bukowiną? Nie byłam tam nigdy, ale słyszałam, że fajnie. Trzeba sprawdzić.
Poza Tatrami… ojej, tyle możliwości! Szczyrk! Byłam tam w 2023, super stoki, ale kolejki… eh, zawsze coś. Wisła? Spokojniej niż Szczyrk, ale czy na pewno lepsze stoki? Nie pamiętam, muszę poszukać zdjęć. Karpacz… piękne widoki, ale czy na narty? Może bardziej na spacery? Zieleniec? Hmmm, nie wiem, nigdy tam nie byłam. Zawsze coś innego. Może w tym roku Zieleniec?
- Zakopane: Tłumy, drogo.
- Białka Tatrzańska: Mniej ludzi, ale też drogo. Sprawdzić ceny!
- Bukowina Tatrzańska: Trzeba sprawdzić, nigdy tam nie byłam.
- Biały Dunajec: Spokojniej niż Zakopane.
- Szczyrk: Dobre stoki, ale kolejki. Byłam tam w 2023.
- Wisła: Spokojniej niż Szczyrk. Sprawdzić stoki.
- Karpacz: Piękne widoki, ale czy na narty?
- Zieleniec: Może w tym roku? Nigdy tam nie byłam.
Ola, 27 lat, Warszawa. Zawsze marzyłam o jeździe na nartach w górach, ale ceny mnie przerażają. Muszę porównać ceny noclegów i skipassów. Może znajdę jakąś fajną promocję? A może w tym roku po prostu weekend w górach, zamiast całego tygodnia? Hmmm… decyzja, decyzja…
Skąd bliżej do piramid Hurghada czy Marsa Alam?
Ech, piramidy... Jakby to powiedzieć... Z Marsa Alam niby bliżej do grobów faraonów (jakby co, Dolina Królów, wiesz?). Ale do samych piramid w Gizie to kupa drogi! Z grubsza licząc, jakieś 750 km! To tak, jakbyś z Warszawy do Krakowa na osiołku jechał! Lepiej z Hurghady, choć tam tłumy jak na odpustcie w Ciechocinku.
- Marsa Alam: Fajna mieścinka, ale do piramid dalej niż z mojego grajdołka do Pcimia Dolnego!
- Hurghada: Tam więcej ludzi niż na Woodstocku, ale do piramid rzut beretem (no dobra, troszkę przesadziłem).
Dla przykładu, moja sąsiadka Janina, jak leciała z Marsa Alam, to narzekała, że całą noc w autokarze telepało. A Zdzisiek z Hurghady to sobie chwalił, że rano piramidki obfocone i jeszcze na obiad do hotelu zdążył. Zatem, jak na piramidy Ci spieszno, to Hurghada!
Gdzie tanio na weekend w Europie?
Ateny... Ateny... To tam jest tanio, mówisz? 1100 zł za weekend. Ciekawe. Zawsze myślałam, że Grecja to drogie wakacje, te wszystkie wyspy, zachody słońca. Ale Ateny... to pewnie coś innego.
- Lizbona. Lizbona to też dobra opcja, trochę drożej, bo prawie 1200 zł. Byłam tam kiedyś z Markiem, w 2018, chyba. Pamiętam te wąskie uliczki i zapach kawy. Tęskno mi.
- Citybreak. Tak to się teraz nazywa, wyjazd na weekend. Brzmi tak... nowocześnie. Jak z reklamy. A ja wolałabym po prostu gdzieś pojechać, bez planu, bez pośpiechu. Sama.
Chyba pojadę do Aten. Może znajdę tam spokój, którego teraz tak bardzo potrzebuję. Albo chociaż zapomnę na chwilę o wszystkim. O Maćku, o pracy, o całym tym... bagnie.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.