Gdzie jest najmniej turystów nad morzem?

41 wyświetleń
Szukasz spokojnych miejsc nad morzem bez tłumów turystów? Trzęsacz, Gąski, Dębki, Rozewie, Mielenko, Bobolin, Łazy, Wicie, Łukęcin i Kąty Rybackie to doskonałe alternatywy dla popularnych kurortów. Odkryj urok Bałtyku z dala od zgiełku!
Komentarz 0 polubień

Gdzie szukać spokoju nad polskim morzem?

Okej, spokój nad Bałtykiem? Hmmm... No ja, jak szukałem wytchnienia, to wiesz co? Wcale nie patrzyłem na te "popularne" miejscówki. Dla mnie to trochę jak z pizzą - niby każdy lubi, ale dobra pizza to nie ta z sieciówki.

Pamiętam, jak z moją starą, jeszcze za czasów liceum, pojechaliśmy w Kąty Rybackie. Niby blisko, niby wszystko spoko, ale... kurczę, za dużo ludzi jak na moje nerwy. Może to kwestia tego, że było lato, sierpień bodajże (albo koniec lipca?), ale... Nie lubię się przepychać. No i te ceny... lody 12 zł, za porcję. No way.

A wiesz co polecam bardziej? Takie małe wioski. Weź, nie wiem, jedź gdzieś za Trzęsacz, w stronę Dziwnówka. Tam znajdziesz takie zapomniane plaże, że hej. Tylko pamiętaj o sprayu na komary - potrafią uprzykrzyć życie. Albo sprawdź te Łazy, Wicie. Niby nic, ale atmosfera... No totalny chill. To właśnie tam, dla mnie, kryje się ten prawdziwy, polski spokój nad morzem. No i mniej kasy wydasz na te wszystkie atrakcje.

Naprawdę, ja w te "rekomendacje" nie wierzę. Po prostu wsiadaj w auto i jedź na ślepo. I szukaj tam, gdzie jest najmniej samochodów. To najlepszy sposób. Gwarantuję.

Gdzie nad polskim morzem jest najmniej turystów?

Dobra, jedziemy z tym koksem! Gdzie nad naszym pięknym Bałtykiem można odetchnąć od wrzasku i parawanów?

  • Pustkowo! Nazwa mówi sama za siebie, co nie? To taka dziura, że mucha z nudów tam zdycha, ale za to od turystów można odpocząć. Leży toto na Wybrzeżu Trzebiatowskim, między Trzęsaczem (tam gdzie kościół w morzu tonie) a Pobierowem (gdzie ceny są jak z kosmosu).

Dodatkowe info:

  • Pustkowo to nie koniec świata, ale blisko. Jak już tam dotrzesz, to koniecznie obczaj Latarnię Morską w Niechorzu – widać ją z daleka, więc nie zgubisz się! Możesz też podskoczyć do Trzęsacza i zobaczyć te ruiny kościoła – ponoć jeszcze coś zostało. A jak masz za dużo kasy, to w Pobierowie na pewno znajdziesz sposób, żeby ją wydać! Aha, i nie zapomnij o kremie z filtrem, bo słońce nad morzem to wredna bestia! No i weź parasol, bo pogoda nad Bałtykiem to jak baba – nigdy nie wiesz, co jej odbije!

Mam nadzieję że pomogłam jak coś to pytaj śmiało haha. Pozdro!

Jaka spokojna miejscowość nad morzem?

Niechorze? Ach, perełka ukryta przed wrzaskliwą tłuszczą! To taka miejscowość, gdzie mewy plotkują ciszej niż w Mielnie, a dzieci budują zamki z piasku, zamiast urządzać zawody w krzyku.

A tak serio, to Неchorze jest idealne, jeśli chcesz:

  • Plażę szerszą niż twój salon. I piasek taki, że można w nim zakopać teściową (żartuję, Teściu! Chyba...).
  • Wodę, do której wchodzisz bez piszczenia. Ze strachu, oczywiście. No dobra, ze względu na temperaturę, ale można udawać twardziela.
  • Spokój niczym na wykładzie z filozofii. Tylko bez chrapania sąsiada!
  • Zjeść rybę bez kolejki długiej na pół kilometra. No dobra, może nie bez kolejki, ale na pewno krótszej niż w Ustce w szczycie sezonu.

Fakt, w Неchorzu nie znajdziesz dyskotek, gdzie parkiet ugina się pod ciężarem tańczących ciał (chyba że masz na myśli moją figurę po dwóch tygodniach urlopu). Ale za to znajdziesz ciszę, spokój i możliwość naładowania baterii. I to jest bezcenne. A infrastrukturę, taką jak nowe knajpki, to już prawie jak w Monako. Tylko bez kasyna. Na szczęście!

Ps. Dla tych, co lubią grzebać w historii: w Неchorzu jest latarnia morska, którą osobiście polecam zwiedzić. Widok z góry – zwłaszcza o zachodzie słońca – jest lepszy niż widok z okna na korki w Warszawie. A skoro jesteśmy przy transporcie – do Niechorza najlepiej dojechać autem, pociągiem (stacja Rewal, a potem kawałek autobusem) albo... helikopterem. Dla bogatych i leniwych. Ja tam wolę swoim starym Oplem. Ma klimat!

Gdzie są puste plażę nad Bałtykiem?

Okej, puste plaże nad Bałtykiem... Uff, trudne pytanie! W sumie to zależy, co rozumiemy przez "pustą". Idealnie bezludnej pewnie nie znajdziesz, no chyba że po sezonie sztormowym, brrr! Ale... Zaraz, zaraz, muszę się zastanowić.

  • Puste plaże? Hmm... Może okolice Dębek poza sezonem? Albo plaże na Mierzei Wiślanej, ale nie te popularne w Krynicy Morskiej, tylko bardziej na wschód, bliżej granicy. Tam zawsze wydawało mi się mniej ludzi. A, no i jeszcze... Zachodnie Pomorze! Tam jest spoko.

  • A sinice? Ojej, to w ogóle temat rzeka. Wiadomo, że w lecie w Bałtyku lubią się pojawiać. I to Gdańsk, no tak, w tym roku też. Jelitkowo i Klipper Jelitkowo – pamiętam te nazwy. Zamknięte, bo sinice. Koszmar! Ciekawe, jak tam w innych miejscach. W sumie to powinnam sprawdzić, zanim gdzieś pojadę.

  • Lista kąpielisk zamkniętych z powodu sinic: no to już wiem, że Gdańsk. Ale gdzie jeszcze? Trzeba poszukać informacji online. Może na stronach Sanepidu? Albo w lokalnych wiadomościach. O Boże, oby nie w mojej ulubionej Juracie!

  • Czy sinice są groźne? No pewnie, że tak! Nie można się kąpać, bo jakieś toksyny i w ogóle. Aż się boję!

Kurczę, muszę to wszystko sprawdzić przed wyjazdem. No nic, lecę szukać informacji w necie, bo bez tego ani rusz. Uff...