Gdzie jest najcieplej w Europie w zimę?
Gdzie w Europie jest najcieplej zimą?
No wiesz, zimą marznę niemiłosiernie. Zawsze szukam ucieczki od tego polskiego chłodu.
W zeszłym roku, w styczniu, byłam na Teneryfie. Cudownie! Słońce, 22 stopnie, plaża... Zapłaciłam za tydzień w fajnym apartamencie z basenem jakieś 3000 złotych.
Na Cyprze też byłam, ale latem. Tam też ciepło, ale zimą chyba jednak chłodniej niż na Kanarach.
Południe Hiszpanii? Byłam w Maladze w listopadzie, było dość ciepło, ale wiało i nie było takiego słońca jak na Teneryfie.
Krótko mówiąc, dla mnie najcieplej zimą na Wyspach Kanaryjskich. Polecam!
Gdzie jest najcieplej w Europie grudzien?
Grudzień. Wyspy Kanaryjskie. 20-24°C. Teneryfa, Gran Canaria. To oczywiste.
- Malta, południe Cypru: 15-20°C. Wystarczająco.
Dodatkowe informacje, dla zainteresowanych:
A. Dane z 2024 roku: Tegoroczne prognozy wskazują na lekkie odchylenia. Szczególnie na Teneryfie spodziewane są wyższe temperatury. Konsultuj się z aktualnymi prognozami pogodowymi przed podróżą. To istotne. B. Moje rekomendacje: Unikaj masowej turystyki. Preferuję północną część Gran Canarii. Cisza. Spokój.
C. Kontakt: Anna Kowalska, +48 500 123 456 (tylko w sprawach pilnych). Nie odpowiadam na pytania o pogodę.
Gdzie jest ciepło i tanio w grudniu?
Grudzień. Ciepło i tanio to kwestia względna.
- Południowa Grecja: Kamienne domy. Oliwny smak w powietrzu.
- Hiszpania: Tapas. Cień pod palmą.
- Portugalia: Fado. Atlantyk.
- Wyspy Kanaryjskie: Fuerteventura, Lanzarote. Ponad 20 stopni. Wulkaniczny pył.
- Madera: Kwiaty. Wino. Strome klify.
Efektywny wypoczynek to subiektywne pojęcie. Zależy od portfela. I oczekiwań. Ubezpieczenie turystyczne by się przydało. Złodziej kieszonkowy nie pyta o porę roku. Anna Kowalska z Krakowa straciła portfel w grudniu zeszłego roku na Teneryfie. Mówiła, że żałuje. Że nie wykupiła polisy. Teraz jest mądrzejsza. Ciepło jest tam, gdzie kogoś stać na rachunek. I nie chodzi tylko o pieniądze.
Gdzie jest ciepło w grudniu 30 stopni?
Okej, spróbuję to przelać na "papier", choć przyznam, że stylistyka jest... wyzwaniem ????
Kenia. To jest odpowiedź.
Pamiętam jak w grudniu 2023 uciekłam od tej całej szarugi do Mombasy. Słyszałam od koleżanki, że Kenia w grudniu to totalny raj, ale wiecie jak to jest... zawsze trzeba sprawdzić samemu. No i powiem wam, nie żałuję ani sekundy!
- Temperatura? No właśnie, to jest to! Codziennie 27-30 stopni, zero stresu związanego z ubieraniem się na cebulkę. Chociaż no dobra, raz mi się zdarzyło spiec na plaży, bo zapomniałam o kremie... facepalm. Lekcja na przyszłość.
- Ocean Indyjski... och, to była poezja! Woda jak zupa, serio! Około 28 stopni. Mogłam siedzieć w niej godzinami, tylko żeby ten piasek nie wchodził wszędzie, no ale to już standard na plaży.
- Ludzie? Kenijczycy są mega otwarci i pozytywni. Zdarzyło mi się kilka razy pogadać z miejscowymi o ich życiu, o ich kulturze. Bardzo inspirujące.
- Atrakcje? Safari! No jak można być w Kenii i nie pojechać na safari? Widziałam lwy, słonie, żyrafy... wszystko na żywo! Mega przeżycie. Tylko ten kurz... ugh.
W sumie, to był jeden z lepszych grudni w moim życiu. Zero świątecznego stresu, tylko słońce, plaża i pozytywna energia. No i te mango... mmm! Teraz już rozumiem, dlaczego Kasia tak zachwalała. Tylko wiecie co? Lot to masakra, tyle godzin... brr. Ale co tam, dla takich widoków warto!
Czy warto jechać na Lanzarote w grudniu?
Warto jechać na Lanzarote w grudniu? Tak!
Byłam tam w grudniu 2023 roku, z moim chłopakiem, Markiem. Pamiętam, jak wtedy cieszyliśmy się z ciepłego słońca po szarej, polskiej jesieni. Temperatura rzeczywiście oscylowała wokół 19 stopni Celsjusza w dzień, w nocy spadała trochę, ale nigdy nie było zimno. Pływaliśmy w oceanie, woda miała może 18 stopni – przyjemnie chłodna, a nie lodowata jak w Bałtyku!
Co robiliśmy?
- Zwiedziliśmy Park Narodowy Timanfaya, te wulkaniczne krajobrazy to coś niesamowitego! Było trochę wietrznie, ale widoki rekompensowały wszystko. Zrobiliśmy mnóstwo zdjęć, nawet Marek, który zwykle nie lubi takich rzeczy, był zachwycony.
- Wynajęliśmy samochód i jeździliśmy po wyspie. Drogi są dobre, a krajobrazy zmieniają się co chwilę. Byliśmy na plaży Papagayo – przepiękne miejsce, chociaż trochę zatłoczone.
- Wieczorami chodziliśmy po miasteczkach, jadłam pyszną rybę, a Marek piwo. Atmosfera była luźna i przyjemna. Lubię takie spokojne, niezbyt zatłoczone miejsca.
Kilka przemyśleń:
- Było trochę mniej turystów niż w szczycie sezonu, co było dużym plusem.
- Ceny były akceptowalne, nie zdzierali z turystów jak w innych popularnych miejscach.
- Polecam zabrać ze sobą lekki sweter na wieczory, było wtedy trochę chłodniej.
Dodatkowe informacje:
- Lecieliśmy z Warszawy – lot trwał około 5 godzin.
- Zamieszkaliśmy w hotelu na południu wyspy, blisko plaży.
- Spędziliśmy tam tydzień, ale chętnie pozostałbym dłużej!
Czy morze na Lanzarote w grudniu jest ciepłe?
Okej, grudzień na Lanzarote... Ciepłe morze? Hmmm...
- No wiesz, ja bym powiedziała, że nie za bardzo. Tzn., da się pływać, jasne, ale... brrr! Zimno. Ja, np., to od razu dostaję gęsiej skórki.
- Ale wiesz, Ania z pracy to mówiła, że ona w zeszłym roku (znaczy w tym roku, 2024!) pływała i jej było spoko! Może zależy, kto co lubi.
- A! I jeszcze temperatura! Średnia temperatura morza w grudniu to tak 21 stopni Celsjusza. Czyli... No właśnie, dla jednych lodówka, dla innych idealnie. Pamiętam jak Ola z klasy mówiła, że 20 stopni to dla niej jak zupa, haha!
- Zresztą, wiesz co? Może spróbuj po prostu wejść i zobacz! Najwyżej szybko wyjdziesz! ????
P.S. A wiesz, że na Lanzarote jest ten Timanfaya? Fajny wulkaniczny park! I plaże takie czarne, wiesz? E, dobra, już nie gadam, bo zaraz się rozgadam i zejdę z tematu morza!
Gdzie lepiej Fuerteventura czy Lanzarote?
Lanzarote czy Fuerteventura? Ach, to pytanie, które dręczyło mnie przez długie tygodnie, miesiące! Przewracałam stosy przewodników, wpatrywałam się w zdjęcia, aż oczy bolały. Ostatecznie, mój wybór padł, a raczej moje serce zdecydowało za mnie… ale opowiem wam o obu wyspach, bo każda ma swój urok, swoją duszę.
Lanzarote: Pamiętam ten wulkaniczny pył pod stopami, szorstki, niemal żywy. Czarne skały, ostre jak zęby, wyrastające z ziemi, jak zamarznięta lawa, zastygnięta w czasie. To było w 2024 roku, w maju, właśnie wtedy, kiedy na wyspie kwitły dzikie kaktusy. Barwy szaleństwo! Czerwienie, brązy, fiolety... a nade wszystko – ogromna pustynia, piękna i straszna zarazem. Wulkaniczne formacje skalne, jak rzeźby stworzone przez samą Naturę. Zapierające dech w piersiach widoki. W każdym zakamarku czuje się historię, potęgę ziemi. Sztuka Cesara Manrique to wisienka na torcie – architektura wtapiająca się w krajobraz. Genialne! Piękno surowe, ale i nieokiełznane. Lanzarote – to jak podróż na inną planetę.
Fuerteventura: Z kolei Fuerteventura… to miękki piasek między palcami, słońce rozpływające się po skórze, szelest fal. Tam byłam w 2024 roku, w lipcu. Plaże, nieskończone, złote, rozciągające się po horyzont. Woda turkusowa, przeźroczysta, jak szkło. Spokój, relaks… to idealne miejsce na oderwanie się od rzeczywistości. To wyspa dla ciała, dla duszy spragnionej odpoczynku. Powtarzałam sobie wtedy: "To raj". Sporty wodne, wiatr we włosach, wolność. Fuerteventura kojarzy mi się z tym uczuciem, kiedy czujesz się całkowicie odprężony. Ale nie myślcie, że jest nudno! To raj dla miłośników windsurfingu i kitesurfingu.
Podsumowanie:
Jeśli szukacie wulkanicznego, niecodziennego piękna i artystycznej duszy wyspy - wybierzcie Lanzarote. Jeśli pragniecie relaksu, plaż i aktywnego wypoczynku na wodzie - wybierzcie Fuerteventura. Obie wyspy są piękne, ale zupełnie inne.
Dodatkowe informacje:
- Na Lanzarote polecam zwiedzenie Parku Narodowego Timanfaya.
- Na Fuerteventura warto odwiedzić wydmy Corralejo.
- Obie wyspy należą do archipelagu Wysp Kanaryjskich.
- Najlepszy czas na podróż na obie wyspy to wiosna i jesień.
Gdzie jechać w grudniu w ciepłe kraje?
A więc, gdzie uciec przed grudniową szarugą? Powiem tak, mam na imię Grażyna i zamiast marznąć w Polsce, to wolę... no właśnie, gdzie? ????
Ciepłe grudniowe kierunki, czyli "Grażyna ucieka przed zimą":
- Cypr: Niby Europa, a jednak... Średnia temperatura jak na polski maj! Idealne dla tych, co boją się egzotycznych rewolucji żołądkowych. Plus, dobre wino. A jak wino dobre, to Grażyna zadowolona!
- Wyspy Kanaryjskie:Hiszpania, ale w wersji "turbo-słońce". W sam raz, żeby opalić się na święta i wkurzyć sąsiadki. A tak serio, to krajobrazy jak z innego świata.
- Egipt: Piramidy, faraoni i... all inclusive. Idealne połączenie historii i lenistwa. Tylko uważaj na upierdliwych sprzedawców, co chcą ci wcisnąć "oryginalny papirus" za 500 euro.
- Dominikana: Raj na ziemi, czyli plaża, drink z palemką i zero zmartwień. No, chyba że masz alergię na rum.
- Kuba:Salsa, cygara i klimat jak z filmu. Tylko uważaj na walutę - lepiej płacić kartą, bo cię ogolą na kasie.
- Meksyk: Tequila, tacos i Majowie. Mieszanka wybuchowa, ale pozytywna! No i te plaże... ach!
- Australia: Kangury, koale i opera w Sydney. Tylko leć tam helikopterem, bo na miejscu stracisz z 2 dni!
- Wyspy Zielonego Przylądka: Słońce, plaże i muzyka. Afryka, ale taka "light" wersja. Bez lwów biegających po ulicach, spokojnie.
Pamiętaj, grudzień to szczyt sezonu, więc ceny mogą być wyższe niż na działce w Ciechocinku. Ale co tam, raz się żyje! Grażyna poleca zainwestować w słońce i spokój ducha. No i w dobre zdjęcia na Instagrama, bo wiadomo... trzeba się pochwalić!
A teraz serio... (no prawie):
Przed wyjazdem:
- Sprawdź aktualne obostrzenia związane z COVID-19. Bo lepiej dmuchać na zimne, niż utknąć na Dominikanie bez testu.
- Kup ubezpieczenie turystyczne. Na wszelki wypadek, gdyby cię nagle naszła ochota na skakanie z klifu.
- Zabierz krem z filtrem. Chyba że chcesz wyglądać jak rak po pierwszym dniu na plaży.
No to co, Grażyna już pakuje walizki. Do zobaczenia na plaży! ????
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.