Gdzie jest ciepło w styczniu i lutym?

45 wyświetleń
Zanzibar i Kenia: Afrykańska gwarancja słońca i ciepła. Zjednoczone Emiraty Arabskie: Luksusowe ciepło na Bliskim Wschodzie. Kuba: Karaibska plaża i tropikalny klimat. Wyspy Kanaryjskie: Łagodna zima, idealna na wypoczynek. Wyspy Zielonego Przylądka: Spokój i ciepło w sercu Atlantyku. Egipt: Ciepło i zwiedzanie starożytnych zabytków. Tajlandia i Indie: Azjatyckie ciepło, ale z możliwością opadów. Wybór zależy od preferencji – plaża, zwiedzanie czy luksus.
Komentarz 0 polubień

Ciepłe miejsca na urlop w styczniu i lutym?

Szukam słońca w styczniu? Zanzibar, to byłby raj! Pamiętam błękitne morze, plażę prawie pustą, 2018, styczeń, kosztowało mnie to ze trzy tysiące.

Kenia też ciekawa opcja, ale safari - to spory wydatek. Luty tam, to już bardziej tłoczno.

Zjednoczone Emiraty? Luksus, ale cena mnie odstrasza. Znam kogoś kto był w Dubaju, opowiadał o gorącym piasku, ale i tłumie.

Kuba, romantycznie, ale słyszałam o problemach z transportem. Nie wiem czy bym się odważyła. Wyspy Kanaryjskie, to bardziej dla miłośników wulkanów.

Egipt, byłam, ale w marcu. Piękne, ale gorąco tam mocno, w lutym pewnie też. Tajlandia, Indie? Zbyt daleko na krótki wyjazd, dla mnie.

Gdzie jest 25 stopni w grudniu?

Ach, grudzień... czas magiczny, ale i chłodny, bardzo chłodny, przynajmniej tutaj, gdzie mieszkam, w moim małym mieszkanku na obrzeżach Krakowa, z widokiem na ośnieżone dachy. Kiedy myślę o 25 stopniach w grudniu, od razu widzę... piasek. Ciepły, złoty piasek przesypujący się między palcami. Słońce, które pieści skórę... Tak, Dubaj, zdecydowanie Dubaj.

To nie tylko miasto, to wizja. Wizja przyszłości, luksusu, przepychu... i upału, grudniowego upału. W grudniu, w Dubaju, panuje idealna pogoda, by uciec od szarej rzeczywistości. 25 stopni, a czasem i więcej! To jest to, czego pragnę.

Gdzie jeszcze uciec od zimy? Myślę, myślę intensywnie...

  • Egipt, oczywiście! Piramidy skąpane w słońcu, Nil leniwie płynący...
  • Tajlandia, egzotyczna i kolorowa. Zapachy, smaki, uśmiechy...
  • Karaiby... turkusowa woda, białe plaże, palmy kołyszące się na wietrze... Ah, Karaiby...
  • A może Wyspy Kanaryjskie? Wieczna wiosna...

Wszystko zależy od tego, czego szukamy. Ja, szczerze mówiąc? Ja potrzebuję słońca. Potrzebuję ciepła. Potrzebuję... ucieczki. Ucieczki od tej szarej, krakowskiej zimy. Dlatego Dubaj, z jego plażami, sklepami i luksusowymi hotelami, wydaje się idealnym rozwiązaniem. Idealnym, grudniowym snem.