Czym najbardziej opłaca się płacić w Turcji?
Kurczę, wiecie co? W Turcji to serio najlepiej płacić w lirach. Poważnie. Sama się przekonałam, zresztą kto by nie? Pamiętam, jak raz w Stambule chciałam zapłacić euro za jakąś taką śliczną, ręcznie robioną lampę... no i co? Facet mi powiedział cenę w euro, niby ok, ale jak potem przeliczyłam to na liry, to wyszło, że przepłaciłam z jakieś, nie wiem, 20%? Może nawet więcej! Aż mi się słabo zrobiło. Przecież to bez sensu, no nie?
Po co przepłacać, skoro można wymienić kasę na liry i oszczędzić? W kantorach, a nawet w bankomatach – wszędzie to da się zrobić. Czasem mam wrażenie, że te kursy w sklepach, jak płacisz w euro czy dolarach, są specjalnie jakieś takie… naciągane. No bo jak inaczej wytłumaczyć, że nagle za tę samą rzecz płacisz o wiele więcej? Czy to jakaś zmowa? Nie wiem, ale wolę dmuchać na zimne. Lirami po prostu wychodzi taniej – na jedzeniu, na pamiątkach, na wszystkim. No i tak po ludzku, lepiej chyba wspierać lokalną ekonomię, nie? Płacąc w ich walucie.
Słyszałam kiedyś, że ktoś zrobił taki eksperyment – kupował te same rzeczy raz w euro, raz w lirach, i różnica była kolosalna! Nie pamiętam dokładnie liczb, ale chodziło o jakieś spore procenty. Więc uwierzcie mi na słowo – liry to podstawa. Ja się nauczyłam na własnych błędach, ale wy nie musicie! ????
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.