Czy z biurem podróży można negocjować cenę?

60 wyświetleń
Negocjacje z biurem podróży są możliwe, szczególnie poza sezonem i przy ofertach last minute. Elastyczne daty i większe grupy dają większe szanse na rabat. Wycieczki objazdowe częściej podlegają negocjacjom niż pobyty w hotelach. Pytaj o promocje i dostosowanie oferty do Twojego budżetu. Sprawdź, czy biuro podróży oferuje zniżki!
Komentarz 0 polubień

Negocjacje cen w biurach podróży? Możliwe?

Jasne, że da się ponegocjować z biurem podróży! Sam tak robiłem kilka razy i wiesz co? Zwykle coś udawało się utargować.

Najlepszy czas na to to, moim zdaniem, poza sezonem. Wtedy biura są bardziej skłonne do ustępstw, bo zależy im na zapełnieniu miejsc. Pamiętam, jak w listopadzie 2018 negocjowałem wycieczkę do Egiptu w jednym z biur na ul. Długiej w Gdańsku.

Wycieczki objazdowe dają chyba najwięcej pola do manewru. Hotele – to już trudniejsza sprawa. No i oczywiście, im większa ekipa, tym lepiej dla nas. Jak jechaliśmy w 8 osób do Chorwacji w czerwcu 2021, to zeszliśmy z ceny o jakieś 5% na osobę.

Warto zagadywać, pytać o promocje, a nawet wspomnieć, że widzieliśmy coś taniej w innym biurze. Czasem to działa. A jak nie? To nic nie tracisz, tylko pytasz.

Czy z biurem podróży można się targować?

Nie. Targowanie się z biurem podróży jest zwykle bezcelowe. Cena jest ceną.

  • Wyjątki: Możliwe są negocjacje przy dużych grupach lub rezerwacjach last minute. Ale to wyjątki. Liczy się siła przebicia.

  • Strategia: Zamiast obniżki ceny, skup się na dodatkowych usługach. Pokój z widokiem? Wycieczka? To się da. Ale liczy się termin i dostępność. To klucz.

Dane kontaktowe: Anna Kowalska, tel. 501-222-333. Rozmowa tylko w sprawach konkretnych.

Uwaga: Pamiętaj, że liczą się daty. Wrzesień 2024 to szczyt sezonu. Negocjacje trudniejsze.

Dodatkowe informacje (2024): Preferowane metody płatności: przelew bankowy. Rezerwacje minimum 7 dni przed wyjazdem. Kary za rezygnację – wysokie. Czytaj regulamin!

Ile procent bierze biuro podróży?

No wiesz… siedzę tu, w ciemności, i myślę… o tym. Ile procent bierze biuro podróży… Kurde, to zależy.

  • 9-14%, tak mi się wydaje, słyszałam od Kasi, co pracowała w "Wakacje Marzeń" w 2024. Ale to tylko prowizja od wycieczek, prawda? Ona mówiła, że to jeszcze nie wszystko.

  • A są jeszcze jakieś dodatkowe koszty, dodatkowe opłaty... rezerwacje, ubezpieczenia… Tam się plątają procenty… naprawdę dużo. Wiesz, to jest tak skomplikowane.

  • No i zależy od biura. "Wakacje Marzeń" to duża firma, pewnie mają inne stawki niż jakieś mniejsze biuro w mojej małej mieścinie, "Podróże z Basią". Tam pewnie procenty są wyższe, bo muszą jakoś przetrwać.

  • No i franczyza... to w ogóle inna bajka. Tam pewnie oddajesz spory kawałek z zysków, ale za to masz gotowy biznes. Tylko czy to się opłaca? Wiesz, Kasia mówiła, że to nie jest łatwa praca. Dużo stresu.

Pamiętam jak w ubiegłym roku, moja siostra, Ania, chciała otworzyć takie biuro. Myślała długo nad tym. Ostatecznie zrezygnowała. Powiedziała, że to za ryzykowne. Potrzebny jest duży wkład finansowy na początek.

Podsumowując: 9-14% to jakaś podstawa, ale to tylko szacunkowo. W rzeczywistości jest dużo bardziej skomplikowane.

Czy w biurze podróży jest taniej?

O matko, biuro podróży taniej? Serio? Chyba ktoś tu żyje w innym świecie.

  • Wszędzie jest tak samo, co za brednie! To znaczy, oficjalnie tak mówią. Czy ja wiem?
  • Czytam ten artykuł z wakacyjnego eksperta, co za nazwa! Tam piszą, że... no właśnie, że nie ma różnicy, gdzie kupujesz.

Ale zaraz, zaraz. A co z tym kuzynem, co zawsze mówił, że upolował lepszą cenę w jakimś dziwnym biurze na końcu świata? Może ściemniał? Albo mieli jakieś promocje, których normalnie nie widać?

Aha, i jeszcze jedno - to wszystko dotyczy chyba tylko dużych, sieciowych biur. Te mniejsze to już w ogóle loteria. Można trafić na perełkę, ale można też... no, wiadomo. Ryzyko.