Czy warto wykupić Fast Track?

0 wyświetlenia

Warto rozważyć Fast Track na Lotnisku Chopina, jeśli cenisz czas i chcesz uniknąć długich kolejek do kontroli bezpieczeństwa i odprawy. To oszczędność czasu przed podróżą.

Sugestie 0 polubienia

Słuchajcie, zastanawialiście się kiedyś nad tym Fast Trackiem na Okęciu? Bo ja tak. W sumie, kto lubi stać w kolejkach, no kto? Zwłaszcza po długiej podróży, albo kiedy wiesz, że za chwilę samolot odleci, a ty utkniesz gdzieś między wózkami z walizkami, a rozwrzeszczanymi dziećmi. Brrr… Sama myśl mnie przyprawia o dreszcze.

Pamiętam, jak raz leciałam do Barcelony – wymarzony urlop! – a na lotnisku… koszmar. Kolejka do kontroli bezpieczeństwa ciągnęła się w nieskończoność. Serio, myślałam, że się zestarzeję, zanim dotrę do bramki. A co gorsza, stresowałam się, że nie zdążę na samolot. Kto by chciał zaczynać wakacje od takiego nerwa?! Wtedy właśnie po raz pierwszy pomyślałam o Fast Tracku. Czy warto? No właśnie… Przecież to dodatkowy koszt. Ale z drugiej strony… ile jest wart spokój ducha? I ten bezcenny czas, który można spędzić, no nie wiem, na przykład sącząc kawę w lotniskowej kawiarni, zamiast wdychać czyjś perfumowany pot w kolejce? Bezcenne, mówię wam!

Gdzieś czytałam, że średnio w sezonie można stać w kolejce nawet godzinę, a z Fast Trackiem to tylko kilka minut. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale z własnego doświadczenia wiem, że różnica jest kolosalna. Ostatnio wracałam z Rzymu, totalnie padnięta, a tu znowu kolejka. Na szczęście tym razem miałam Fast Track. Prawie jak VIP! Przeszłam kontrolę w mgnieniu oka. Uwierzcie mi, to uczucie ulgi jest niesamowite. Jakby ktoś zdjął ci z barków ciężki plecak.

Więc tak, jeśli mnie pytacie, czy warto wydać te parę złotych na Fast Track, to odpowiem: tak, zdecydowanie tak! Zwłaszcza jeśli latacie często, albo po prostu cenicie sobie komfort i spokój. Naprawdę, czasem warto zapłacić za wygodę. Nie żałuję ani złotówki. A wy? Co o tym myślicie?