Czy Walencja jest bezpieczna?
Walencja... bezpieczna? Hmm, wiecie, myślę, że tak. Naprawdę. Spędziłam tam tydzień, sama zresztą, i czułam się... no, po prostu normalnie. Bezpiecznie. Chodziłam sobie wieczorami, czasem dość późno, wracając z kolacji, takiej pysznej paelli nad brzegiem morza… I nic. Zero strachu. A słyszałam przecież te wszystkie historie, wiecie, jak to w dużych miastach. Kieszonkowcy, kradzieże... Jasne, trzeba uważać. Zawsze. Gdzie by człowiek nie był, prawda? Pamiętam, jak w Barcelonie, kilka lat temu, prawie mi portfel zwinęli... ufff... ale w Walencji jakoś tak spokojniej. Może dlatego, że nie ma takiego szaleństwa jak w Barcelonie? Nie wiem. W każdym razie, w tych zatłoczonych miejscach, przy Katedrze, na Mercado Central, no to wiadomo – ręka na torbie. Ale poza tym? Luz. Naprawdę. Ludzie mili, uśmiechnięci. Zero agresji. Nawet jak się zgubiłam (a wiecie, ja to mam talent do gubienia się!), to jakaś starsza pani, taka babcia, zaprowadziła mnie pod sam hotel! Bezinteresownie! Czy to nie cudowne? Więc tak, jeśli się zastanawiacie, czy Walencja jest bezpieczna – z mojego, skromnego, doświadczenia - jest! Po prostu bądźcie czujni, tak jak wszędzie, i cieszcie się tym pięknym, słonecznym miastem! Naprawdę warto! A ta paella… ech… mówię wam!
- Czym można zarazić się od spermy?
- Jak odzyskać login PKO?
- Czy ząb może nie wyrosnąć?
- Ile trwa sprowadzenie zęba do luku?
- Jaka jest stawka amortyzacyjna?
- Jaka jest stawka amortyzacyjna tokarki?
- W którym miejscu odczuwamy ból trzustki?
- Jak sprawdzić czy to boli trzustka?
- Ile trzeba zarabiać, żeby dostać kredyt 500 tys. małżeństwo?
- Czy do farszu dodaje się jajko?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.