Czy w Mandori trzeba zmieniać buty?
Okej, zobaczmy, jak to ugryźć. "Czy w Mandori trzeba zmieniać buty?". Pytanie, które mnie nurtowało przed wyjazdem! Serio, niby głupota, ale człowiek się zastanawia, no nie?
No dobra, więc oficjalnie? Nie, w Mandori butów zmieniać nie trzeba. Żadnych specjalnych wymagań co do obuwia, jakby to ująć... fachowo.
Ale, ale, ale! To nie znaczy, że możesz sobie w klapkach na obcasie paradować po górach! No bez jaj. Pamiętam, jak raz… Ojej, to była przygoda. Pojechałam kiedyś na wycieczkę w Bieszczady, myślałam, że dam radę w trampkach. Skończyło się na tym, że miałam mokre stopy i obtarcia, że hej! I co z tego, że teoretycznie "wymogów" nie było? Potem przez tydzień kurowałam stopy.
Więc… w Mandori może i nie ma przymusu, ale to nie zwalnia z myślenia. Zastanów się, co będziesz robić, jaką drogę pokonywać. Będziesz chodzić po mieście? Ok, spoko. Wybierasz się gdzieś dalej? No to buty trekkingowe się przydadzą, choćby po to, żebyś nie skończył jak ja w tych nieszczęsnych Bieszczadach.
I wiesz co? Dla mnie to zawsze tak jest. Oficjalnie coś niby jest "niepotrzebne", a potem okazuje się, że zdrowy rozsądek i tak wygrywa. Czyli - myśl, człowieku, myśl! I wygodne buty weź! ????
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.