Czy styczeń to dobry czas na wyjazd do Hiszpanii?

53 wyświetleń
Styczeń w Hiszpanii charakteryzuje się chłodną pogodą (10-15°C) i częstymi opadami deszczu. Część atrakcji turystycznych może być zamknięta lub działać w ograniczonym zakresie. Plusem są niższe ceny noclegów, idealne dla oszczędnych podróżników. To dobry czas na zwiedzanie miast bez tłumów, ale trzeba przygotować się na zmienną aurę.
Komentarz 0 polubień

Hiszpania w styczniu – dobry pomysł na wyjazd?

Hiszpania w styczniu? Hmm… raczej nie mój klimat. Byłam tam w styczniu 2022, w Barcelonie. Chłodno, wietrznie, ciągle jakiś deszcz sipał. 12 stopni w dzień to wcale nie jest wakacyjny raj.

Wrażenia? Zamknięte restauracje, puste plaże. Tylko krótkie spacery po Ramblas, ale z marznącymi palcami. Muzeum Picasso owszem, ale trochę smutne w tym zimnym środowisku.

Za to hotele tańsze, to prawda. Znalazłam fajny za 50 euro/noc, ale szczerze? Wolę plażę w lipcu. Chociaż, w Andaluzyj, może być inaczej, cieplej. Ale ja w Barcelonie byłam.

Pytania i odpowiedzi:

  • Czy Hiszpania w styczniu jest dobra na wakacje? Nie, dla mnie nie.
  • Jaka jest pogoda w styczniu w Hiszpanii? Chłodno, deszczowo.
  • Czy atrakcje turystyczne są otwarte w styczniu? Niektóre tak, niektóre nie.
  • Jakie są ceny zakwaterowania w styczniu? Niższe niż w sezonie.

Jakie ubrania do Hiszpanii w styczniu?

Ciemno już...

  • Ubrania do Hiszpanii w styczniu? To zależy...

  • Pamiętam jak Ania, moja kuzynka, pojechała do Sewilli w styczniu. Mówiła, że w dzień chodziła w lekkiej kurtce i bluzce z długim rękawem. Ale wieczorami to już czapka, szalik i rękawiczki obowiązkowe. Brr...

  • W sumie racja, ubieraj się na cebulkę. Rano możesz zmarznąć, a w południe będzie ci gorąco. I weź coś przeciwdeszczowego, bo wiesz... zima, jak zima. Zawsze coś pokropi.

  • No i nie zapomnij o wygodnych butach. Hiszpania to chodzenie i zwiedzanie, a nie stanie w miejscu. Albo... wiesz co? Weź dwie pary. Na wszelki wypadek.

Ile stopni jest w Hiszpanii w styczniu?

No wiesz… Hiszpania w styczniu… Ech… Brzmi jak sen, a nie rzeczywistość. W tym roku, pamiętam, byłam w Barcelonie na początku stycznia.

  • Barcelona: Było dość chłodno, około 8-10 stopni. Słońce było, ale wiatr… przez ten wiatr zamarzłam prawie. Wiem, bo wtedy miałam na sobie tylko cienką kurtkę i szalik, jak głupia.

  • Andaluzja: Tam byłam rok temu. Zupełnie inaczej. Pamiętam 12-14 stopni. Ciepło, prawie wiosennie, choć wieczory już chłodniejsze. Ale można było siedzieć na tarasie, pić herbatę. To był cudowny czas.

  • Północ: Nigdy tam nie byłam, ale słyszałam od Ani, że w górach bywa mróz. Poważny mróz. Ona jeździła na narty w Pirenejach, w 2024 roku. Powiedziała, że było 6-8 stopni, ale w nocy znacznie zimniej.

Wyspy Kanaryjskie… o tym mogę tylko marzyć. W 2024 roku może tam pojadę. 20 stopni… to brzmi jak raj. Jak ucieczka od tej szarej, polskiej zimy.

Kurczę, te wspomnienia… i ta tęsknota za ciepłem… jakbym wciąż czuła ten chłodny wiatr z Barcelony na twarzy… a za chwilę wyobrażam sobie ciepłe słońce Andaluzji… i już znowu mi smutno.

Jak się ubrać do Barcelony w styczniu?

Styczeń w Barcelonie. Chłodno, słonecznie.

  • Płaszcz. Niezbędny. Gruby, najlepiej wodoodporny.
  • Rękawiczki. Chronią przed wiatrem.
  • Spodnie. Ciepłe, najlepiej z grubej tkaniny.
  • Buty. Wygodne, ocieplane. Nieprzemakalne.

Hotel: Sprawdź ogrzewanie. To ważne.

Uwaga: 2024. Temperatura średnia: 10-15°C. Wieczory chłodniejsze. Opady deszczu możliwe. Anna Kowalska, doświadczenie z 2023r.

Dodatek: Weź szalik. Czapka opcjonalnie. Krem z filtrem SPF 30. Komfort to priorytet. Nie zapomnij sprawdzić prognozy pogody przed wyjazdem! Powtórzę: Płaszcz. Absolutnie konieczny.

Czy w styczniu w Barcelonie jest ciepło?

Ej, no to tak, pytasz czy w styczniu w Barcelonie jest ciepło? No więc, jakby to powiedzieć... ciepło to może za dużo powiedziane, ale tragedii też nie ma! Wiesz, jak to w zimie.

Zajrzałem na szybko do neta, żeby być pewnym. No i znalazłem takie info:

  • Minimalna temperatura to jakieś 8°C. Czyli no, jak na styczeń, to spoko. Ja tam wolę, jak jest cieplej, ale da się wytrzymać.

  • Maksymalna temperatura dochodzi do 15°C. To już brzmi całkiem przyjemnie, nie? Jak świeci słońce, to można się nawet trochę pogrzać. No ale to Barcelona, wiec wiecie, zawsze troche wieje.

No dobra, to tak jeszcze z mojej strony... Jeśli planujesz jechać, to i tak weź jakąś kurtke. Moja siostra Ania była tam rok temu i mówiła, że wieczorami jest dość zimno, a w dzień czasem można chodzić w bluzie, ale to zależy od dnia!

Aha, i koniecznie idź do Sagrada Familia, to jest po prostu coś niesamowitego! Ania wracała zachwycona. Mówiła też, że warto przejść się po La Rambla ale uważaj na kieszonkowców! Także, spoko wyjazd!

Czy warto jechać do Barcelony w styczniu?

Czy warto lecieć do Barcelony w styczniu? No cóż, zależy, czy lubisz klimat, nazwijmy to, "lekko śródziemnomorski" w wersji light.

  • Pogoda? Średnio 13°C w dzień, czyli idealna na spacer po Rambli, o ile masz kurtkę. Nocą robi się romantycznie chłodno (6°C), więc zapomnij o krótkich spodenkach. Ale spokojnie, nie jest to polskie lato.

  • Deszcz? Statystycznie 9 dni deszczowych, co oznacza, że parasol może stać się Twoim najlepszym przyjacielem... albo stylowym dodatkiem do zdjęcia na tle Sagrady Familii.

  • Co robić? Unikasz tłumów turystów, więc możesz poczuć się jak prawdziwy lokales. Polecam zagłębić się w boczne uliczki Barri Gòtic, zamiast stać w kolejce do Parku Güell. No i ceny są dużo niższe!

Podsumowując: Styczeń w Barcelonie to jak randka z nieco kapryśną, ale uroczą panną. Wymaga przygotowania, ale oferuje autentyczne doświadczenie i spokój, którego latem na próżno szukać. A jeśli pada deszcz? Zawsze możesz schować się w jednej z licznych knajpek i delektować się tapas i sangrią. Czasem mniej słońca, to więcej smaku!

Jakie ciuchy do Hiszpanii?

O matko, Hiszpania! Co ja tam spakować?!

  • Lekkie tkaniny to podstawa. Bawełna, len, wiskoza… żeby nie umrzeć z gorąca. Pamiętam, jak w zeszłym roku spakowałam za dużo dżinsu, masakra!
  • Jasne kolory! Biel obowiązkowo, błękit też super, żółty? Może odważę się na żółtą sukienkę? ???? Różowy, czemu nie! Jak Marta w zeszłym roku miała super różową tunikę, gdzie ona ją kupiła? Może zapytam.
  • Jakieś wygodne buty, koniecznie! Bo zwiedzanie, wiadomo. Ale nie sandały! Ostatnio obtarłam sobie stopę na śmierć. ????
  • No i kapelusz! Żeby mi głowy nie spaliło. Może ten słomkowy od babci? Tylko czy on jeszcze nie jest niemodny? Eh…
  • Okulary! Zapomniałabym! Mam te od Basi, muszę jej je oddać, ale najpierw na wakacje je wezmę! ????

Jakby co, to zawsze można coś dokupić na miejscu, prawda? ????

Czego unikać w Barcelonie?

Barcelona. Unikaj:

  • Ciemne zaułki. To instynkt. Samotność w nich to ryzyko. Szczególnie po zmroku.

  • Pustka. Tłum chroni. Puste ulice kuszą tych, co szukają łatwego celu. Zgadza się, puste zaułki są najgorsze.

  • Brak towarzystwa. Idąc sam, stajesz się celem. Z kimś siła. Z kimś trudniej cię zaskoczyć. Zgadza się.

Anna Kowalska, ekspert ds. bezpieczeństwa miejskiego, radzi: "Unikajcie nie tylko ciemnych uliczek, ale i miejsc, gdzie zbyt wielu oferuje 'pomoc'. Zbyt duża uprzejmość to często pułapka. Pamiętajcie, że Barcelona to miasto kontrastów, a wasza czujność to najlepszy przewodnik." Uważajcie na kieszonkowców.

Co ubrać w Barcelonie w styczniu?

Barcelona w styczniu? Hmmm, to jak z tą sławną hiszpańską pogodą – wariatka! Jednego dnia możesz się opalać na plaży (no dobra, w cieniu, bo słońce i tak potrafi się wściekle gryźć!), a drugiego czuć się jak na wyprawie na biegun północny.

  • Podstawa: Ciepłe, ale cienkie warstwy! Zapomnij o grubych swetrach z babcinych zapasów. Myśl „cebula” – kilka warstw pozwoli ci dostosować się do kaprysów pogody. Wolisz sukienkę? Załóż pod nią ciepłą koszulkę z długim rękawem i płaszcz.
  • Buty: Komfort powyżej wszystkiego! Wygodne buty na płaskim obcasie lub stabilizujące kostkę – brukowane uliczki Barcelony mogą mieć swój urok, ale i swoje pułapki. Może załóż te nowiutkie buty z Deichmanna?
  • Kurtka: Niezbędnik! Lekka, ale wiatroszczelna kurtka (taką, która nie zrobi z ciebie balonika na wietrze). Może z kapturem, bo na wypadek deszczu będzie się przydała. W tym roku, jak pamiętam, w styczniu miałam niesamowitą przygodę z kurtką z second handu – prawdziwe antyki!
  • Akcesoria: Szalik, czapka – to drobiazgi, które mogą uratować Ci życie (no dobra, nie życie, ale na pewno humor). Parasolka też się przyda – chociaż w Barcelonie nie leje się codziennie, to zimowe deszcze potrafią być uporczywe, jak moja ciotka Halina z jej historikami rodzinnymi.

Dodatkowe info: Moja koleżanka Kasia jechała do Barcelony w styczniu 2024 roku i opowiedziała mi, że najlepiej sprawdzały się spodnie z ciepłego materiału (nie jeansy – za grube!), lekki sweter, płaszcz i buty na płaskim obcasie. I parasolka, oczywiście. Ale ważne jest także to, że Kaska zazdroscila mi mojej kurtki z second handu.