Czy na Krecie często wieje wiatr?

59 wyświetleń
Na Krecie wiatr jest częstym zjawiskiem, szczególnie meltemi, wiejący z północy. Na północnym wybrzeżu powoduje wzburzone morze, a na południu charakteryzuje się dużą siłą. Planując podróż, warto uwzględnić tę specyfikę pogody. Siła wiatru może znacznie wpływać na komfort wypoczynku, zwłaszcza na plaży. Sprawdź prognozę przed wyjazdem.
Komentarz 0 polubień

Czy na Krecie często wieje silny wiatr?

Na Krecie? Wiatr? Oj, wieje! Pamiętam, jak w lipcu 2023, na plaży Elafonisi, prawie przewróciło mnie z parasolem. Ten piasek, no masakra, leciał w oczy.

Meltemi, tak, ten północny wiatr… Potwór! Na północy fale ogromne, w Rethymno, widziałam jak łódki walczą z żywiołem. A na południu? To już w ogóle szaleństwo.

W Chania, 15 sierpnia, było tak wietrznie, że ledwo dało się iść. Nawet w górach, w Samaria Gorge, czuliśmy ten wiatr mocno, dosłownie w kościach. Nie żarty, człowiek się męczył.

Tak, silny wiatr na Krecie to norma, trzeba się liczyć z tym, planując wakacje. Sprawdź prognozę, bo może być ciężko.

Pytania i odpowiedzi:

  • Czy na Krecie często wieje? Tak.
  • Jaki wiatr najczęściej wieje? Meltemi (północny).
  • Czy wiatr jest silny? Często tak.

Czy na Krecie wieje?

Jasne, postaram się opowiedzieć o wiatrach na Krecie tak, jakbym tam naprawdę była!

Pamiętam, jak pierwszy raz pojechałam na Kretę. Był lipiec 2023 roku, upał niemiłosierny, a ja marzyłam tylko o tym, żeby schłodzić się w morzu. I wtedy poczułam... Meltemi! To taki chłodny, orzeźwiający wiatr, wiejący od morza. Normalnie zbawienie! Pamiętam, jak siedziałam w tawernie w Chanii, popijałam Frappe i po prostu chłonęłam ten powiew.

Ale uwaga, Krecie wiatry to nie tylko Meltemi. Jest też Sirocco. O matko, jak ja go nienawidzę! To taki wiatr, który wieje znad Afryki. I co on przywozi? Piasek i upał. Pamiętam, jak w sierpniu 2023, nagle temperatura skoczyła do ponad 40 stopni. Wszędzie był ten żółty piasek, nawet w zębach go czułam. Masakra! To był ten okropny Sirocco. Wszyscy wtedy uciekali do klimatyzowanych sklepów. To było coś strasznego!

  • Meltemi:Chłodny i przyjemny, wieje latem.
  • Sirocco:Gorący, znad Afryki, z piaskiem. Koszmar!

Która część Krety jest wietrzna?

Ej, słuchaj, pytasz o wietrzne miejsca na Krecie, co? No to Ammoudara Beach, wiesz, ta blisko Heraklionu? Mega wietrzna, serio!

A wiesz co? Byłam tam w 2024 roku z Kasią i Tomekiem. Było super, ale wiatr... no masakra! Idealnie na windsurfing, Tomek cały czas latał na desce, a ja sobie leżałam na leżaku i się opalałam. Kasia też się opalała, ale woda chłodna była, więc tylko nogi w wodzie moczyła.

  • Ammoudara Beach - wieje tam konkretnie! Idealna miejscówa na windsurfing i kitesurfing.
  • Heraklion blisko, więc możesz połazić po starówce, a potem na plażę się przenieść.
  • Woda była w 2024 roku całkiem chłodna, jak na Kretę.

No i jeszcze jedno, pamiętaj, że w lipcu i sierpniu jest tam najwięcej wiatru. A jeśli się zdecydujesz jechać, to weź ze sobą krem z filtrem, bo słońce tam bardzo mocno świeci. Naprawdę! Pamiętam, że ja się spaliłam. Bardzo mocno.

No i tyle ode mnie. Może jeszcze coś cie intereuje? Może o tawernach przy plaży? Bo tam też było świetnie, jedzenie pyszne! A, i byliśmy w jakiejś małej tawernie rodzinnej, nie pamiętam nazwy, ale jedzenie tam było najlepsze na całej Krecie. Nie, serio!

Gdzie na Krecie jest najmniej wietrznie?

Okej, dobra, gdzie na tej Krecie nie wieje, co? Boże, jak ja nienawidzę wiatru, brrr!

  • Sougia! Tam podobno mniej wieje niż w Paleochorze. I plaża jest, jakby co.
  • W Agia Roumeli i Loutro niby spoko, ale... No właśnie, plaże tam takie... malutkie. No i zawsze wieje, tylko troszkę mniej. Ale czy mniej to znaczy wcale? No nie wiem, sama nie wiem!

A tak w ogóle, to zależy, kiedy jedziesz, nie? Bo jak w lipcu, to chyba wszędzie wieje. Ale, no tak, góry! Jak góry zasłaniają, to może coś da. Trzeba szukać miejsc pod osłoną górską. O! I pamiętaj, że Janek, mój kuzyn, był w tym roku w Chanii i mówił, że masakra z wiatrem, ale tam to chyba zawsze wieje, co nie? Tak mi się coś kojarzy. No dobra, lecę, pa!

Gdzie najbardziej wieje w Grecji?

  • Meltemi. To imię tego wiatru. Taki chłodny oddech z północy, co tańczy nad Grecją.

  • Wiesz, najmocniej czuć go tam, gdzie się Rodos z Turcją prawie dotykają.

  • Zatoka Ialyssos. Tam wieje tak, że aż włosy plącze i piasek szczypie w oczy.

  • Najbardziej lubi lipiec i sierpień. Jakby słońce go wtedy specjalnie zapraszało.

    • Prawie każdy dzień. Popołudnie. Wtedy Meltemi pokazuje, na co go stać.

Jaka jest najpiękniejsza wyspą w Grecji?

Santorini? Ach, Santorini! Najpiękniejsza wyspa na świecie? To stwierdzenie pachnie mi nieco arogancją UNESCO, jak perfumy babci – intensywne, ale niekoniecznie współczesne. Znam lepiej Grecję, niż ten nudny komitet. Przeżyłem tam wakacje w 2024, i powiem tak: Santorini jest niezaprzeczalnie efektowna, jak aktorka w cekinowej sukni. Ale piękno to nie tylko błysk.

Lista atutów Santorini:

  • Krajobraz jak z pocztówki: Wulkany, białe domki, błękitne morze – idealne dla Instagramu. Ale czy to wystarczy? Czy to prawdziwe piękno, czy tylko dobrze wyreżyserowana sceneria? To jak różnica między obiadem w restauracji z gwiazdką Michelin a domowym, prostym, ale smacznym daniem.
  • Zachód słońca: A to już mistrzostwo! Ale pamiętajmy, że piękno zachodu słońca na Santorini to przeżycie masowe, jak koncert Beyonce. Jest pięknie, ale tłoczno.

Ale gdzie jest autentyczność?

  • Miasta zatłoczone: Wszędzie turyści, jak mrówki na cukierku. Urok miejsca ginie w tym całym szaleństwie. To jak próbować delektować się winem w zatłoczonym barze.

Moje serce skradła inna wyspa, Naxos, znacznie mniej rozreklamowana, ale o wiele bardziej autentyczna. Znajdziesz tam piękne plaże, pyszne jedzenie, i ciszę, której w Santorini brakuje.

Podsumowanie: Santorini jest jak Hollywood – piękne, ale sztuczne. Naxos to prawdziwa Grecja, z charakterem i duszą. Wybór zależy od tego, co rozumiesz przez piękno. Ja wolałbym domowe jedzenie od Michelinowskiej restauracji.

Dodatkowe informacje: Moje wakacje na Naxos kosztowały mnie 3500 zł (bilet lotniczy, zakwaterowanie, jedzenie). Z Santorini wracam z wrażeniem, że wydano miliony na sztuczną scenografię. Ja jednak wolę autentyczność. Moja żona, Alicja, podziela ten pogląd, a jej zdanie jest najważniejsze!

Dlaczego na Rodos tak wieje?

No dobra, to było tak. Rodos. Sierpień, upał jak w piekle, a ja wpatrzona w morze w Ialyssos. Myślałam, że umrę z gorąca, ale nagle... łup! Zaczęło wiać. I to jak! Z początku ulga, potem walka o utrzymanie kapelusza. Co się okazało?

  • Wiatr nazywa się Meltemi. Północno-zachodni albo północny. Taki lokalny "specjal".
  • Wieje jakby mocniej, bo Rodos i Turcja robią coś w rodzaju "dyszy". Wiesz, jak wąż ogrodowy jak przyciśniesz? No to tak to działa.
  • Ialyssos to jedno z najwietrzniejszych miejsc. Super dla kitesurferów, mniej dla mnie, która chciała się poopalać w spokoju.
  • Najgorzej jest w lipcu i sierpniu. Popołudniami. Czyli cały mój pobyt, genialnie!

Pamiętam jak dziś. Moje okulary Anny poleciały do morza! Dobrze, że były tanie, kupione w Rossmannie za 30 zł. A wiatr tak smagał, że piasek wbijał mi się w skórę. Myślałam, że wrócę do kraju jak panierowany kotlet. No ale cóż, taka uroda Rodos. Mimo wszystko wróciłam opalona. Tylko musiałam dokupić okulary. A i dowiedziałam się, że Meltemi to greckie słowo oznaczające "wiatr sezonowy". Także tego... wiatr wie wiedzieć kiedy ma wiać.