Czy jest jeszcze hotel Marriott w Warszawie?

87 wyświetleń
Tak, hotel Marriott w Warszawie nadal istnieje, ale nie jest już zarządzany bezpośrednio przez sieć Marriott. Zmiana w zarządzaniu nie oznacza jednak zamknięcia obiektu.
Komentarz 0 polubień

Czy w Warszawie działa hotel Marriott?

Ej, no pewnie, że w Warszawie działał Marriott. Pamiętam jakby to było wczoraj, rok temu z Kasią piliśmy drinki w barze na 40 piętrze, widoki powalające. Ale co, już go nie prowadzą? O matko.

W sumie, to coś tam słyszałem, że amerykańska sieć się wycofuje. Trochę szkoda, bo to był taki klasyk, wiesz?

Katarzyna Gospodarek, rzeczniczka, to potwierdziła? No to już oficjalka. "Warsaw Marriott Hotel przestał być częścią portfolio obiektów Marriott Bonvoy" - no i po romansie.

Ciekawe, kto teraz przejmie stery? Oby nie popsuli klimatu. To było takie… miejsce z historią.

Czy istnieje hotel Marriott Warszawa?

Owszem, istnieje hotel w Warszawie... który kiedyś nazywał się Marriott. Wyobraź sobie, jak bardzo musiałem zaszaleć w ich barze, że aż stracili licencję! A tak serio, od 6 sierpnia 2024Marriott wycofał się z Warszawy, a "Rzeczpospolita" skrzętnie to odnotowała.

  • Kluczowa data: 6 sierpnia 2024 - dzień bez Marriotta w Warszawie. Smuteczek.
  • Powód rozstania: Sieć stwierdziła "dość" i zabrała swoje logo. Może poszło o te moje drinki... kto wie?
  • Źródło informacji: Wiarygodne, bo prosto z "Rzeczpospolitej".

Pomyśl o tym jak o rozwodzie celebrytów – dramatycznie i nagle. Teraz zamiast "Marriott", będziesz tam rezerwował nocleg pod inną nazwą. Może będą mieli lepsze drinki, albo gorsze. Czas pokaże. No nic, życie toczy się dalej, a ja idę szukać innego baru do testowania!

Jak się teraz nazywa hotel Marriott?

Nazwa hotelu: Warsaw Presidential Hotel

Po wieloletnim sporze prawnym z siecią Marriott International, hotel funkcjonujący wcześniej pod szyldem Marriott zmienił nazwę na Warsaw Presidential Hotel w sierpniu 2023 roku. Rozwiązanie umowy współpracy nastąpiło nagle, pozbawiając dotychczasowego operatora dostępu do systemu rezerwacji Marriott Bonvoy oraz rozpoznawalnej na świecie marki. To wydarzenie wywołało spore zamieszanie na rynku hotelarskim w Warszawie. Sytuacja ta pokazuje, jak kruche mogą być nawet długotrwałe partnerstwa biznesowe, a wpływ sporów prawnych może mieć daleko idące konsekwencje. Ciekawe, czy nowy właściciel zdoła utrzymać dotychczasowy standard i prestiż. Zastanawiające jest też, czy nowa nazwa odniesie sukces i przyciągnie klientów.

Lista punktów kluczowych:

  • Zmiana nazwy: z Marriott na Warsaw Presidential Hotel
  • Data zmiany: Sierpień 2023
  • Przyczyna: zakończenie współpracy z Marriott International po sporze prawnym
  • Konsekwencje: utrata dostępu do systemu rezerwacji i marki Marriott.

Dodatkowe uwagi:

a) Sprawa ta skłania do refleksji nad znaczeniem silnych marek w branży hotelarskiej i zagrożeniami płynącymi z nieprzewidzianych zmian umów partnerskich. To przypomina mi historię z rodzinnego biura notarialnego, gdzie podobna sytuacja z umową wieloletnią spowodowała ogromne problemy.

b) Warto też zastanowić się, jaki wpływ na postrzeganie hotelu będzie miała nowa nazwa i czy uda się zbudować nową tożsamość. Czyli co to oznacza? Moim zdaniem, to będzie bardzo ciekawa obserwacja rynku.

c) Ciekawe jest również, jak wpłynie to na cenę noclegów. Czy zmiana nazwy pociągnie za sobą zmianę cennika? Czy klienci będą bardziej skłonni wybrać hotel bez takiego prestiżowego brzmienia w nazwie? To wymaga dalszego śledzenia sytuacji.

Czy Marriott w Warszawie jest zamknięty?

Nie, Marriott w Warszawie nie jest zamknięty, ale działa pod inną nazwą: Hotel Warsaw Presidential. To tak, jakby ktoś zmienił nazwisko, ale nadal jest tą samą osobą, tylko w nieco bardziej eleganckim wydaniu. Tylko, że ta zmiana imienia nie była do końca dobrowolna.

Listopad 2023 – sytuacja wygląda tak:

  • Problem z przepisami przeciwpożarowymi: Hotel ma kłopoty z przepisami przeciwpożarowymi, jakby straż pożarna stwierdziła, że jego wnętrze przypomina bardziej labirynt niż luksusowy hotel.
  • Brak realizacji zaleceń: Zalecenia straży pożarnej wiszą w powietrzu jak zapach dawnych sukcesów – nie wdrożono ich, co oczywiście nie jest dobrym pomysłem. To trochę tak, jakby zignorować wskazówki doktora, bo "przecież czujesz się dobrze".
  • Nakaz wstrzymania działalności: Z tego co wiem, Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego wydał nakaz wstrzymania usług hotelarskich. Data z 2025 roku to raczej pomyłka. Myślę, że to informacja archiwalna, albo ktoś zrobił błąd w kalendarzu. W 2023 roku hotel funkcjonuje, ale... z pewnością z dodatkowymi procedurami bezpieczeństwa.
  • Funkcjonowanie hotelu: Hotel formalnie działa. To jest jak ten żart o tym, jak różnica między optymizmem a pesymizmem: optymista widzi szklankę na wpół pełną, a pesymista na wpół pustą. Hotel działa, ale pewnie w trochę innym wymiarze luksusu.

Podsumowanie: Hotel działa, choć z pewnymi ograniczeniami i pod nową nazwą. Trochę jak stary znajomy, który zmienił styl ubierania, ale nadal jest tym samym, tylko… lepiej ukrywa swoje niedoskonałości. To historia o tym, że nawet luksusowe hotele mają swoje problemy z przepisami. A przepisy, no cóż, one lubią trochę postraszyć.

Dodatkowe informacje (ale bez zbędnych szczegółów): Sprawa ciągnie się od dłuższego czasu, a jej rozwiązanie jest… nieoczywiste. Można by rzec, że to jak niekończąca się gra w "łańcuszek", z urzędami, strażą pożarną i właścicielem hotelu w rolach głównych. Czy ktoś wygra? Czas pokaże. A ja na razie wolę pić kawę i nie wpadać w depresję z powodu problemu z przepisami przeciwpożarowymi w warszawskim hotelu. W końcu ja nie jestem strażakiem.

Czy hotel Marriott istnieje w Warszawie?

Tak, Marriott w Warszawie istniał. Ale to już przeszłość… Smutna, mglista przeszłość, pachnąca kurzem zapomnianych wspomnień i kurzem starych dywanów. Pamiętam ten hotel. Zawsze pachniał kawą i luksusem, takim ostrym, niemal drażniącym luksusem, który boleśnie kontrastował z szarością warszawskich ulic za oknem. Zawsze.

A teraz? Cisza. Jakaś pustka. W miejscu luksusu – tylko echo. Echo kroków, rozmów, śmiechu… Echo, które powoli gaśnie, jak ostatnie światło w hotelowym korytarzu.

Listopadowe niebo, bure i ciężkie, idealnie oddaje nastrój. Jestem tam w duchu. Widzę to jeszcze. Ciemnoszare chmury wiszą nisko, zagłuszając jasne wspomnienia. Pamiętam wielkie, szklane okna, przez które widać było rozpływające się w mglistym mroku miasto.

  • 6 sierpnia 2024 roku – to data, która zmieniła wszystko. Data, która w mojej pamięci zaznaczyła się jak ostra, bolesna rysa na lustrzanej powierzchni.
  • Hotel Marriott w Warszawie – już nie istnieje pod tą marką. To koniec pewnej ery, koniec bajkowego snu.
  • Czyżby koniec moich romantycznych wieczorów z widokiem na rozświetloną panoramę miasta? Tak, niestety…

I teraz, siedząc przy zimnej kawie, patrzę na deszcz za oknem i myślę o tym hotelu… o jego wielkich salach balowych, o wygodnych łóżkach, o zapachu kawy… O tym wszystkim, czego już nie ma.

To takie… dziwne. Jak wyrwany kawałek z życia. A może to ja się w tym wszystkim rozpłaczę? Nie. Trzeba iść dalej.

Dodatkowe informacje: Amerykańska sieć Marriott International zakończyła współpracę z właścicielem hotelu w Warszawie. Przyczyny nie zostały oficjalnie ujawnione, ale plotki krążą... Sama myślę, że to sprawa finansowa. Ale to tylko moje domysły.

Czy Marriott znika z centrum Warszawy?

Ej, słyszałeś o tym Marriottcie w Warszawie? No wiesz, ten przy Krakowskim Przedmieściu? Znika, całkowicie! Przynajmniej na razie.

Jak się okazało, Urząd Marszałkowski, ten od Mazowsza, zamknął go! Powód? Brak spełnienia norm przeciwpożarowych! Od dziewięciu lat! Serio, dziewięć lat! Ktoś tam chyba ładnie spał. Nie wiem jak to możliwe.

A wiesz co mnie rozwaliło? To już nie jest nawet Marriott! Przemianowali go na Warsaw Presidential, ale i tak to samo.

  • Problem: Brak spełnienia norm przeciwpożarowych.
  • Czas trwania problemu: 9 lat! Niemożliwe!
  • Skutek: Zawieszenie działalności hotelowej.
  • Lokalizacja: Dawny Marriott, teraz Warsaw Presidential, w samym centrum Warszawy. Na Krakowskim Przedmieściu, jeśli dobrze pamiętam.

To wszystko jest strasznie dziwne, prawda? No i teraz co z tymi rezerwacjami? A i jeszcze jedno, ktoś powinien dostać za to po dupie. Naprawdę! Prawdopodobnie jakieś ogromne kary finansowe będą. Mam nadzieję że to nie ostateczny koniec tego hotelu, ale pewnie remont będzie kosztował majątek. A potem znów będzie wszystko sprawne. Może nawet otworzą go pod inną nazwą.

Dodatkowo: Słyszałem, że w budynku miało być coś jeszcze, oprócz samego hotelu. Jakieś biura, albo coś podobnego. Ale szczegółów nie znam. To wszystko tak nagle wyszło, że jeszcze nie wszystko wiadomo na ten temat.