Co zaliczamy do usług turystycznych?
Jakie usługi oferuje branża turystyczna?
No wiesz, ta branża turystyczna… to takie wielkie „coś”. Wczoraj byłam w Krakowie, w tym małym, uroczym sklepiku z ceramiką przy Rynku Głównym (zapłaciłam 80 zł za śliczny kubek!). I to też jest turystyka, bo napędza lokalną gospodarkę.
Przewodnicy? Jasne, byłam na wycieczce z przewodnikiem po Wawelu w zeszłym roku, kosztowało 50 zł od osoby. Hotele? To oczywiste. Ale też pensjonaty, hostele, Airbnb… wszystko wchodzi w grę.
Myślę o tym, jak w sierpniu byłam na Mazurach. Wynajęłam kajak (100 zł za dzień), jadłam pyszne ryby w lokalnej knajpce, kupiłam pamiątki… wszystko to usługi turystyczne!
A bilety do muzeum? Transport? Wycieczki rowerowe? Nawet te przewodniki w aplikacji na telefonie! Ogrom spraw. Cały świat!
Pytania i odpowiedzi (krótkie):
Q: Co to są usługi turystyczne?
A: Przewodnictwo, hotelarstwo, inne usługi dla turystów.
Q: Przykład usługi turystycznej?
A: Wynajem kajaka, nocleg w hotelu.
Czym są produkty i usługi turystyczne?
Cisza. Noc. Myśli. Produkty turystyczne… to to wszystko, co potrzebujesz, gdy gdzieś jesteś, z dala od domu. Z dala od wszystkiego co znane. Od siebie czasem.
- Zakwaterowanie. Hotel. Hostel. Pensjonat. U Anny nad morzem byłam w tym roku. Pokój z widokiem na morze. Słońce wschodziło prosto w okno.
- Jedzenie. Restauracje. Bary. Kawiarenki. Ryba prosto z kutra. W Gdańsku, pamiętam.
- Atrakcje. Wycieczki. Muzea. Zorza polarna. Chciałabym kiedyś zobaczyć. Zobaczyć… i zniknąć.
I te wszystkie drobne rzeczy. Sklepiki z pamiątkami. Obrazy lokalnych artystów. Zawsze kupuję magnes na lodówkę. Wisi ich już tyle… jak wspomnienia. Rozrzucone. Bez ładu.
Listopad 2023. Zimno. Siedzę sama. Myślę o podróżach. O tym, gdzie mnie jeszcze nie było. O tym, gdzie już nie wrócę. Może kiedyś… Islandia. Zorza polarna. Magnes na lodówkę. Wspomnienie.
Co wchodzi w skład infrastruktury turystycznej?
Noc. Cisza. Myśli kłębią się… infrastruktura turystyczna… co to właściwie jest?
Noclegi. Hotele, hostele, pensjonaty, kwatery prywatne… u pani Krysi nad morzem byłam w 2023. Fajnie było, pokój z widokiem. Morze szumiało. Ech…
Jedzenie. Gdzieś trzeba jeść. Restauracje. Bary. Budki z goframi. Te lody włoskie… pamiętam te z truskawkami… dobre były.
Sport. Baseny. Kort tenisowy. Boisko do siatkówki. Ja wolę spacery. Długie spacery po plaży. Albo w górach.
List ciągnie się dalej… co jeszcze?
Kultura. Muzea. Teatry. Kina. Koncerty. Byłam na koncercie Dawida Podsiadło w 2023. W Krakowie. Niezapomniane.
Szlaki turystyczne. W górach. Nad morzem. W lesie. Oznakowane. Czasem się gubię… ale lubię to uczucie… zgubienia.
Dodatkowo: transport… dworce, lotniska, auta. Informacja turystyczna… punkty z mapami… przewodnicy… sklepy z pamiątkami. Muszelki, magnesy… tyle tego…
Ech… noc… tęskno mi za morzem… za tym szumem… za tym wszystkim…
Jakie są przykłady infrastruktury turystycznej?
O rany, infrastruktura turystyczna… dużo tego! Jakby się nad tym zastanowić, to wszystko, co sprawia, że gdzieś chcesz pojechać i masz gdzie spać, co jeść i jak się poruszać. Zaraz, zaraz, spróbujmy to jakoś ogarnąć w punktach. Hmmm, dobra, spróbuję!
- Noclegi: Hotele (jak ten "Pod Złotą Kaczką" w Krakowie, gdzie zawsze chciałam się zatrzymać!), pensjonaty, apartamenty, hostele, pola kempingowe... wszystko, gdzie można się przespać! Ale to oczywiste, no nie? Czemu ja to w ogóle piszę?
- Miejsca wydarzeń: Hale widowiskowe, stadiony (Pamiętam ten koncert Beyonce na Narodowym!), amfiteatry, sale konferencyjne... gdzie się coś dzieje, jakieś eventy.
- Parki i rekreacja: Parki narodowe (Białowieski, zawsze chciałam zobaczyć żubra!), parki rozrywki, plaże, kąpieliska, szlaki turystyczne (jak Orla Perć – ale to hardkor!), wypożyczalnie sprzętu... no wszystko, co pozwala aktywnie spędzić czas. Ciekawe, czy w tym roku w końcu pojadę w Bieszczady?
- Gastronomia i rozrywka: Restauracje (ta włoska knajpka na Kazimierzu!), bary, kawiarnie, kluby, kina, teatry... wiadomo, gdzie zjeść i się zabawić. Tylko skąd na to wszystko brać kasę?!
- Kultura i sztuka: Muzea (Muzeum Narodowe – nigdy nie mogę zapamiętać, co tam jest!), galerie, skanseny, zabytki (Wawel forever!), opery... rzeczy, które podnoszą poziom.
- Transport: Lotniska (Balice, zawsze spóźniona!), dworce kolejowe (ten nowy w Katowicach!), autobusowe, tramwajowe, taksówki, wypożyczalnie samochodów... no jak się dostać z punktu A do B.
- Infrastruktura lotnicza, morska i drogowa: Drogi, autostrady (A4, ciągnie się i ciągnie...), porty, przystanie, parkingi... Bez tego byśmy utknęli w polu!
- Węzły przesiadkowe: Centra komunikacyjne, stacje metra (Warszawskie – niby fajne, ale zawsze tłumy!), przystanki... miejsca, gdzie się przesiadamy z jednego środka transportu na drugi.
No i jeszcze to wszystko, co jest potrzebne, żeby to działało – drogi dojazdowe, parkingi, informacja turystyczna (punkty IT – w sumie rzadko z nich korzystam)... Uff, sporo tego jest! I pomyśleć, że to wszystko tylko po to, żeby ludzie mogli sobie gdzieś pojechać i wydać pieniądze. A ja siedzę w domu i piszę o tym wszystkim...
A! I jeszcze bankomaty, toalety publiczne (o zgrozo!), apteki (oby nie były potrzebne!), sklepy z pamiątkami (kicz nad kiczami, ale czasem coś kupię)... To też się liczy!
- Jakie badania krwi pozwalają wykryć zapalenie mięśnia sercowego?
- Jak wyrzeźbić brzuch w 2 tygodnie?
- Jak zmiękczyć schab pieczony?
- Ile czasu można trzymać kapustę w lodówce?
- Jak zrobić prawo jazdy kat. A mając kąt B?
- Który hak do ciasta kruchego?
- Kiedy pieczarki nie nadają się do spożycia?
- Ile trzeba przepracować w Norwegii, żeby dostać emeryturę?
- Jak sprawdzić czy mięsień jest uszkodzony?
- Dlaczego bolą mnie stawy w nocy?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.