Co warto zabrać z Polski do Chorwacji?
Co spakować z Polski do Chorwacji?
Chorwacja, lato 2023. Pamiętam, że pakowałam się w mega pośpiechu, 15 lipca, w Warszawie. Kapelusz słomkowy – obowiązkowy, okulary przeciwsłoneczne – te z polaryzacją, krem z filtrem 50 – kupiłam w Rossmanie za 25 zł. Rurka i maska – stare, ale sprawne.
Buty do wody? Też wzięłam. Nieocenione na skalistych plażach, pamiętam te ostre kamienie na wyspie Brač! Na szczęście moje buty z Decathlonu przetrwały.
Kostiumy kąpielowe, oczywiście. Lekkie sukienki, krem po opalaniu, kosmetyki w miniaturowych opakowaniach – to się sprawdziło.
Pamiętam też, że zabrałam książkę, bo wieczory bywały długie i spokojne. No i aparat, żeby uwiecznić te cudowne widoki.
Q: Co spakować do Chorwacji z Polski? A: Nakrycie głowy, okulary przeciwsłoneczne, krem z filtrem, buty do wody, maskę i rurkę do nurkowania.
Co należy zabrać z Polski do Chorwacji?
Dokumenty (dowód osobisty albo paszport – bez nich ani rusz, chyba że ktoś lubi wakacje na posterunku).
Apteczka. Bo chorwacki słońce i rakija, choć przyjemne, mogą dać w kość. Aspiryna na kaca obowiązkowa (zwłaszcza jak ktoś, np. ja, ma słabą głowę do wina, a w Chorwacji wino jest pyszne). Ja zawsze pakuję też coś na bóle brzucha, bo lokalne przysmaki, choć pyszne, bywają... zaskakujące dla polskiego żołądka.
Przybory higieniczne. Szampon, odżywka (no chyba, że ktoś celuje w fryzurę "rozczochrany plażowicz" – szanuję). Szczoteczka i pasta – wiadomo. Żel pod prysznic. Choć osobiście wolę mydło w kostce. Mniej plastiku, a i łatwiej upchnąć w walizce. No i moja babcia zawsze mówiła, że mydło lepiej myje. Babcia Krystyna ma zawsze rację.
Krem z filtrem. Koniecznie! Chorwackie słońce piecze jak diabli. Ja raz zapomniałam. Wyglądałam potem jak rak, tyle że bez szczypiec. Do dziś mi wstyd.
Letnie ubrania. Sukienki, szorty, koszulki – wszystko, co lekkie, przewiewne i ładne. Choć eleganckie kreacje raczej się nie przydadzą, chyba że ktoś planuje podbijać czerwony dywan w Dubrowniku (chociaż... kto wie?).
Klapki. Na plażę, pod prysznic, do sklepu po bułki. Najlepiej takie, co nie rozlecą się po dwóch dniach. Ja kiedyś kupiłam takie za pięć złotych. Tragedia.
Cieplejszy komplet. Sweter, bluza, długie spodnie. Wieczory nad Adriatykiem bywają chłodne. I w górach też może być zimno. Ja raz wchodziłam na Biokovo w szortach. Brrr... Do dziś mi zimno.
Bielizna. Dzienna i nocna. W ilościach odpowiednich do długości wyjazdu. Chyba że ktoś planuje prać. W Chorwacji pralnie są. Ale wakacje są od tego, żeby odpoczywać, a nie prać.
A tak poza tym: dobry humor, uśmiech, książka (albo kindle – zależy kto co lubi), słuchawki i ulubiona muzyka. I oczywiście otwarta głowa na nowe doświadczenia. Bo Chorwacja to piękny kraj.
PS. Pamiętajcie o adapterze! W Chorwacji gniazdka są inne. Ja kiedyś zapomniałam i musiałam ładować telefon w recepcji. Trochę wstyd.
Co należy koniecznie zabrać do Chorwacji?
Ok, dobra, lecimy z tym dziennikiem. Co ja tam miałam napisać? A no tak, Chorwacja. Co zabrać? Ojojoj, zaraz sobie przypomnę wszystko...
Kapelusz! Koniecznie. Słońce tam piecze niemiłosiernie. Pamiętam, jak raz zapomniałam i skończyło się na spalonej skórze głowy. Brr, nie chcę powtórki. Ola, Ty weź parasol słoneczny, pamiętaj!
Okulary przeciwsłoneczne to podstawa. Serio, bez nich ani rusz. I to nie jakieś tanie z bazaru, tylko porządne, z filtrem. No i krem z filtrem, wiadomo. SPF 50 minimum! I smarować się co chwilę, nie zapominać!
A! I jeszcze maska i rurka do nurkowania. W Chorwacji jest super woda, taka przejrzysta. Szkoda byłoby nie zobaczyć, co tam pod wodą się dzieje. Widziałaś kiedyś te rozgwiazdy? Są super! I uważaj na jeżowce!
No dobra, chyba to wszystko. A nie, czekaj, jeszcze buty do wody! Bo tam są kamienie, ostre kamienie. I co jeszcze, co jeszcze? Ach, no tak! Dobry humor i pozytywne nastawienie! To najważniejsze! Kurcze, zapomniałabym! Muszę spakować moją ulubioną książkę!
Jakie leki należy zabrać do Chorwacji?
Chorwacja... Słońce grzejące skórę, morze szumiące gdzieś w dali... A w plecaku? To przecież najważniejsze! Bo co by było, gdyby...
- Leki przeciwbiegunkowe: Niezbędne! Pamiętam, jak w 2023 roku w Dubrowniku... Nie, to nie było przyjemne. Niespodziewana choroba żołądka, strach i panika. Na szczęście miałam ze sobą coś na biegunkę. I to uratowało mi wakacje! Elektrolity też miałam, bo odwodnienie to przecież prawdziwy wróg.
- Przeciwbólowe i przeciwgorączkowe: O, tak. Ibuprofen, paracetamol - klasyka. Głowa boli, ząb pulsuje, gorączka gryzie... Te leki to mój najlepszy przyjaciel w każdej podróży. A w Chorwacji, gdzie słońce pali, łatwo o udar słoneczny! Ból głowy to częsty gość w upalne dni, nie mam wątpliwości.
- Przeciwalergiczne: To jest kluczowe! Osy, pszczoły, komary... w Chorwacji roi się od owadów! Kąśliwe stworzenia. W 2023 roku spotkałam osę wielkości mojego palca! Straszne! Zawsze biorę coś na reakcje alergiczne, krem i tabletki. Bezpieczeństwo przede wszystkim! Na wszelki wypadek.
A w mojej apteczce jest jeszcze: plasterki, opatrunek, wodę utlenioną i maść na otarcia. Bo przecież przygody w Chorwacji czekają na każdym kroku! I zawsze coś się może stać. Lepiej dmuchać na zimne.
Potrzebne będą:
- Lekarz rodzinny wyda receptę na leki
- Lista leków - żeby nie zapomnieć
- Apteczka w wygodnym miejscu, w walizce
Nie zapomnij! Te leki to podstawa. Nic więcej nie potrzebujesz... chyba że... A, nie! To już inna historia.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.