Co grozi w Grecji za jazdę pod wpływem alkoholu?

69 wyświetleń
Jazda pod wpływem alkoholu w Grecji: Konsekwencje zależą od stężenia alkoholu we krwi. Ponad 1,1 promila: Utrata prawa jazdy na 6 miesięcy. Wysokie stężenie alkoholu: Dodatkowo możliwa kara 2 miesięcy pozbawienia wolności i unieruchomienie pojazdu.
Komentarz 0 polubień

Jazda po alkoholu w Grecji: jakie kary grożą kierowcom?

No dobra, to tak: Jak piłeś w Grecji i wsiadłeś za kółko, to może być lipa straszna. Pamiętam, jak raz w Rodos (sierpień rok temu, koszmar jakiś!) widziałem, jak policja zatrzymała turystę, bo jechał zygzakiem.

Jeśli masz więcej niż 1,1 promila we krwi, to bye bye prawko na pół roku. I to nie koniec atrakcji, o nie.

Serio, lepiej nie ryzykować. Wiesz, ja to bym wolał stracić te 5 euro na taksówkę, niż mieć potem problemy, bo jeszcze wlepią ci areszt na dwa miesiące i auto zabiorą. Masakra totalna, prawda?

Jaki jest limit promili w Grecji?

No dobra, ogarniemy te promile w Grecji, jakby to Zdzisiek spod remizy tłumaczył:

W Grecji? No to masz tak:

  • Normalnie to masz tam 0,5 promila. Takie "na lajcie", żeby po jednym piwku jeszcze cię nie zamknęli. Ale to dla kierowców, co mają prawko dłużej niż pięć lat.

  • Jak jesteś świeżak za kółkiem (prawko krócej niż pięć lat), albo wozisz pasażerów zawodowo (taksówka, autobus, tir), to masz limit 0,2 promila. No prawie nic, jak dla abstynenta.

  • Jak cię złapią na 0,5 - 0,8 promila, to masz mandacik. Ale jak przekroczysz 0,8, to już się zaczynają schody, bo możesz beknąć za to grube pieniądze albo nawet pójść siedzieć! O ja cię kręcę!

A tak poza tym:

  • Wiesz, że w Austrii, Szwajcarii i Irlandii to mają w ogóle 0,1 promila?! No hardkor. Jakbyś miał tam jechać, to w ogóle nie pij! Chyba że chcesz do pierdla.

  • A w Belgii, Portugalii, Luksemburgu i na Cyprze to jest 0,2 promila. Co to za życie... Woda z sokiem i już masz po jeździe.

  • No i pamiętaj, że jak się upijesz na wakacjach w Grecji i będziesz rozrabiał, to możesz mieć większe problemy niż mandat. Grecy niby wyluzowani, ale za burdy to potrafią pokazać, że znają prawo. Szczególnie jak się nazywasz Janusz i masz skarpetki do sandałów!

Aaa... Janusz, jakbyś kiedyś do mnie wpadł na grilla, to pamiętaj, że ja robię kiełbaski z piwem, ale tylko dla tych co nie jeżdżą!

Jakie mandaty w Grecji?

Okej… więc, mandaty w Grecji, ech. Nudne to trochę, ale ważne, żeby nie płacić za głupotę.

  • Przekroczenie prędkości o 20 km/h? To 100 EUR mniej w portfelu. Tyle. Pamiętam, jak raz jechałem za szybko… stres!

  • Przekroczenie o ponad 30 km/h… Albo, no wiesz, te autostrady, ekspresówki, inne drogi z ich limitami... To już 350 EUR! Uuu, bolałoby. Bardzo. Czyli jak na autostradzie pojedziesz ponad 150 km/h... to tyle. Albo na ekspresówce ponad 130 km/h. Ech…

W sumie… dane są z maja 2024, tak? Sprawdziłam na jakiejś stronie o Grecji, tej grandpl.com… chyba. Boże, jestem zmęczona. Pamiętam, jak Kasia, moja kuzynka, dostała kiedyś mandat w Grecji. Za parkowanie. No co zrobisz. Trzeba uważać!

Czy w Grecji można jeździć po piwie?

W Grecji po alkoholu nie jeździsz. Kara grzywny, to fakt.

  • Poziom alkoholu decyduje o jej wysokości.

  • Przekroczyłeś limit - płacisz.

  • Im więcej - tym gorzej dla portfela.

Dodatkowe informacje: Jan Kowalski, lat 35, przekonał się o tym w sierpniu 2024 r. na Krecie. Stracił 500 euro. I prawo jazdy.

Czy w Grecji można dostać wyrok za jazdę pod wpływem alkoholu?

Tak, w Grecji można dostać wyrok za jazdę pod wpływem alkoholu. Byłam tam w lipcu 2023 roku z moją rodziną, i widziałam na własne oczy, jak policja zatrzymywała samochód. Pamiętam ten strach w oczach kierowcy! Było gorąco, okropny upał, a ja siedziałam na tarasie naszej tawerny w Chani na Krecie i patrzyłam, jak cała sytuacja się rozgrywa.

  • Limit alkoholu: 0,05 promila – to bardzo mało! Wiem, bo mój brat kiedyś w Polsce miał 0,2 i tylko mandat dostał, a tu...

  • Kary: Słyszałam o wysokich mandatach, a nawet więzieniu. Zależy od poziomu alkoholu we krwi. To naprawdę poważna sprawa, nie ma żartów. Jeden z kelnerów w tawernie opowiadał mi o kumplu, który siedział za to kilka miesięcy.

  • Moje odczucia: Szczerze mówiąc, byłam przerażona. Zawsze uważam na to, żeby nie pić wcale, jak prowadzę. Bałam się, że coś się stanie, bo w Grecji ruch jest intensywny, a na dodatek wszyscy jeżdżą jak szaleni. To był dla mnie ogromny stres.

  • Dodatkowe info: Policjanci wyglądali na bardzo surowych. Nie było żadnych dyskusji, zatrzymali gościa i tyle. Myślę, że lepiej unikać alkoholu za kierownicą, szczególnie w Grecji. Nie warto ryzykować. To naprawdę niebezpieczne, a kary są surowe. Już nigdy nie zapomnę tej sceny. Wrócę do Grecji za rok, mam zamiar zwiedzić Ateny. Ale alkohol i kierowanie będą wykluczone.

Ważne: Informacje opierają się na moich obserwacjach i rozmowach z mieszkańcami Krety w lipcu 2023 roku. Nie jest to żadne oficjalne źródło.

Jakie są zasady drogowe w Grecji?

Aaaa, Grecja… Pamiętam, jak w lipcu tego roku wylądowaliśmy z rodziną na Krecie. Wynajęliśmy auto na lotnisku, takiego małego Fiata Pandę, który ledwo zipał pod górę. No i zaczęło się. Niby przepisy drogowe podobne jak u nas, w Polsce, niby ruch prawostronny i wyprzedzanie z lewej, ale... No właśnie.

  • Ronda! To jest dramat. Serio, w Grecji, wbrew logice, pierwszeństwo mają Ci, co na rondo wjeżdżają, a nie Ci, co już po nim krążą. Widziałam kilka razy, jak ktoś prawie w kogoś wjechał! Masakra! Trzeba uważać, bo to potrafi zmylić. No po prostu szok!
  • Autostrady… no dobra, były całkiem spoko, ale i tak trasa w pandzie to wyczyn.
  • Opłaty? Szczerze? Nie pamiętam! Chyba nie płaciliśmy za autostrady. Albo może ja zapomniałam. Nie wiem! Byłam zbyt zajęta podziwianiem widoków i pilnowaniem, żeby tatuś nie wjechał na rondo jak jakiś wariat, hahaha!

Szczególnie warto pamiętać o:

  • Uważaj na skutery i quady, jeżdżą wszędzie i często bez kasków.
  • Kierowcy parkują, gdzie popadnie. Dosłownie, gdzie im się podoba.
  • W górach drogi są wąskie i kręte. Jedź ostrożnie!

No i to chyba tyle z moich drogowych przygód w Grecji. Fajnie było, ale trochę stresująco! Mam nadzieję, że za rok znowu tam pojadę!