Ile wynosi normalny rachunek za prąd?

94 wyświetleń
Szczerze, te ceny prądu mnie przerażają! Pamiętam, że jeszcze niedawno płaciłam grosze, a teraz te kwoty rosną jak szalone. Skok z 63 groszy do prawie półtora złotego za kWh w ciągu kilku lat to jakiś koszmar! Martwię się, jak to będzie dalej i ile będę musiała wydawać na rachunki. To naprawdę uderza po kieszeni.
Komentarz 0 polubień

Ile wynosi normalny rachunek za prąd? Szczerze? Sama chciałabym wiedzieć! Bo niby jak to określić, co jest "normalne"? Dla kogo? Przecież dla emerytki samotnie mieszkającej w kawalerce "normalny" rachunek będzie zupełnie inny niż dla rodziny z dwójką dzieci, psem i suszarką bębnową, która chodzi non stop! No błagam...

Pamiętam, jak kiedyś, no może z pięć lat temu?, płaciłam jakieś śmieszne pieniądze za prąd. Serio, grosze! Nawet nie zwracałam na to uwagi. A teraz? Rachunek przychodzi i... ręce mi opadają. Ten skok cen z tych, no, 63 groszy za kilowatogodzinę do prawie 1,50 zł... Toż to jakiś obłęd! Głowa mała! Jak żyć? Przecież to jakaś masakra.

W zeszłym miesiącu zapłaciłam prawie 400 złotych! A przecież staramy się oszczędzać. Gasimy światło, wyłączamy sprzęty z gniazdek... Mój mąż nawet zaczął prać w nocy, bo niby tańsza taryfa. No i co? I wielkie nic! Rachunek i tak wysoki. Gdzie tu sens, gdzie logika? Czasem się zastanawiam, czy nie wrócić do prania na tarze, jak moja babcia… Żartuję, oczywiście. Ale tak serio, to już nie wiem, co robić. Słyszałam, że gdzieś czytałam, że średnie zużycie prądu na osobę to ileś tam kilowatogodzin, ale co mi po takiej informacji? Przecież każdy żyje inaczej! Jedni mają ogrzewanie elektryczne, inni gazowe. Jedni gotują na indukcji, inni na gazie. No i jak to porównywać? Bez sensu.

Naprawdę się martwię, co będzie dalej. Przecież te ceny ciągle rosną! Aż strach pomyśleć, ile będę płacić za prąd za rok, za dwa… Ech… Może powinnam zainwestować w panele słoneczne? Ale to znowu koszt… Błędne koło jakieś!