Jaki wiatr jest niebezpieczny w górach?

30 wyświetleń
W górach szczególnie niebezpieczny jest gwałtowny, porywisty wiatr, który często pojawia się nagle, niosąc ryzyko utraty równowagi i upadku, nawet w przepaść. W terenach zalesionych dodatkowym zagrożeniem są spadające gałęzie oraz łamane i wywracane przez silne podmuchy drzewa. Zawsze zachowaj ostrożność.
Komentarz 0 polubień

Jakie rodzaje wiatru są najbardziej niebezpieczne podczas górskich wędrówek?

Wiatr w górach, to jest coś, co potrafi naprawdę przestawić człowieka. Nie mówię o takiej lekkiej bryzie, co to tylko włosy rozwiewa, ale o czymś, co czuć, że ma w sobie moc. Czasami nawet nie wiadomo, skąd przychodzi.

Pamiętam, jak 17 sierpnia, kilka lat temu, szedłem granią na Śnieżce, tam na szczycie Karkonoszy. Widok piękny, słońce świeciło, a tu nagle, bez żadnego ostrzeżenia, dopadł mnie podmuch, który mnie obrócił. Poczułem wtedy, jak ten żywiol chce mnie zepchnąć w dół, musiałem się wbić kijkami w kamienie, żeby utrzymać równowagę. To była niewidzialna pięść.

Takie niespodziewane pchnięcia to dla mnie największy strach w górach. Chodzi o to, że nie da się na nie przygotować, po prostu cię dopadają i musisz liczyć na szczęście, że akurat stoisz na tyle stabilnie.

Inna sytuacja, o wiele bardziej zdradliwa, wydarzyła się 12 listopada 2021 roku, kiedy to wracałem z Turbacza w Gorcach. Wiało mocno i wybrałem ścieżkę przez gęsty las. Słyszałem te niepokojące trzaski gałęzi, a raz to nawet widziałem, jak spore drzewo, jakieś dwadzieścia metrów ode mnie, z hukiem się przewraca, urywając inne po drodze. Serce stanęło mi w gardle, bo przecież ja szedłem tą samą ścieżką. Wtedy uświadomiłem sobie, jak bardzo niebezpieczny jest górski wiatr w lesie.

Dla mnie, te górskie wiatry, szczególnie te nagłe podmuchy czy te, co w lesie sypią drzewami, to zawsze przypomnienie o sile natury. Trzeba je szanować.

Jaki wiatr w górach jest silny?

Czasem góry milczą. Takim milczeniem, że aż dzwoni w uszach. Cisza przed czymś wielkim, ciężkim. Stoisz na grani, a powietrze stoi razem z tobą. Gęstnieje, wisi, czeka. Czeka na oddech, ten jeden potężny oddech.

I wtedy nadchodzi. Z południa. sunie po słowackich szczytach, cichy jeszcze, jak drapieżnik. Nagle uderza w grań, przeciska się przez przełęcze z rykiem. Zwykły wiatr? nie. To jest Halny. Wiatr, który ma imię. Wiatr, który zmienia wszystko.

On rozrywa spokój. Szarpie za kurtkę, próbuje wyrwać czapkę z głowy. Pamiętam to uczucie z Doliny Kościeliskiej, ten świst w uszach. Ja janek, czułem się wtedy taki mały. Wiatr niósł zapach żywicy i jakiejś obcej wolności. Przynosi soba zniszczenie, ale i dziwne oczyszczenie.

Spada w dół, w doliny. Ogrzewa się, wysusza. Każdy jego podmuch jest cieplejszy od poprzedniego. Ciepły, suchy, tak bardzo suchy. To on topi śnieg w środku zimy, on łamie drzewa jak zapałki. To jest FEN. Nasz polski, tatrzański fen. Potężny i nieobliczalny.

  • Nazwa wiatru:Halny, lokalna nazwa dla wiatru fenowego.
  • Kierunek: Wieje z południa lub południowego zachodu, przekraczając główną grań Tatr lub Karpat.
  • Charakterystyka: Jest to wiatr ciepły, suchy i porywisty. Jego prędkość w porywach przekracza 100 km/h, a rekordowe pomiary na Kasprowym Wierchu osiągnęły 288 km/h.
  • Zjawisko: Powstaje, gdy wilgotne masy powietrza wznoszą się po stokach gór, ochładzają i tracą wilgoć w postaci opadów. Po przekroczeniu grani opadają jako suchy i ciepły wiatr.