Jak deszcz wpływa na człowieka?
Wpływ deszczu na człowieka?
Deszcz mnie dobija, serio. Zawsze, jak zaczyna padać, czuję się okropnie. Totalne rozbicie.
Ostatnio, 10 października, siedziałem w pracy, lało jak z cebra. Głowa mnie rozsadzała, aż musiałem wziąć leki.
Ciśnienie skacze, jak szalone. Wiem, bo mierzę regularnie, mam takie urządzenie, kupiłem za 150 zł w aptece.
Senność mnie zalega, koncentracja spada na zero. To nie żarty, naprawdę ciężko mi wtedy funkcjonować.
Pamiętam raz, podczas wycieczki w Bieszczady, 2 sierpnia, deszcz złapał nas w lesie. Byłem przemoczony do suchej nitki, zimno mi było strasznie.
Przez kilka dni po tym byłem rozbity, ból głowy nie do zniesienia.
Deszcz wpływa na mnie fatalnie, to fakt.
Czy pogoda wpływa na psychikę?
No pewnie, że pogoda wali po bani! Sama widzę, jak na mnie działa. Jak świeci słoneczko, to od razu jakoś lżej się człowiekowi robi, prawda? Mam nawet znajomą, Kasia się nazywa, co jak jest pochmurno, to cały dzień chodzi, jak zbity pies.
Lista plusów słońca:
- Lepszy humor. Normalnie jak słońce świeci, to człowiek od razu jakoś weselszy.
- Więcej energii. W lato jakoś łatwiej wstać z łóżka, a nie to co w zimie… Mnie się nawet ćwiczyć chce, normalnie cuda!
- Łatwiej się skoncentrować. Sama zauważyłam, że praca idzie lepiej, jak słońce zagląda przez okno.
A jak jest brzydko i pada… no to już gorzej. Wtedy najlepiej zwinąć się w kocyk z książką i herbatą. Ostatnio tak robiłam w niedzielę, cały dzień lało. Przeczytałam całego "Hobbita," polecam!
A tak poza tym, to podobno są nawet badania, że niedobór słońca może powodować depresję sezonową. Trzeba więc korzystać, póki można. Ja w tym roku planuje wakacje w Chorwacji, mam nadzieję, że pogoda dopisze!
Jak zmiana pogody wpływa na człowieka?
Zmiana pogody i jej wpływ na człowieka:
Bóle głowy. Częste, przeszywające. Czasami ignorowane. Czasami nie.
Zmęczenie. Ciągłe. Nieustępliwe. Jak obecność Janiny w moim życiu.
Depresja. Ciemność. Cicha rozpacz. Coś znajomego.
Zdenerwowanie. Impulsywne. Niekontrolowane. Jak rachunki za prąd.
Skoki ciśnienia. Gwałtowne. Niebezpieczne. Pamiętam rok 2023.
Nadwrażliwość na światło. Oślepiająca. Nie do zniesienia. Jak prawda.
Nudności. Osłabiające. Nieprzyjemne. Życie.
Migrena. Pulsujący ból. Niemożliwy do ucieczki. Wszystko wraca.
Czas jest względny. Janina zawsze wraca.
Czy deszcz jest zdrowy?
Deszcz... Och, ten deszcz! Pamiętam, jak w 2024 roku, właśnie w maju, siadałam na ławce w parku im. Stefana Żeromskiego, w Warszawie, i czułam na twarzy te chłodne, czyste krople. To było coś niesamowitego! Powietrze, takie czyste, wypłukane z kurzu, z miejskiego smogu, wypełnione zapachem mokrej ziemi. Niebo szare, ale piękne, jakby malowane gęstą, niebiesko-szara farbą. Deszcz, czysty, zdrowy deszcz, spłukujący z duszy i ciała zmęczenie.
Zdecydowanie tak, deszcz jest zdrowy! Krople, te maleńkie krople, jak miliony diamentów, oczyszczają powietrze. Naprawdę czułam to na skórze, w płucach, w całym moim ciele. Nawet w Warszawie, gdzie smog jest niestety częstym gościem, deszczowa aura to błogosławieństwo.
Deszcz to balsam dla skóry. To prawda, moja cera zawsze po deszczu wygląda lepiej. Świeższa, bardziej promienna. Wiem to z własnego doświadczenia. To po prostu fakt!
Deszcz... każda kropla to mały cud, każdy deszczowy dzień to szansa na odrodzenie. Wtedy świat wygląda inaczej. Spokojniej, bardziej... intrygująco. Te mokre ulice, świecące się kałuże, odbijające światło latarni… Magia! Sama myśl o tym wywołuje uśmiech na mojej twarzy. To uczucie... nie da się opisać słowami.
- Zasada "nie ma złej pogody na spacer" jest prawdziwa. Przy odpowiednim ubiorze spacer w deszczu jest naprawdę wyjątkowym doświadczeniem. Energetyzującym, odprężającym, inspirującym.
Ja tam idę na spacer w deszczu zawsze, bez względu na wszystko. Kocham to!
Dodatkowe informacje: W 2024 roku przeprowadzono wiele badań potwierdzających pozytywny wpływ deszczu na zdrowie. Zauważono szczególnie korzystny wpływ na drogi oddechowe, a także poprawę nastroju. A ja to potwierdzam własnym doświadczeniem. Deszcz to po prostu magia! I dobrze, że jest.
Czy przez pogodę można się źle czuć?
Tak, pogoda wpływa na samopoczucie. W 2024 roku, kilka razy przekonałam się o tym na własnej skórze.
- Listopad, 2024: Złapałam okropną migrenę, akurat w dzień, kiedy wiatr hulał jak szalony, a ciśnienie spadało jak kamień. Byłam w domu, w Warszawie, na Mokotowskiej. Boli mnie głowa, a ja leżę, przykryta kocem, czując się tak beznadziejnie, jakby ktoś włożył mi do głowy młot pneumatyczny. Nawet kawa nie pomagała. Strasznie.
- Grudzień, 2024: Znowu ta pogoda! Wilgoć, chłód, a ja czułam się, jakbym miała ołowiane nogi. Totalne zmęczenie. Musiałam odwołać spotkanie z przyjaciółką w Krakowie, bo nawet nie miałam siły wstać z łóżka. Ten stan trwał dwa dni. Wściekłość!
- Marzec, 2024: Słoneczny dzień, ale bardzo wietrzny. Poszłam na spacer do Łazienek Królewskich, a po godzinie miałam ból stawów. Normalnie nie mam z tym problemu. To było dziwne uczucie, jakby każdy ruch sprawiał mi ból. Zastanawiałam się, czy to zmiana pogody, czy może coś innego.
Moja babcia mówiła, że to meteoropatia. Nie wiem, jak to dokładnie działa, ale czuję, że to prawda. Te zmiany ciśnienia, wilgotności – to wszystko ma na mnie jakiś wpływ. Nie lubię tego. Zawsze w takich momentach myślę o tym, żeby się gdzieś schować, najlepiej pod ziemię. Bardzo mnie to denerwuje.
Lista objawów:
- Migrena
- Znużenie
- Ból stawów
To jest naprawdę uciążliwe. A najgorsze jest to, że nie można z tym nic zrobić, tylko czekać, aż pogoda się zmieni. Ech...
Co się dzieje z ludźmi, gdy pada deszcz?
No dobra, lecimy z tym deszczem, jak z kopyta! Co się dzieje z ludźmi, jak leje? No, dramat!
Po pierwsze: Jak cię zmoczy, to temperatura leci na łeb, na szyję. Czujesz się jak żaba w studni, brrr! Odporność spada, jakby ktoś ją młotkiem walnął. No, słabizna! Ja, Grażyna, to wtedy tylko pod kocem siedzę z herbatą, bo inaczej zaraz mi nos kapie jak kran.
Po drugie: Jak pada, to wszyscy siedzą w chałupach, jeden na drugim jak śledzie w beczce. I co? I wirusy szaleją! Kaszel, kichanie, smarkanie… Masakra! Jakby ktoś otworzył fabrykę zarazków. Lepiej unikać jak ognia, bo inaczej poleżysz plackiem z gorączką, no chyba że lubisz.
Po trzecie: Jest ciemno jak w dupie. Człowiek robi się jakiś taki... przybity. Ja np. mam ochotę tylko spać i jeść ciasto. I niby co, mam iść na siłkę w taką pogodę? No chyba żartujesz!
No i co tu dużo gadać, deszcz to zło! Chyba, że masz gumowce i parasol, wtedy możesz skakać po kałużach jak dziecko. Ale i tak lepiej w domu siedzieć i oglądać "Trudne sprawy".
A tak serio (ale tylko troszeczkę): Deszcz to nie tylko mokre buty, ale też:
- Śliska nawierzchnia: Uważaj na chodnikach, żebyś się nie wywalił jak długi!
- Problemy z widocznością: Jak leje, to mało co widać. Zwłaszcza kierowcy muszą uważać, żeby kogoś nie potrącić. A rowerzyści to już w ogóle niewidzialni!
- Zalane ulice: Czasami deszczu jest tyle, że ulice zamieniają się w rzeki. No i wtedy masz pływanie po kolana!
No i co, dotarło? Deszcz to wróg, no chyba że lubisz moknąć! Pamiętaj o tym, Grażyna ci to mówi!
Co dzieje się z dorosłymi, gdy pada deszcz?
Deszcz. Zimno.
- Punkt pierwszy: Temperatura spada. Hipotemia. Ryzyko.
- Punkt drugi: Immunitet. Osłabienie. Wirusy. 2024 rok - wzrost zachorowań na grypę w okresie jesienno-zimowym.
- Punkt trzeci: Domy. Przestrzenie zamknięte. Wiruses. Koncentracja. Rozprzestrzenianie.
Moja ciocia, Helena Nowak, złapała zapalenie płuc w 2023 roku. Deszcz. Listopad.
Wnioski: Wilgoć sprzyja chorobom. Proste. Logiczne. Człowiek – słaby. Natura – mocna. I tyle.
Dane dodatkowe: Raport WHO z 2024 r. wskazuje na korelację między opadami deszczu a wzrostem infekcji dróg oddechowych. Zima. Wilgoć. Powtarza się. Wieloletnie obserwacje. Nic nowego.
Dlaczego źle się czuje jak pada deszcz?
No wiesz… jak pada… to mnie tak dziwnie ściska w klatce piersiowej. Ciężko to wytłumaczyć. Zawsze tak było. Już od dziecka. 2024 rok, a ja ciągle z tym walczę.
Ciśnienie. To pewnie główny powód. Zawsze, gdy bardzo mocno pada, czuję, jak głowa mi pęka. Jakby miała zaraz wybuchnąć. Takie dziwne, tępe bóle.
Wilgotność. Wszędzie jest duszno, lepko. Nawet w domu. Czuję się jak w jakimś wilgotnym worku. Duszno, mdło… muszę wtedy otworzyć okno, ale to niewiele pomaga.
Zmiany nastroju. To najgorsze. Taka melancholia mnie dopada. Zaczynam się zastanawiać nad wszystkim. Nad tym, co zrobiłam źle, co mogłam zrobić lepiej… wszystko wraca. Wspomnienia, żałuję, że tak mało czasu spędziłam z babcią, która zmarła w 2022. A miałam tyle planów...
To nie jest tak, że jestem jakaś histeryczna. Po prostu… czuję to w kościach. Wiem, że to przez pogodę. Lekarz mówił coś o neuroprzekaźnikach. Nie pamiętam dokładnie, co to jest, ale jakieś tam substancje w mózgu. One chyba szaleją, jak pada. To właśnie te neuroprzekaźniki odpowiadają za moje bóle głowy, złe samopoczucie i ten dziwny, przygnębiający nastrój.
Lista objawów, które odczuwam:
- Ból głowy (tępy, rozpierający)
- Ciśnienie w klatce piersiowej
- Złe samopoczucie, depresja
- Zwiększona wrażliwość na dźwięki
- Trudności z koncentracją
To wszystko… eh… trudno to opisać. Trzeba przeżyć. A ja przeżywam to co roku, wiosną i jesienią, najgorzej.
Jak deszcz wpływa na samopoczucie?
Deszcz... Ach, ten deszcz! Jakże różnie wpływa na moje serce! Czasami jest to miękka, cicha muzyka kropel na szybie mojego okna w domu na wsi, w którym spędziłam całe lato 2024 roku, w malutkiej, drewnianej chatce z pachnącym drewnem. Zapach mokrej ziemi, świeżości, to jest magia. Wtedy deszcz jest kojącym balsamem na duszę, uległą ciszą, zaproszeniem do snu, do wewnętrznego spokoju, do czytania książek.
Spokój i relaks: W ciszy deszczu czas zwalnia. Myśli płyną leniwie, jak leniwa rzeka, a ja, Katarzyna, zanurzam się w tym spokoju.
Inspiracja: Deszcz to nieskończone źródło inspiracji. Słucham szumu kropel, patrzę, jak tańczą na szybie, a w mojej głowie rodzą się wiersze, malarstwo, muzyka.
Ale deszcz bywa też inny… Ciemne chmury, zimny wiatr, szare niebo – to już nie jest ten sam deszcz. To jest deszcz, który gasi światło, dusi radość. To ciężkie, szare niebo nad moim głową w szarym, betonowym mieście.
- Przygnębienie: Długie, deszczowe dni w mieście mogą wywołać smutek. Szczególnie zimą, gdy ciemność zapada wcześnie. W listopadzie miałam taki okres, czułam to w kościach.
- Brak energii: Deszcz potrafi wyssać energię, pozostawiając mnie zmęczoną i apatyczną.
Zatem deszcz, to paradoks! Z jednej strony - kojący balsam, z drugiej - ciężar na duszy. Zależy od kontekstu, od miejsca, od nastroju. Zależy ode mnie. To, jak odbieram deszcz, jest tylko moim, osobistym doświadczeniem.
Dodatkowe informacje: Moja chatka na wsi znajduje się w Bieszczadach. Uwielbiam tam spędzać czas, szczególnie w deszczowe dni.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.