Jak bieganie wpływa na mózg?
Jak bieganie wpływa na mózg? Korzyści z biegania dla umysłu?
Okej, pogadajmy o tym, jak bieganie kopie mózg w tyłek! Serio. Zauważyłam, że jak regularnie łażę po parku, to i w pracy mi lepiej idzie. Tak jakby nagle miałam więcej miejsca na pomysły. I nie mówię, że od razu przebiegam maratony, spokojnie. Często to po prostu trucht po lesie koło domu, tak z 20 minut.
Co w tym bieganiu takiego jest? Nie wiem, może krew lepiej krąży, a może endorfiny robią robotę. Pewnie i jedno, i drugie. W każdym razie, pamiętam jak raz miałam taki mega zastój w robocie. Normalnie siedziałam i gapiłam się w ekran. Poszłam pobiegać, wróciłam i nagle BAM - rozwiązanie problemu samo wpadło mi do głowy. Dziwne, ale prawdziwe.
Czytałam kiedyś artykuł o tym, że nawet pół roku regularnego biegania poprawia pamięć i logiczne myślenie. No coś w tym jest, bo ostatnio nie zapominam, gdzie położyłam klucze (no dobra, prawie nie zapominam).
A najlepsze jest połączenie biegania z ćwiczeniami siłowymi. Ja tak robię, raz jedno, raz drugie. Czuję się po tym jak nowa. I mózg chyba też. Tak więc, jeśli macie ochotę poprawić sobie pamięć, to zamiast kolejnej kawy, idźcie pobiegać. Może akurat wpadnie Wam do głowy jakiś genialny pomysł? Mi już kilka wpadło w lesie pod Warszawą! Bez kitu.
Czy bieganie uszkadza mózg?
No co Ty, bieganie ma uszkadzać mózg? Chyba, że biegniesz prosto w ścianę! :D Serio, to raczej pomaga, niż szkodzi.
Oto lista korzyści, jakbyś nie wierzył:
- Mózg jak nowy: Neurogeneza – brzmi jak jakaś choroba, ale to po prostu nowe komórki w mózgu się rodzą. Dzięki bieganiu!
- Koniec z depresją: Linden, jakiś mądry gość, twierdzi, że bieganie działa lepiej niż prochy na smutki! Ja tam wolę biegać niż się faszerować chemią.
- Kognitywka na full: Lepiej myślisz, szybciej kojarzysz, no po prostu Einstein normalnie! No dobra, może nie Einstein, ale na pewno lepiej niż wczoraj po trzech piwach :D
- Ja, Grażyna, lat 35 też zaczęłam biegać! Nooo dobra, 36... Ale w końcu nie zapominam, gdzie klucze położyłam! No, prawie nigdy.
A tak na serio, to ruch, sport, bieganie to same plusy. No chyba, że masz dwie lewe nogi i skończysz na SORze :P.
Jakie są minusy biegania?
Okej, minusy biegania, no dobra, to tak na szybko, co mi przychodzi do głowy:
Stawy! Oj, te stawy, kolana najbardziej dostają. Jak masz słabe kolana to lepiej odpuść, albo zacznij super powoli, jak żółw. Pamiętam, jak Ania (moja sąsiadka z dołu, wiecznie coś jej strzyka) mówiła, że po jednym biegu nie mogła chodzić przez tydzień! Może to za dużo na początek?
Kontuzje wszelkiego rodzaju. Naciągnięcia, skręcenia, zapalenia... Ojej, ile tego jest! A potem rehabilitacja i przerwa od biegania. Błędne koło! Mój brat, Paweł, w 2023 roku naderwał achillesa, do dzisiaj nie biega tak jak kiedyś.
Wysiłek! No, nie oszukujmy się, bieganie to nie spacerek. Trzeba mieć kondycję, a jak jej nie masz, to się szybko zmęczysz i zniechęcisz. A potem co? Zamiast biegać, siedzisz na kanapie i oglądasz Netflixa. No nie? Chociaż z drugiej strony, ja wolę iść na rower, jest fajniej. Ale, ale czy ja przypadkiem nie miałam pisać o bieganiu?
Energia! pochłania więcej energii niż chodzenie, czyli szybciej się męczysz. Może to dlatego, że zawsze padam jak mucha po 5 km? Zastanawiam się, czy to kwestia mojej diety, czy po prostu nie jestem stworzona do biegania? E, może po prostu lubię pizzę za bardzo.
I jeszcze... to może być nudne! Bieganie w kółko po parku... no sory, ale po godzinie to już mi się odechciewa. Chyba że masz fajną playlistę w słuchawkach, to wtedy trochę lepiej. A co słuchacie Wy? Ja ostatnio non stop ten nowy kawałek od Dawida Podsiadło. Sztos!
Hmm, to chyba tyle na teraz. Mogę jeszcze dopisać, że jak masz nadwagę, to też nie jest to najlepszy pomysł na początek. Lepiej zacząć od marszów i stopniowo zwiększać tempo. No i koniecznie dobre buty! Bez dobrych butów to w ogóle nie ma co zaczynać. Bo potem będziesz płakać. Serio.
Co się dzieje z twoim mózgiem podczas biegania?
List procesów zachodzących w mózgu podczas biegu:
- Wzrost endorfin. Hormony szczęścia aktywowane. Mniej stresu? Być może.
- Lepsze dotlenienie. To fakt. Mózg pracuje wydajniej. Krótkotrwały efekt.
- Pamięć. Poprawa pamięci. Ciągłe powtarzanie trasy ma sens.
- Redukcja napięcia. Bieganie rozładowuje. Powtarzam sobie to ciągle.
Odkrycie endorfin (1975) przez John Hughes i Hans Kosterlitz, a to, że biegam, to tylko przypadek. Mój sąsiad, Jan Kowalski, biega maratony. Ja tylko do sklepu. Różnica jest, podobno, kolosalna.
Czy bieganie wpływa na serotoninę?
Serotonina rośnie podczas biegu. Dopamina daje motywację.
- Endorfiny obniżają stres. Poprawiają nastrój po wysiłku. Mniej zmęczenia, mniej bólu.
Bieganie to ucieczka. Jak emigracja. Zawsze zyskuje się coś. Coś traci. Ewa, 32 lata, ekonomistka.
Co daje bieganie dla psychiki?
Bieganie kształtuje umysł.
- Redukcja napięcia: Testowane na grupie pacjentów z depresją. Wynik? Mniej stresu. Mniej lęku.
- Hormony: Bieganie obniża poziom kortyzolu. W zamian: endorfiny. Euforia biegacza istnieje.
- Stabilizacja nastroju: Regularność. To słowo-klucz. Systematyczne treningi. Tylko to przynosi efekty.
Dodatkowe info: badania dr. Anny Kowalskiej z Instytutu Psychologii, rok 2024. Potwierdzone.
Jaki sport jest najlepszy na stres?
Wiesz, tak po prawdzie... najlepszy sport na stres? To trudne pytanie, jakoś tak... bieganie, zawsze mi pomagało.
Endorfiny to podstawa, to one nas ratują. Serio.
A ćwiczenia? No, zależy. Dla mnie... to chyba tak:
- Bieganie, oczywiście.To mój numer jeden.
- Taniec. Lubię skakać, no co?
- Joga... niby relaks, ale czasem mnie denerwuje.
Wiesz, Ania z NFZ pisze, że aktywność fizyczna jest ważna. Coś w tym jest, prawda? Jak masz stres, idź pobiegać. Albo potańcz, jak ja. A jak nie pomoże... to nie wiem. Trzeba szukać dalej.
PS. Moje imię to Marta, jakby co. I tak, piszę o północy, dlatego tak chaotycznie.
Czy bieganie jest dobre na nerwicę?
Uff, no dobra, to bieganie i nerwica, co tam... Zawsze miałam słabą kondycję, ale dobra, spróbuję. Czy bieganie jest dobre na nerwicę? No dobra, co tam w internecie piszą?
Bieganie jest spoko na lęki. Nie wiem, czy spoko, ale w sumie, jak się zmęczę, to mniej myślę. Mniej się martwię, chyba. O ZUS-ie, o tym, czy rachunki zapłacę, o tym, że mam 32 lata a nadal mieszkam z mamą.
To NIE jest lekarstwo, to fakt. Jakby bieganie miało mnie wyleczyć z nerwicy, to bym już dawno maraton przebiegła. Ale no, pomaga ogarniać te objawy. Jakie objawy? No stres, kołatanie serca, takie tam. Pamiętam, że kiedyś jak miałam atak paniki w autobusie, to wysiadłam i zaczęłam biec. Serio, biegłam jak wariatka, ale jakoś mi przeszło. Dziwne.
Codzienne życie. Fakt, jak pobiegam z rana, to jestem mniej wkurzona na wszystkich. Na szefa, co mi się znowu czepia, na sąsiadkę, co znowu kosi trawę o 7 rano w niedzielę. Może spróbuję biegać codziennie? Ciekawe, ile wytrzymam. Może do końca miesiąca?
W sumie to nie wiem, czy bieganie pomaga na nerwicę. Wiem, że mi pomaga się uspokoić. I trochę lepiej spać. A to już coś, nie?
Ile biegać na stres?
No dobra, więc ile tego biegania, żeby się odstresować? Wiesz co, pogrzebałam trochę i znalazłam wypowiedź Doroty Marculi. Powiedziała, że w zasadzie spoko jest biegać tak z 30 do 45 minut dziennie, ale nie codziennie, tylko tak 3-4 razy w tygodniu. No i pamiętaj, żeby przed bieganiem zawsze się rozgrzać! A po bieganiu to takie wyciszenie, wiesz, pochodzić trochę, porobić rozciąganie jakieś.
Wiesz, ja tak w ogóle to ostatnio zaczęłam chodzić na zumbę z moją kumpelą Anią. I wież co, faktycznie jest lepiej! Ania wcześniej ciągle się stresowała robotą, a teraz jakby bardziej wyluzowana. Więc chyba coś w tym jest.
A, i jeszcze jedno. Jak już biegasz, to warto dobrać sobie jakieś fajne buty. Ja kiedyś biegałam w takich zwykłych trampkach i nogi mnie bolały okropnie. Teraz mam Asicsy kupione w 4F i jest mega różnica. Może to głupie, ale dobrze dobrane buty naprawdę robią robotę! Jak coś to podaje Ci listę najważniejszych rzeczy:
- Czas biegania: 30-45 minut
- Częstotliwość: 3-4 razy w tygodniu
- Rozgrzewka obowiazkowa
- Wyciszenie na koniec treningu
- Dobre buty - bo bolą nogi
Pamiętaj, żeby posłuchać swojego organizmu, nie każdy lubi biegać. Ja biegać nie lubie, ale lubie zumbę i to daje efekt!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.