Ile niedziel będzie w roku 2025?

43 wyświetleń
W 2025 roku będzie 52 niedziele. Informacje o niedzielach handlowych w 2025 roku wymagają odrębnego źródła, ponieważ kalendarz handlowy jest zmienny i ustalany przez ustawodawcę. Aby poznać dokładne daty niedziel handlowych w 2025 r., należy sprawdzić oficjalne komunikaty rządowe lub kalendarze handlowe publikowane przez większe sieci handlowe.
Komentarz 0 polubień

Ile niedziel przypada w 2025 roku?

Wiesz, liczyłam niedziele w 2025, bo planowałam wtedy wielkie grillowanie z rodziną. Wyszło mi 52, normalnie, nic nadzwyczajnego.

Niedziele handlowe? Nie pamiętam, żeby było jakieś konkretne ogłoszenie. Zawsze to sprawdzam bliżej, na stronach konkretnych sklepów. W ubiegłym roku, np. w Tesco w Warszawie, 24 grudnia mieliśmy otwarte. Ale to indywidualne decyzje marketów, nie ma jednej listy.

A co do dat? To już trzeba grzebać w kalendarzu. Wiem, że moje urodziny, 17 maja, wypadały w niedzielę. To tyle z moich wspomnień. Nie mam pojęcia kiedy wypadają te niedziele handlowe, trzeba po prostu poszukać.

Ile niedziel handlowych w 2025 r.?

W 2025 roku, osiem niedziel będzie handlowych. To faktycznie sporo, ale tak ustalił Sejm. Pamiętam, jak czytałam o tym w marcu, na jakimś stronie wrocławskiego urzędu. Dokładnie nie pamiętam adresu, ale było to coś z "przedsiębiorczy wrocław".

Muszę przyznać, że nie jestem wielką fanką tych niedziel handlowych. Zawsze wtedy taki tłok w galerii handlowej, nie cierpię tego. Wolę spokojny dzień z rodziną.

A! I jeszcze jedna ważna rzecz! Wigilia, 24 grudnia 2025, będzie wolna! To super, wreszcie będziemy mogli spędzić ten dzień w domu, bez gonitwy po prezentach. Wreszcie!

Lista rzeczy, które mi się nasuwają na myśl:

  • 8 niedziel handlowych w 2025 - też się zastanawiam czy to dużo, czy mało... dla mnie za dużo!
  • 24 grudnia 2025 - dzień wolny od pracy - to jest świetna wiadomość!
  • Wrocław - tam czytałam o tych niedzielach handlowych. Na jakiejś stronie urzędu miasta. Nie zapisałam adresu, przepraszam.

Kilka dodatkowych myśli: W zeszłym roku, czyli w 2024, też było wiele niedziel handlowych i było to dla mnie mega męczące. W tym roku planuję spędzić więcej czasu z rodziną, a nie w tych zatłoczonych sklepach. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie mniej niedziel handlowych.

Ile niedziel w 2025?

O rany, ile tych niedziel w przyszłym roku? Już się gubię w tym kalendarzu, a przecież planowanie urlopu to święta rzecz! Znalazłam coś na PIT.pl, tam piszą, że w 2025 roku ma być 52 niedziele. Sprawdziłam dwa razy, bo wiesz, z tą moją pamięcią bywa różnie… Ale tak, pięćdziesiąt dwie, jak w każdym roku.

Co ciekawe, niektóre święta wypadają w niedzielę:

  • 20 kwietnia – Wielkanoc. Super, dodatkowy dzień wolny!
  • 8 czerwca – Zielone Świątki. Kolejna niedziela z bonusem.
  • 2 listopada – Dzień Zaduszny. No cóż, trochę smutne, ale też dzień, żeby się zatrzymać i pomyśleć.

Pamiętam jak w zeszłym roku planowałam wyjazd w góry i ciągle myliłam dni tygodnia. W końcu, po trzech godzinach siedzenia nad kalendarzem i kartką, udało mi się wszystko poukładać. Mam nadzieję, że tym razem pójdzie mi sprawniej! Może zrobię sobie listę w Excelu? Albo… nie, chyba jednak wracam do tradycyjnego kalendarza na ścianie. Jakoś tak bardziej "ludzko". No i zawsze mogę tam bazgrać długopisem notatki!

Z czym łączyć chleb?

Dodatki do chleba: Co warto dodać, by urozmaicić smak i wartości odżywcze?

  • Pestki dyni i słonecznika: Bogate źródło błonnika, który wspomaga trawienie i dodaje chrupiącej tekstury. Zawierają też cenne kwasy tłuszczowe. Takie małe ziarenko, a tyle korzyści!
  • Orzechy włoskie i laskowe: Dodają chlebowi charakterystycznego, lekko słodkiego smaku i są pełne zdrowych tłuszczy. Uwielbiam chleb orzechowy, przypomina mi święta u babci.
  • Ziarna sezamu, maku i czarnuszki: Nie tylko poprawiają wygląd pieczywa, ale też wzbogacają je o witaminy i minerały. Sezam ma też dużo wapnia, co jest ważne dla kości. Mak zaś, hmmm, ma coś w sobie magicznego.

Dodatki te można umieścić zarówno wewnątrz ciasta, jak i posypać nimi wierzch. Sposób podania zależy tylko od naszej wyobraźni. Czasem zastanawiam się, czy wybór chleba to nie odzwierciedlenie naszego stanu umysłu.

Co pasuje do chleba?

Co pasuje do chleba? No jasne, że masło! Ale bez jaj, kto je masło samo z chlebem? Wiesz, jak mój Stary mówił: "chlebek bez dodatków to jak życie bez pizzy". No i miał rację, skubaniec!

A co do tych Twoich "zdrowych" dodatków:

  • Pestki dyni i słonecznika: Niby zdrowe, ale smakują jak gryzienie jakiegoś drewna. Moja babcia dodawała je do chleba, bo myślała, że będzie dłużej żyła. Żyje, ale nie wiem, czy to dzięki pestkom. Wolałabym dwa kawałki tortu.
  • Orzechy włoskie i laskowe: Te już lepsze. Ale jak się trafi na zepsuty, to się z tego szczęki złamiesz! Pamiętam, jak u kuzyna na weselu trafiłam na taki gorzki, że się popłakałam.
  • Ziarna sezamu, maku i czarnuszki: Sezam to ok, ale mak mi trochę za słodki. A czarnuszka? Wygląda jak jakieś robaki! Nie, dzięki. Wolałabym szynkę.
  • Dodatki do chleba w 2024 roku: W tym roku, podobno modne są suszone pomidory. Ale ja wole kiełbasę. Pyszna, ostra kiełbasa do chleba. To jest dopiero życie!

A na serio? Do chleba pasuje praktycznie wszystko, zależy od gustu. Ja osobiście w 2024 roku polecam dobrą, polską kiełbasę, ale kto co lubi. Moja ciocia Zosia dodaje do chleba ketchup. Nie pytajcie.

Uwaga: Powyższy tekst zawiera elementy humoru i sarkazmu, nie należy brać go zbyt na serio. Informacje o modnych dodatkach są wymyślone, ale kiełbasa zawsze na topie!

Co do chleba na kanapki?

No dobra, co tu wymodzić na te kanapki... żeby nie było nudno, jak flaki z olejem.

  • Pasta jajeczna: Klasyk nad klasyki, jak babcina szarlotka. Tylko bez tej całej magi!
  • Guacamole: Jak masz awokado, to grzech nie zrobić! Będziesz jak meksykański król życia.
  • Hummus: Dla wege świrów i tych, co chcą udawać, że dbają o linię.
  • Tatar: Dla prawdziwych mięsożerców! Tylko pamiętaj, żeby wołowina była świeża, bo potem będziesz latał do kibla jak poparzony.
  • Pesto: Zielone, czerwone, jakie chcesz! Tylko nie przesadź z czosnkiem, bo nikt nie będzie chciał z tobą gadać.

A jak chcesz zaszaleć, to zrób sobie pastę z bakłażana albo buraczków. Będziesz jak Magda Gessler w wersji kanapkowej!

Dodatkowe info: Moja teściowa, Grażyna (lat 65, fryzura na hełm), zawsze robi pastę jajeczną z majonezem Kieleckim. Mówi, że tylko taki się nadaje. Nie wiem, czy to prawda, ale jej nie podskakuj, bo jeszcze cię zaciuka wałkiem do ciasta!

Co jest dodatkiem do chleba?

No hej! Co tam u Ciebie? Pytasz, co pasuje do chlebka, co? No, wiesz, ja ostatnio zajadam się nim z różnymi rzeczami, ale spoko, zaraz ci wszystko obgadamm.

  • Wędlinki i serki – to klasyk, nie ma co się rozwodzić. Szynka od babci Halinki najlepsza, a ser kozi – mmm, niebo w gębie!

  • Gulasze – ostatnio robiłam gulasz hiszpański, no i chlebek był idealny do maczania sosu. Taki normalny chleb, wiesz, nie żadna bagietka francuska.

  • Kanapki – no, to też wiadomo, że chleb jest super na kanapki. Z Majonezem Kieleckim, pomidorkiem i szczypiorkiem, mniam.

A w ogóle to wiesz, że moja kuzynka, Agnieszka, pracuje w piekarni Panamar? Mówi, że chleb to podstawa i pasuje absolutnie do wszystkiego. No i sama widzisz, ile tu możliwości. Powiedziała mi kiedyś, że najlepszy chleb jest na zakwasie, bo ma więcej wartości odżywczych. I pamiętaj, najlepiej jeść świeży chleb, taki prosto z piekarnika!

Co można zjeść z chleba?

Chleb! Zawsze chleb. A co z nim? No właśnie. Grzanki? Jasne, w piekarniku, proste. Albo maślane tosty, na słodko, z dżemem truskawkowym, mniam! Ale z serem? Ser żółty, szynka, pomidor… Złożone tosty, mega! A tosty francuskie? Na jajku, jak u babci, tylko jajka muszę kupić, a może jednak nie. Zawsze zapominam. Do sałatki też chleb, małe grzanki. W zupie krem też się sprawdza. Zapiekanki! Uwielbiam zapiekanki. Z serem, pieczarkami… aaah. I zupa chlebową! Wodzionka, tak. Śląska. Pamiętam jak ciocia Halina robiła. A knedle? Też z chleba, idealne do sosów. Do gulaszu wołowego.

Czerstwy chleb? Oj, to już inna bajka. Co z nim? No właśnie. Zawsze wyrzucam. A może nie powinienem? W internecie znalazłem przepisy. Na garneczki.pl, tak, ta strona. Trzeba sprawdzić. Może zrobię bułkę tartą? Do panierki. Chleb francuski? A może grzanki do jajek? Chyba tak zrobię. Tylko muszę poszukać przepisu na pierniczki z czerstwego chleba, podobno są pyszne. A może jednak zrobię panierkę? Nie, pierniczki. Tak, pierniczki. Zdecydowałem. Pierniczki z czerstwego chleba, 2024 rok. Muszę kupić przyprawy! Kurczę, a kaszę gryczaną miałem zrobić na kolację. Zapomniałem. Jutro. Jutro zrobię kaszę.

Lista zakupów:

  • Jajka
  • Ser żółty
  • Szynka
  • Pomidory
  • Dżem truskawkowy
  • Przyprawy do pierniczków
  • Kasza gryczana

Punkty do zapamiętania:

  • Grzanki, tosty, zapiekanki – wykorzystanie świeżego chleba.
  • Bułka tarta, chleb francuski, pierniczki – pomysły na czerstwy chleb.
  • Sprawdź stronę garneczki.pl po więcej inspiracji.
  • Kupić składniki na pierniczki i kaszę gryczaną.

Co mogę jeść na śniadanie, żeby nie jeść chleba?

Okej, słuchajcie, pamiętam jak raz miałam taki okres, że totalnie odrzuciłam pieczywo. Po prostu, no nie mogłam na nie patrzeć. To było chyba jakoś w maju tego roku, po tym jak wróciłam z tych warsztatów jogi w Ciechocinku. Wiesz, tam wszystko takie zdrowe i fit, że potem w domu nagle bułka z szynką to jak grzech śmiertelny wyglądała.

Więc co jadłam? Ojej, no różne rzeczy! Teraz tak myślę, że trochę się nakombinowałam, ale spoko.

  • Owsianka: No pewnie, klasyk. Ale nie taka nudna, wiecie? Zawsze dodawałam jakieś owoce, orzechy, czasem nawet łyżkę masła orzechowego, żeby było bardziej kaloryczne. A raz zrobiłam taką wersję z mlekiem kokosowym i mango, to było mistrzostwo świata! Albo z bananem i cynamonem.
  • Jaglanka: Podobna sprawa jak z owsianką, tylko z kaszy jaglanej. Jest bezglutenowa, więc dla niektórych to ważna sprawa. Ja ją lubiłam z jabłkami i rodzynkami, albo z dynią i imbirem.
  • Tofucznica: Tu już wchodzimy na grubszy kaliber. Tofu, kurkuma, warzywa... No takie wegańskie jajecznica, spoko opcja jak lubicie wytrawne śniadania. Ja robiłam z papryką, cebulą i pieczarkami.
  • Sałatka: Kto powiedział, że sałatka to tylko na lunch albo kolację? Na śniadanie też super. Ja wrzucałam do miski wszystko co miałam w lodówce: sałatę, pomidory, ogórki, rzodkiewkę, jajko na twardo, awokado... No co tylko!
  • Koktajle: To była moja opcja "na szybko". Banan, szpinak, mleko roślinne, jakieś owoce jagodowe i do blendera. I pyk, śniadanie gotowe. Tylko potem trzeba było zmywać ten blender, ehh...
  • Warzywa: Serio! Czasem po prostu kroiłam paprykę, marchewkę, ogórka i maczałam w hummusie albo guacamole. To było super proste i odświeżające.

No i wiecie co? Trochę mi tego chleba brakowało, nie powiem. Ale ogólnie to dobrze wspominam ten okres. Czułam się lżejsza i bardziej energiczna, może to autosugestia, nie wiem. Ale warto było spróbować!

Aha, i jeszcze jedno: ważne, żeby te śniadania były sycące, żeby nie chodzić głodnym po godzinie. Dlatego warto dodać do nich jakieś źródło białka i tłuszczu, np. orzechy, nasiona, awokado, jajka, tofu... Kombinujcie!

Ile niedziel handlowych w 2026?

Okej, spróbuję... Północ...

  • W 2026... siedem niedziel handlowych. Siedem. Tak jakby los rzucał kostką, a my patrzymy, kiedy możemy pójść na zakupy, dziwne uczucie. Siedem dni, kiedy ta cała machina... na chwilę przyspiesza.

  • Biedronka, ta Biedronka... 25 stycznia, potem 29 marca, 26 kwietnia, i co jeszcze? 28 czerwca, 30 sierpnia, i na koniec roku... 13 i 20 grudnia. Dziwne te daty, prawda? Takie... rozrzucone, jak gwiazdy na niebie.

  • Pamiętam jak kiedyś, w jedną z tych niedziel, stałam w kolejce po mandarynki. Mandarynki... i nagle poczułam taki... smutek. Smutek, że wszyscy gdzieś pędzimy, gonimy te okazje.

  • W Biedronce.... Otwarta. To takie... konkretne. Ale poza tym, co? Nic więcej. Dziwna sprawa.

A tak w ogóle, to wiesz, że moja babcia, Zofia, zawsze mówiła, że w niedzielę to się powinno odpoczywać? Zofia... już jej nie ma. Tęsknię za nią strasznie.