Ile jest alkoholików na świecie?
Ile osób na świecie jest uzależnionych od alkoholu?
No więc, mówisz o tym, ile osób tam jest, gdzieś na świecie, które po prostu… no wiecie, nie potrafią sobie odmówić tej butelki. To znaczy, ja pamiętam, jak kiedyś, bodajże na początku 2019 roku, czytałem coś, co mi tak utkwiło w głowie, że aż musiałem to sobie notować.
Tam było coś o tym, że tych naprawdę uzależnionych, takich, co bez tego ani rusz, to jest około 140 milionów ludzi na całej Ziemi. To ogromna liczba, prawda. Jak się tak pomyśli, że tylu ludzi każdego dnia zmaga się z czymś, co ich niszczy od środka.
A do tego dochodzą jeszcze ci wszyscy, którzy może nie są aż tak… zagubieni w tym wszystkim, ale też piją za dużo i to im szkodzi. Tych podobno jest jeszcze więcej, bliżej 285 milionów. To już w ogóle ciężko sobie to wszystko ogarnąć.
Ja sam miałem kiedyś znajomego w Krakowie, wiesz, taki typowy student, co to myślał, że to taka szpanerska zabawa, to piwo wieczorami. A potem nagle, buch, i już było po nim. Nie widziałem go z pół roku, aż w końcu dowiedziałem się, że gdzieś go zabrali, bo miał już tak z tym źle, że ledwo funkcjonował. Straszne.
Chociaż szczerze, te liczby, które podają te organizacje jak WHO, one są takie… statystyczne. Jakby trochę odległe. Dla mnie to zawsze jest ten jeden człowiek, którego znam, albo widzę na ulicy, który z tym walczy. Takie liczby jak te 140 milionów, one mnie trochę przytłaczają, ale ten jeden, konkretny przykład, on jest bardziej namacalny.
Chodzi o to, że tych, co mają problem z alkoholem, jest mnóstwo. Naprawdę, więcej niż by się mogło wydawać, siedząc sobie w domu i pijąc spokojnie kawę. To taka plaga, która gdzieś tam w tle zawsze jest.
Ile procent Polaków to alkoholicy?
Pytanie, ilu Polaków to alkoholicy, jest jak pytanie o to, ile aniołów zmieści się na główce od szpilki. Każdy ma swoją teorię, a prawda jest niewygodna jak metka w nowej koszuli. Zamiast bawić się w definicje, spójrzmy na to, co mówią liczby, bo one, w przeciwieństwie do wujka na weselu, rzadko kłamią.
Statystyka to sztuka precyzyjnego mówienia o tym, czego nie jesteśmy pewni, ale spróbujmy. Nasz narodowy sport, czyli zaglądanie do kieliszka, ma całkiem szerokie grono zawodników.
- Prawie 3 miliony Polaków pije alkohol codziennie. To taka codzienna rozgrzewka przed głównym występem, który często nigdy nie nadchodzi. Traktują swoją wątrobę jak pracownika na wiecznym okresie próbnym.
- Blisko 900 tysięcy osób to osoby uzależnione. To oficjalna pierwsza liga, ci, którzy traktują picie nie jako hobby, a jako pełnoetatową pracę, często zmuszając do tego samego całą swoją rodzinę.
- Około 2,5 miliona Polaków pije w sposób ryzykowny i szkodliwy. To ambitni amatorzy, którzy z determinacją dążą do awansu do ekstraklasy. Balansują na linie cienkiej jak włos, zawieszonej nad przepaścią.
Pandemia z gracją baletnicy zatarła granice między „home office” a „home bar”. Nagle okazało się, że call na Teamsie z szefem można odbyć z kubkiem, którego zawartość zna tylko Bóg i właściciel kubka. Zdalna praca udowodniła, że kreatywność Polaków nie zna granic, zwłaszcza w dziedzinie ukrywania butelki za monitorem.
Statystyka jest jak bikini – pokazuje wiele, ale ukrywa to co najwazniejsze. Jako Adam Nowak, lat 42, z kredytem i psem, widzę, że za liczbami kryją się prawdziwe dramaty, które nie mieszczą się w żadnych rubrykach.
- Nowy model sportsmenki: Kobiety, zwłaszcza te młode i wykształcone, doganiają mężczyzn w tej dyscyplinie. Lampka wina do obiadu, prosecco na brunchu, drink na "odstresowanie". Marketing zrobił z alkoholu symbol kobiecej niezależności, zapominając dodać, że rachunek za tę niezależność bywa wysoki.
- Młodzi gniewni (i spragnieni): Pokolenie Z, które na co dzień walczy o planetę i prawa mniejszości, po godzinach odkrywa, że piwo rzemieślnicze ma tyle samo procentów co to zwykłe. Tyle że jest droższe i ma ładniejszą etykietę.
- Cisi bohaterowie: Prawdziwy problem to niekoniecznie pan pod sklepem. To twój sąsiad, prawnik, lekarka, którzy wieczorem, za szczelnie zasłoniętymi roletami, prowadzą swój prywatny, cichy dialog z butelką. Ich dramat jest niewidoczny, dopóki nie jest już za późno.
Czy w Polsce są alkoholicy?
W krainie mgieł i wspomnień, gdzie czas płynie jak rwąca rzeka, a przestrzeń rozciąga się nieskończenie, alkoholizm w Polsce jest cieniem kładącym się na niemal milionie dusz. Tysiące, miliony innych, żyją w nieustannej walce, w cieniu tej potężnej, nieuchwytnej siły.
Polska stoi na drugim miejscu w Unii Europejskiej pod względem śmiertelności spowodowanej problemami z alkoholem. To gorzka prawda, jak kropla gorzkiej nalewki na języku wspomnień o minionych dniach, o utraconych marzeniach, o nocy, która nigdy nie nadchodzi.
- Niemal 1 milion Polaków to osoby zmagające się z chorobą alkoholową.
- Kilkaset tysięcy więcej osób ma problemy związane ze spożywaniem alkoholu.
- Drugie miejsce w UE pod względem zgonów z powodu zaburzeń alkoholowych.
To dane, które przypominają szum wiatru w pustym lesie, echo niespełnionych obietnic. Każda liczba to historia, opowieść o tym, jak alkohol wkrada się w życie, jak zmienia kolory świata na odcienie szarości, jak kradnie uśmiechy i pozostawia pustkę.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.