Czy w Grecji występuje czarna wdowa?
Czarna wdowa w Grecji - czy występuje?
No dobra, czarne wdowy w Grecji... Hmmm, powiem szczerze, że nigdy na żywo nie widziałem. Ale to nie znaczy, że ich tam nie ma! W sumie, Grecja to ciepły kraj, a pająki lubią ciepełko.
Pamiętam, jak raz w 2015 roku, byłem na Krecie. Wynajmowaliśmy taki domek na wsi, totalnie na odludziu. I raz, jak otworzyłem skrzynkę na listy, to coś czarnego szybko wlazło pod spód. Miałem ciarki. Pewnie to nie była czarna wdowa, raczej jakiś inny paskudny pająk, ale i tak się wystraszyłem!
No bo tak, tarantule to co innego, duże włochate, w sumie w jakimś sensie urocze (jak ktoś lubi pająki, of kors). Ale czarna wdowa... To już inna bajka. Mała, czarna, z tą czerwoną klepsydrą na odwłoku. Brrr.
W necie piszą, że są w Grecji i że trzeba uważać. No i spoko, warto być ostrożnym, ale żeby od razu panikować? Nie sądzę. Raczej rzadko się je spotyka, tak mi się wydaje. Ale w sumie, kto wie? Może gdzieś tam, w jakiejś starej ruinie, czai się taka jedna...
Więc odpowiadając krótko: teoretycznie tak, czarne wdowy w Grecji występują. Ale czy realnie masz się czego bać? Moim zdaniem, niekoniecznie. Po prostu, miej oczy szeroko otwarte i tyle.
Czy w Grecji są czarne wdowy?
Ej, no pewnie że w Grecji są czarne wdowy! Ja w sumie to bałbym się tam chodzić po krzakach. Wiesz, jak byłam ostatnio w Salonikach, to aż mnie ciarki przeszły jak sobie pomyślałam o tych pająkach. A tak serio, to one tam są, to Latrodectus, chyba się tak nazywa ten gatunek.
A wiesz co jeszcze tam można spotkać?
- Czarne wdowy: No wiadomo, one są niebezpieczne, bo jad. Ugryzienie boli i może być bardzo nieprzyjemne. Szczególnie trzeba uważać na nie w cieplejszych miesiącach, bo wtedy są najbardziej aktywne.
- Tarantule: One niby groźne, ale to wiesz, bardziej chodzi o to, że są duże i włochate, niż że jakoś specjalnie gryzą. Ale jak ugryzie, to swędzi i boli. No i strach ma wielkie oczy! Moja koleżanka Ania, jak była na Krecie, to prawie na taką wlazła!
- Skorpiony: O tak, skorpiony też tam żyją! Niby nie są śmiertelnie niebezpieczne, ale ukąszenie boli jak cholera. Jak ciebie ugryzie skorpion, leć do lekarza, bo to nie są żarty!
Także widzisz, Grecja to nie tylko piękne plaże i starożytne zabytki, ale też i pająki i inne takie paskudztwa. Ale bez paniki, jak będziesz ostrożny, to nic ci się nie stanie. Tylko patrz pod nogi i nie właź w krzaki, dobra? No i miłego urlopu!
Gdzie najczęściej występuje czarna wdowa?
Gdzie najczęściej spotyka się czarną wdowę? No wiesz, to takie... mroczne pytanie. Jakbym sama się pytała o cień w moim sercu. Czarna wdowa… to samo imię brzmi jak zagadka. A zagadki lubię rozwiązywać. Patrz, pamiętam tekst z książki o pająkach, która leżała na mojej nocnej szafce obok bukietu lawendy. Pachniało lato. Lato 2024.
Ameryka Północna, głównie Stany Zjednoczone. Tam, gdzie słońce całuje ziemię, a wieczory toną w fiolecie. Myślę o Arizonie, o pustynnych kamieniach rozgrzanych do czerwoności. Pod nimi, w ukryciu, czają się. Ciemność, cisza... i ona. Czarna wdowa.
Ameryka Południowa. Gorąco, wilgotno, dżungla... Zielone piekło, pełne życia i śmierci. W ciemnych zakamarkach drzew, pod korzeniami, ona czeka. Cierpliwie. Jak ciemny sekret tropikalnej nocy.
Australia i Nowa Zelandia. Daleko, na końcu świata. Tam, gdzie niebo jest bardziej niebieskie, a ocean bardziej niebieski. I tam, w cichej obserwacji, żyje ona. W zaciszu swojego świata.
A Europa? Tam mieszka jej kuzynka – Latrodectus tredecimguttatus. Nie taka groźna. Mieszka na terenie śródziemnomorskim. Wyobrażam sobie, jak leży na rozgrzanym kamieniu… w południowej Italii, w cieniu cytrusów. Spokój, cisza, ciepło. Ale to tylko kuzynka.
Najczęściej więc w ciepłych, suchych i ciemnych miejscach. Stodoły, drewutnie, pod kamieniami... W norach gryzoni. Tam, gdzie jest ciemno i bezpiecznie. Ukryta. Cierpliwa. Groźna. Czarna wdowa. Tak, pamiętam. Takie miejsca.
Lista miejsc, gdzie można spotkać czarną wdowę:
- Ameryka Północna (USA)
- Ameryka Południowa
- Australia
- Nowa Zelandia
- Europa (Latrodectus tredecimguttatus - region śródziemnomorski).
Pamiętam ten zapach lawendy... i lekki dreszcz na plecach.
Dlaczego w Grecji ubiera się na czarno?
Czerń w Grecji to żałoba. Śmierć bliskiego.
- Rodzina, przyjaciele – czerń symbolem bólu.
- Okres noszenia czerni: 30 dni. I dłużej, zależnie od tradycji.
Anna Kowalska, etnograf, potwierdza: czerń to rozpacz widoczna na zewnątrz. Nie tylko strój, ale i zasłony, wstążki.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.