Czy stres jest szkodliwy dla chorób autoimmunologicznych?
Kurczę, stres a choroby autoimmunologiczne… Czy to w ogóle pytanie? Przecież to oczywiste, że szkodzi! Sama zmagam się z Hashimoto, więc wiem, co mówię. Pamiętam, jak kiedyś przed ważnym egzaminem na studiach – masakra, jaki stres! – nagle dostałam takiego zaostrzenia, że myślałam, że umrę. Szyja spuchnięta, czułam się, jakby mnie ktoś przejechał walcem. A przecież niby „tylko” stres… Ale jaki „tylko”? Przecież to on właśnie rozwala cały ten delikatny układ odpornościowy. Jak niby kortyzol, ten hormon stresu, ma ogarnąć całą tę burzę w organizmie, kiedy go jest za dużo? No nie da rady!
Wiem, że gdzieś czytałam, że stres zwiększa stan zapalny. I to nie byle jaki stan zapalny, taki, co się ciągnie i ciągnie, tygodniami, miesiącami… A to przecież prosta droga do pogorszenia objawów, albo – co gorsza – do wywołania choroby u kogoś, kto ma do niej predyspozycje. Sama widziałam u mojej cioci, która ma toczeń – stres u niej to jak zapalnik. Od razu wysypka, bóle stawów, cała ta gehenna od nowa. Przecież to straszne!
No i ten stan zapalny… on nie znika ot tak. On siedzi w ciele i po cichu robi swoje. Podobno - nie pamiętam dokładnie, gdzie to czytałam, ale chyba w jakimś artykule medycznym - długotrwały stan zapalny może prowadzić do chorób serca, cukrzycy… Serio? To jeszcze tego brakowało! A niby jak mamy sobie radzić ze stresem w dzisiejszym świecie? Łatwo powiedzieć… Sama się nad tym zastanawiam. Może medytacja? Joga? Ucieczka w Bieszczady? Ech…
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.