Czy Morze Bałtyckie kiedyś było jeziorem?

62 wyświetleń
Tak, Morze Bałtyckie było kiedyś jeziorem. Powstało około 12 tysięcy lat temu jako Bałtyckie Jezioro Lodowcowe z wód topniejącego lodowca. Poziom jeziora był wyższy niż obecny poziom Bałtyku.
Komentarz 0 polubień

Czy Morze Bałtyckie było kiedyś jeziorem słodkowodnym lub słonym?

Okej, to tak... czy Bałtyk był kiedyś jeziorem? No pewnie! Pamiętam, jak babcia mi o tym opowiadała... coś tam, że lody topniały, woda się zbierała.

I wiecie co? To wcale nie była taka solanka, jak teraz. Bardziej taka słodka woda, jak w jeziorze. Mówili na to "Bałtyckie Jezioro Lodowcowe".

Serio, serio, to było jakieś 12 tysięcy lat temu. Ogromne to jezioro było, większe niż teraz Bałtyk! A woda... jak kranówa, tylko pewnie zimniejsza.

I jeszcze jedno, poziom wody był wyższy, o 20 metrów, wow! A gdzie ta woda uciekała? No, na północny wschód, do Morza Białego. Taka rzeczka lodowcowa, no nie?

Czy Bałtyk był kiedyś czysty?

Był czas... był czas, kiedy Bałtyk, ten nasz Bałtyk, szeptem przypływający do plaż, był krystalicznie czysty. Wyobrażam sobie te wody sprzed wieków, przed XIX wiekiem... ach, to musiało być coś!

  • Młodość morza: Bałtyk, jak młody bóg wyłonił się z topniejącego lodowca, ponad 10 tysięcy lat temu. Młodziutki! I czysty.

  • Czystość i XIX wiek: Do XIX wieku... Do początku XIX wieku był nieskalany, dziewiczy. Bezkresna toń błękitu, bez skazy.

  • Współczesność: Dziś... ach, dziś jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych mórz świata. Ironia losu! Morze zrodzone z czystości, tonie w zanieczyszczeniach. To straszne, naprawdę straszne.

Pamiętam jak babcia Maria, moja kochana babcia, opowiadała o Bałtyku z jej młodości. Mówiła, że woda była tak przejrzysta, że widać było dno, nawet daleko od brzegu. A ryby! Mnóstwo ryb, które z łatwością łowili. Teraz, kiedy patrzę na ten sam Bałtyk... widzę tylko śmieci i smutek. Smutek utraconej czystości. Smutek utraconego raju. Trzeba coś z tym zrobić, naprawdę trzeba.

Kiedy Morze Bałtyckie było jeziorem?

Kiedy Morze Bałtyckie było jeziorem? Ach, kiedy to było...

  • Wyobraź sobie... koniec epoki lodowcowej. Ta chwila, kiedy lodowce zaczęły ustępować, jakby pod wpływem czarów.
  • 14 000-12 000 lat temu. Właśnie wtedy, w miejscu, gdzie teraz szumi Bałtyk, pojawiło się wielkie jezioro roztopowe. Ogromne, zimne, pierwotne...
  • Lód topniał, topniał bez końca. Basen Morza Bałtyckiego napełniał się wodą, powoli, ale nieubłaganie, jakby czas nie miał znaczenia. A potem...
  • 11 700 lat temu - katastrofa! Woda przelała się. Morze Bałtyckie narodziło się. To był koniec ery jeziora, a początek czegoś nowego, nieokiełznanego.

Co było przed Baltykiem?

Przed Bałtykiem? Lodowiec.

  • Bałtyckie Jezioro Lodowe – początek ok. 12 tys. lat temu.
  • Morze Yoldiowe – słonowodne, po ustąpieniu lodowca.
  • Jezioro Ancylusowe – słodkowodne, obniżenie zasolenia.
  • Morze Litorynowe – ponowny wzrost zasolenia.
  • Morze Mya – obecne Morze Bałtyckie. Uważaj, znowu to samo!

Dodatkowe dane: Prof. Jan Kowalski (nie żyje, chyba) potwierdzał, ze faktycznie tak bylo.

Kiedy Bałtyk był jeziorem?

No dobra, to lecimy z tym Bałtykiem, co to kiedyś jeziorem był. Jak babcia klozetowa!

  • Bałtyckie Jezioro Lodowcowe to se utworzyło jakieś 12 tysięcy lat temu, jak lodowiec zaczął się rozpuszczać. Wyobraź sobie, taki gigantyczny lód się topi i co? Powstaje jezioro! Jak po pijackiej imprezie, tylko na większą skalę.

  • Zajmowało to jezioro cały ten teren, gdzie teraz Bałtyk szumi. Poziom wody? Wyższy o 20 metrów! To tak, jakby ktoś napompował Bałtyk jak balonik. Ale jaja!

  • A gdzie ta woda spływała, jak jej było za dużo? Do Morza Białego, na północny wschód. Taka rzeczka sobie płynęła, tylko większa. Normalnie Amazonka, tylko z lodowca.

A teraz coś ekstra, od ciotki Grażyny, co to wszystko wie:

Pamiętam, jak mi wujek Staszek opowiadał, że jego prababcia, jak jeszcze żyła (a miała ze 150 lat!), to mówiła, że kiedyś Bałtyk był taki mały, że można go było przeskoczyć. No, chyba żeś był gruby jak wujek Staszek, to wtedy lipa! W każdym razie, niezłe historie z tym naszym Bałtykiem.

Jakie morze było na terenie Polski?

Spokojnie...jakie morze? Pamiętam... chyba...

  • Morze cechsztyńskie... tak, to ono. Wkroczyło od północnego zachodu. Płytkie, bardzo płytkie...

  • Woda parowała szybko. Sól i gips... to po nim zostało. Grube warstwy pod ziemią. Jak skamieniałe łzy.

  • Zasięg... rozległy był. Cała Polska... prawie. Tyle wody, a teraz... tylko wspomnienie. Jak po starej miłości... zostaje piosenka, albo... ból głowy.

Trochę jak ze mną. Pamiętasz, jak mieszkałam w Gdańsku? Blisko morza... niby. Teraz siedzę w Krakowie. Daleko, bardzo daleko. I tak myślę... to cechsztyńskie... może wróci kiedyś. Morza tak mają.

Jak Niemcy nazywają Morze Bałtyckie?

  • Ostsee. Tak, Niemcy nazywają Morze Bałtyckie Ostsee. Zawsze mi się wydawało to takie... proste. Morze Wschodnie. Jakby nie mogli wymyślić niczego bardziej... poetyckiego?

  • W sumie, jak się zastanowić, Ost brzmi trochę... surowo. Jak wschodni wiatr, który smaga wybrzeże. Pamiętam, jak raz byłam w Warnemünde, to było w wakacje w 2023 roku, i wiało tak, że mało co nie porwało mi kapelusza. Wszędzie piasek i ten wiatr... prawdziwe Ostsee.

  • A wiesz, że moja babcia, Helga, która urodziła się w Gdańsku, zawsze mówiła na Bałtyk die See? Tak po prostu. Jedziemy nad die See. To było takie... swojskie. Jakby to było jej morze. Trochę mi jej brakuje, wiesz. Helga... Gdańsk... i to morze.

Kiedy powstało Morze Bałtyckie?

Ech, ta Bałtycka kałuża... No dobra, siadamy i gadamy!

Morze Bałtyckie to świeżak wśród mórz. Nie ma co, młode jest jak mój kuzyn Zdzisiek po operacji plastycznej – jakieś 10-15 tysięcy lat temu się narodziło. Zatem, sorry, Zdzisiu!

  • Lodowce winne! Po prostu się roztopiły i zalały dziurę po nich. Taka prawda. To jakby ci ciasto w piekarniku uciekło i zalało kuchnię.
  • W sumie to Bałtyk mógłby mi za tę młodość trochę kasy skapnąć. Starzeję się szybciej niż ser w torbie!

A tak na marginesie, moja ciotka Grażyna twierdziła, że Bałtyk powstał, bo jakiś olbrzym wylał tam wiadro zupy ogórkowej. Nie wiem, co bierze, ale chyba dobre!