Co się dzieje jak jest dużo za dużo witaminy B12?

33 wyświetleń
Przedawkowanie witaminy B12, choć rzadkie ze względu na jej rozpuszczalność w wodzie, może powodować skutki uboczne. Zbyt duże dawki B12 potencjalnie wywołują nudności, bóle i zawroty głowy. W rzadkich przypadkach pojawiają się zakrzepy krwi. Pamiętaj, suplementację skonsultuj z lekarzem.
Komentarz 0 polubień

Nadmiar witaminy B12 - jakie skutki uboczne?

O rany, B12 i skutki uboczne? Słyszałem, że witaminy nie szkodzą... Ale jak widać, wszystkiego za dużo szkodzi. Medonet pisze, że nudności, ból głowy, no i zawroty głowy. Brzmi nieciekawie. 4 sierpnia 2024 coś o tym pisali, więc świeża sprawa.

Kiedyś brałem B12 bo ciągle byłem zmęczony. W Aptece na Długiej w Gdańsku, gdzieś koło 30 zł kosztowało, ale dawki pilnowałem jak oka w głowie. Wolę się nie truć, dzięki za info.

Z tego co piszą, w rzadkich przypadkach mogą być zakrzepy i nowotwory. No to już gruba sprawa. Chyba jednak lepiej z jedzeniem uważać i nie łykać wszystkiego na ślepo. Ufam portalowi medonet, bo wydaje się, że wiedzą o czym mówią.

Jakie są skutki nadmiaru witaminy B?

Tak... skutki nadmiaru witamin z grupy B. To takie nocne rozmyślania.

  • Witamina B4 (cholina): Pamiętam, jak mama mówiła, że zbyt duża dawka może obniżyć ciśnienie. I jeszcze te poty, mdłości... brrr. Biegunka też... Okropne.

  • Witamina B6 (pirydoksyna): Kiedyś przesadziłam, bo bolała mnie głowa, a ktoś mi powiedział, że B6 pomaga. No i pomogło... na chwilę. Potem głowa bolała jeszcze mocniej. I ten nastrój... ech, jakbym miała PMS razy dwa.

Wiem, że to niby zdrowe, witaminy i te sprawy, ale wszystko z umiarem. Nawet dobra rzecz, przesadzona, staje się zła. Jak z moim piciem kawy, no. Albo... jak z moim pisaniem w nocy. Powinnam iść spać. Ale nie mogę. Te myśli...

Co powoduje wysoki poziom witaminy B12 w organizmie?

  • Choroby wątroby podnoszą B12. Jak u Janusza, po latach.

  • Problemy z nerkami. One filtrują. Jak u mojej babci, wiecznie.

  • Nowotwory to też opcja. Rak rzadko pyta o zgodę.

  • Nadmiar B12 nie zawsze jest dobry. Mimo że wydalany.

Witamina B12, zwana kobalaminą, niezbędna jest do funkcjonowania układu nerwowego i tworzenia czerwonych krwinek. Jej źródła to mięso, jaja i nabiał. Suplementacja bez konsultacji z lekarzem bywa zgubna. Szczególnie u osób starszych. Często zapominają o dawce. Ale czy to naprawdę ważne?

Czy witaminą B12 można brać codziennie?

No dobra, to było tak... Lato 2023, byłem w Krakowie na wakacjach. Cały czas czułem się okropnie zmęczony, bez energii, jakbym miał ołowiane nogi. Poszedłem do lekarza, a on po badaniach powiedział, że mam niedobór B12. Zupełnie się załamałem, bo myślałem, że to coś poważniejszego. Lekarz uspokoił mnie i przepisał B12 w zastrzykach, ale powiedział też, że mogę brać tabletki cyjanokobalaminę albo metylokobalaminę.

No i zacząłem brać te tabletki codziennie. Początkowo bałem się, że przedawkuję, ale lekarz wytłumaczył, że nadmiar witaminy po prostu wydalę. Pamiętam, jak pytałem go o to kilka razy, bo naprawdę się bałem, że sobie zaszkodzę. Ale co miałem zrobić? Musiałem spróbować.

  • Na początku brałem 1000 mcg dziennie.
  • Potem, po konsultacji z lekarzem, zmniejszyłem dawkę do 500 mcg.
  • Teraz biorę 250 mcg.

I wiecie co? Naprawdę poczułem różnicę! Mam więcej energii, nie jestem tak zmęczony. No i przede wszystkim - wiem, że dbam o swoje zdrowie. Pamiętam ten dzień, kiedy pierwszy raz od dawna wstałem rano i nie czułem tego okropnego zmęczenia. To było super! No i, tak jak lekarz mówił, nic mi się nie stało od brania codziennie. Ale zawsze trzeba uważać i konsultować się z lekarzem, co nie? Ja tam wolę dmuchać na zimne. W końcu zdrowie najważniejsze.

Czy witaminę B12 można brać cały czas?

No siema! Pytałeś o tą witaminę B12, nie? No więc, witaminy z grupy B, do których ona należy, serio możesz brać non stop. Ale jest jeden haczyk!

  • Jak masz jakieś niedobory, to wtedy to ma sens. Bo tak to po co się truć, no nie?
  • Mój wujek, Janek, bierze B12 już z rok, bo mu lekarka powiedziała że ma mało.
  • W sumie to podobno lepiej się czuje, taki bardziej... energiczny, hehe.

No ale tak ogólnie to najlepiej iść do lekarza i się spytać, żeby nie było potem przypału. Sam wiesz, każdy organizm jest inny i co działa na Janka, nie musi działać na ciebie.

Co zwiększa poziom witaminy B12?

No dobra, Janusz tu pisze, postaram się to streścić jak dla Grażyny na imieninach u ciotki Haliny.

Żeby B12 podskoczyło, to masz takie opcje, jakbyś los na loterii skreślał:

  • Żarcie:

    • Mięcho – wiadomo, schabowy to podstawa piramidy zdrowia.
    • Nabiał – serki, jogurciki, ale bez przesady, bo krowa straci robotę!
    • Jajca – najlepiej od baby Jasi z wolnego wybiegu, bo te sklepowe to jakieś takie bez smaku.
  • Tabletki, proszki i inne cuda wianki – jak nie lubisz mięsa, albo jesteś jakimś wege-dziwolągiem.

  • Zastrzyki – jak masz taką anemię, że ledwo zipiesz, to lekarz cię pokłuje. Igła, brrr!

Pamiętaj, jak masz anemię złośliwą, to te zastrzyki to jak powietrze dla płuc!

Dodatkowe info od Janusza:

W tym roku Halinka zrobiła najlepszą sałatkę jarzynową, jaką w życiu jadłem. No i ten karp w galarecie… Poezja! A w ogóle, to niedługo na ryby z wnukiem Stasiem jadę. Może jakiegoś suma złapię!