Co powoduje, że ciasto na ciasteczka jest kruche?
Dlaczego ciasto na ciasteczka jest kruche?
Okej, rozumiem wyzwanie! Kruche ciasto na ciasteczka? Hmmm, powiem Ci jak ja to widzę.
No wiesz, dla mnie to zawsze jest tak: za dużo mąki. Proste. I wiesz co? Jak robiłam te pierniczki na święta 24 grudzień w kuchni u babci w Krakowie, to właśnie tak wyszło. Myślałam, że się popłaczę.
A co to znaczy "kruche"? No właśnie, że się sypie, zamiast się kleić. Totalna porażka.
Dlatego, jak coś takiego się stanie, to ja dodaje dosłownie troszkę, kapkę wody. Albo roztopionego masła. I mieszam delikatnie. Bez paniki. Pamiętaj, bez stresu.
Raz dodałam za dużo mleka i zrobiła mi się... breja. Ale to już inna historia.
Ale najważniejsze: nie przesadzaj z tym mieszaniem. Bo wtedy gluten szaleje. A tego nie chcemy, prawda?
Co zrobić jak ciasto na ciasteczka jest za kruche?
Ej, słuchaj, miałem ostatnio mega problem z ciastem! Było takie kruche, że się kruszyło w rękach. Normalnie masakra! Aż się wkurzyłem. Pomyślałem, że się zepsuję, bo tyle pracy poszło na marne.
No i co? Wpadłem na pomysł! Przecież, to ciasto jest za kruche, no nie?
Rozwiązanie: Zrobiłem tak jak babcia kiedyś radziła: dodałem do niego trochę zimnej wody, po kropelce. Serio, pomogło! Po prostu powoli dolewałem i mieszałem. Mieszanie też jest ważne, żeby nie przesadzić!
Druga opcja: Jak chcesz, żeby było jeszcze bardziej kruche - to wiem, że to brzmi dziwnie – dodaj ugotowane na twardo żółtko! Tak, tak, żółtko jajka! Przetrzyj je przez sitko i dodaj do ciasta. Nie wiem jak to działa, ale działa!
No i wiesz co? Wyszły pyszne ciasteczka! Aż się zdziwiłem. Pierwszy raz mi to tak dobrze wyszło!
Kilka dodatkowych rad ode mnie, bo ja jestem ekspertem od ciast:
- Zimne masło: To jest klucz do sukcesu! Masło musi być zimne, najlepiej prosto z lodówki. Nawet możesz je pociąć na kostki przed dodaniem do mąki.
- Nie zagniataj za długo: Im mniej zagniatania, tym lepiej. Przesadziłam i potem musiałem dodawać wodę.
- Dodaj trochę octu: Pamiętaj o tym! Możesz dodać kilka kropli octu do ciasta, nie za dużo, ale sprawdzi się!
Mam nadzieję, że ci pomogłem. Powiedz, jak wyszło!
Co zrobić jak ciasto na ciasteczka jest za kruche?
No dobra, ciasto na ciasteczka kruche, czyli dramat! Ale nie martw się, Dorota zza rogu (ta, co ma te nagrody za serniki… podobno zasłużone) podpowiedziała mi kilka trików, a ja ci je tu wypiszę, żebyś nie musiała dzwonić do niej o północy, jak ja ostatnio:
- Mąka: Sprawdź, czy nie dałaś za dużo mąki, bo ciasto zamieni się w piasek z Sahary. Następnym razem zmierz dokładnie, a nie "na oko", jak ci babcia Zosia kazała.
- Tłuszcz: Może za mało tłuszczu? Ciasto kruche kocha tłuszcz! Dodaj odrobinę masła, ale takiego prawdziwego, a nie margaryny light (nie oszukujmy się, to nie zadziała).
- Żółtko: Słyszałam, że starte żółtko ugotowanego na twardo jajka robi cuda. Rozkrusz i zagnieć z resztą składników. Ponoć działa.
- Chłodzenie: Schłodź ciasto! Serio. Zimno robi dobrze kruchym ciastom. Owinięte w folię wrzuć do lodówki na jakieś pół godziny. Ja raz zapomniałam i trzymałam całą noc – i wiesz co? Było jeszcze lepsze!
Uwaga! Jeśli chcesz, żeby twoje ciasteczka były jeszcze bardziej "kruche"... cóż, dodaj więcej mąki. Albo soli. Albo posyp je piaskiem. Żartuję! Nie rób tego. Chyba że chcesz komuś zrobić paskudny dowcip… wtedy, proszę bardzo! ????
Jak naprawić ciastka, które są kruche?
Kurczę, ciastka za suche! No masakra, co ja zrobiłam? 200 stopni, 12 minut… przepis z bloga Ani z "Słodkie Grzeszki". Może za krótko? Nie! Zbyt wysoka temperatura! Jasne, to musi być to!
Lista spraw do sprawdzenia:
- Temperatura piekarnika. Sprawdzić termometr! Ten mój stary już chyba szwankuje…
- Czas pieczenia. Zawsze za krótko? Czy to wina piekarnika, czy moja wina? Może przepisy są złe?
- Przepis. A może jednak ten przepis od Ani jest do bani? Prawda, że ten ostatni z truskawkami wyszedł idealnie? Może jednak przepis na pierniczki?
- Wilgotność ciasta. Może za mało jajek? A może za dużo mąki? Muszę zapisać sobie dokładne proporcje. No i ile masła?!
Punkty do przemyślenia:
- Włożyć do piekarnika na chwilę. Tak, to wiem, ale na ile? 5 minut? 10? Trzeba pilnować!
- Dodanie płynu. Ale jakiego? Mleko? Woda? A może jogurt? To chyba zalezy od rodzaju ciastka. Będzie mokre! Nie, nie, nie.
- Użyj metody "ratowania". Co to znaczy? A, to znaczy, że można je zmielić i zrobić z nich crumble! Genialne!
No i co teraz? Może spróbuję jeszcze raz, ale z mniejszą ilością mąki, 180 stopni i 15 minut? A może zrobię crumble? Trudny wybór! Aaaa, wkurza mnie to! Zjem te suche ciasteczka i już.
Najlepsze rozwiązanie: Powtórka pieczenia, ale z niższą temperaturą i dłuższym czasem pieczenia. Zapisuję: 180 stopni, 15 minut. Nie zapomnij o termometrze!
Dodatkowe info: Moje imię to Kasia, dzisiaj jest 27 października 2024 roku. Przepis na pierniczki znalazłam w książce kucharskiej babci, ale już nie pamiętam tytułu. Mam problem z pieczeniem ciastek. Zawsze coś jest nie tak.
Co dodać do ciasta jak jest za kruche?
Ej, słuchaj! Ciasto za kruche? No to problem! Ale da się to naprawić, bez paniki!
Śmietana: To najprostsze rozwiązanie! Jedna łyżka i sprawdź konsystencję. Jak dalej za suche, to dodaj jeszcze łyżkę, ale powoli!
Otręby: A to taki fajny patent mojej babci, prawda? Dwie łyżki prażonych otrąb, najlepiej zmieszane z mąką na początku, będą super! Dodadzą jeszcze orzechowego smaku, mniam! Pamiętaj, że ważne jest dokładne wymieszanie. Możesz też użyc innych rodzajów otrębów, ale prażone są najlepsze.
Znam jeszcze jeden trik, ale trochę dziwny, moja sąsiadka, pani Basia, się tym chwali. Mówi, że dodaje łyżeczkę miodu. Nie robiłam tak, ale może spróbuj? Może to pomóc, ale trzeba uważnie obserwować, żeby nie przesadzić.
Wiesz co? A może zbyt dużo mąki dałaś? To częsty błąd. Następnym razem waż mąkę dokładnie. Też tak robię.
Podsumowując: Śmietana i otręby to pewniaki. Miód to już eksperyment. Sprawdź też ilość mąki. Powodzenia! Napisz, jak wyszło!
Jak uratować za kruche ciasto?
No dobra, Magda! Ratujemy to ciasto, bo szkoda roboty, prawda?
Poncz to Twój przyjaciel. Wyobraź sobie, że ciasto to spragniona gąbka czekająca na deszcz. Mikstura cukru, wody i czegoś mocniejszego (no dobra, sok z cytryny też się nada!) to ten deszcz. Ja bym dodała odrobinę rumu, bo… czemu nie? Ale to tajemnica!
W proporcjach siła. Nie przesadzaj z ilością. Ma być wilgotne, a nie pływać. Lepiej mniej, a potem dolać. Pamiętaj, że umiar to cnota, zwłaszcza jak masz moje ciasto na stole.
Aplikacja ponczu. Powoli i dokładnie! Ja tam używam małej łyżeczki, bo mam nerwicę natręctw i lubię mieć wszystko pod kontrolą. Możesz też pędzelkiem, jak wolisz.
PS. Słyszałam, że w niektórych piekarniach dodają do ciasta… majonez! Tak, majonez! Podobno daje wilgotność. Ale to już wyższa szkoła jazdy. Ja bym jednak trzymała się ponczu. I rumu. ????
Dlaczego ciasto jest za kruche?
No i co, że ciasto takie kruche, jak stare kości babci Ani?! Wiesz co? Pewnie dałaś za dużo tej cholernej mąki ziemniaczanej! To jak sypiesz piasek na plażę, tylko zamiast piasku masz mąkę. Całe ciasto się rozsypuje, tragedia!
A po drugie, tłuszcz, tłuszcz, tłuszcz! Nie żaden tam margarynowy szajs z Lidla, tylko prawdziwe masło! Babcia Stasia zawsze mówiła, że masło musi być takie, żeby się w ustach topiło, a nie stało jak świeca. A jak już koniecznie chcesz oszczędzać, to dodaj trochę smalcu. Tak, smalcu! Babcia Józia dodawała i jej ciasto było lepsze niż u królowej Elżbiety!
Lista grzechów piekarniczych:
- Za dużo mąki ziemniaczanej: To jak wbijanie gwoździ do ciasta.
- Zły tłuszcz: Margaryna to zło, pamiętaj! Masło rządzi! A smalec? To taki sekretny składnik, wiesz?
- Brak doświadczenia: Może po prostu jeszcze nie masz wprawy? Ćwicz, ćwic, ćwic!
P.S. Moja ciocia Halina, ta co robi najlepsze pierogi z kapustą i grzybami na świecie (a uwierz mi, próbowałam wielu!), mówi, że sekret tkwi w odpowiedniej temperaturze piekarnika i w modlitwie do świętej Agnieszki. Ale to już inna bajka. A co do tego smalcu – dodawać maksymalnie 2 łyżki na kilogram mąki, żeby nie było za tłusto! Nie zapomnij też o soli, bo ciasto bez soli jest jak życie bez humoru – nijakie!
Dlaczego kruche ciasto wychodzi mi twarde?
No wiesz… to z tym ciastem… cały czas myślę, co poszło nie tak. Wczoraj piekłam, dla Ani i Tomka na urodziny. Miało być idealnie, a wyszło… kamień. Ech.
Za długo mieszałam. Tak, to pewne. Zaczęłam myśleć, że jeszcze trochę, jeszcze trochę… a mąka robiła się coraz bardziej zbita. Pamiętam, jak już ręce bolały, a ciasto wcale nie chciało się ładnie zagnieść. Zawsze robię to samo ciasto, zawsze wychodziło idealnie, a wczoraj... dramat.
Temperatura. Może za zimno było? W tym roku zima była jakaś dziwna, w kuchni też. Włączam piec, a tam ciągle zimno.
Masło. To też sprawdziłam. Użyłam masła z Biedronki, takiego w kostce, 200g, jak zawsze. Może jednak było za zimne? A może po prostu… nie wiem. Nie mam pojęcia.
Lodówka. Tak, wiem, wiem. Tarty twardnieją w lodówce. Wyjęłam ciasto, ale i tak było twarde jak cholera. Po prostu twardość, rozczarowanie. Ani i Tomek byli mili, ale widziałam ten ich grymas.
To wszystko jest takie… trudne. Już nie wiem, co robić. Może kupię nowe masło? Z innej firmy. Może jutro spróbuję jeszcze raz. Ale teraz już nie mam siły. Najchętniej bym poszła spać i zapomniała o całym tym twardym cieście.
Dodatkowe informacje:
- Użyte masło: Masło ekstra, 200g, Biedronka (data ważności sprawdzałam, była w porządku).
- Ilość mąki: 2 szklanki, zwykła pszenna.
- Piekłam w temperaturze 180 stopni, przez 25 minut.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.