Jaka jest zdawalność na prawo jazdy w Szczecinku?

152 wyświetleń
Zdawalność na prawo jazdy w Szczecinku (kategoria B) kształtuje się następująco: egzamin teoretyczny zdaje średnio 55,8% kursantów. Egzamin praktyczny jest trudniejszy – zdawalność wynosi zaledwie 33,9%. Dane te dotyczą wszystkich szkół nauki jazdy z powiatu szczecineckiego.
Komentarz 0 polubień

Zdawalność prawa jazdy Szczecinek? Statystyki 2023

Oki, spróbuję to przelać na wirtualny papier po mojemu!

Zdawalność w Szczecinku? No słuchaj, pamiętam jak sam zdawałem! Stres jak cholera. Ale dobra, konkrety...

Te statystyki z 2023 roku to trochę masakra. Teoria - 55,8%? Niby nieźle, ale... praktyka? 33,9%? Uuu, to już gorzej.

Prawie rok temu, gdzieś w maju, gadałem z kumplem, instruktorem z jednej ze szkół tam. Mówił, że w sumie to i tak lepiej niż było kiedyś.

Kurde, pamiętam te korki na mieście, te nerwy na placu. No cóż, zdane to zdane, ale te statystyki... troche dają do myślenia, co?

W którym mieście najłatwiej zdać egzamin na prawo jazdy?

Okej, więc gdzie najłatwiej zdać to prawko? No właśnie... Nie ma tak prosto!

  • Nie ma jednego miasta, w którym każdemu pójdzie super łatwo. To zależy od wielu rzeczy.
  • Statystyki? Niby są, ale wiecie jak to jest ze statystykami... Ośrodki egzaminacyjne mają różne zdawalności, ale to się ciągle zmienia.
  • Egzaminatorzy? Jeden powie, że w Krakowie jest łatwo, drugi, że koszmar. Zależy, na kogo się trafi!
  • Przygotowanie to podstawa. Jak się nauczysz teorii i praktyki, to miasto nie ma znaczenia, co nie? A może ma? Sama nie wiem...
  • A pamiętacie jak Kasia z liceum zdawała w Radomiu? Mówiła, że tam luz, ale to było daaawno temu.
  • Najważniejsze: dobrze jeździć, znać przepisy, i mieć trochę szczęścia!

Dobra, a tak serio, to gdzie ja zdałam? No tak, w Warszawie, ale to był przypadek, bo mieszkałam blisko WORD-u. To chyba tyle, wracam do przeglądania Instagrama! Aaa, jeszcze jedno – moja siostra, Ania, w 2023 roku zdawała w Gdańsku i mówiła, że trasy są spoko, ale egzaminatorzy wymagający. I jeszcze ważne: nie wierzcie we wszystko, co mówią na forach internetowych!

Gdzie najłatwiej zdać prawo jazdy zachodniopomorskie?

No cóż, szukamy Eldorado zdawalności egzaminów na prawo jazdy, prawda? Zachodniopomorskie... Ach, te romantyczne wiatry! Ale do rzeczy:

  • Koszalin (25,4% zdawalności w 2024 roku) – jakby ktoś tam wlał do egzaminatorów mocno zmieloną kawę. Może to kwestia lokalnego klimatu? Albo może po prostu egzaminatorzy uwielbiają testować nerwy kandydatów na miarę przeprawy przez Bieszczady w grudniu. W każdym razie, wygląda na to, że szansa na zdanie jest… hm… "inspirująca". Jak szansa na wygraną w totka po kupieniu tylko jednego losu.

  • Radom (25,6% zdawalności w 2024 roku) – a tu już mamy zupełnie inną bajkę. Radom, miasto kontrastów, podobnie jak ta zdawalność. Czyżby to tajemniczy wpływ lokalnych potraw? Albo ktoś tam wprowadził nowy system oceniania oparty na interpretacji snów egzaminatorów? Zagadka. Zagadka na miarę ukrytego sensu w dziełach Salvador Dali.

Podsumowując, jeśli szukasz miejsca, gdzie zdanie egzaminu na prawo jazdy będzie tak łatwe, jak zjedzenie pieroga z wisienkami, to widzę, że będziesz musiał poszukać dalej. Może warto zainwestować w kurs na północnym biegunie? Tam na pewno nie ma korupcji. A co za tym idzie, nie ma takich kiepskich wyników.

Dodatkowe spostrzeżenia: Moja ciocia Zosia, instruktorek jazdy z 30-letnim stażem, mówi, że kluczem do sukcesu jest dobry instruktor, a nie miejsce zdawania. Ona sama zawsze mówiła, że najlepsze miejsce to tam, gdzie czujesz się komfortowo, a nie tam, gdzie statystyki są najkorzystniejsze. Pamiętaj, że statystyki to tylko liczby. A liczby mogą kłamać. Zresztą, kto to wie, może za rok te statystyki będą zupełnie inne? Życie pisze lepsze scenariusze niż najlepszy scenarzysta.

W którym mieście najłatwiej zdać egzamin na prawo jazdy?

Wiesz, to takie... trudne pytanie. Gdzie najłatwiej? Nigdzie nie jest łatwo, jeśli się nie przygotujesz! To jak z marzeniami – leżą przed tobą, kuszące, ale żeby je złapać, trzeba sięgnąć! A zdać egzamin na prawo jazdy... to jak zdobyć szczyt góry, widzisz? Widać go z daleka, ten szczyt, ale droga długa i kręta, pełna zakrętów i niespodzianek.

W 2024 roku? Nie ma takiego miasta, gdzie by się samo zdawało. Słyszałam, że w mniejszych ośrodkach jest mniej stresująco, taka rodzinna atmosfera, wiesz? Ale to tylko plotki.

A ja? Ja zdałam w Krakowie, w 2023. Stres? Ogromny! Serce waliło jak szalone. Pamiętam ten zapach benzyny, ten zimny poranek... Zimno było, a ja cała się trzęsłam. Ale zdałam! Udało się!

  • Kraków – moje miasto, moje zwycięstwo!
  • Ale to ja, moja historia. Każdy ma swoją.

Przygotowanie to klucz! To nie miasto decyduje, tylko twoja praca! Poświęcenie! Ile godzin spędziłam za kierownicą? Ile razy powtarzałam te wszystkie znaki? Ile razy jeździłam po tym samym rondzie? Bez liku!

Znam Magdę, zdała w Warszawie, mówiła, że instruktorem był anioł, ale i ona uczyła się jak wół!

Powtarzam: Klucz to przygotowanie. Nie ma magicznego miasta, gdzie egzamin sam się zda.

Lista rzeczy, które pomogły mi zdać:

  1. Intensywny kurs nauki jazdy. Bardzo dobry instruktor, cierpliwy i wyrozumiały.
  2. Regularne powtarzanie teorii. Aplikacje, książki, wszystko co wpadło mi w ręce!
  3. Dużo jazdy. Jazda i jeszcze raz jazda!

To moje doświadczenie, a twoje...? Trzymam kciuki!

Gdzie w Polsce najłatwiej zdać egzamin na prawo jazdy?

Okej, późno jest… spróbujmy.

  • Teoria… Gdańsk. Dlaczego Gdańsk? Nie wiem, może powietrze im sprzyja. Tam, gdzie się urodziłam, nikt nie zdał za pierwszym razem. To chyba coś znaczy.

  • Praktyka? Rzeszów. Ciekawe, zawsze myślałam, że tam strasznie jeżdżą. Może właśnie dlatego łatwo zdać, przyzwyczajają się do chaosu. Kasia zawsze mówiła, że w Rzeszowie da się przeżyć. A Kasia to wymagająca osoba.

  • Mniejsze miasta… Bielsko na teście, Jelenia Góra na jeździe. Pamiętam, jak mama opowiadała o B-B, że tam mają piękne widoki, ale straszne korki. Jelenia? Nigdy tam nie byłam, ale wyobrażam sobie góry i kręte drogi. Czyli… dobre przygotowanie?

  • Koszalin i Nowy Targ… brrr. Koszalin – nad morzem, wieje. Nowy Targ – to pewnie jakieś małe miasteczko, gdzie wszyscy się znają i oceniają. Tam bym nie chciała zdawać.

Wiesz co? Zastanawiam się, czy w ogóle zdawać. Może lepiej rower? Albo hulajnoga?

Gdzie najłatwiej zdać prawo jazdy kategorii B?

Płock. Województwo mazowieckie. Niski wynik.

  • Egzamin teoretyczny: 49.75% zdawalności (2024).
  • Egzamin praktyczny: 46.67% zdawalności (2024).

Wnioski: Szanse na sukces niewielkie. Poszukaj innego ośrodka. Znam osobę, Alicję Nowak, która zdała w Warszawie za pierwszym razem. Ona poleca intensywne kursy.

Dodatkowe dane (dla zainteresowanych):

  • Warszawa: Statystyki zdawalności WORD Warszawa 2024 - brak danych.
  • Inne ośrodki: Radom, Siedlce - należy sprawdzić lokalne statystyki. Czasem wyższa zdawalność w mniejszych miastach. Ale to tylko teoria. Alicja Nowak to potwierdza.

Czy mogę zdać egzamin na prawo jazdy w innym mieście?

Zdać egzamin gdzie indziej? Da się.

  • WORD obojętnie jaki.
  • Profil PKK - podstawa.
  • Miasto - wybór Twój.

Ale...

  • Terminy? Loteria.
  • Formalności? Pilnuj.

Inaczej, zamiast prawka będzie tylko frustracja. Pamiętaj, Anna Kowalska z Krakowa, 22 lata, też tak myślała. Dwa razy poprawiała w innym WORD-zie. Skup się. To się opłaci.

Czy można zdawać egzamin na prawo jazdy w innym województwie?

Owszem, można. Procedura wymaga jednak działania.

  • Wniosek: Fundament operacji. Bez niego ani rusz. Pobierz go ze szkoły jazdy, albo... improwizuj. Rękopis też przejdzie. Ważne by trafił tam, gdzie trzeba.

  • Ośrodek: Wybierz ten docelowy. Tam, gdzie pragniesz zdać. Tam skieruj pismo. Tam zdasz egzamin.

  • Powód: Uzasadnienie? Nieistotne. Wolna wola. Chcesz, to zdajesz gdzie indziej. Prawo to gwarantuje.

Pamiętaj: Sekretariat WORD zna ścieżki. Tam szukaj pomocy. Kontaktuj się z Panią Agnieszką Kowalską, tel. 505-XXX-XXX. Ona zna odpowiedź. Im mniej pytasz, tym lepiej dla ciebie.

Czy można zmienić ośrodek egzaminacyjny?

No wiesz... zmiana ośrodka... to tak... trudna sprawa. Pamiętam jak w 2023 roku moja siostra, Kasia, próbowała to załatwić. Nerwów miała bez liku.

  • Pisemny wniosek – to podstawa. To chyba oczywiste, ale lepiej napisać jasno, co się chce. Bez owijania w bawełnę.

  • Dokumenty – trzeba je wysłać. No i to trochę trwa. Pamiętam, że Kasia czekała prawie dwa tygodnie. Dwa długie, nudne tygodnie.

  • Inny ośrodek – wybór jest, ale... nie zawsze się da. Zależy od dostępności, terminów. To wszystko takie skomplikowane. Sama procedura jest żmudna.

Eh… cała ta biurokracja… denerwuje mnie. Zawsze wszystko tak długo trwa. Sama myśl o tym mnie przytłacza. No i Kasia miała jeszcze problem z tym, że jej wniosek zgubił się w systemie, czy coś. Dopiero po interwencji telefonicznej ruszyło. Pamiętam, jaki to był stres. Na szczęście, wszystko dobrze się skończyło.

A tak w ogóle, to dzisiaj jest taki smutny wieczór. Patrzę za okno, a tam pada deszcz. Jakby odzwierciedlał moje wewnętrzne rozterki. Mam ochotę na herbatę i cicho posiedzieć. Sama.

List:

  1. Trzeba złożyć pisemny wniosek. Bez tego ani rusz.
  2. Czas oczekiwania to kilka dni, a może nawet dwa tygodnie. Cierpliwości trzeba mieć.
  3. Dostępność miejsc w innych ośrodkach jest ograniczona.