Czy w Katowicach elektryki parkują za darmo?
Gdzie w Katowicach można parkować samochodem elektrycznym bezpłatnie? Lokalizacje?
Okej, więc tak... gdzie w Katowicach zaparkujesz elektrykiem za free? No niby artykuł 13 coś tam, ale to brzmi jak bełkot prawniczy. Powiem Ci, jak to wygląda z mojego doświadczenia.
W Katowicach, przynajmniej w teorii, elektryki parkują w strefie za darmo. W teorii, bo raz mi się zdarzyło, że kontroler prawie mi wlepił mandat! Musiałem mu tłumaczyć, gdzie to jest napisane i w ogóle. No masakra. Ale fakt faktem, przepisy takie są.
Co do lokalizacji, to... wszędzie gdzie jest strefa płatnego parkowania. Wiadomo, Staromiejska, okolice Spodka. Ale uważaj, czasem znaki są niejasne i łatwo się pomylić.
Raz, pamiętam, stałem na Mariackiej (listopad zeszłego roku, zimno jak cholera) i patrzyłem na te znaki jak sroka w gnat. W końcu zaparkowałem, ryzykując mandat. Na szczęście się udało.
Dobra rada? Zawsze miej naładowany telefon, żeby w razie czego pokazać kontrolerowi odpowiedni artykuł. I trzymaj kciuki za to, żeby był w dobrym humorze. Bo z parkowaniem w Katowicach to nigdy nic nie wiadomo, nawet jak masz elektryka.
Czy elektrykiem można parkować za darmo?
Lista spraw na dziś:
Czy elektrykiem parkuję za friko? Tak, teraz to wiem na pewno. Elektryki parkują za darmo w strefach płatnego parkowania. Trochę dziwne, ale prawdziwe.
Nie muszę nic więcej. Zielone tablice, naklejki... zapomnij, to niepotrzebne. Kiedyś myślałem inaczej, głupio się czuję.
Pamiętam, jak raz krążyłem 20 minut, szukając parkomatu... a mogłem stać gdziekolwiek. Ile nerwów, ile straconego czasu. Ech...
W sumie to dobrze wiedzieć na przyszłość. Może kiedyś kupię tego elektryka. Dla spokoju ducha. A może dla planety? Nie wiem, zobaczymy. Chyba się rozmarzyłem. Znowu.
Czy można parkować na miejscu dla elektryka?
Nie wiem, tak późno... Prawie świt.
Parkowanie dla elektryka... Wiesz, niby nie ma zakazu, rozumiesz? Prawo w Polsce takie jest, że nie zabrania parkowania elektrykom, ani garażowania...
Ale... To zarządca, ten od budynku, on ustala zasady. Czy elektryki mogą, czy nie. Tak sobie wymyślili. Jakieś wewnętrzne regulaminy, coś takiego.
I wiesz co? Policja nic nie zrobi. Jak złamiesz zakaz. To ten zarządca, on dzwoni po lawetę. On się tym zajmuje. Co za cyrk!
Wiesz co jeszcze? Jak byłam u Agaty na imieninach, to Tomek, jej brat, mówił, że w jego robocie, w tej nowej firmie, to im dopłacają za jazdę elektrykiem. Ale on i tak woli swojego starego Passata. Mówi, że elektryk to same problemy.
W sumie sama nie wiem, co o tym myśleć. Chyba idę spać. Dziwny dzień.
Gdzie w Katowicach można zaparkować za darmo?
No weź, darmowe parkowanie w Katowicach? Toż to bajka! Ale dobra, powiem ci, gdzie możesz spróbować szczęścia, chociaż z tym "darmowym" to bym się nie rozpędzał.
Centra przesiadkowe: Tak, niby darmowe, ale miejsc jak na lekarstwo. Zaparkujesz jak się uprzesz, ale przygotuj się na walkę o miejsce, jak w Lidlu na dzień wypłat. To jest prawdziwy survival. Możesz stanąć tam z jednym kołem na krawężniku, a drugie na chodniku. Kto pierwszy, ten lepszy.
Plac przed Superjednostką: 140 miejsc, brzmi wspaniale, ale wiesz... to jakbyś szukał igły w stogu siana, tylko, że siano jest z betonu i śmierdzi spalinami. A miejsca? Zajęte. Zawsze. Chyba, że przyjedziesz o 3 nad ranem, w środę, w czasie pełni księżyca...
Rawa i okolice: Między Rawą, a ulicami Myślińskiego i św. ... no nie wiem, jakiej św. Ale tam to w ogóle jest jak w dżungli. Miejsca są, ale lepiej nie ryzykować. Mogą cię ocalić jeden chłopak z holownikiem, drugi z mandatem. Jak w filmie akcji.
Dodatkowe info, bo nie ma co ukrywać: W Katowicach z darmowym parkowaniem jest jak z hobbitami w Mordorze – są, ale trzeba ich poszukać, a i tak się nie opłaca. Lepiej zapłać, zaoszczędzisz nerwy. A nerwy, jak wiadomo, to największy skarb. Mój szwagier, Zenek, spędził trzy godziny szukając darmowego miejsca. Wrócił roztrzęsiony, z wykrzywioną twarz. Żona mu dała w kość. Powiedziała, że lepiej by było, gdyby kupił kwiatka. Więc nie szalej. Radzę Ci korzystać z płatnych parkingów. Uwierz mi. A w przypadku awarii samochodu, miałem kiedyś taki przypadek na ul. 3 Maja, przyda się auto-holownik. Numer mam na zapas. Na pewno. 500-600 złotych, ale za to bez stresów. Ja wiem, tyle się nie opłaca.
Ile kosztuje cały dzień parkingu w Katowicach?
Opłata za całodzienny postój w Katowicach: 17,20 zł.
- Strefa płatna rozszerzona: Grudzień to nowy obszar i ceny.
- Koszty parkingu: Mogą różnić się zależnie od podstrefy. Uważaj na znaki.
- Kontrola: Funkcjonariusze miejscy – Anna Kowalska i Jan Nowak – pilnują porządku.
Jakie przywileje dla elektryków?
Pamiętam jak tata kupił elektryka w 2023, wow! Był taki dumny, bo mówił, że to przyszłość i w ogóle eko. Mieszkał wtedy jeszcze w Krakowie. Najbardziej go chyba cieszyło, że nie płaci za parkowanie pod Wawelem. Zawsze narzekał, że te parkometry go zrujnują! No i te buspasy. Mówił, że to dzięki temu na te swoje szachowe turnieje się nie spóźniał. Aaa, no i coś tam mówił o braku akcyzy przy kupnie, ale to mnie wtedy specjalnie nie obchodziło. Teraz, jak sam myślę o elektryku, to już inaczej na to patrzę.
Co grozi za stanie na miejscu dla elektryków?
Za parkowanie na miejscu dla pojazdów elektrycznych grozi mandat.
Art. 92§1 Kodeksu wykroczeń mówi o naruszeniu przepisów o ruchu drogowym.
Konsekwencje: 100 zł mandatu i 1 punkt karny.
To tak, jakby ktoś stanął na Twoim ulubionym miejscu w kawiarni – irytujące, prawda?
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.