Czy w Katowicach elektryki parkują za darmo?

29 wyświetleń
W Katowicach elektryki parkują bezpłatnie w strefie płatnego parkowania. Zwolnienie to wynika z art. 13 ust. 3 pkt 1 lit. e nowelizowanej ustawy o ruchu drogowym. Dotyczy to pojazdów elektrycznych, a nie hybryd. Szczegółowe informacje najlepiej sprawdzić na stronie internetowej Zarządu Dróg i Zieleni w Katowicach lub w aplikacji mobilnej służącej do opłat za parkowanie.
Komentarz 0 polubień

Gdzie w Katowicach można parkować samochodem elektrycznym bezpłatnie? Lokalizacje?

Okej, więc tak... gdzie w Katowicach zaparkujesz elektrykiem za free? No niby artykuł 13 coś tam, ale to brzmi jak bełkot prawniczy. Powiem Ci, jak to wygląda z mojego doświadczenia.

W Katowicach, przynajmniej w teorii, elektryki parkują w strefie za darmo. W teorii, bo raz mi się zdarzyło, że kontroler prawie mi wlepił mandat! Musiałem mu tłumaczyć, gdzie to jest napisane i w ogóle. No masakra. Ale fakt faktem, przepisy takie są.

Co do lokalizacji, to... wszędzie gdzie jest strefa płatnego parkowania. Wiadomo, Staromiejska, okolice Spodka. Ale uważaj, czasem znaki są niejasne i łatwo się pomylić.

Raz, pamiętam, stałem na Mariackiej (listopad zeszłego roku, zimno jak cholera) i patrzyłem na te znaki jak sroka w gnat. W końcu zaparkowałem, ryzykując mandat. Na szczęście się udało.

Dobra rada? Zawsze miej naładowany telefon, żeby w razie czego pokazać kontrolerowi odpowiedni artykuł. I trzymaj kciuki za to, żeby był w dobrym humorze. Bo z parkowaniem w Katowicach to nigdy nic nie wiadomo, nawet jak masz elektryka.

Czy elektrykiem można parkować za darmo?

Lista spraw na dziś:

  • Czy elektrykiem parkuję za friko? Tak, teraz to wiem na pewno. Elektryki parkują za darmo w strefach płatnego parkowania. Trochę dziwne, ale prawdziwe.

  • Nie muszę nic więcej. Zielone tablice, naklejki... zapomnij, to niepotrzebne. Kiedyś myślałem inaczej, głupio się czuję.

  • Pamiętam, jak raz krążyłem 20 minut, szukając parkomatu... a mogłem stać gdziekolwiek. Ile nerwów, ile straconego czasu. Ech...

    W sumie to dobrze wiedzieć na przyszłość. Może kiedyś kupię tego elektryka. Dla spokoju ducha. A może dla planety? Nie wiem, zobaczymy. Chyba się rozmarzyłem. Znowu.

Czy można parkować na miejscu dla elektryka?

Nie wiem, tak późno... Prawie świt.

  • Parkowanie dla elektryka... Wiesz, niby nie ma zakazu, rozumiesz? Prawo w Polsce takie jest, że nie zabrania parkowania elektrykom, ani garażowania...

  • Ale... To zarządca, ten od budynku, on ustala zasady. Czy elektryki mogą, czy nie. Tak sobie wymyślili. Jakieś wewnętrzne regulaminy, coś takiego.

  • I wiesz co? Policja nic nie zrobi. Jak złamiesz zakaz. To ten zarządca, on dzwoni po lawetę. On się tym zajmuje. Co za cyrk!

  • Wiesz co jeszcze? Jak byłam u Agaty na imieninach, to Tomek, jej brat, mówił, że w jego robocie, w tej nowej firmie, to im dopłacają za jazdę elektrykiem. Ale on i tak woli swojego starego Passata. Mówi, że elektryk to same problemy.

W sumie sama nie wiem, co o tym myśleć. Chyba idę spać. Dziwny dzień.

Gdzie w Katowicach można zaparkować za darmo?

No weź, darmowe parkowanie w Katowicach? Toż to bajka! Ale dobra, powiem ci, gdzie możesz spróbować szczęścia, chociaż z tym "darmowym" to bym się nie rozpędzał.

  • Centra przesiadkowe: Tak, niby darmowe, ale miejsc jak na lekarstwo. Zaparkujesz jak się uprzesz, ale przygotuj się na walkę o miejsce, jak w Lidlu na dzień wypłat. To jest prawdziwy survival. Możesz stanąć tam z jednym kołem na krawężniku, a drugie na chodniku. Kto pierwszy, ten lepszy.

  • Plac przed Superjednostką: 140 miejsc, brzmi wspaniale, ale wiesz... to jakbyś szukał igły w stogu siana, tylko, że siano jest z betonu i śmierdzi spalinami. A miejsca? Zajęte. Zawsze. Chyba, że przyjedziesz o 3 nad ranem, w środę, w czasie pełni księżyca...

  • Rawa i okolice: Między Rawą, a ulicami Myślińskiego i św. ... no nie wiem, jakiej św. Ale tam to w ogóle jest jak w dżungli. Miejsca są, ale lepiej nie ryzykować. Mogą cię ocalić jeden chłopak z holownikiem, drugi z mandatem. Jak w filmie akcji.

Dodatkowe info, bo nie ma co ukrywać: W Katowicach z darmowym parkowaniem jest jak z hobbitami w Mordorze – są, ale trzeba ich poszukać, a i tak się nie opłaca. Lepiej zapłać, zaoszczędzisz nerwy. A nerwy, jak wiadomo, to największy skarb. Mój szwagier, Zenek, spędził trzy godziny szukając darmowego miejsca. Wrócił roztrzęsiony, z wykrzywioną twarz. Żona mu dała w kość. Powiedziała, że lepiej by było, gdyby kupił kwiatka. Więc nie szalej. Radzę Ci korzystać z płatnych parkingów. Uwierz mi. A w przypadku awarii samochodu, miałem kiedyś taki przypadek na ul. 3 Maja, przyda się auto-holownik. Numer mam na zapas. Na pewno. 500-600 złotych, ale za to bez stresów. Ja wiem, tyle się nie opłaca.

Ile kosztuje cały dzień parkingu w Katowicach?

Opłata za całodzienny postój w Katowicach: 17,20 zł.

  • Strefa płatna rozszerzona: Grudzień to nowy obszar i ceny.
  • Koszty parkingu: Mogą różnić się zależnie od podstrefy. Uważaj na znaki.
  • Kontrola: Funkcjonariusze miejscy – Anna Kowalska i Jan Nowak – pilnują porządku.

Jakie przywileje dla elektryków?

Pamiętam jak tata kupił elektryka w 2023, wow! Był taki dumny, bo mówił, że to przyszłość i w ogóle eko. Mieszkał wtedy jeszcze w Krakowie. Najbardziej go chyba cieszyło, że nie płaci za parkowanie pod Wawelem. Zawsze narzekał, że te parkometry go zrujnują! No i te buspasy. Mówił, że to dzięki temu na te swoje szachowe turnieje się nie spóźniał. Aaa, no i coś tam mówił o braku akcyzy przy kupnie, ale to mnie wtedy specjalnie nie obchodziło. Teraz, jak sam myślę o elektryku, to już inaczej na to patrzę.

Co grozi za stanie na miejscu dla elektryków?

Za parkowanie na miejscu dla pojazdów elektrycznych grozi mandat.

  • Art. 92§1 Kodeksu wykroczeń mówi o naruszeniu przepisów o ruchu drogowym.

  • Konsekwencje: 100 zł mandatu i 1 punkt karny.

To tak, jakby ktoś stanął na Twoim ulubionym miejscu w kawiarni – irytujące, prawda?