Jak ginekolog sprawdza pH?
Jak ginekolog sprawdza pH? O rany, serio muszę o tym pisać? Brzmi to tak... intymnie, nie? A pamiętacie ten aplikator? Ten cholerny plastikowy patyczek, który trzeba wsunąć... Ech. Wiem, wiem, to dla dobra sprawy, ale i tak każdy ten raz to dla mnie małe przeżycie. Jakbym miała zdawać egzamin z anatomii, tylko zamiast podręcznika mam... no, wiecie.
Pamiętam jak pani doktor zrobiła mi to badanie pierwszy raz, byłam taka spięta, że myślałam, że zaraz się rozpłaczę. A potem, patrzę na ten papierek, te kolory... jak w jakimś dziwnym kodzie. Zielony? Żółty? Co to w ogóle znaczy? Pani doktor tłumaczyła, coś o równowadze, o bakteriach... szczerze? Połowa wyleciała mi z głowy. Ale pamiętam, że powiedziała, że pH było w normie. Uff. Na szczęście. Bo co by było, gdyby nie? Nawet nie chcę myśleć.
Słyszałam, że jak pH jest złe, to mogą być jakieś grzybice, albo infekcje... ojejku, brrr. A to wszystko może naprawde uprzykrzyć życie, nie mówcie, że nie. Czytałam gdzieś, że aż 75% kobiet w jakimś momencie życia ma problem z zaburzeniami flory bakteryjnej. Duch mnie poniosło, może nawet 80%? Nie pamiętam już dokładnie. Ale dużo, to fakt. I co wtedy? Maści, tabletki... koszmar.
Dlatego to badanie pH jest takie ważne! Bo lepiej zapobiegać niż leczyć, prawda? Chociaż, z drugiej strony, to badanie samo w sobie też nie należy do najprzyjemniejszych. Ale co zrobić? Trzeba to przeżyć dla własnego spokoju i zdrowia. No i żeby uniknąć tych wszystkich niemiłych niespodzianek "tam na dole". A wy? Jak przechodzicie przez to badanie? Dajcie znać, żeby nie czuć się z tym całkiem same.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.