Co robić z dziećmi w deszczu?

42 wyświetleń
Co robić z dziećmi w deszczu? Oto kilka pomysłów na deszczowe dni: Zabawy plastyczne: Kolaż, malowanie, modelina. Kulinaria: Wspólne gotowanie i pieczenie. Rozrywka: Domowy koncert, tor przeszkód, gry ruchowe. Eksploracja: Zbieranie darów natury na spacerze w deszczu.
Komentarz 0 polubień

Co robić z dziećmi w domu, gdy pada deszcz? Kreatywne pomysły!

Deszcz za oknem? Super! Wczoraj, 14 października, mała Hania (moja córka) zrobiła wspaniały kolaż z liści zebranych jeszcze przed deszczem. Przyklejała je na wielkim kartonie, taki prawdziwy artystyczny chaos, ale śliczny.

A potem? Gotowaliśmy pierogi z kapustą i grzybami. Receptura babci, cała rodzina w kuchni, śmiechu co niemiara. Kawał dobrej zabawy, zapach pyszny, i efekt w postaci pysznego obiadu.

Pamiętam, jak w grudniu, zbudowaliśmy w salonie tor przeszkód z poduszek, koców i krzeseł. Było szaleństwo, dużo śmiechu, i wszyscy zmęczeni, ale szczęśliwi. Koszt? Zero złotych, a radości mnóstwo.

Raz nawet, w lutym, zorganizowaliśmy domowy koncert. Hania śpiewała, ja grałem na gitarze, mąż na perkusji z garnków. Niezła improwizacja. Pamiętam, że był to wieczór pełen ciepła i rodzinnej atmosfery.

Deszcz to nie problem, to okazja do kreatywności. Najważniejsze to spędzić czas razem, bawiąc się i tworząc wspomnienia.

Pytania i odpowiedzi (krótkie):

Q: Co robić z dziećmi w deszczowy dzień? A: Gry planszowe, tworzenie, gotowanie.

Q: Zabawy w domu na deszcz? A: Tor przeszkód, koncert, kolaż.

Q: Jak spędzić kreatywnie czas z dzieckiem w domu? A: Eksperymenty, czytanie, zabawy ruchowe.

Co robić w deszczową pogodę z dziećmi?

Deszcz? Im więcej pada, tym lepiej. Wykorzystaj to.

  • Gry słuchowe: Odgłosy i ilustracje. Dźwięki w kolejności. Zobaczymy, kto usłyszy lepiej. To test, nie zabawa.

  • Słownictwo: Wierszyki i powtarzanie. Muszą zapamiętać. Słowo to potęga, nie bagatelizuj tego.

  • Teatr cieni: Za oknem szaro, w pokoju tajemnica. Sylwety i opowieści. Sami wymyślą scenariusz. Zobaczymy, czy zaskoczą.

  • Kuchenne eksperymenty: Mąka, woda, barwniki. Niech zrobią bałagan. Kontrolowany chaos rozwija.

Dodatkowe dane: Dzwoniła wczoraj Krystyna z przedszkola. Pytała o Adasia. Mówiła coś o problemach z koncentracją. Może te gry pomogą.

Co można robić w domu jak pada deszcz?

A coż to za pytanie! Jakby człek w domu nic innego nie mógł robić jak tylko gapić się w sufit! No dobra, żarty na bok, bo deszcz za oknem to znak, że trzeba uruchomić kreatywność na pełnej petardzie. A więc, co my tu mamy?

  • Malowanie i inne bazgroły! Jak ci się nudzi, to zamień stół w dzieło sztuki! Tylko potem umyj, bo ci stara (Helena, lat 65) nakrzyczy. Możesz malować portrety kota sąsiadki (Pani Krystyna, lat 72) albo nawet spróbować sił w abstrakcji. Kto wie, może zostaniesz drugim Matejką, he he.
  • Baza! Baza! Baza! Pamiętasz, jak się robiło bazy z kocy i poduszek? No to masz okazję! Zbuduj twierdzę nie do zdobycia i udawaj, że jesteś królem/królową. Tylko uważaj, żeby ci się ta budowla na głowę nie zwaliła!
  • Kino domowe full wypas! Popcorn, cola i ulubiony film! Możesz nawet zrobić maraton filmowy. Tylko potem nie narzekaj, że oczy bolą od patrzenia w ekran.
  • Gotujemy! Wykorzystaj ten deszczowy dzień na kuchenne eksperymenty. Upiecz ciasto, ugotuj zupę, albo zrób pizzę. Tylko posprzątaj po sobie, bo inaczej będziesz miał/miała przechlapane.
  • Planszówki i układanki! Wyciągnij stare gry planszowe z pawlacza i zagraj z rodziną. Albo poukładaj puzzle. Tylko nie denerwuj się, jak ci brakuje jednego elementu.
  • Czytaj i opowiadaj! Zanurz się w lekturze dobrej książki, albo opowiadaj historie. Możesz nawet wymyślać własne bajki. Tylko nie zasypiaj z książką na twarzy!

A jakby ci to wszystko nie wystarczyło, to zawsze możesz posprzątać w szafie, zadzwonić do babci (Janina, lat 88) albo po prostu poleniuchować na kanapie. W końcu deszczowy dzień to idealna okazja, żeby zwolnić tempo i odpocząć. Pamiętaj, nuda to matka kreatywności!

Co robić na wakacjach jak pada deszcz?

Deszcz? Nad morzem?! No, jaja sobie robisz, co? Ale dobra, skoro już tak pada, to lecimy z planem, bo dzieciaki zaraz rozwalą cały hotel!

A. Dla tych co w deszczu widzą okazję do szaleństwa:

  1. Aquapark – jebnij na zjeżdżalnię! Nie ma co się pierdolić, woda jest, to niech będzie i zabawa! W tym roku bilety do Aquaparku w Sopocie kosztowały 60 złotych od osoby – zróbcie research, ceny się zmieniają jak pogoda nad Bałtykiem.
  2. Centrum Nauki – eksperymenty! Moja siostra Kasia w tym roku z dziećmi spędziła tam cały dzień – podobno się nie nudzili, a nawet coś się nauczyli. Szczegóły cen na stronie internetowej.
  3. Sala zabaw – dzieciaki wyładują energię I rodzice też odpoczną trochę od tej ulewnej pogody, hehe. Ceny? Różnie, ale z 30-50 złotych na dziecko powinniście się wyrobić.

B. Dla tych, co wolą siedzieć w suchym cieple:

  1. Kino – bajka i popcorn! Nie ma to jak dobry film i słone przekąski. Sprawdźcie repertuar i ceny biletów w Waszym miejscu.
  2. Hotel – leniuchowanie! Co tam morze, jak można się rozłożyć w łóżku i czytać książkę. A dzieci? Niech sobie klocki układają.
  3. Restauracja – placki ziemniaczane! Bo po deszczu taka smaczna karczma, najlepiej z regionalnymi specjałami. Ceny? Zależy od restauracji, od 30 złotych za danie.

C. Dla tych co deszczu się nie boją (ale lekko):

  1. Spacer po molo – ale w kaloszach! Fajne fotki mogą wyjść. Tylko uważajcie, żeby się nie pozbawiać zdrowia.
  2. Zbieranie muszelek – po deszczu więcej ich widać! Tak mówią. Ja się nie znam, bo raczej wódki szukam po burzy.

P.S. Pamiętajcie, że to tylko propozycje. Możecie się naprawde wypalić i się nudzić. A jak będziecie siedzieć w domu, to możecie się pogryźć, więc lepiej się ruszać.

Co robić, gdy nie ma pogody?

O rety, co robić jak leje?! No dobra, myślę...

  • Muzea! O tak, to zawsze dobry pomysł. Ostatnio byłam w Muzeum Narodowym w Krakowie, serio fajne! Może znowu tam pójdę? Albo... w sumie, galeria sztuki też spoko, szczególnie jak wystawiają coś abstrakcyjnego, hahaha.

  • Aaaa, no i centra nauki! Kopernik w Warszawie to mega sprawa, ale daleko... ciekawe, czy w mojej pipidówie (czyt. Sosnowiec) jest coś podobnego? Muszę sprawdzić.

  • Parki tematyczne pod dachem? Eeee, to już chyba bardziej dla dzieciaków, co nie? No, ale jak pada deszcz i nie mam nic lepszego do roboty...

  • No dobra, sport! Aquapark! O tak! Albo... nie, jednak nie lubię tłumów w aquaparku. Może park trampolin? Albo po prostu pójść na squasha z Kasią? Muszę do niej zadzwonić.

Dodatkowe info, bo mi się przypomniało:

  • Kasia ma na imię Kasia Kowalska, a ja to Ania Nowak, jakby ktoś pytał!
  • W tym roku (2024) planuję jeszcze iść do teatru, niezależnie od pogody!
  • W Sosnowcu jest fajny escape room, to też może być opcja.
  • I jeszcze jedno! W Krakowie jest super kawiarnia z grami planszowymi, nazywa się "Planszówkowy Raj" - polecam jak nie wiem co!

Co robić w czasie złej pogody?

Co robić w czasie złej pogody?

  • W pracy albo szkole... Siedzę tu, w biurze, za oknem leje. Tak mocno leje. Trzymaj się z daleka od okien, tak. To mi zawsze mówiła babcia Hela, jak jeszcze mieszkałam w jej małym mieszkanku na trzecim piętrze w Krakowie. Nie rozumiem dlaczego, ale okna... okna są straszne, chyba. I nie iść do dużych pokoi... Unikać kawiarni, sali gimnastycznej. Pamiętam, jak kiedyś, w liceum, zerwało się straszne wiatrzysko, byłam na wf-ie, a on nas pogonił do szatni. Brrr. Dziwne.

  • A na dworze? No, na dworze to raczej trzeba spieprzać gdzie pieprz rośnie, do jakiegoś budynku, solidnego. Nie tam pod drzewo, jak głupia Zuzanna z marketingu. Ona zawsze taka mądra, a podczas burzy to... szkoda gadać. Ostatnio jak wracałam z treningu tajskiego boksu z Bartkiem, rozpętała się ulewa. Weszliśmy do apteki, kupiłam witaminę C, bo Kasia, moja trenerka, mówiła, że teraz wszyscy chorzy. Bartek się śmiał, że panikuję. Może i tak...

  • Unikaj wysokich drzew, nie parkuj pod nimi samochodu. Ostatnio koło mojego domu wichura przewróciła starego dęba. Mówię wam, szok, a zawsze tam stał, taki majestatyczny. Jakby go nie było nigdy, no nie wiem jak to opisać. Poza tym w czasie burzy unikaj kontaktu z metalem, szczególnie z telefonem, nie rób selfie, jak ta influencerka Iga.