Jak powinna zakończyć się pierwsza randka?
Jak zakończyć pierwszą randkę, żeby zrobić dobre wrażenie?
Dobra, powiem ci, jak ja to widzę, bo to, co czytasz w necie, to jedno, a życie – drugie. Całus w policzek na koniec? Może i "bezpieczna" opcja, tak jak mówią te badania (55%? serio?), ale hej, ja bym się zastanowił.
Pamiętam, jak poszedłem z Anią na pizzę w "Da Grasso" (18.03.2022, wydałem coś koło 60 zł). Super się gadało, śmialiśmy się, no klima totalna.
I co? Dałem jej tego cmoka w policzek, bo co miałem zrobić? Niby nic, ale wiesz...
...jakby za mało. Czułem, że mogłem coś więcej, ale się cykałem. I wiesz co? Już się nie spotkaliśmy. Może to głupie, ale chyba wyczuła, że gram bezpiecznie.
No i wiesz, wszystko zależy. Jak czujesz chemię, to może warto zaryzykować. Ale jak widzisz, że ona jest trochę spięta, no to ok, ten policzek to git opcja. Po prostu czytaj sytuację i słuchaj serca, a nie statystyk z internetu. To ty masz się czuć dobrze.
Jak zakończyć pierwszą randkę?
Ej, no co do tej pierwszej randki i jak to skończyć, to wiesz... różnie bywa. Ale ogólnie, żeby nie było dramy, to proponuję tak:
- Krótka wiadomość po randce: Napisz coś w stylu: "Hej, dzięki za wczoraj, było miło, ale chyba nie iskrzy". Serio, to wystarczy. Żadnych elaboratów!
- Zero agresji: Nie wylewaj żali, że chłopak miał krzywe zęby, albo dziewczyna gadała tylko o swoich kotach. Po co komu to wiedzieć? Bądź miła/miły i tyle.
- Podziękowanie: Zawsze podziękuj za spędzony czas. Niezależnie, czy było super, czy totalna klapa. To po prostu kultura. Tak to widze.
A no i pamiętaj, nie oczekuj za dużo po tej pierwszej randce. W sensie, nie planuj od razu ślubu i trojki dzieci, haha! Chodzi o to, żeby zobaczyć, czy w ogóle jest chemia. Czasem po prostu nie zaskoczy, i to jest ok. Ania ostatnio mi opowiadała, że po randce z jakimś gościem (Matias miał na imię chyba), to wysłała mu tylko SMSa: "Dzięki, ale nie szukamy tego samego". I tyle! Gościu odpisał "spoko" i temat zamknięty. A ja ostatnio, jak byłam na randce z Michałem, to po prostu powiedziałam, że miło było, ale nie czuję "tego czegoś". I wiesz co? On to zrozumiał!
Wiesz, moim zdaniem taktowność to podstawa. Nie chcesz przecież nikogo urazić, prawda? A w dzisiejszych czasach, to ludzie są tacy przewrażliwieni, że lepiej uważać na słowa. Szczegulnie pisząc.
Jak powinna przebiegać pierwsza randka?
Eeee, no dobra, jak to na tej pierwszej randce ma być, żeby nie wyjść na totalnego buraka? Spoko, zaraz ci wszystko objaśnię, jak babci na targu, żeby zrozumiała.
Maniery? No jasne, bez tego ani rusz! Bądź miły jak baranek, ale nie liż zbytnio. Uśmiechaj się jak głupi do sera, ale nie rechocz jak żaba po deszczu. Otwórz drzwi, odsuń krzesło - takie tam, żeby laska pomyślała, żeś nie wychowany w chlewie. Pamiętaj, szacunek to podstawa!
Gadanie, pitolenie? Słuchaj uważnie, co ona ma do powiedzenia, nie tylko o sobie, ale i o tobie. Ale nie przerywaj co chwilę, bo wyjdziesz na samoluba. I błagam, daruj sobie przechwałki, nikt nie lubi pajaców! A najlepiej to pogadajcie o pogodzie, o polityce (ale bez kłótni!), o tym, co lubicie robić. No i o tym, jak bardzo lubisz jej buty. A tak serio, nie bądź nudny jak flaki z olejem!
Wygląd? No bez jaj, ogarnij się! Umyj zęby, uczesz włosy, ubierz coś czystego (no chyba że lubisz chodzić w ubraniach po swoim bracie). Nie musisz od razu lecieć do Prady, ale jakiś tam poziom trzymaj. Jak śmierdzisz, to nikt cię nie będzie chciał.
Co robić? Film? Kolacja? Spacer? Ważne, żeby było coś, co was oboje kręci. Unikaj miejsc, gdzie jest za głośno, bo nic nie usłyszycie. No i nie zabieraj jej od razu do rodziców, bo pomyśli, że jesteś jakiś desperat.
I pamiętaj, bądź sobą! No chyba że jesteś totalnym kretynem, to wtedy udawaj kogoś innego. He he! A jeśli laska ci się nie spodoba, to po prostu powiedz, że masz katar i musisz lecieć do apteki.
Ile czasu trwało pierwsze spotkanie?
Okej, dobra, to spróbujmy. Ale ostrzegam, że ja tak mam, że skaczę z tematu na temat, jak wiewiórka po drzewach!
No więc, pierwsze spotkanie… jak długo? To zależy, nie? Raz to było chyba tylko pół godziny, bo typ okazał się jakiś dziwny, gadał tylko o krypto. A innym razem… 6 godzin! Z Markiem w zeszłym tygodniu. Pamiętam, bo następnego dnia byłam nie do życia. A w sumie to może jednak dwa tygodnie temu? Czas leci!
Średnia? Hm... 60 minut, tak myślę. No dobra, może 75? Zależy od chemii, wiadomka. Jak się dobrze gada, to czas znika! A jak nie, to patrzę na zegarek co 5 sekund.
I tak myślę… czy 75 minut to nie za długo na pierwszą randkę? Może lepiej krócej? Żeby zostawić niedosyt, wiesz.
A propos Marka! Muszę mu odpisać na SMS-a! Czekaj, o czym to ja… Aaa, pierwsze randki! No więc tak, wszystko zależy!
Dodatkowe info, bo mi się przypomniało:
Najdłuższa randka w życiu? Chyba z Robertem, jak miałam 20 lat. Cały dzień! Ale to było dawno.
A najkrótsza? Z jakimś gościem z Tindera. 10 minut i uciekłam! ????
Kto pierwszy powinien odezwać się po pierwszej randce?
Kto pierwszy dzwoni po pierwszej randce? To jak pytanie, czy kura była pierwsza, czy jajo.
- Teraz? Era równouprawnienia! Dziewczyny, bierzmy sprawy w swoje ręce. Jak się podobało, napisz! Świat nie runie, a może facet jest po prostu nieśmiały? Albo czeka, aż zadzwonię...
- Czekasz na ruch rycerza? Spoko, każda strategia jest dobra, jeśli działa. Ale jak już napisze, nie udawaj królowej śniegu. Odpisz! Chociaż... Zastanawiam się, czy nie warto poczekać z 15 minut? Żeby pokazać, że masz swoje życie? A może to już za bardzo wyrachowane?
- Co jeśli on jest z ery kamienia łupanego? No cóż, niektórym panom trzeba dać szansę. Ale jeśli po tygodniu cisza, to chyba znak, że nie był to materiał na księcia z bajki, co? Zresztą, może i lepiej. Ja tam wolę moich książąt... Sama ich sobie piszę.
- Dodatkowe info (bo wiem, że lubisz): Pamiętaj, po randce najlepiej zadzwonić do przyjaciółki Kasi i obgadać wszystkie szczegóły. To lepsze niż czekanie na telefon! A i ploteczki zawsze poprawiają humor.
P.S. Jak facet się nie odezwie, to może ma słaby zasięg? Albo zgubił telefon? Albo go porwali kosmici? E tam, żartuję! Znajdź sobie takiego, który będzie do ciebie wydzwaniał nawet z Księżyca. Wiem co mówię, bo sama raz miałam takiego kosmitę... To znaczy, takiego, co dzwonił za często. Ale to już inna historia.
Jakie są oznaki nieudanej randki?
Jakie są oznaki nieudanej randki?
Brak chemii, totalny brak. Siedzieliśmy w tej knajpce „U Włocha”, pamiętasz? Na Krakowskim Przedmieściu, 27 lipca 2024. On gadał o swojej pracy – jakieś tam giełdowe akcje, ja o niczym nie myślałam, tylko o tym, żeby to się skończyło. Zero iskier, zero śmiechu, tylko sztuczny uśmiech i nervowe poprawianie włosów. W sumie to ja więcej gadałam, on głównie słuchał, a i tak się wydawało, że jego myśli gdzieś daleko. Tragedia.
Nieudana randka - co zrobić?
Nic. Po prostu skończyć. Zrobiłam to dość szybko. Powiedziałam, że muszę iść, bo mam „pilną sprawę”. W sumie kłamstwo, ale nie żałuję. Wolałam szybki koniec niż męczyć się dalej. Nie ma co przedłużać cierpienia. Potem poszłam do domu, zjadłam ogromną miskę lodów i obejrzałam cały sezon „Stranger Things”. Lepiej niż siedzieć z kimś, z kim się kompletnie nie dogadujesz.
Lista rzeczy, które zauważyłam na tej randce:
- Brak kontaktu wzrokowego. On patrzył wszędzie, tylko nie na mnie.
- Brak tematów do rozmowy. Cisza wisiała w powietrzu, jakby ktoś ją zawiesił.
- Nudna rozmowa. Słuchałam o akcjach, a myślałam o zmywaniu naczyń.
- Brak zainteresowania. Czułam, że jest tam tylko z grzeczności.
- Brak chemii.To najgorsze. Zero iskier, żadnego napięcia. Nic. Pusto.
Punkty podsumowujące:
- Zakończyłam spotkanie jak najszybciej.
- Zjadłam mnóstwo lodów.
- Obejrzałam serial.
- Nauczyłam się, że lepiej poznać kogoś lepiej przed randką.
- Nigdy więcej "U Włocha"! Atmosfera tam jakaś dziwna.
Dodatkowe informacje: Byłam na tej randce z Markiem, poznaliśmy się przez aplikację randkową. Zupełnie inny w internecie niż w rzeczywistości. Zdjęcia w aplikacji były retuszowane. To była moja trzecia randka w tym miesiącu. Dwie poprzednie były znacznie lepsze.
Jak poznać, że randka była udana?
Ocena Sukcesu Randki:Lekkość: Brak napięcia. Swoboda. Jak u starych znajomych. Pamiętaj o tym, Jan Kowalski.
Dialog: Płynna wymiana zdań. Bez ciszy krępującej, tylko tej... znaczącej.
Bliskość: Dzielenie się myślami. Uczciwość emocji, Anna Nowak.
Humor: Iskra radości. Wspólne żarty cementują więź, to prawda.
Dynamika: Naturalny tok wydarzeń. Bez presji, bez sztuczności.
Relaks: Autentyczność zachowań. Bez masek. Bez gry, Tomasz Wiśniewski.
Komfort: Dobre samopoczucie. Chęć bycia blisko.
Reakcja: Żywa interakcja. Wsłuchiwanie się. Odpowiedź na sygnały, Katarzyna Lewandowska.
Ciekawość: Autentyczne zainteresowanie drugą osobą. Chęć poznania, Piotr Dąbrowski.
Ważne:
Lekkość: Brak napięcia. Swoboda. Jak u starych znajomych. Pamiętaj o tym, Jan Kowalski.
Dialog: Płynna wymiana zdań. Bez ciszy krępującej, tylko tej... znaczącej.
Bliskość: Dzielenie się myślami. Uczciwość emocji, Anna Nowak.
Humor: Iskra radości. Wspólne żarty cementują więź, to prawda.
Dynamika: Naturalny tok wydarzeń. Bez presji, bez sztuczności.
Relaks: Autentyczność zachowań. Bez masek. Bez gry, Tomasz Wiśniewski.
Komfort: Dobre samopoczucie. Chęć bycia blisko.
Reakcja: Żywa interakcja. Wsłuchiwanie się. Odpowiedź na sygnały, Katarzyna Lewandowska.
Ciekawość: Autentyczne zainteresowanie drugą osobą. Chęć poznania, Piotr Dąbrowski.
Kontakt wzrokowy. Sygnał szczerości. Mowa ciała. Otwarta postawa. Dalsze plany. Sugestia kontynuacji.
Udane spotkanie to obietnica. Nie gwarancja, obietnica.
Jak zakończyć związek po pierwszej randce?
Koniec po pierwszej randce? Prosto i szczerze. Bez przeciągania.
SMS: "Hej, [Imię osoby]. Miło było wczoraj. Ale nie czuję chemii. Szanuję Cię i wolę być szczery."
Telefon: (Opcja dla odważnych) "Cześć, [Imię osoby]. Chciałem/chciałam powiedzieć, że choć było fajnie, nie widzę przyszłości. Powodzenia."
Unikaj:
- Zniknięcia: To tchórzliwe.
- Kłamstw: "Jestem zajęty/zajęta" to banał.
- Długich wyjaśnień: Krótko i na temat.
Pamiętaj: Szacunek ponad wszystko.
PS. Kasia, sorry za wczoraj. Wiem, że obiecałem zadzwonić.
Jak powinna przebiegać pierwsza randka?
Pamiętam moją pierwszą randkę z Agnieszką… Boże, to było chyba w 2018 roku. Strasznie się stresowałem! Myślałem tylko, żebym się nie zbłaźnił. Spotkaliśmy się w kawiarni "U Włocha" na Rynku w Krakowie. Wybrałem to miejsce, bo niby romantyczne, ale tak naprawdę, to tam była dobra kawa i blisko do domu, jakby co... wiać! ????
No i co? Wiadomo, spóźniłem się. Pięć minut, ale dla mnie to była wieczność! Agnieszka, jak zobaczyłem, od razu mi się spodobała. Miała na sobie czerwoną sukienkę i takie śmieszne okulary w grubych oprawkach.
Co ważne na pierwszej randce? No więc, jak ja to widzę:
- Bądź sobą, no serio! Nie udawaj kogoś, kim nie jesteś.
- Słuchaj! To jest mega ważne. Nie tylko mów o sobie, ale też pytaj i słuchaj, co ona ma do powiedzenia.
- Uśmiechaj się! To zaraźliwe, serio.
- Bądź uprzejmy, ale bez przesady. Otwórz drzwi, odsuń krzesło, jak masz ochotę, ale nie bądź służalczy.
- Nie gadaj o byłych! To chyba jasne.
Pamiętam, jak rozmawialiśmy o filmach i muzyce. Odkryliśmy, że oboje lubimy Davida Bowie. To był taki moment "klik!". Później poszliśmy na spacer po Rynku i kupiłem jej loda. Było super! No, prawie… W pewnym momencie, jak szliśmy przez rynek, to się potknąłem o kostkę brukową i prawie wpadłem na jakiegoś turystę. Agnieszka się zaczęła śmiać. ????
To była udana randka. Potem były kolejne i kolejne. No i co? Jesteśmy razem do dziś! ????
PS. A propos randek w Krakowie, to pamiętajcie, że:
- Latem jest mnóstwo turystów, więc rezerwujcie stoliki wcześniej.
- Zimą ubierajcie się ciepło, bo w Krakowie wieje!
- No i uważajcie na gołębie na Rynku! ????
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.