Czy żona może zostawić swoje nazwisko?
Czy żona może zostawić swoje nazwisko? Serio, to w ogóle jest pytanie? Przecież jasne, że tak! Sama brałam ślub i wiecie co? Zostawiłam swoje. Po co miałam je zmieniać? Przecież to moje nazwisko, moja tożsamość. Budowałam je latami, z nim wiąże się tyle wspomnień, sukcesów... no, i porażek też, ale to moje porażki! A co, miałam nagle stać się kimś innym? Zresztą, mój mąż też nie nalegał. Rozumie to.
Można też przyjąć nazwisko męża, wiem. Moja mama tak zrobiła. I babcia. I prababcia pewnie też. Ale czasy się zmieniają, prawda? Teraz mamy wybór. Możemy połączyć nazwiska, ale szczerze? Dwuczłonowe? Trochę mało, co nie? Znam parę, która chciała mieć dłuższe, ale im nie pozwolili. No i co z tego, że teraz niby mąż może przyjąć nazwisko żony? Słyszałam o takich przypadkach, ale to rzadkość. Mój wujek na przykład, nawet o tym nie myślał. "Tradycja!" - powiedział. A ja myślę, że każdy powinien robić to, co uważa za słuszne.
Podobno (nie pamiętam gdzie to czytałam, jakaś gazeta chyba) coraz więcej kobiet zostawia swoje nazwisko. Nie wiem, ile dokładnie, ale chyba to dobry znak, nie? Świadczy o tym, że się zmieniamy, że kobiety są bardziej świadome swojej wartości. Bo przecież nazwisko to nie tylko formalność, to kawałek nas samych. A zmieniając je, trochę się traci, tak mi się wydaje. A wy co myślicie?
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.