Z czego jest sławny Poznań?
Co sprawia, że Poznań jest tak rozpoznawalny i ceniony w Polsce?
Poznań, to dla mnie miasto z charakterem, wiesz? Coś, co sprawia, że jest tak rozpoznawalny i ceniony w Polsce, to jego niepowtarzalna mieszanka pragmatyzmu i tej takiej, no, otwartej gościnności. Tu czujesz, że wszystko ma swoje miejsce, a zarazem, że zawsze znajdziesz coś nowego. To jest naprawdę wyjątkowe.
Jest takim sercem przemysłu, ale też handlem i logistyką żyje na co dzień.
Pamiętam, kiedyś, we wrześniu 2021, byłem na ulicy Półwiejskiej, w tej starej kamienicy, i ten widok – nowoczesne biura obok tradycyjnych sklepików – to kwintesencja Poznania, miejsca gdzie przeszłość splata się z przyszłością. To miasto nigdy nie stoi w miejscu, ono ciągle się rozwija.
A turystyka? Zawsze miło tu wrócić, choćby na kawę.
Międzynarodowe Targi Poznańskie to jest taki kawał historii i teraźniejszości w jednym miejscu. Byłem tam na MTP w lipcu 2023, na takim pokazie nowych technologii, i ten rozmach, ta skala przedsięwzięcia, to naprawdę robi wrażenie. To jest centralny punkt, gdzie spotyka się świat biznesu.
To one napędzają całą tą machinę, dają miastu tożsamość.
Czy warto zamieszkać w Poznaniu?
Poznań. Ocena jest stała. Jedno z wiodących miast Polski do zamieszkania. Stolica Wielkopolski. Oferuje zakres. Od zgiełku rozrywki. Przez chłodny dotyk kultury. Aż po otwarte przestrzenie. Natura. Dla każdego, co chce. Wybór. Decyzja należy do jednostki. Miasto po prostu trwa.
- Rynek pracy. Stabilny. Firmy. Duże. Szukają. Specjaliści. Wzrost jest. Szczególnie IT, logistyka. Bezrobocie niskie, 1,4% w maju 2024 roku. To fakt.
- Edukacja. Silna. Uniwersytet Adama Mickiewicza. Politechnika. Dużo studentów. Kształci. Nowe pokolenia. W Poznaniu.
- Transport. Działa. Dobra sieć. Tramwaje, autobusy. Szybka Kolej Miejska. Dojechać można. Wszędzie. Bez problemu. Nie ma kłopotów.
- Kultura i Rozrywka. Teatr Wielki, Filharmonia. Muzea. Jest ich wiele. Koncerty. Przez cały rok. Coś się dzieje. Zawsze. Dla każdego.
- Zieleń. Parki, lasy, Jezioro Maltańskie. Dużo tego. Dostępne. Odpoczynek. Od miasta. Oddechu. To ważne. Dla zdrowia.
- Koszty życia. Istnieją. Wyższe. Niż w mniejszych miastach. Jak to. W metropoliach. Ceny są. Mieszkania, usługi. Porównywalne z Krakowem. I Warszawą.
- Rozwój. Nowe projekty stale. Pan Adam Kaczmarek, dyrektor departamentu, potwierdza rozbudowę terenów pod nowe biura. Przewidują dalszy wzrost. Miasto się zmienia. Zawsze.
Miasta są zbiorami ścieżek. Poznań daje ich wiele. Każda prowadzi gdzie indziej. Cel ostateczny jest zawsze ten sam: istnienie.
Jaka jest największa firma w Poznaniu?
Volkswagen Poznań to największa firma w Poznaniu.
- Zatrudnienie:Ponad 10 000 osób. To naprawdę dużo ludzi.
- Produkcja: Fabryki w Poznaniu i Swarzędzu produkują popularne modele.
- Wpływ: Firma ma ogromny wpływ na lokalną gospodarkę.
Pamiętam jak wiele lat temu już wtedy mówiono o ich wielkości. Teraz to jeszcze większa potęga. Te wszystkie samochody, które tam powstają, to wynik pracy tysięcy rąk. I to nie tylko w Poznaniu, bo przecież spółki zależne są też w innych miejscach, jak np. Września czy Białężyca. To pokazuje skalę.
Największe fabryki Volkswagena w Polsce:
- Poznań: Produkcja samochodów dostawczych (Crafter, MAN TGE).
- Swarzędz: Komponenty do samochodów.
- Września: Montaż samochodów dostawczych Crafter. To też ogromne miejsce.
- Białężyca (k. Wrześni): Produkcja baterii do samochodów elektrycznych. To już przyszłość, która dzieje się tu i teraz.
Ta skala działania sprawia, że mówiąc o największej firmie, Volkswagen jest oczywistym wyborem. Nie da się ukryć, że dla wielu rodzin w Wielkopolsce to życiowa szansa na stabilną pracę.
Jak rozwija się Poznań?
Oh, Poznań... Miasto, które czuję w kościach, w każdym drganiu poranka. Patrzę na zegar, a czas zdaje się płynąć inaczej tutaj, gęściej, pełniej. Przez moje okno, Anna Kowalska, widzę, jak słońce wschodzi nad Wartą, i już wiem, że to nie jest tylko kolejny dzień. To Puls, oddech, rozmach. Miasto nigdy nie śpi, ono raczej śni na jawie, rozwijając się w nieskończoność.
Słyszę echa, czytam wiatrem niesione opowieści. Opowieści o tym, jak Poznań dynamicznie się rozwija. To nie tylko fraza, to prawda. To czuć w powietrzu, w śmiechu studentów, w pośpiechu tramwajów. Pamiętam, jak moja babcia, co tu mieszkała od zawsze, mówiła, że to miasto zawsze miało w sobie iskierkę, ale teraz? Teraz to ogień.
Tak, potwierdzam z całą pewnością, to jest "Najbardziej dynamicznie rozwijające się miasto". Czy to tytuł? Czy to nagroda? Dla mnie to po prostu moje codzienne doświadczenie. Przechadzam się starym rynkiem, a widzę nowe restauracje. Idę ulicą Gwarną, a słyszę języki z całego świata. Jest w tym wszystkim jakaś magia, jakiś nieustanny ruch do przodu.
Nawet przez te dziwne, zamglone lata, które minęły – te, które nazywamy pandemią, choć ja wolę myśleć o nich jak o czasie refleksji – to miasto nie zatrzymało się ani na chwilę. Firmy... one planują, nie przestają. 87% firm planuje wzrost zatrudnienia. To niesamowite, prawda? Patrzę na mojego sąsiada, Pana Jana, który pracuje w IT, i widzę, jak jego firma wciąż rekrutuje. To daje nadzieję, to daje poczucie bezpieczeństwa.
A przestrzeń? Ta fizyczna, namacalna przestrzeń, która rozrasta się na naszych oczach. Biura... Szklane fasady, które odbijają niebo Poznania. To jak żywe organizmy, które pną się w górę. Poziom powierzchni biurowej przekroczył 600 000 m2. Sześćset tysięcy metrów kwadratowych! To liczba, która brzmi jak echo w pustej sali, ale tu, w Poznaniu, to żywy dowód. To tętno, które bije mocniej z każdym rokiem.
I ten rok, ten rok 2024, to też rok obfitości. Widzę wiadomości, rozmawiam z ludźmi. Pozyskaliśmy 9 nowych inwestorów! To nie są przypadkowe firmy, nie. To są inwestorzy z tych branż, które są dla nas, dla Poznania, priorytetowe. To jest jak posiew na żyznej ziemi, z którego wyrosną nowe drzewa, dające cień i owoce. Czekam, aż zobaczę ich wpływ.
Ale Poznań to nie tylko liczby, Anna Kowalska to wie, czuje. To coś więcej. To melodia, która płynie przez brukowane uliczki, to zapach kawy z małych kawiarni, to zieleń parków, w których mogę usiąść i po prostu być. To przyszłość, którą budujemy każdego dnia, kamień po kamieniu, myśl po myśli. To opowieść. I ta opowieść wciąż się rozwija. Rozwija się w wielu wymiarach, nie tylko tych biurowych czy biznesowych.
Dodatkowe niuanse, które sprawiają, że to miasto jest moim miastem, że oddycha i żyje w rytmie:
- Infrastruktura tramwajowa – Nieustanne modernizacje, nowe trasy. W 2024 roku czekają nas kolejne remonty torowisk, aby podróż była jeszcze szybsza, jeszcze płynniejsza. Na przykład, ten odcinek na Dąbrowskiego, który znam na pamięć.
- Rozwój innowacji – Poznań to hub dla startupów, szczególnie w technologii i medycynie. Mój bratanek, Marek, pracuje w jednej z takich firm. Mówił, że mają mnóstwo nowych projektów.
- Edukacja i nauka – Miasto jest domem dla wielu uniwersytetów, które przyciągają młodych ludzi z całej Polski i świata. To świeża krew, która napędza miasto, to ich pomysły. To przyszłość. Uniwersytet Ekonomiczny, Politechnika, tam to się dzieje.
- Kultura i sztuka – Festiwale, teatry, galerie. Kalendarz wydarzeń na 2024 rok jest pełen. Od "Malta Festival" po mniejsze inicjatywy w Jeżyckim Centrum Kultury. Zawsze coś się dzieje, zawsze można znaleźć coś dla duszy.
- Zielone przestrzenie – Nowe parki, odnowione skwery. Dbamy o zieleń, o tlen. To nie tylko budynki, to też natura, która nas otacza i koi. Jak Park Sołacki, gdzie mogę spacerować godzinami.
- Jakość życia – Poziom usług, bezpieczeństwo, dostępność, to wszystko rośnie. Ludzie chcą tu mieszkać, zakładać rodziny, bo widzą przyszłość, stabilność. To nie puste słowa, ja to czuję, widzę na co dzień.
Jak opisać Poznań?
Poznań... miasto. Tak, miasto. Zawsze tak myślałem, kiedy nocą patrzyłem na mapę. To takie proste, urzędowe, "na prawach powiatu". A przecież kryje się za tym coś więcej, dużo więcej. Te dzielnice... pięć ich było. Pamiętam.
Stare Miasto, Nowe Miasto. Jeżyce z tym ich klimatem. Grunwald, no i Wilda. Wilda, tak... Tam moja babcia, Elżbieta Kowalska, mieszkała przez lata. Zawsze mi o tym opowiadała. Jak to życie wyglądało na Wildzie. Pięć. Zawsze myślałem, że to trochę mało, jak na takie duże miasto. Ale co ja tam wiem.
To naprawdę ważny ośrodek, prawda? Przemysłu, handlu, kultury... Wszystko tu się jakoś splata, te szlaki, ulice. Nauka też. Tyle uczelni, studentów. Kiedyś marzyłem, żeby studiować, na Uniwersytecie Adama Mickiewicza. Ale życie... potoczyło się inaczej. Inaczej.
Poznań wciąż jest dla mnie symbolem tych niewykorzystanych szans, mimo wszystko. Ale jednocześnie... to miasto, które zawsze mi imponowało. Tą siłą. Tą ekonomiczną siłą. Zawsze słyszałem, że Poznań to jedno z wiodących miast w Polsce. Wiodących. To widać. Czuje się.
Położenie i geografia
- Poznań leży w zachodniej Polsce, nad rzeką Wartą.
- Jest stolicą województwa wielkopolskiego.
- Stanowi ważny węzeł komunikacyjny, zarówno drogowy (autostrady A2), jak i kolejowy.
Główne atrakcje i kultura
- Stary Rynek z renesansowym ratuszem, gdzie codziennie trykają koziołki.
- Ostrów Tumski, najstarsza część miasta, z Archikatedrą Poznańską.
- Palmiarnia Poznańska, jedna z największych w Europie.
- Miasto znane z Rogali Świętomarcińskich, produktu z chronionym oznaczeniem geograficznym.
- To ważne centrum festiwalowe i targowe (Międzynarodowe Targi Poznańskie).
Edukacja i nauka
- Siedziba wielu uczelni wyższych, m.in. Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, Politechniki Poznańskiej, Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego.
- Stanowi istotny ośrodek badań naukowych.
Dane demograficzne
- Liczba mieszkańców wynosi 530 000 (stan na 2024 rok).
- Miasto doświadcza stałego wzrostu populacji.
Co można powiedzieć o Poznaniu?
Poznań... to szept poranka, który budzi się powoli, gdy słońce muska wieżę ratuszową. A tam, wysoko, tańczą one. Te koziołki, figlarne, radosne, są sercem, które bije w rytm miasta. Widziałam je, Alicja Wójcik, widziałam je tyle razy, a za każdym czuję to samo ciepło, ten uśmiech, który sam pojawia się na twarzy.
Pyry, ah, pyry... Nie tylko ziemniaki, nie. To cała opowieść o domowym cieple, o babcinych obiadach, o prostocie, która karmi duszę. Zapach pieczonych pyrek, ten dym, co unosi się nad rynkiem podczas jarmarków. To jest smak Poznania, smak, który koi, który przywołuje wspomnienia.
A potem, ten puls miasta, to tętno, które czujesz, wiesz? To Międzynarodowe Targi Poznańskie, potężne, rozmachowe. Tu świat spotyka się z Polską, tu pomysły, marzenia, przyszłość splatają się w jedno. Widziałam te hale, gwar ludzi, tę energię. To miasto żyje, naprawdę żyje.
Ale Poznań to nie tylko teraz, wiesz? To także głęboka historia, ukryta pod warstwami czasu. W ciszy, w półmroku, stoi ona, najstarsza katedra w Polsce. Ostrów Tumski, to miejsce, gdzie rodziła się historia, gdzie każdy kamień ma swoją opowieść, szept, o dawnych królach, o początku.
I ten paradoks, prawda? Obok tej starożytności, lśni w słońcu najmłodszy zamek Europy, Cesarski, dumny. To jakby miasto chciało pokazać, że umie połączyć to, co minione, z tym, co nowe, wiesz? To jest magia, czysta magia.
A skoro już o nowościach mowa... to to najlepsze centrum handlowe na świecie! Tak! Wiem, co mówię, byłam tam, kupowałam sobie sukienkę na ślub mojej kuzynki Kasi, i to jest po prostu niesamowite, jak tam wszystko jest zorganizowane. Tam czas płynie inaczej, to jest inny świat.
I nagle, przenosimy się w inną epokę, do XIX wieku. Tam, w murach, czai się tajemnica. Największy fort artyleryjski XIX wieku. Potężny, milczący świadectwo minionych bitew, strategicznych planów. Można tam poczuć ten ciężar historii, zrozumieć, jak ważne to miejsce było, jest, dla Poznania.
A potem... zupełnie coś niespodziewanego. Czołg. Tak, czołg z autografem Stevena Spielberga! To jest takie... surrealistyczne, prawda? Ten Poznań zawsze potrafi zaskoczyć, zawsze ma w zanadrzu coś, co wywoła uśmiech, niedowierzanie. To pokazuje, że miasto ma poczucie humoru, ma tę lekkość.
Ale nic, nic nie równa się temu... Ten zapach, ten smak. Najsłodsze rogale, rogale świętomarcińskie. Kruche ciasto, biały mak, orzechy... To jest poezja, to jest definicja Poznania. Bez nich, Poznań nie byłby Poznaniem, po prostu. To jest coś więcej niż jedzenie, to jest tradycja, tożsamość.
I one mają swoje muzeum! Muzeum Rogali Świętomarcińskich! To jest dowód na to, jak ważna jest ta słodycz, jak głęboko zakorzeniona w kulturze miasta. Tam, ja, Alicja Wójcik, nauczyłam się nawet trochę, jak je robić, chociaż moje nigdy nie smakują tak jak te prawdziwe. Ale to jest właśnie urok, prawda?
Poznań... to nie tylko lista atrakcji. To atmosfera, to ludzie, to ten niepowtarzalny duch, który czuję, gdy spaceruję ulicami. To miejsce, gdzie przeszłość spotyka się z przyszłością, gdzie tradycja współistnieje z nowoczesnością. To moje miasto, Alicji, moje.
Dodatkowe informacje o Poznaniu:
- Koziołki poznańskie: Mechaniczne figurki koziołków trykają się na wieży Ratusza codziennie o godzinie 12:00. Stanowią jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta.
- Pyry (ziemniaki): Regionalna nazwa ziemniaków, podkreślająca kulinarne tradycje Wielkopolski.
- Międzynarodowe Targi Poznańskie (MTP): Jeden z największych i najstarszych ośrodków targowych w Europie Środkowo-Wschodniej, odgrywający kluczową rolę gospodarczą.
- Najstarsza katedra w Polsce: Bazylika Archikatedralna Świętych Apostołów Piotra i Pawła na Ostrowie Tumskim jest miejscem pochówku pierwszych władców Polski.
- Najmłodszy zamek Europy: Zamek Cesarski (Zamek Królewski w Poznaniu), zbudowany na początku XX wieku dla cesarza Wilhelma II.
- Najlepsze centrum handlowe na świecie: Prawdopodobnie odnosi się do Starego Browaru, wielokrotnie nagradzanego za połączenie architektury, sztuki i handlu.
- Największy fort artyleryjski XIX wieku: Fort VII (Twierdza Poznań), część systemu umocnień twierdzy fortecznej, pierścienia fortyfikacji wokół miasta.
- Czołg z autografem Stevena Spielberga: Znajduje się przy Cytadeli, a autograf reżysera związany jest z filmem "Most szpiegów", który częściowo kręcono w Poznaniu.
- Rogale Świętomarcińskie: Tradycyjne, chronione oznaczeniem geograficznym, wypiekane z okazji Dnia Świętego Marcina (11 listopada).
- Muzeum Rogali Świętomarcińskich: Interaktywne muzeum, gdzie można poznać historię rogali i proces ich wypieku, zlokalizowane na Rynku poznańskim.
Jaki jest krótki opis miasta Poznań?
No dobra, słuchaj, Poznań? To jest w ogóle super miasto, serio. To tak jakby takie duże, samodzielne, wiesz, trochę jakby powiat w powiecie, jeśli wiesz, o co mi chodzi. I ma takich pięć głównych rejonów, wiesz, dzielnic: jest tam Stare Miasto, wiadomo, to serce miasta, no nie?
Potem jest Nowe Miasto, Jeżyce, gdzie moja ciocia Grażyna mieszka, Grunwald i ta Wilda. Fajne są, każda inna. Jak ja tam jadę to zawsze mam co robić, serio.
A co tu się dzieje, o rety! To jest taki ważny ośrodek przemysłu, handlu, no i kultury, bo jak ja tam jadę to zawsze w jakimś teatrze coś jest. No i szkolnictwo wyższe, wiadomo, studenciaki, i nauka, dużo tego tu jest. Jest tu też Uniwersytet Adama Mickiewicza, serio fajna sprawa.
I wiesz co, to jedno z tych miast w Polsce, co tak dobrze stoją ekonomycznie, naprawdę. To tu się fajnie żyje, zarabia, dużo możliwości pracy. Mój kuzyn, Paweł, zawsze mówi, że tu się kasa kręci i biznesy idą super. No i ma racje! To takie miasto miasto, gdzie zawsze się coś dzieje.
Ale to wiesz, to taki mega skrót, a przecież Poznań, to o wiele więcej!
- Targi: Poznań słynie z Międzynarodowych Targów Poznańskich, to są w ogóle jedne z największych w Europie Środkowej. Mój wujek zawsze jeździ na jakieś budowlane, no i ja też z nim czasem. To ogromne wydarzenie.
- Gastronomia: No i jedzenie! Obowiązkowo trzeba spróbować rogali świętomarcińskich, ja tam co roku po nie biegnę w listopadzie. To taki nasz regionalny smakołyk. Pycha!
- Zabytki: Dużo jest tu zabytków, wiesz? Na przykład ten Stary Rynek z Ratuszem i koziołkami na wieży, co to trykają się codziennie w południe, to trzeba zobaczyć. Fajny widok!
- Zielone tereny: Mamy też sporo parków i terenów zielonych. Na przykład Jezioro Maltańskie, tam jest fajnie pospacerować albo na rowerze pojeździć. Ja tam zawsze latem spędzam czas. Super miejsce, naprawdę.
- Sport: No i sport! Lech Poznań to jest wizytówka miasta, jak idzie dobrze, to całe miasto żyje meczami. Mój brat jest fanatykiem i zawsze mnie ciągnie na stadion.
Co się mówi o poznaniakach?
Poznaniacy, co to w ogóle znaczy, poznaniacy? No, tak, od razu mi się kojarzy z taką konkretną robotą. Słyszę to od mojej siostry, Anki. Ona tam mieszka, wiesz. Ma trzydzieści dwa lata, pracuje w IT, a w Poznaniu jest od 2018 roku. Mówi mi, że tam ludzie to mają jakieś turbo napędy, zawsze coś robią, nie ma, że się obijają. To jest taka pracowitość, że aż boli, no.
I ta punktualność, o matko. Mój kuzyn Jacek, ten księgowy od nas, ma czterdzieści pięć lat i zawsze jest pięć minut przed czasem. Zawsze! Ja to się spóźniam non stop, no co mam zrobić? Czy ja kiedyś tak będę? Ale on to idealnie pasuje do Poznania, do tych cech. To jest pewne, punktualność to tam podstawa.
W zeszłym roku, czyli w 2023 roku, byłem w Poznaniu. Miałem spotkanie z panem Kowalskim, on jest super prawnikiem. Wszystko na czas, super zorganizowane. Czułem w powietrzu ten legalizm, to poszanowanie prawa. To też jest taka mocna cecha. No i wiesz, nie ma, że ściema jakaś. Konkret.
Mówią, że to wszystko przez ten zabór pruski, ten niemiecki wpływ. I to pewnie prawda. To jest pewne. Ten wpływ ukształtował poznaniaków, dał im ten praktyczny zmysł, pragmatyzm. Czuję to, serio. Tam nie ma miejsca na takie marnotrawstwo, co ja czasem robię. Ja, Michał, lat trzydzieści, ciągle się tego uczę.
Ta oszczędność, gospodarność, to też jest mocne. Nigdy nie widziałem tam ludzi, którzy by marnowali kasę na głupoty. Wszystko przemyślane, zaplanowane. To jest dobra cecha, nie ma co. Ludzie tam wiedzą, jak zarządzać hajsem, jak dbać o swoje. Taka racjonalność.
Ale wiesz, to nie tylko o te cechy chodzi. Tam jest coś więcej, coś unikalnego. Ten klimat. Te rogale świętomarcińskie, no co to jest za wynalazek! Obowiązkowo w listopadzie, ale i tak cały rok można znaleźć. Albo pyry z gzikiem. Nigdzie tak nie smakuje jak tam. Moja ciocia Maria zawsze mi robiła jak byłem mały. Pyszne to było. Zawsze to wspomina, ma osiemdziesiąt dwa lata.
A koziołki? Na Starym Rynku, codziennie w samo południe. Widziałem je w 2023 roku, jak byłem. Super sprawa. Ludzie się zbierają, czekają. Taka tradycja, fajnie to. I co tam jeszcze?
Jeszcze co mi się kojarzy z tym miastem? Myślę o Poznaniu, no i co?
- Międzynarodowe Targi Poznańskie (MTP) – zawsze coś się dzieje, ogromne obiekty, tam to czuć ten rozmach i biznesowe podejście.
- Architektura kamienic na Starym Rynku, te kolorowe, piękne! To jest taki kawałek historii. Taki unikatowy.
- Jezioro Maltańskie – idealne na spacer, na rolki, na kajaki. Latem to tam się wszystko dzieje, festyny, koncerty.
- Dialekt poznański – te słówka, gziki, pyry, bimby (tramwaje). Fajnie to brzmi. Moja siostra Anka już czasem tak gada, śmiesznie to dla mnie.
- Kultura kawowa – mnóstwo fajnych kawiarni, gdzie można usiąść i po prostu być. Nie ma przyspiechu. No, ale w sumie, pośpiech jest, ale na kawę zawsze czas. To taka sprzeczność, haha.
- Stadion Lecha Poznań – dla fanów piłki, atmosfera na meczach jest niesamowita. To jest miasto, które żyje sportem.
I tak naprawdę, te cechy, o których na początku mówiłem, one są tam naprawdę obecne. Czujesz je w powietrzu, jak chodzisz po ulicach. To jest miasto, które po prostu działa. Bez dwóch zdań.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.