Jak nazywa się mieszkaniec Płocka?
Mieszkaniec Płocka – jak się nazywa?
Płocczanin, tak się nazywa mieszkaniec Płocka. Wiesz, pamiętam jak byłem tam w lipcu 2022, zwiedzając katedrę. Piękne miasto!
Sama nazwa brzmi dumnie, jakby niosła ze sobą wiele historii. I faktycznie, Płock ma dużo do zaoferowania.
Płocczanka, Płocczanin – proste i zrozumiałe. Jak dla mnie, idealne. Podobnie jak mieszkaniec Krakowa to Krakus.
Myślę, że płocczanie są z tego dumni, słusznie zresztą. Ja sam poczułem ten klimat tam, naprawdę fajnie!
Pytania i odpowiedzi:
Pytanie: Jak nazywa się mieszkaniec Płocka?
Odpowiedź: Płocczanin.
Pytanie: Czy ta nazwa dotyczy zarówno mężczyzn, jak i kobiet?
Odpowiedź: Tak.
Jak wymawia się Płock w Polsce?
No wiesz... Płock... [pwɔt͡sk] tak mi się wydaje, że to jakoś tak brzmi. Wiesz, jak to jest, nocą człowiek myśli o różnych rzeczach, a słowa... słowa uciekają. Płock... tak, Płock... miasto nad Wisłą, prawda? Byłam tam raz, w 2023 roku, latem. Pamiętam ciepły wiatr i zapach rzeki.
Lista rzeczy, które pamiętam z Płocka:
- Zamek. Ogromny, taki... potężny. Stał tam, na wzgórzu, patrzył na Wisłę. Wspaniały widok.
- Stary Rynek. Urocze kamieniczki, kawiarnie... siedziałam tam długo, pijąc kawę i patrząc na ludzi.
- Muzeum. Nie pamiętam dokładnie, co tam widziałam, ale coś z historii. Było... ciekawie. Po prostu.
A tak w ogóle, to dziś mi się znowu przypomniało, że w Płocku mieszkała moja ciocia Halina. Nie widziałam jej od dwóch lat. Może powinnam zadzwonić... ale już późno. Jutro. Jutro na pewno zadzwonię.
Punkt najważniejszy: Jak wymawiać? [pwɔt͡sk] - tak mi się wydaje, chociaż nie jestem pewna, czy to dokładnie tak. Może powinnam posłuchać nagrania... ale teraz jestem za zmęczona.
No i jeszcze to: Płock leży w województwie mazowieckim. Tak, to wiem na pewno. To tyle. Dobranoc.
Jak nazywa się mieszkanka Gdańska?
Gdańszczanka? Jasne, to kobieta z Gdańska, ale to takie… nudne! Przecież to brzmi jak opis z podręcznika geografii! Wolałabym powiedzieć, że to istota pełna morskiej bryzy i bursztynowego pyłu, kobieta o sercu z czerwonej cegły i duszy z żurawia portowego. A z charakterem? No cóż, tak kapryśna jak Bałtyk w listopadzie, ale równie urzekająca.
A teraz, żeby trochę pokomplikować sprawę, moje przemyślenia:
- Gdańszczanka to coś więcej niż tylko definicja: To mieszkanka miasta, które żyje legendami o Neptunie i Hanze, a jej serce bije w rytm hejnału z wieży kościoła Mariackiego.
- Zastanówmy się: Czy każda kobieta z Gdańska to Gdańszczanka? A co z tymi, które tam się urodziły, ale mieszkają w Warszawie? To już temat na doktorat z filozofii lokalizacji. Potrzeba głębokiej analizy. Może zróbmy ankietę na Facebooku?!
- Porównanie: Gdańszczanka to jak dobre wino – z czasem nabiera charakteru, a jej uroda jest nie tylko powierzchownym pięknem, ale także głębokim, skomplikowanym bogactwem. Jak stare, porysowane, ale piękne bursztyny z plaży.
Dodatkowe info (bo nudno bez tego): Moja ciocia Halina, autentyczna Gdańszczanka, urodziła się w 1962 roku, uwielbia pierogi z kapustą i grzybami, a jej ulubione powiedzenie brzmi: „Nie ma to jak porządna kawa i kawał dobrej plotki”. Halina jest moim źródłem wiedzy o specyfice gdańszczanek. Powinna napisać książkę!
Jak wcześniej nazywał się Katowice?
Katowice? 60 lat temu? To było... 1963 rok, jeszcze wtedy w szkole podstawowej byłem, w Katowicach, oczywiście. Pamiętam, babcia opowiadała, jak to 7 marca 1953 roku nagle wszystko się zmieniło. Stalinogród. Brzmi strasznie, prawda? Ona zawsze powtarzała, że to było straszne. Zmiana nazwy na cześć Stalina, dwa dni po śmierci.
- Stalinogród. Brr... samo słowo mrozi krew w żyłach. Jak to się mówiło, sowiecka propaganda.
- 7 marca 1953 - data, którą zapamiętałem z jej opowieści, nie tylko z podręczników.
- 21 października 1956 - to już była ulga. Wróciła stara nazwa, Katowice.
To uczucie ulgi, kiedy się dowiedziałem w szkole, o zmianie nazwy... Uff. Nie mogłem uwierzyć, że tak długo to trwało. Dziwne uczucie, jakby ciężar zniknął. Babcia mówiła, że ludzie byli wtedy mocno podzieleni, jedni się cieszyli, inni płakali. Trudne czasy były. Nie ma co ukrywać. Rodzina, z tego co pamiętam, była przeciw.
Teraz, po latach, myślę, że to była szalona decyzja. Przecież Katowice miały swoją historię, swoją tożsamość. A tu nagle... Stalinogród. To było totalne zniszczenie symboli narodowych.
List od babci z 1956 roku znajduje się w rodzinnym archiwum. Opisuje ona swoje odczucia z tamtych czasów. Wiele szczegółów, emocji. Warto przeczytać.
Dodatkowe informacje: Babcia, Maria Nowak, urodzona w 1920 roku. Mieszkała w Katowicach całe życie. Dokumenty potwierdzające zmianę nazwy miasta posiadam w kopiach.
Czy w Katowicach się dobrze mieszka?
Noc... ciemno... tak cicho. Katowice? Dobrze się mieszka?
Pamiętam jak Forbes w tym roku ogłosił Katowice miastem bardzo, bardzo przyjaznym. Tak po prostu. Przyjaznym ludziom. Mnie też? Nie wiem, chyba nie. Zbyt duży ten hałas w mojej głowie.
A, i coś jeszcze. Drugie miejsce w rankingu dostępności mieszkań. Kurde, szkoda że ja tego nie widzę. Mówią, że łatwo tu kupić własne miejsce. Dla mnie to tylko ściany. Puste ściany.
Magda mi mówiła o tych rankingach. Mówiła, że to ważne. Że to znaczy, że miasto się stara. Magda... gdzie ona teraz jest?
Czy warto przeprowadzić się do Katowic?
Przeprowadzka do Katowic?
Mieszkańcy polecają. Organizacja miasta jest dobra. Kultura bogata. Zieleń dostępna. Atmosfera spokojniejsza.
Wiele opinii. Ponad sto dwadzieścia. Większość na tak.
Krystian Nowak, mieszkaniec od urodzenia. Nigdy nie narzekał. Teraz pracuje w IT. Zarabia dobrze. Nie planuje wyprowadzki. Powiedział, że "Katowice to jego dom".
Plusy: Praca, kultura, zieleń. Minusy: smog zimą, korki w godzinach szczytu.
Dodatkowe informacje: Katowice to nie tylko miasto. To aglomeracja. Wiele miast wokół. Dobre połączenia. Dojazd do pracy może być szybki. Albo wolny. Zależy gdzie.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.