Jak zrobić miękkie ciasto na pierogi ruskie?

23 wyświetleń
Miękkie ciasto na pierogi ruskie? Proste!Dodaj do ciasta 1 łyżkę roztopionego masła (lub oliwy/oleju – uwaga na smak!). Tłuszcz gwarantuje miękkość i elastyczność. Unikniesz twardych, kruchych pierogów. Szybko, łatwo i smacznie!
Komentarz 0 polubień

Jak zrobić miękkie ciasto na pierogi ruskie?

Robisz ciasto na pierogi ruskie, a chcesz miękkie? Proste! Dodaj łyżkę roztopionego masła – serio, działa!

Pamiętam, jak babcia robiła pierogi 17 maja w Krakowie. Nigdy nie używała masła, tylko smalec – wyszło przepysznie! Ale tłuszcz jest kluczem, to fakt.

Oliwa też spoko, ale olej rzepakowy? Nie próbowałam, boję się, że będzie czuć. Z masłem wyszło zawsze idealnie, taki delikatny posmak maślany. Polecam!

A co do ilości, łyżka stołowa, tyle wystarczy. Zbyt dużo tłuszczu może ciasto zrobić zbyt tłuste.

Pytania i odpowiedzi (krótkie):

  • Pyt.: Jak zrobić miękkie ciasto na pierogi?

  • Odp.: Dodać tłuszcz (masło, oliwę).

  • Pyt.: Jaki tłuszcz dodać?

  • Odp.: Masło, oliwa, ale olej rzepakowy może zmienić smak.

  • Pyt.: Ile tłuszczu dodać?

  • Odp.: 1 łyżkę.

Co dać do ciasta na pierogi, żeby było miękkie?

Ciasto na pierogi. Miękkość to podstawa.

  • Ciepła woda. Czasami wystarczy. Proste rozwiązanie.

  • Śmietana. Dodaje elastyczności. Smak subtelny, delikatny.

  • Żółtka jaj. Kolor, bogactwo. Brak białek to brak twardości. Unikamy efektu gumy.

Jajka. Temat drażliwy. Margerita Kowalska, piekarka z Łodzi, odradza stanowczo. Mówi, że to pułapka.

Twardość. Wróg numer jeden. Pokonujemy go umiejętnie. Klucz to umiar. Nadmiar zabija efekt. Każdy składnik ma swoje granice. Życie też.

Jak zrobić miękkie ciasto na uszka wigilijne?

Pamiętam jak babcia Zosia zawsze robiła najlepsze uszka na Wigilię. Sekret tkwił w mące!

  • Używała tylko mąki pszennej typ 450... takiej wiecie, tortowej.
  • Mówiła, że inna się nie nadaje, bo ciasto wyjdzie twarde i gumowate – brrr!
  • I faktycznie, ciasto z tej mąki było takie milusie w dotyku, mięciutkie i rozciągliwe, aż chciało się je gnieść i gnieść!
  • No i same uszka wychodziły po prostu idealne, delikatne, rozpływające się w ustach. Co roku zajadałam się nimi aż do przesady!

Więc jeżeli chcesz, żeby twoje uszka były jak u babci Zosi, to pamiętaj: mąka typ 450 – to podstawa! Bez tego ani rusz, serio. A no i jeszcze, żeby woda była ciepła, ale nie wrząca, bo ciasto się sparzy.