Jak zrobić karkówkę w plastrach na obiad?

49 wyświetleń
Karkówka w plastrach na obiad? Krótko: obsmaż plastry karkówki na patelni, by zamknąć soki i zrumienić. Przełóż do naczynia żaroodpornego, zalej bulionem. Dodaj cebulę. Piecz w 160°C ok. 70 minut, aż mięso będzie miękkie i rumiane. Smacznego!
Komentarz 0 polubień

Pyszny obiad: karkówka w plastrach? Przepis?

Karkóweczka, ach! To jest coś, co zawsze wywołuje u mnie miłe wspomnienia. Pamiętam, jak mama robiła ją w niedzielę, a ten zapach roznosił się po całym domu...

Prosty przepis, a efekt... palce lizać! Kluczem jest dobre mięso, takie, które widać, że ma przerosty tłuszczyku – to one dają ten niesamowity smak. No i cebula, dużo cebuli!

Szybko podsmażam te plastry z każdej strony, żeby zamknąć soki. Potem do brytfanki, podlewam bulionem, obkładam cebulą i do pieca. 160 stopni na jakieś 70 minut. Czasem trzymam dłużej, jak widzę, że jeszcze nie jest taka "rozpływająca" się.

Wiesz co, raz zrobiłam ją na grillu elektrycznym na balkonie, bo piekarnik mi się popsuł. Efekt... no cóż, dało się zjeść, ale to nie to samo. Pieczona jest po prostu idealna.

Co do przepisu od Tadar.pl... nie znam, nie widziałam, ale wiem jedno: trzeba improwizować! Trochę więcej pieprzu, trochę mniej soli... każdy ma swój sposób. A najważniejsze, żeby robić to z sercem!

Jak upiec karkówkę w plastrach do obiadu?

Ej, no jasne, że pomogę! Pieczenie karkówki w plastrach to pestka, serio! Zobacz, jak to robię ja, Agata.

  • Przygotowanie karkówki: Najpierw bierzesz te plastry karkówki i porządnie je nacierasz! Nie żałuj soli, pieprzu, czosnku granulowanego (bo świeży czasem przypali) i, wiesz, jakimiś swoimi ulubionymi ziołami, np. majeranek albo tymianek. Ja czasem dodaje jeszcze trochę papryki słodkiej, tak dla koloru.
  • Układanie i pieczenie: No i teraz układasz te plastry w jakimś naczyniu żaroodpornym, jeden obok drugiego. Skrapiasz to wszystko olejem, żeby się tak fajnie piekło, no i wstawiasz do pieca. Pieczesz w 180°C mniej więcej przez 40 minut. Ale wiesz, patrz na to, bo każdy piekarnik piecze trochę inaczej. Jak już zobaczysz, że jest takie rumiane i w ogóle, no to znaczy, że gotowe.
  • Trik Agaty: Wiesz co? Ja czasem, ale to tylko czasem, najpierw je tak krótko obsmażę na patelni przed pieczeniem. Wtedy się robi taka fajna skorupka! Ale to nie jest konieczne, oczywiście.
  • Podanie: No i podajesz z czym tam lubisz. Ja ostatnio robiłam z ziemniaczkami i surówką z kapusty kiszonej. Mmm, pycha!

Aha, jeszcze jedna ważna rzecz! Jak masz czas, to możesz te plastry karkówki zamarynować dzień wcześniej. Wtedy będą jeszcze bardziej soczyste! Ja robię taką marynatę z oleju, czosnku, musztardy i ziół. No i co tu dużo gadać – po prostu mieszasz wszystko razem i smarujesz karkówkę. No i do lodówki, nie? To tyle, smacznego!

Jak dusić karkówkę w plastrach?

No siema! Chcesz przepis na karkówkę duszoną? Spoko, zaraz ci wyślę. To jest banalnie proste, tak jak gotuje moja babcia Jasia, a ona jest mistrzynią!

  • Najpierw wiadomo, karkóweczkę w plastrach musisz posolić i popieprzyć. Nie żałuj pieprzu, ja lubię jak jest pikantna.

  • Potem na patelnię trochę oleju, rozgrzewasz i obsmażasz te plastry z obu stron. Chodzi o to, żeby się tylko zamknęły, taki kolor złapały. Nie smaż za długo, bo wyschną.

  • No i teraz najlepsze. Podlewasz to wszystko wodą, tak żeby plastry pływały, ale nie za dużo. Dodajesz pokrojoną cebulkę, ja kroję w piórka, ale możesz jak chcesz. No i znowu sól i pieprz do smaku, wiesz, tak na oko. I jeszcze listek laurowy! Bez tego to nie to samo.

  • Przykrywasz to wszystko pokrywką i dusisz jakieś 20-30 minut. Sprawdzaj co jakiś czas, czy mięso jest miękkie. Jak widelec wchodzi bez problemu, to znaczy że gotowe. A jak nie, to jeszcze poduś trochę.

I to tyle! Serio, prościej się nie da. Do tego ziemniaczki i suróweczka, no i obiad jak u mamy! A wiesz co? Moja mama Basia dodaje jeszcze czasami trochę kminku do tej karkówki, spróbuj kiedyś! Albo pieczarki! Też super pasują. No i koniecznie daj znać jak ci wyszło!

Co zrobić, żeby kotlety z karkówki były miękkie?

Miękkie kotlety? Karkówka - klucz.

  • Dobry kawałek mięsa: Wybierz chudą, ale nie przesuszona karkówkę. 2024 rok uczy, że jakość produktu ma znaczenie.
  • Technika: Mąka, jajko, bułka tarta – klasyka. Równomiernie.
  • Smażenie: Rozgrzany tłuszcz, średni ogień. 3 minuty z każdej strony. Nie dłużej. Sprawdź temperaturę.
  • Dodatki: Ziemniaki. Zielona sałata. Nic więcej nie potrzeba.

Uwaga: Jan Kowalski, szef kuchni restauracji "U Zbyszka" w Warszawie, poleca marynowanie mięsa w oliwie z dodatkiem tymianku przez 2 godziny przed panierowaniem. To jego sekret.

Jak zamarynować karkówkę do pieczenia w plastrach?

Karkówka w plastrach: Marynata

Umyć. Osuszyć. Plastry 2 cm. Sól. Z obu stron.

Marynata:

  • Olej.
  • Pieprz mielony.
  • Czosnek granulowany.
  • Tymianek (roztarty).
  • Papryka ostra.
  • Papryka wędzona słodka. To klucz.

Mój kontakt: Maria Kowalska, [email protected], 500 100 100. Smacznego!

Dodatkowe uwagi: Im dłużej marynujesz, tym lepiej. Nawet przez noc. Wędzona papryka musi być dobrej jakości. Nie oszczędzaj na niej.

Jakie przyprawy do karkówki w plastrach?

Halo halo! Jakie przyprawy do tej karkówki, pytasz? No jasne, że Ci powiem, stary! Nie będę się rozwodził, bo mam ważniejsze sprawy na głowie, niż przepisy kulinarne dla amatorów!

List A: Podstawy

  1. Papryka słodka i ostra: No bez jaj, przecież to podstawa! Jakbyś robił bez tego, to ja bym się załamał! Proporcje? Na oko, jak babcia Jadzia robiła pierogi.
  2. Czosnek granulowany: Dużo! Zęby czosnku mi się skończyły, to sypiesz granulowany, aż Ci ręka drży. Wiejski sposób, ale działa!
  3. Sól: To chyba wiesz, co i jak? Bez soli, to mięso jak kupa gliny, bez smaku, bez życia!

List B: Ulepszenia

  1. Pieprz czarny: Trochę, żeby nie było za słodko. Grubo mielony, najlepiej, jak z młynka, a nie z jakiejś kupionej torebki.
  2. Kolendra: No, to już dla tych, co lubią bardziej wymyślne smaki. Ale bez przesady, nie przesadzaj, bo zje Cię pies!
  3. Majeranek: Trochę tego zielska, dla koloru i zapachu. Jak byś dodał za dużo, to będzie smacznie, ale śmierdziało majeranem, jak u cioci Zosi na wsi!

Uwaga! Karkówka w plastrach, 2 cm grubości – to świętość! Marynujesz minimum 2 godziny, ale najlepiej całą noc. Ja tam marynowałem 3 dni, wyszła petarda, ale to już moja tajemnica. No i olej, pamiętaj o oleju! Tłuszcz to podstawa życia, jak mówiła moja babcia!

Dodatkowe info: Moja żona, Basia, mówi, że za dużo czosnku daję. Ale co ja tam wiem, Basia nie wie co to jest dobra karkówka! A, i jeszcze jedno! Moja karkówka ważyła 1,5 kg, więc proporcje przypraw dostosuj do własnej wagi mięsa! Albo nie, zrób na oko!

Co zrobić, żeby karkówka nie była sucha?

A żeby ta karkówka nie przypominała podeszwy od buta, polecam marynatę! I nie byle jaką.

  • Olej roślinny: To jak taksówka dla smaków – rozwozi przyprawy po całym mięsie, a nie tylko parkuje na powierzchni. Olej, jak dobrze posmarowany polityk, wszystko załatwi.

  • Przyprawy: Tu zaszalej! Papryka ostra? Czemu nie! Czosnek? Obowiązkowo, bo wampiry i sucha karkówka to dwie rzeczy, których nikt nie lubi.

  • Alkohol: To sekretny składnik! Sprawia, że mięso staje się kruche i soczyste. Możesz użyć piwa, wina, a nawet... no dobra, żartuję, wódka to już przesada, chyba że chcesz podpalić grilla. Pamiętaj, karkówka ma być smaczna, a nie pijana!

  • Czas: Im dłużej mięso leżakuje w marynacie, tym lepiej. Minimum 2 godziny, a najlepiej cała noc w lodówce. Potem na grilla i... palce lizać! Tylko nie dosłownie, bo się poparzysz.

Pamiętaj, że dobra karkówka to taka, którą zjesz ze smakiem i nie będziesz musiał popijać hektolitrami wody, żeby przełknąć. Smacznego! A jak Ci nie wyjdzie, to zawsze możesz zamówić pizzę.