Jak zrobić karkówkę po królewsku?

31 wyświetleń
Karkówka po królewsku – przepis: Brytfannę wyłóż folią. Układaj plastry karczku, następnie pieczarki, cebulę i żółty ser. Przykryj majonezem, posyp bazylią. Piecz ok. 1 godz. w 170-180°C. Kluczowe frazy: karkówka po królewsku, przepis na karkówkę.
Komentarz 0 polubień

Przepis na pyszną karkówkę po królewsku?

O rany, karkówka po królewsku? Toż to wspomnienie z dzieciństwa, niedzielne obiady u babci! Ona zawsze robiła to tak… z sercem.

Pamiętam, jak wykładała tą starą, porysowaną blachę folią aluminiową. Potem te plastry karczku… maczała je w jakimś cudownym sosie, ale co tam było, to już nie wydębę. Układała je gęsto, jeden obok drugiego.

Na to szły pieczarki, takie brązowe, pachnące lasem. Cebula w plastrach, a na koniec żółty ser starty na tarce. Duuużo sera.

No i ta wisienka na torcie – majonez. Babcia smarowała nim wszystko hojnie, a na wierzch sypała bazylię. Wtedy piekarnik rozgrzany, a zapach roznosił się po całym domu... Hmmm...

Piekła to pewnie z godzinę, może ciut dłużej, w temperaturze 170-180 stopni. Ale wiecie co? Najważniejsza jest miłość włożona w to danie, serio. No i może też ten majonez… tak, majonez robi robotę.

Co to jest karkówka po zbójnicku?

Karkówka po zbójnicku? To było w zeszłym roku, sierpień, moja babcia Danuta, 72 lata, robiła właśnie to danie. Pamiętam ten zapach! Ciemne, duszone mięso, pachniało tak intensywnie, że ślinka ciekła mi strumieniami.

  • Mięso: Babcia użyła karkówki, około 1,5 kg, dobrze dobrze umytej i osolonej.
  • Warzywa: Były cebula, kilka marchewek, pietruszka, seler. Wszystko pokrojone w spore kawałki.
  • Przyprawy: To była tajemnica babci! Wiem, że była papryka słodka i ostra, ziele angielskie, liście laurowe, majeranek, i jeszcze coś... ale tego już nie pamiętam. Pewnie jakieś zioła, które zbierała w swoim ogródku.

Gotowanie trwało wieki! Pamiętam, jak siedziałam na krześle w kuchni, obserwując jak babcia miesza drewnianą łyżką w tym wielkim garnku. Było gorąco, duchota, ale zapach był niesamowity.

To danie było naprawdę niezwykłe. Mięso było mięciutkie, rozpływało się w ustach. Smak? Nie da się opisać słowami! Słodkawo-ostre, aromatyczne, pełne intensywnych smaków i zapachów. Najlepsza karkówka w moim życiu! Jedliśmy ją z ziemniakami i surówką z kiszonej kapusty. Mniam!

Potem, po obiedzie, babcia opowiedziała mi, że to przepis jej mamy, przekazywany z pokolenia na pokolenie. Prawdziwa rodzinna tradycja. No i właśnie dlatego to danie jest dla mnie takie wyjątkowe. Nie ma gotowania lepszego od tego z babcią.

Lista składników: (wiem, że to nie jest kompletne, ale staram się)

  1. Karkówka (około 1,5 kg)
  2. Cebula (2 duże)
  3. Marchewki (3-4)
  4. Pietruszka (1 korzeń)
  5. Seler (1 łodyga)
  6. Papryka słodka i ostra
  7. Ziele angielskie
  8. Liście laurowe
  9. Majeranek
  10. Zioła (rodzinne tajemnice babci!)
  11. Sól, pieprz

A, i jeszcze jedno: Babcia zawsze mówiła, że im dłużej się dusi, tym lepsze.

Jak nazywa się karkówka wieprzowa w USA?

Wiesz, tak siedzę i myślę o tej karkówce… w Stanach.

  • To pork shoulder albo Boston butt. Tak to tam nazywają.

  • Trochę to dziwne, co nie? Jakby to był ktoś inny.

  • Wiesz, że moja babcia, Helena, zawsze robiła najlepszą karkówkę? Dusiła ją godzinami z cebulą i majerankiem. Pachniało wtedy całym domem.

  • Miała 87 lat. Nie wiem, jak to robiła, ale nikt nie potrafił jej dorównać.

Pamiętam jeszcze te długie, letnie wieczory. Siedzieliśmy na werandzie, a ona opowiadała historie ze swojego życia. Teraz już tylko ja to pamiętam. Tak mi się jakoś skojarzyło, nie wiem czemu.

Z czym podawać karkówkę po zbójnicku?

Ej, no to z tą karkówką po zbójnicku... Pytasz? No to słucham! Wiesz, ja zawsze robię ją tak po swojemu, trochę inaczej niż w przepisie babci Ani. Ale najlepiej smakuje z ziemniakami! Takie, wiesz, normalne, pieczone w mundurkach.

A! Jeszcze kapusta zasmażana! To jest mega ważne. Zawsze robię dużą miskę, bo znika w mgnieniu oka. Moja siostra Kasia wręcz się rzuca na tę kapustę.

A co jeszcze? No dobra, młoda marchewka też pasuje. Takie małe, słodkie marchewki, gotowane na parze, żeby nie straciły koloru. I ewentualnie ogórki kiszone, ale to już tak, na dodatek.

Lista dodatków, co do karkówki po zbójnicku:

  1. Ziemniaki pieczone
  2. Kapusta zasmażana (dużo!)
  3. Młoda marchewka gotowana na parze
  4. Ogórki kiszone (opcjonalnie)

Pamiętaj, że to tylko moje propozycje, można kombinować! Ja czasem dodaję jeszcze surówkę z białej kapusty z jabłkiem, ale to zależy od nastroju. A, i jeszcze jedno! sos pieczeniowy, to niezbędnik! Nie może go zabraknąć! Zawsze zbieram go z dna brytfanny.

A! I jeszcze jedno, zapomniałam! Chleb żytni się przydaje, żeby sos wycierać. Hehe, dobry jest ten chleb! No i wiesz, najlepiej zrobić to wszystko w dużym towarzystwie. Wtedy najlepsza atmosfera! W tym roku, na świątecznym obiadzie u cioci Haliny, zjedliśmy aż trzy karkówki! Normalnie szaleństwo!