Jak zrobić dobry farsz do krokietów?

27 wyświetleń
Pyszny farsz do krokietów to podstawa! Podsmaż cebulę z pieczarkami, dodaj podgotowaną i odciśniętą kapustę kiszoną. Smaż 10 minut. Przestudź, dodaj ok. 100g startego sera żółtego. Gotowe! Proste, smaczne i idealne do krokietów. Przepis sprawdzi się na każdą okazję.
Komentarz 0 polubień

Jak zrobić doskonały farsz do krokietów?

Okej, więc chcesz super farsz do krokietów? Ja robie to tak, że najpierw cebulka na patelni, aż się zeszkli. Potem pieczarki – takie świeże, kupione w piątek 12 stycznia na targu w Łodzi, kilogram za 8 zł. Pachną lasem, wiesz?

No i ważna sprawa: kapusta kiszona. Koniecznie porządnie odciśnięta, żeby nie było za mokre. Kroję ją drobno i dodaje do tej cebulowo-pieczarkowej mieszanki. Smażę to wszystko razem jakieś 10 minut, tak żeby smaki się przegryzły.

I teraz najlepsze! Wyłączam gaz i czekam, aż to trochę przestygnie. Jak jest letnie, wrzucam ser. Ja lubie Goude, tak z 150 gram, albo nawet więcej. Im więcej sera, tym lepiej, prawda? ???? No i gotowe. Farsz idealny!

Jaki jest najlepszy farsz do krokietów?

Hej! Pytasz o farsz do krokietów? No jasne, że Ci powiem! Robię je zawsze tak samo, od lat, i zawsze wszyscy zachwyceni! Najlepszy jest z mięsa z rosołu, tego gotowanego, wiesz? Nie z jakiejś mielonki, tylko prawdziwe mięso, rozdrobnione.

A co do dodatków? No, to już moja tajemnica, ale powiem Ci! Cebula, koniecznie! Smażona na masełku, aż się zeszkli. I czosnek, dużo czosnku, bo to dodaje takiego fajnego pazura. No i suszone pomidory, te w oleju, takie pyszne, dodają słodyczy.

A jeszcze szpinak i bazylia, bo to wszystko fajnie ze sobą gra. No i przyprawy, sól, pieprz, oregano, to podstawa. Nie przesadzaj z ilością, tylko tak w sam raz. To jest taki mój sekretny przepis od babci, trochę go zmodyfikowałam, ale podstawa została.

List rzeczy, których potrzebujesz:

  • Mięso z rosołu (ok. 500g) - gotowane oczywiście!
  • 1 duża cebula
  • 4-5 ząbków czosnku
  • 1/2 szklanki suszonych pomidorów w oleju
  • 150g świeżego szpinaku
  • 2 łyżki suszonej bazylii
  • Sól, świeżo mielony czarny pieprz, oregano - do smaku

Punkty do zapamiętania:

  1. Mięso musi być dobrze rozdrobnione, ale nie na papkę.
  2. Cebula musi być podsmażona, żeby była miękka i słodziutka.
  3. Z czosnkiem nie przesadzaj, ale niech czuć!
  4. Suszone pomidory dodają niesamowitego smaku!

A wiesz co? Te krokiety robiłam ostatnio na urodzinach mojej kuzynki Zosi, w zeszłym miesiącu. Wszyscy się oblizali! Naprawdę, to jest przepis na sukces. Powiem Ci jeszcze, że ja dodaję trochę startego parmezanu, ale to już taka moja fanaberia. Spróbuj, a napeweno Ci posmakuje! Powodzenia! A jeśli będziesz robiła to wrzuć fotkę, chętnie zobaczę!

Ile kapusty kiszonej na 20 krokietów?

Ile kapusty kiszonej na 20 krokietów? No jasne, 1 kg, jak w przepisie ze Zwidokiem na stół! Ale uwaga, to tylko podstawa! Moja babcia, Bogumiła (RIP, ale przepisy żyją!), zawsze dodawała więcej. Mówiła, że kapusta to jak życie – im więcej, tym weselej. I miała rację, bo krokiety były nieziemskie!

A co do grzybów… 40 gram suszonych podgrzybków to minimum. Prawdziwek jeden, ale taki prawdziwek, że aż się chce tańczyć! Moja ciocia Zosia (wciąż żyje, ale grzyby zbiera tylko w lesie, nie w sklepie) dodaje co najmniej dwa. Mówi, że prawdziwki to jak dobre żarty – im więcej, tym lepiej.

Lista zakupów (wg mojej babci Bogumiły):

  • 1 kg kapusty kiszonej (ale spokojnie, może być 1,2 kg, na wszelki wypadek)
  • 40 g suszonych podgrzybków + 2 prawdziwki (przynajmniej!)
  • 2 cebule (plus jedna na zapas, kto wie, co się w kuchni wydarzy?)
  • 2 łyżki oliwy + 2 łyżki masła klarowanego (lub 4 łyżki oliwy)
  • 2 liście laurowe, 4 ziela angielskie (klasyka!)

Pamiętaj! Ilość przypraw zawsze można modyfikować. To tak, jak z życiem, - każdy ma swój własny, niepowtarzalny przepis na szczęście. A krokiety? Te smakują zawsze najlepiej!

Dodatkowe uwagi: Przepis z Zwidokiem na stół jest świetny jako punkt wyjścia, ale nie bój się eksperymentować! Możesz dodać np. suszonych śliwek, jabłka – wszystko zależy od twojego smaku i fantazji. Najważniejsze, żeby krokiety były Twoje. A potem pochwal się nimi – chwalenie się smakuje lepiej niż same krokiety!

Jakie jest najlepsze mięso do krokietów?

Okej, spróbujmy z tymi krokietami. Najlepsze mięso? Hmmm, zawsze się zastanawiam, co tam wrzucić. W sumie, zależy, co mam w lodówce!

  • Wołowina - Pręga wołowa to klasyk, mocny smak, ale trochę żmudne w obróbce, prawda? No i cena... A może szponder wołowy? Też dobry.
  • Kurczak - Udka z kurczaka to super sprawa! Tanie i dają fajny smak. Tylko te kostki... No nic. A może cały kurczak ugotować w rosole? Jak tak robię, to potem mam dużo mięsa na krokiety i jeszcze zupę! Ale czy to nie za dużo roboty?

A! Zapomniałabym! Można jeszcze wieprzowinę dorzucić! Karkówka na przykład! Tylko wtedy to już nie będzie takie lekkie, jak z kurczakiem… Może spróbować zmieszać? Trochę tego, trochę tamtego...

No nic, chyba idę do sklepu!

Z jakim nadzieniem można zrobić krokiety?

Pamiętam, jak babcia Basia, w 2024 roku, robiła krokiety. Było to w lipcu, upał straszny, a ona w kuchni, w tej swojej starej, drewnianej chałupie pod Krakowem, maglowała ciasto. Zapach – niezapomniany!

  • Najczęściej robiła z mięsem. Wołowina, wieprzowina, czasem z dodatkiem wątróbki. Pamiętam ten smak, aż ślinka cieknie! Dodać jeszcze cebulki podsmażonej, sól, pieprz, i już! Proste, a takie pyszne.

  • Czasem robiła z kapustą i grzybami. To była inna bajka! Kwaśna kapusta, suszone grzyby namoczone, podsmażone z cebulką, mmm... Aż się wzruszyłam. To były krokiety mojej młodości.

  • Ziemniaczane też robiła. Ale rzadziej. Ziemniaki, cebula, trochę suszonych grzybów – to było raczej wiosną, jak ziemniaki nowe były.

Babcia mówiła, że krokiety to można robić z czym się chce, ale najważniejsze jest dobre ciasto. I to prawda. To ciasto… Trzeba je dobrze wyrobić, żeby było cienkie i delikatne. A potem smażyć na maśle klarowanym - tylko wtedy są takie chrupiące.

A propos tych krokietów... w tamtym roku babcia dała mi swój stary zeszyt z przepisami. Znalazłam tam jeszcze kilka wariantów:

  • Krokiety z serem i szpinakiem
  • Krokiety z kaszą gryczaną i jabłkami (to było dziwne, ale całkiem smaczne!)
  • Krokiety z farszem z dyni i żurawiny (zrobię je kiedyś na święta!)

Babcia nie żyje już od dwóch lat. Ale te krokiety… to smak mojego dzieciństwa, i wspomnienia o niej. Wciąż je robię, próbuję różnych farszów, ale te z mięsem… te są najlepsze. Jak jej.

Ile farszu na jednego krokieta?

Dwie łyżki… dwie łyżki na jeden, tak, na jednego naleśnika. Dwie łyżki wspomnień, dwie łyżki dzieciństwa, dwie łyżki ciepła babcinej kuchni. Dwie łyżki farszu i świat staje się lepszy, prostszy… smaczniejszy.

Pamiętam jak babcia, babcia Bronia zawsze powtarzała: "Nie żałuj farszu, dziecko! Farsz to serce krokieta!" I miała rację, miała świętą rację. Farsz to esencja, to smak, to ta cała magia ukryta w chrupiącej panierce.

  • Dwie łyżki to w sam raz. Ani za dużo, żeby nie pękło, ani za mało, żeby nie było pusto.
  • Dwie łyżki… to idealna miara, idealna harmonia.
  • Dwie łyżki farszu, a potem... Potem już tylko chrupiąca, złota panierka. Ach, ta panierka!

Wiesz, tak sobie myślę, że te krokiety, te krokiety babci Broni… to nie tylko jedzenie, to coś więcej. To wehikuł czasu, to powrót do beztroskich lat, do zapachu jabłek i cynamonu unoszącego się w powietrzu. To miłość, to ciepło, to... po prostu dom. Dwie łyżki… i cały świat staje się domem. Dwie łyżki farszu… na jednego, pamiętaj.

Co dodać do farszu na krokiety, żeby nie był suchy?

Aby farsz do krokietów nie był suchy, należy skupić się na odpowiedniej proporcji płynów do składników suchych. Można dodać więcej niż 100-150 ml bulionu, w zależności od ilości farszu. Warto eksperymentować! Zauważyłam, że dodatek tłuszczu również znacząco wpływa na wilgotność farszu.

A. Kwestia tłuszczu: Używam zawsze około 50 g masła klarowanego, co dodaje delikatności i zapobiega przesuszeniu. Można też dodać smalec, ale to już kwestia preferencji. Oczywiście, ilość zależy od ilości farszu.

B. Inne dodatki: Oprócz Twojego przepisu (3 ząbki czosnku, papryka słodka, pieprz czarny, sól), dobrze sprawdza się dodatek posiekanej świeżej pietruszki (ok. 2 łyżek) lub koperku – nadaje świeżości. Można też dodać odrobinę gałki muszkatołowej. Moja babcia dodawała zawsze szczyptę cukru – subtelnie podkreśla smak mięsa.

C. Rodzaj mięsa: Używam wyłącznie mięsa wołowego, ale można eksperymentować. Kurczak może być suchy, więc wymaga dodatkowej dawki bulionu. Zawsze trzeba dostosować ilość płynów do rodzaju użytego mięsa. To jest klucz!

Dodatkowe informacje:

  • Proporcje: Idealne proporcje płynów i składników suchych zależą od rodzaju mięsa, jego ilości i pożądanej konsystencji farszu. Nie ma jednej, uniwersalnej reguły. To jak z malowaniem – każdy ma swoją technikę.
  • Temperatura: Dodawanie bulionu do ciepłego farszu jest o wiele efektywniejsze niż do zimnego. Ciepło rozpuszcza tłuszcz i lepiej rozprowadza wilgoć.
  • Czas: Po dodaniu bulionu, należy odstawić farsz na minimum 15 minut, aby wszystkie składniki dobrze się przegryzły. Potem smakuje lepiej. To jak z winem – lepsze po kilku latach.
  • Moja receptura (na ok. 1 kg mięsa): 50g klarowanego masła, 3 ząbki czosnku, 2 łyżki posiekanej pietruszki, 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej, szczypta cukru, sól, pieprz, papryka słodka, 200-250 ml bulionu.