Jak przygotować całego kurczaka do wędzenia?
No dobra, "jak przygotować całego kurczaka do wędzenia?"... Pytanie niby proste, ale ileż tu wątpliwości! Parzenie?! Serio? Przecież to brzmi… no, dziwnie. Wyobrażam sobie tego biednego kurczaka w wielkim garze, jak się gotuje, zanim jeszcze trafi do wędzarni. Przecież on straci cały smak! A tekstura? Będzie jak… guma do żucia? Nie, dzięki.
Rozumiem, że chodzi o równomierne dopieczenie, zwłaszcza w środku. Ale czy naprawdę trzeba go tak traktować? Przecież wędzarnia, powoli, delikatnie, zrobi swoje. Pamiętam, jak w zeszłym roku wędziłem kurczaka na imieniny wujka – żadnego parzenia, tylko marynata, dym z olchy i cierpliwość. Wyszedł idealny! Soczysty, aromatyczny… palce lizać! Goście byli zachwyceni. Aż mi się łezka w oku kręci, jak sobie przypomnę.
Ta godzina w gorącej wodzie... Brrr... Wydaje mi się to przesadą. Może gdybym miał jakiś gigantyczny kurczak, wielki jak indyk, to bym się zastanowił. Ale normalny, taki, no wiecie, standardowy? Chyba nie ma sensu. Wolę kontrolować temperaturę w wędzarni. Termometr w rękę i do dzieła!
Słyszałem, że niektórzy – chyba gdzieś czytałem, że nawet 60 stopni – używają takiej temperatury wody do parzenia. Ale ja jestem tradycjonalista. No, może nie do końca, bo przecież wędzarnia to nowinka, ale w kwestii kurczaka wolę sprawdzone metody.
Może kiedyś, dla czystej ciekawości, spróbuję tego parzenia. Ale szczerze? Na razie jakoś mnie to nie przekonuje. Wolę mojego soczystego, wędzonego kurczaka, bez kąpieli.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.