Jak przechowywać nieugotowane pierogi?

3 wyświetlenia

Ojej, pierogi! Co roku robię ich za dużo, to norma. Ugotowane trzymam w lodówce, obowiązkowo w pojemniku, żeby nie wyschły. Najlepiej w szklanym, ale plastikowy też da radę. Dwa dni później nadal są pyszne, ale moim zdaniem najlepsze są odsmażane na patelni, lekko chrupiące. Mmm, już czuję ten smak! Szkoda by było je zmarnować!

Sugestie 0 polubienia

O rany, pierogi! No co tu dużo gadać, co roku jest ten sam problem – robię ich zdecydowanie za dużo. Jak to się dzieje, nie mam pojęcia! Ugotowane to już wiem, co z nimi robić. Do lodówki, obowiązkowo w jakimś pudełku, żeby się nie wysuszyły biedaki. Najlepiej w szklanym, ale plastikowy też ujdzie. I wiecie co? Dwa dni później dalej są spoko, jadalne jak najbardziej. Ale, ale… moim skromnym zdaniem, to najlepsze są odsmażane na patelni. Takie lekko chrupiące… Mmm, już czuję ten smak! Serio, to jest mistrzostwo świata. No i wiadomo, szkoda by było je tak po prostu wyrzucić, prawda? Tyle roboty z nimi! A tak w ogóle, wy też tak macie, że zawsze wychodzi wam za dużo tych pyszności? Bo ja się zastanawiam, czy to tylko ja taka nieogarnięta jestem z tymi proporcjami…