Jak przechowywać nieugotowane pierogi?
O rany, pierogi! No co tu dużo gadać, co roku jest ten sam problem – robię ich zdecydowanie za dużo. Jak to się dzieje, nie mam pojęcia! Ugotowane to już wiem, co z nimi robić. Do lodówki, obowiązkowo w jakimś pudełku, żeby się nie wysuszyły biedaki. Najlepiej w szklanym, ale plastikowy też ujdzie. I wiecie co? Dwa dni później dalej są spoko, jadalne jak najbardziej. Ale, ale... moim skromnym zdaniem, to najlepsze są odsmażane na patelni. Takie lekko chrupiące... Mmm, już czuję ten smak! Serio, to jest mistrzostwo świata. No i wiadomo, szkoda by było je tak po prostu wyrzucić, prawda? Tyle roboty z nimi! A tak w ogóle, wy też tak macie, że zawsze wychodzi wam za dużo tych pyszności? Bo ja się zastanawiam, czy to tylko ja taka nieogarnięta jestem z tymi proporcjami...
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.