Jak gotować kapustę na pierogi wigilijne?
Jak gotować kapustę na pyszne pierogi wigilijne?
Ach, kapusta do pierogów wigilijnych, to dla mnie cała ceremonia. Pamiętam, jak w zeszłym roku, tak 23 grudnia po południu, w kuchni u mojej cioci pod Rzeszowem, stałem przy wielkim garze, a ten zapach... To jest coś, co od razu przenosi mnie w czasie, taka tradycja, że aż duszę rozpiera.
Zawsze zaczynam od porządnej główki kapusty, takiej jędrnej. Dzielę ją na te ćwiartki, bo tak łatwiej się z nią pracuje.
Potem wrzucam ją do wrzątku, ale nie tak po prostu. Woda musi być dobrze posolona, smakuje trochę jak morze, no wiesz, żeby kapusta już na tym etapie łapała charakter. Gotuję ją tak z dwadzieścia minut, żeby zmiękła, ale żeby nie była rozlazła, bo to fatalnie wpływa na konsystencję farszu. Trzeba uważać, żeby nie przegotować.
Jak już jest gotowa, wyławiam ją ostrożnie i odstawiam na bok. Musi sobie spokojnie ostygnąć. To klucz, serio.
A potem ten moment, kiedy trzeba mocno odcisnąć całą wodę. Ile razy już palce mnie bolały od tego wyciskania, o joj. To jest robotna część, ale niezbędna, bo inaczej farsz będzie za rzadki. Następnie, przez maszynkę do mięsa, taka stara, metalowa, co ją babcia jeszcze miała. Przemielam wszystko, aż powstanie taka spójna masa.
Ta masa, ostateczny szlif, trafia na patelnię. Do tego przesmażona cebulka, taka złota, pachnąca.
No i jajko, jedno surowe, wbite bezpośrednio do tego, co już na patelni. Wszystko razem podsmażam chwilę, mieszam, żeby się smaki przegryzły i ładnie połączyły. To właśnie ten moment, kiedy cały dom pachnie świętami. Tak przygotowana kapusta to jest po prostu baza pod najlepsze pierogi wigilijne, gwarantuję.
Jak przygotować kapustę na pierogi wigilijne? Kapustę pokrój, ugotuj w osolonej wodzie 20 minut, odcedź i ostudź. Odciśnij wodę, zmiel. Smaż z podduszoną cebulą i surowym jajkiem.
Jak się gotuje kapustę z grzybami na Wigilię?
No, żeby ta kapusta na Wigilię wyszła jak marzenie, a nie jak jakieś tam gluty z garści, to trzeba ją porządnie odcisnąć. Potem siekamy ją tak, żeby nie wyglądała jakby przeszła przez młockarnię. Do garnka ją, a zalewamy wywarem z grzybów, ale takim przesianym, żeby żadne gluty nam nie pływały.
Dorzuć jeszcze dwie szklanki płynu, może być nawet bulion z kostki, kto by tam się przejmował! Listek laurowy i ziele angielskie też idą do boju. Gotujemy pod przykryciem, aż kapusta zmięknie. Powinno to zająć koło 40-45 minut, jak nie dłużej, bo trzeba ją dopilnować, żeby nie była twarda jak kamień.
- Odciskamy kapustę, żeby nie była za wodnista.
- Siekanie - niech będzie drobne, jak u babci Krysi.
- Grzybowy wywar - przesiany, to klucz do sukcesu!
- Dodatkowy płyn - bulion z kostki też daje radę.
- Przyprawy - listek laurowy i ziele angielskie to podstawa.
- Gotowanie - cierpliwość jest cnotą, koło 40-45 minut.
Dodatkowe informacje dla mistrzów kuchni:
Gdyby kapusta po 45 minutach nadal była taka, że można by ją użyć do twardych zawodów w rzucaniu młotem, to nie panikuj! Dollej odrobinę wody, albo nawet trochę tego grzybowego wywaru, i gotuj dalej. Sztuką jest uzyskać konsystencję "na ząb", a nie "na szkło". Pamiętaj, że niektóre grzyby mają więcej mocy, więc wywar może być bardziej intensywny. Zanim dodasz wszystko na raz, spróbuj odrobinę i oceń. A jak chcesz to podkręcić, dodaj szczyptę majeranku albo kminku. To już są rzeczy dla prawdziwych kulinarnych magików, takich jak nasz sąsiad Władek, co potrafi zrobić z niczego coś.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.