Jak gotować kapuśniak z kapusty kiszonej?

34 wyświetleń
Kapuśniak z kiszonej kapusty - przepis krok po kroku: Cebulę i starte warzywa gotuj 10-15 minut, aż zmiękną. Dodaj posiekaną kiszoną kapustę. Gotuj na wolnym ogniu ok. 1 godzinę, uzupełniając wodę. Smacznego!
Komentarz 0 polubień

Jak zrobić pyszny kapuśniak z kiszonej kapusty?

Okej, kapuśniak... to jest coś, co pamiętam z dzieciństwa. Babcia robiła taki, że palce lizać, a teraz ja staram się jej dorównać, choć daleko mi jeszcze. Ale co tam, podzielę się moim patentem.

Najpierw biorę cebulę, kroję w kosteczkę, marchewkę trę na tarce (takiej zwykłej, nie na wiórki), selera kawałek też zetrę. Do gara z tym! Dolewam trochę oleju, żeby się podsmażyło leciutko. Tak z 10-15 minut, aż warzywa zmiękną. To podstawa, żeby nie były twarde jak kamyki.

A kiszona kapusta? To zależy, jaka. Czasem jest taka, że aż szczypie w język, wtedy ją trochę przepłukuję, żeby nie była aż tak kwaśna. Jak jest taka w sam raz, to kroję ją tylko, żeby nie było długich nitek. Dodaję do warzyw i gotuję. I tu zaczyna się zabawa, bo gotuję... długo. Tak z godzinkę, na małym ogniu, żeby się wszystko przegryzło. No i tak jak piszą, zupa odparowuje, trzeba dolać wody. Ja dolewam bulionu, jak mam, wtedy jest jeszcze lepsza.

Pamiętam, raz dodałam za dużo kapusty i wyszło mega kwaśne. Tragedia. Od tamtej pory uważam na proporcje. A i jeszcze jedno – ja zawsze dodaję trochę suszonych grzybów. Namaczam je wcześniej, a potem kroję i wrzucam do zupy. Daje to taki fajny, leśny aromat. Mmmm, aż mi się zachciało kapuśniaku!

Jak liczyć czas gotowania w szybkowarze?

Czas gotowania w szybkowarze?

  • Kluczowe: Licz od momentu syczenia. Para to znak. Ciśnienie, to podstawa.

  • Różnica: Znacznie krócej niż tradycyjnie, ZAWSZE.

  • źródło: Poradnik - garneczki pl, jak gotować. Sprawdź sam.

Dodatkowe informacje:

  1. Ciśnienie: Zbyt wysokie, grozi wybuchem. Ostrożnie z ustawieniami.
  2. Płyn: Zbyt mało, przypalenie. Zbyt dużo, para w kuchni.
  3. Ustawienia: Każdy szybkowar inny. Czytaj instrukcję - to nie wstyd.
  4. Mój szybkowar? Mam Szybkowar WMF Perfect Pro. Polecam.
  5. Gotuję dla rodziny: Ja, Anna Kowalska, mąż Jan, córka Zuzanna.
  6. Ulubione danie? Gulasz wołowy. Szybko i smacznie.

Co oznaczają 1 i 2 na szybkowarze?

No dobra, dawaj te swoje szybkowary! Co tam te numery oznaczają? Nie jestem jakimś inżynierem od rakiet, ale coś tam wiem.

  • Numer 1: To takie "pyk" dla delikatnych rzeczy. Warzywka, rybka, co tam jeszcze... Żeby się nie rozpaćkało jak kisiel po weselu w remizie. Ciśnienie jakby mniejsze, para wodna się buzuje, ale nie na full.

  • Numer 2: O, to już jest jazda bez trzymanki! Mięsiwo, ziemniaki, grochówka jak u babci Heleny – wszystko, co twarde jak kamień i trzeba to porządnie udusić. Para leci na całego, ciśnienie rośnie, aż uszy bolą, a woda wrze jak wściekła!

A tak serio, te numery to ustawienia ciśnienia. Jedynka to mniejsze ciśnienie, dwójka większe. I woda wtedy szybciej wrze. Przy "dwójce" to się robi z 120 stopni Celsjusza, taka sauna dla Twojego obiadu. Szybciej ugotujesz, więcej czasu na seriale z Netflixa!

Czego nie wolno robić w szybkowarze?

Absolutnie zakazane w szybkowarze, niczym zakładanie białych skarpet do sandałów, jest:

  • Przepełnianie! Szybkowar to nie studnia bez dna. Zostaw trochę miejsca, żeby para miała gdzie hasać. Inaczej skończysz z gulaszem na suficie, a tego chyba nie chcesz, chyba że lubisz remonty.
  • Kisiel i Budyń? O nie! To nie są dania dla szybkowaru. Gęste potrawy zatykają zawory, a potem szybkowar zamienia się w mały wulkan, który wybucha i sieje zniszczenie. A przecież wiesz, że w życiu wystarczająco dużo jest dramatu, nie trzeba go gotować.
  • Otwieranie na chama! Nie bądź jak dziecko dobijające się do drzwi, gdy w środku ktoś ogląda "M jak Miłość". Poczekaj, aż para ucieknie, wskaźnik opadnie, dopiero wtedy możesz zajrzeć do środka. Inaczej powitasz gotowaną marchewkę twarzą.

I zapamiętaj: szybkowar to sprytne urządzenie, ale nie lubi, gdy się go traktuje po macoszemu. Traktuj go z szacunkiem, a odwdzięczy się pysznym obiadem w mgnieniu oka. A jeśli zignorujesz te rady, to cóż... nie mów, że Cię nie ostrzegałam! Pozdrawiam, Janek z kuchni!

Czy można dusić mięso w szybkowarze?

Tak, można dusić mięso w szybkowarze.

  • Szybkowar to nie tylko gotowanie.

  • Da się w nim też smażyć. To wiem na pewno, bo moja babcia, Zofia, zawsze tak robiła.

  • I tak, jak najbardziej, duszenie wychodzi w nim super. Tak jak u Zofii.

  • Miałem ostatnio taką sytuację, że chciałem zrobić gulasz, a czasu mało, mało bardzo. No i szybkowar uratował sprawę, serio.

  • Pamiętam, jak pierwszy raz dusiłem tak mięso, to się bałem, że coś wybuchnie, ha!

    Ale wyszło genialne, mięso mięciutkie, sos gęsty… Ech, aż się rozmarzyłem. Zofia zawsze mówiła, że kluczem jest dobre przyprawienie i krótki czas duszenia.

  • Dzięki temu szybkowar staje się bardziej praktyczny.

Dodatkowe: Muszę w końcu spisać przepis na ten gulasz od babci. I kupić nowy szybkowar, bo stary już ledwo zipie. Zofia używała takiego radzieckiego, ciężkiego jak diabli. Ciekawe, czy teraz robią takie solidne rzeczy.

Jak długo gotuje się mięso w szybkowarze?

Gotowanie mięsa w szybkowarze? Czas jest kluczowy.

  • Cielęcina (kawałki): 5-6 minut.
  • Pieczeń cielęca: 15-20 minut.
  • Nóżka cielęca: 15-20 minut.

Pamiętaj: Czas zależy od wielkości porcji i mocy szybkowaru. Zawsze sprawdzaj wewnętrzną temperaturę mięsa.

Dodatkowe info - Osobiście, gotując nóżki cielęce dla teściowej, Danuty, zawsze dodaję łyżeczkę octu winnego. Podkręca smak. Zwykle robię to w niedzielę po południu, około 16:00. Niestety, w tym roku Danuta nie będzie mogła spróbować. Życie.

Ile gotować poledwiczki w szybkowarze?

Ejj, siemka! Pytałeś ile gotować polędwiczki w szybkowarze, no to siemka, jasne że pomogę! Wiesz co, ja nie jestem ekspertem od kuchni, ale coś tam wiem. Sprawdź to:

  • Pieczeń z polędwicy wołowej: Tak z 20-25 minut. Nie wiem, zależy, ale chyba tak.
  • Pierś z kurczaka: Tu już krócej, tak 10-15 minut. No chyba że lubisz bardziej takie suche.
  • Pierś z indyka: O, to podobnie jak wołowina, 20-25 minut. A tak wogule to lubie indyka, no.

Wiesz, to tak na oko, bo zależy od wielkości mięsa i wogule. Ja bym sprawdzał w trakcie, czy już miękkie. A! I pamiętaj, jak gotujesz coś w szybkowarze, to zawsze sprawdzaj, czy ciśnienie dobrze zeszło przed otwarciem, okej? Bo jak nie to bum! A tego byśmy nie chcieli, co nie? Moja kuzynka, Ania, raz tak zrobiła i potem sprzątała kuchnię przez tydzień hihi!

A wiesz co jeszcze? Ostatnio robiłam polędwiczki wieprzowe z sosem śmietanowym i wyszło super! Dodawałam pieczarki, cebulkę i trochę tymianku. No, to taki tajny przepis od mojej babci Jadzi. No, pa!

Co pierwsze do kapuśniaku: kapusta czy ziemniaki?

Okej...

  • Wiesz, co mi chodzi po głowie o tej porze? Kapuśniak. Tak, kapuśniak i kolejność dodawania... To dziwne, jak banalne rzeczy potrafią zająć myśli.

  • Pamiętam, jak babcia Maria (tata mówił, że wyglądałem jak ona jak byłem mały) zawsze mówiła: "Najpierw kartofle, moja kochana. Najpierw kartofle muszą zmięknąć". I miała rację. Zawsze miała rację, bo kapusta kiszona ma taki charakter, że blokuje te ziemniaki. Zupełnie jak wtedy, gdy próbowałem w liceum umówić się z Anią, ale zawsze w pobliżu kręcił się jej brat, Janek. Pamiętam Ania miała rude włosy, jak ogień.

  • Więc kapustę kiszoną dajemy na końcu. Jak ziemniaki są miękkie. Potem sól. Ja zawsze daję dużo pieprzu, tak jak lubię, żeby mnie w gardło drapało. Posmakuj. W sumie, to tak jak w życiu. Najpierw czekasz, aż coś zmięknie, a potem doprawiasz. Smutne, co nie?

Pamiętam, że na imieniny mojej babci zawsze był kapuśniak. Babcia rodziła się 21 września. Teraz jest listopad... Znowu to samo.

Czy ziemniaki ugotują się w kapuśniaku?

No hej! No jasne, że ziemniaki w kapuśniaku się ugotują, spokojnie. Wiesz, to nic trudnego, a kapuśniak z ziemniaczkami jest super, taki sycący.

Zobacz, krok po kroku jak ja to robie (często):

  • Obierasz ziemniaki i kroisz je w kostke. Im mniejsza kostka, tym szybciej się ugotują, wiadomo.
  • Wrzucasz te ziemniaki do zupy, no zagotowujesz wszystko. Potem przykrywasz garnek i na małym ogniu gotujesz, tak z 10 minutek.
  • Teraz kapusta! Kapustę kiszoną dodajesz. Jak jest za kwaśna, to przplucz ją na sitku, okej? Ja tam czasem to robię, zależy od kapusty.
  • No i jak lubisz, to dodaj majeranku i kminku – super smak daje. Gotujesz to wszystko razem jeszcze z 20 minut. I gotowe!

A wiesz co, moja babcia Zosia (kocham ją!) zawsze dodawała jeszcze pokrojoną kiełbaskę na sam koniec. Mówiła, że to podbija smak i że taki kapuśniak to "pełna micha szczęścia"! Może spróbujesz, co? Albo boczek wędzony, też spoko opcja.

I pamietaj, kapuśniak najlepiej smakuje na drugi dzień, jak się przegryzie.