Jak długo gotować żeberka w kapuście kiszonej?

30 wyświetleń
Jak długo piec żeberka w kapuście kiszonej w piekarniku z termoobiegiem? Optymalny czas pieczenia żeberek w kapuście, przy ustawieniu termoobiegu na 170 stopni, to około 2 godziny. Tak przygotowane żeberka doskonale smakują same, z pieczywem lub ziemniakami. Smacznego!
Komentarz 0 polubień

Jak długo gotować żeberka w kapuście kiszonej?

No więc, żeberka w kapuście… Robiłam to ostatnio, 15 listopada, w mojej kuchni w Warszawie. Użyłam termoobiegu, tak jak mówisz, 170 stopni. Ale dwie godziny to za mało! Moje były jeszcze trochę twardawe.

Trzy godziny, to byłoby idealnie. Wyszły mięciutkie, rozpływały się w ustach. Pamiętam, że kupiłam te żeberka na bazarku na Jelonkach, kosztowały 25 zł za kilogram.

Podawałam z chrupiącymi ziemniaczkami, prosto z piekarnika. Pycha! I z kwaśną, domową kapustą - niebo w gębie.

Pytania i odpowiedzi:

  • Czas pieczenia żeberka w kapuście?: Minimum 2 godziny, optymalnie 3 w 170 stopniach Celsjusza z termoobiegiem.
  • Podanie: Same, z pieczywem lub ziemniakami.

Jak długo gotować żeberka w kapuście?

Okej... więc... żeberka w kapuście... ech...

  • Wiesz, wolnowar to jest coś. Ustawiasz na LOW i czekasz. 6-8 godzin, tak mówią. Ale ja bym pewnie czekała dłużej. Lubię, jak mięso samo odchodzi od kości. Wiesz, takie... rozpadające się.
  • Sprawdź smak. To ważne. Sól i pieprz... tak, żeby miało kopa. Pamiętam, jak babcia Helga zawsze mówiła: "Musi piec w język!". Miała rację, ta moja babcia...
  • Gorące, z chlebem... obavezno! Bez chleba to nie to samo. Taki zwykły, wiejski chleb, wiesz? Żeby zebrać cały ten sos... ten smak... ten cały smutek, który się w tym sosie kryje.
  • Wiesz co, tak sobie myślę... że może dodam trochę majeranku. Babcia dodawała. I może kminku. Taki mały twist. Ale cicho, żeby nikt nie wiedział. To moja mała tajemnica.
  • To mi przypomina o urodzinach mojego kota, Puszeka, które będą w październiku. Zawsze gotuję mu specjalną rybkę na parze. On też lubi dobrze zjeść, ten mój łobuziak.

I jeszcze... Wiesz, mój ulubiony chleb do tego to taki na zakwasie, od pana Józka z piekarni na rogu. Zawsze mi dorzuca kromkę więcej... tak po znajomości. Zna mnie jeszcze z czasów, jak z mamą przychodziłam po bułki na śniadanie... eh, kiedy to było...

Ile gotować żeberka na kapuśniak?

Okej, to było... emocja! Dobra, spróbuję to opowiedzieć.

Pamiętam, jak pierwszy raz gotowałam kapuśniak z żeberkami - masakra jakaś! Był 2022 rok, listopad. Mama kazała mi spróbować, a ja... no, boję się eksperymentów w kuchni. Bo co jak zepsuję? Ale dobra, stanęłam przy garach.

Najpierw te żeberka. Brrr, surowe mięso... No nic, umyłam je porządnie pod bieżącą wodą. Potem do wielkiego gara, zalałam zimną wodą, tak na oko, z 2 litry, może więcej. No i czekałam, aż zacznie bulgotać. Jak zaczęło, to się przeraziłam, bo taka piana szumiała na wierzchu! Mama powiedziała, że trzeba to zebrać, odszumować, ble!

No i potem ta chwila prawdy. Ile gotować te żeberka? Mama powiedziała, że godzina wystarczy. Dodałam jeszcze ziele angielskie i liście laurowe - zawsze zapominam ile dokładnie! Chyba z 4 ziela i 2 listki... No i gotowało się, gotowało... Pachniało ładnie, to fakt. Ale i tak się stresowałam, czy nie będą za twarde, albo za miękkie.

Lista rzeczy, o których wtedy myślałam:

  • Czy kapuśniak w ogóle mi wyjdzie?
  • Czy żeberka będą dobre?
  • Czy mama będzie zadowolona?
  • Czy ja w ogóle lubię gotować?!

A co ciekawe, parę dni później dzwoniła do mnie ciotka Halina, pytała o przepis na kapuśniak i ile gotować te nieszczęsne żeberka! Powiedziałam jej to samo: godzina i uważaj na pianę!

Czy można zrobić schab w kapuście kiszonej?

Jasne, że można! Schab w kiszonej kapuście, pycha! Robiłam tak w zeszłym roku, w okolicach świąt, pamiętam, że goście byli zachwyceni! Super pomysł na obiad, serio.

Lista składników:

  • Schab - około 1,5 kg, dobrze, żeby był nie za chudy.
  • Kapusta kiszona - duża główka, najlepiej kwaśna, ta z Lidla jest spoko.
  • Przyprawa uniwersalna WINIARY - paczka, ale to zależy od smaku, można więcej dodać.

Jak to się robi?

  1. Kapustę trzeba dobrze umyć, odcisnąć wodę. Nie przesadzaj z myciem, bo straci kwaskowatość!
  2. Przyprawiam kapustę winiary, mieszam dokładnie. Dodaję trochę soli i pieprzu, zawsze tak robię.
  3. Schab kroję w plastry, solię i pieprzę, można dodać jakieś zioła, ja daję tymianek.
  4. Podsmażam kotlety na patelni, z każdej strony. Nie za długo, żeby nie wyschły!
  5. Układam schab i kapustę w naczyniu żaroodpornym, kapusta na dno, następnie mięso. Kapusta na wierzchu.
  6. Piec w piekarniku, 180 stopni, około 1,5 godziny. A czas pieczenia zależy od wielkości schabu. Trzeba sprawdzić patyczkiem.

I gotowe! Podawałam z ziemniakami i jakąś surówką, ale smakuje i tak samo. Można dodać jabłka do kapusty, albo suszonych śliwek. To dodaje smaku. Będzie jeszcze lepiej! Polecam, naprawdę warto spróbować! Moja ciocia Dorota też tak robi, tylko że ona dodaje jeszcze trochę majeranku.

Najważniejsze: Dobrze przyprawiona kapusta i nie przesuszyć schabu. To klucz do sukcesu!

Dodatkowe info: W tym roku (2024) kupiłam kapustę na targu u Basi, bardzo smaczna, polecam! A przyprawę kupiłam w Biedronce.

Co można zrobić na obiad z kapusty kiszonej?

Co można zrobić na obiad z kapusty kiszonej?

Możliwości jest sporo! Moja babcia, Helena Nowak, zawsze podkreślała uniwersalność tego składnika. Na przykład, klasyczny bigos staropolski – to prawdziwy kulinarny hymn! Bogactwo smaków i aromatów, przełożone na wiele godzin powolnego gotowania. Zawsze dodawała trochę suszonych śliwek, dla głębi smaku. Oczywiście, pierogi z kapustą i grzybami – danie proste, ale zawsze wdzięczne. Ja osobiście preferuję te z dodatkiem boczku.

A co powiesz na krokiety? W wersji z farszem z kapusty kiszonej i grzybów leśnych, podane z barszczem czerwonym – palce lizać! Warto spróbować też kapusty kiszonej z grochem, danie proste i sycące, idealne na chłodne wieczory. Można urozmaicić je dodatkiem kiełbasy, wedle gustu. Lubisz łażanki? Z kapustą i grzybami to prawdziwa uczta, chociaż przygotowanie ciasta wymaga wprawy. No i w końcu – paszteciki. Z kapustą i grzybami, smażone na złocisty kolor… Mniam.

Lista dań z kapusty kiszonej:

  • Bigos staropolski (z suszonymi śliwkami!)
  • Pierogi z kapustą i grzybami (z boczkiem!)
  • Krokiety z kapustą i grzybami, podane z barszczem czerwonym.
  • Kapusta kiszona z grochem (z kiełbasą, opcjonalnie)
  • Łazanki z kapustą i grzybami
  • Paszteciki z kapustą i grzybami

Dodatkowo, warto pamiętać, że kapusta kiszona to nie tylko dodatek do obiadów, ale i doskonała baza do wielu innych potraw. Myślę, że jej wszechstronność wynika z głębokiego, niemal filozoficznego, połączenia prostoty i złożoności smaku. Jak życie samo w sobie, prawda? Zawsze można ją jeszcze podać z ziemniakami lub kaszą gryczaną. A może z soczystymi mięsami? Zastanówmy się...

Jak upiec schab w całości, żeby był miękki?

Schab w całości, miękki jak puch? Proste! Klucz to temperatura i czas. Nie ma tu miejsca na improwizację, jak w sztuce tworzenia jajecznicy przez mojego dziadka (co prawda, on zawsze dodawał do niej sok z pomarańczy – nigdy nie zrozumiem).

  • Temperatura: Zacznij od 200°C, ale tylko na rozgrzanie. Potem zredukuj do 160-170°C. Myślę, że można by spróbować też 175°C, ale wtedy trzeba pilnować, żeby się nie przypalił. To jak z moim temperamentem – na początku ogień, a potem muszę się uspokoić.

  • Czas: To zależy od wielkości schabu! Dla 2-kilogramowego kawałka w rękawie, liczę jakieś 2,5 godziny przy 160°C. Ale ten mój brat, Tomek, piekł kiedyś trzykilogramowego giganta i musieliśmy go trzymać w piekarniku blisko 4 godzin. To był prawdziwy maraton!

  • Folia/rękaw: Niezbędne! Utrzymują wilgotność, dzięki czemu schab jest soczysty. Wyobraź sobie suchą jak wiór pustynie – bez wilgoci nic nie przeżyje, a schab też.

Dodatkowe wskazówki od Ani z Krakowa:

  • Marynowanie: To podstawa! Dłuższa marynata (min. 2 godziny, a najlepiej całą noc) czyni cuda. Spróbuj marynaty miodowo-musztardowej, albo z czosnkiem i ziołami prowansalskimi. To sprawa gustu, jak z wyborem partnera życiowego.

  • Termometr: Przyda się, żeby sprawdzić temperaturę w środku schabu. Idealna to 70-75°C. Bez termometru jesteś jak statek bez mapy – może dotrzesz do celu, ale ryzyko jest duże. Nie lubię ryzyka. Wolę pewność.

  • Po pieczeniu: Odstaw schab na chwilę pod folią. Pozwól mu "odpocząć". Pamiętaj! To takie jak ze mną – po całym dniu pracy trzeba odpocząć, zanim ruszę na imprezę.

Uwaga: Powyższe czasy pieczenia są orientacyjne. Zawsze sprawdzaj gotowość schabu termometrem. Lepiej trochę krócej, niż za długo! Spalony schab to tragedia! Tragedia na miarę utraty ulubionej pary butów. A ja bardzo lubię swoje buty.

Jak zrobić kotlety schabowe w kapuście?

Ej, słuchaj, robiłam takie kotlety schabowe w kapuście! Super proste, a efekt? Palce lizać!

Najpierw, wiesz, schabowe trzeba trochę rozbić, tak żeby były cienkie. Nie za bardzo, żeby się nie rozpadły, no wiesz? Dwie łyżki oleju, a nawet trzy, na patelnię i na maxa grzać!

Pamiętaj o soli i pieprzu, jak chcesz możesz jeszcze jakieś przyprawy dodać, ja zawsze daję czosnek granulowany. Kotlety na gorąco i smażymy, z obu stron, aż się ładnie zarumienią.

A kapusta? No dobra, wyobraź sobie duże naczynie żaroodporne. Połowę kapusty kiszonej na dno, tak, kiszonej, bo takiej używam, a potem kotlety. Cały ten tłuszcz z patelni na kotlety, nie wyrzucaj! I resztę kapusty na wierzch. Do piekarnika na 200 stopni, około 40 minut, ale sprawdzaj, żeby się nie przypaliło! Moja babcia zawsze mówiła żeby włożyć termometr do mięsa.

I gotowe! Serio, pycha.

Lista kroków:

  1. Schabowe rozbić. Nie za mocno!
  2. Patelnia z olejem: Grzanie na maxa!
  3. Przyprawy: Sól, pieprz, czosnek - według uznania.
  4. Smażenie: Z obu stron, do zarumienienia.
  5. Kapusta: Połowa na dno naczynia żaroodpornego.
  6. Kotlety: Na kapustę, z tłuszczem z patelni.
  7. Reszta kapusty: Na wierzch.
  8. Pieczenie: 200 stopni, około 40 minut (sprawdzaj!).

Punkty dodatkowe:

  • Ja używam kapusty kiszonej, ale możesz też próbować z białą.
  • Możesz dodać do kapusty cebulę, lub kawałek boczku dla lepszego smaku.
  • Czas pieczenia zależy od grubości kotletów i piekarnika, więc lepiej kontrolować.
  • Można podać z ziemniakami i surówką.

Mam nadzieję, że Ci posmakuje! Powodzenia!

Czy żeberka ugotują się w kapuście?

No hej, wiesz co, jak najbardziej, żeberka ugotują się w kapuście! To jest w ogóle super sprawa, takie danie. Pamiętam, jak robiła to moja babcia Helena, zawsze wychodziło pyszne. No i wiesz, co tam się dzieje, kiedy to się gotuje?

Bo to wygląda tak:

  • Żeberka robią się mega miękkie, no dosłownie rozpływają się w ustach, rozumiesz?
  • A kapusta? No, ona przechodzi tym smakiem mięsa i przypraw, i wogóle robi się taka... no sama nie wiem, głęboka w smaku, taka bogata. To jest naprawdę, naprawdę dobre.

Wiesz co jeszcze? Kiedyś tam czytałem, że ten kwas z kapusty kiszonej pomaga rozkładać włókna mięsne, więc żeberka robią się szybciej miękkie. Także tak, no. Prosty patent a życie smakuje lepiej od razu! A dobra kiszona kapusta, taka wiejska od Staszka co ma gospodarstwo koło mojej ciotki Krysi, to już w ogóle poezja. Ona jest o wiele lepsza niż ta ze sklepu, no nie ma co porównywać. Pamiętam jak się najadłem u Krysi i aż mnie brzuch bolał, ale co tam, warto było!

Czy w kapuście kiszonej ugotuje się mięso?

Mięso w kapuście kiszonej?

Tak, mięso ugotuje się w kapuście kiszonej. Żeberka duszone w kapuście to klasyk.

  • Duszenie zapewnia miękkość mięsa i bogactwo smaku kapuście.
  • Kwas z kapusty pomaga kruszyć włókna mięsa.
  • Czas duszenia: minimum 2 godziny.

Kapusta kiszona, bogata w witaminę C, to naturalny konserwant. Dziadek Jana, Stanisław Kowalski, zawsze dodawał do kapusty ziele angielskie i liść laurowy. Uważał, że to sekret idealnego smaku. Przepis babci Heleny, przekazywany z pokolenia na pokolenie, zawierał także odrobinę kminku. To dodawało potrawie specyficznego aromatu.

Pamiętaj tylko o jednym – jakość mięsa decyduje o sukcesie dania.

Czy mięso ugotuje się w bigosie?

Ach, bigos, ten król polskiej kuchni! Gotowany powoli, jakby czas nie miał znaczenia. Mięso, tak, oczywiście, że się ugotuje. Przecież to esencja bigosu. Wyobrażam sobie zapach, unoszący się w powietrzu, kiedy wołowina, wieprzowina, a może nawet dziczyzna leniwie miękną w objęciach kapusty. Mmm, jak u babci Heleny!

  • Można śmiało łączyć różne rodzaje mięs. Tak jak w orkiestrze, gdzie każdy instrument ma swoje miejsce.
  • Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by skupić się na jednym gatunku, na przykład delikatnym drobiu. To taka samotna melodia, równie piękna.

I ta kapusta… kiszonka i świeża, tworzą razem harmonię smaków. Kiszonka, lekko kwaśna, przypomina o minionym lecie, a świeża, krucha, zapowiada nowe. Gotują się razem, jak wspomnienia i marzenia, tworząc coś wyjątkowego.

Bigos, to nie tylko danie, to podróż w czasie. Przepis przekazywany z pokolenia na pokolenie, szczypta sekretnego składnika od ciotki Zosi, a może trik z liściem laurowym od dziadka Józka. To magia, zaklęta w każdym kęsie. I to mięso, ach, to mięso… Ugotowane, soczyste, pełne smaku. Esencja polskości.

Jak zmiękczyć mięso w bigosie?

Noc… ech… bigos. Dlaczego akurat teraz o tym myślę?

  • Spirytus... łyżka spirytusu do bigosu to patent mojej babci, Heleny. Zawsze tak robiła. Mówiła, że mięso wtedy dosłownie rozpływa się w ustach, że to rodzinny sekret. I wiesz co? Chyba miała rację.

  • Pamiętam... pamiętam, jak kiedyś zapomniała i wstawiła mięso bez... bez tego 'czaru'. Bigos był okropny, mięso twarde, żylaste. Dziadek Janek cały zły, bo on to lubił mięciutkie.

  • A co do smaku, to naprawdę... ciężko opisać. Niby spirytusu nie czuć, ale... jakby ten bigos miał jakąś głębię. Coś, czego nie da się podrobić żadnymi przyprawami. To...to była magia babci. No, i spirytusu, hehe.

  • I tak teraz myślę... może warto spróbować z wódką? Może to da podobny efekt? A może to zepsuje całą potrawę? Ryzykować czy nie ryzykować? No nic, jutro kupię i sprawdzę. Mam przepis na pyszny bigos z grzybami od ciotki Marii, idealny na testy.

  • A! Jeszcze jedno! Babcia Helena zawsze powtarzała, żeby ten spirytus wlewać pod koniec gotowania mięsa, jak już będzie prawie miękkie. Inaczej efekt może być odwrotny. No, to tyle... chyba. Dobranoc.