Ile wody na 1 kg mąki do pierogów?
Ile wody na 1 kg mąki do pierogów?
O rany, pierogi! Pamiętam, jak babcia zawsze mówiła, że ciasto na pierogi to taka trochę alchemia.
Ale dobra, konkrety. Na 1 kg mąki, tak normalnej, pszennej, dałbym jakieś 400 ml gorącej wody. Tyle brałem zawsze jak robiłem z mamą pierogi w kuchni 12 maja. Wychodziły mega smaczne, a i ciasto dobrze się lepiło.
No i koniecznie pamiętaj o soli! Bez niej to nie to samo. Dwie płaskie łyżeczki powinny załatwić sprawę.
Jajka i olej to już taka wisienka na torcie. Ale moim zdaniem dodają elastyczności ciastu. Tylko bez przesady z olejem. Ja daję tak z trzy łyżki stołowe, żeby nie było za tłuste.
Ile wody na 1 kg mąki do pierogów?
Około 400 ml.
Ile jajek na 1 kg mąki do pierogów?
No i co, ile tych jajek? 2-4 na kilogram mąki, tak? Ale bzdura! Zależy od mąki, jasne, ale też od pierogów! Ruskie? Inaczej niż z kapustą i grzybami, prawda?
- Mąka pszenna – 3 jajka na pewno, może 4, zależy jak lepkie lubię ciasto. Aaa, zapomniałam! Moja babcia zawsze dawała 2, ale to była inna mąka, z młyna w Wólce… pamiętam ten zapach!
- Pierogi z mięsem - 4 jajka! Tak, zdecydowanie 4. Bo mięso dodaje wilgoci, trzeba to zrównoważyć. A moja siostra, Kasia, dodaje 5! Szalona!
- A z jagodami? Tu 2 wystarczą, ciasto ma być delikatne! No chyba, że dużo soku z jagód… wtedy 3.
Wiesz co? To zależy! Ja używam zwykle 3 jajek na kilogram mąki pszennej. Ale najlepiej zrobić test, zrobić małą porcję z 2 jajkami, potem z 3, a jak będę miała czas to i z 4. Spróbować i zobaczyć co mi wyjdzie. Bo pierogi to nie nauka rakietowa!
Kurcze, a co z mąką ziemniaczaną? Tego nie wiem. Muszę sprawdzić w starym zeszycie z przepisami mamy. Ten z plamami od śmietany!
Podsumowanie: 3 jajka na 1 kg mąki pszennej to mój standard. Ale to tylko moja opinia. Eksperymentuj!
Lista rzeczy do sprawdzenia:
- Stary zeszyt mamy z przepisami (ten ze śladami śmietany) - szukam proporcji z mąką ziemniaczaną.
- Przepis babci na pierogi - sprawdzić jaki rodzaj mąki używała.
- Zadzwonić do Kasi - zapytać o jej 5 jajek. Może ma rację!
No i tyle. Chyba.
Ile oleju na kg mąki do pierogów?
O rany, pierogi! Ale mam smaka. Ile tego oleju, bo zawsze zapominam?
- 100 ml oleju na 1 kg mąki. To jest ta magiczna proporcja!
W sumie, moja babcia Zosia zawsze mówiła, że sekret tkwi w cieście. Cienkie, elastyczne... no niebo w gębie! A ten olej, to chyba naprawdę robi różnicę.
- Elastyczność ciasta.
To dlatego tak łatwo się wałkuje i nic nie pęka. No i farsz zostaje tam, gdzie powinien – w środku! A właśnie, jaki farsz robię? Kapusta z grzybami? Czy może ruskie? O matko, decyzje, decyzje... Dobra, olej już wiem, teraz reszta składników!
A! I jeszcze, ważne, żeby mąka była przesiana! Babcia by mi głowę urwała, jakbym o tym zapomniała. To robi różnicę, serio! I olej rzepakowy, babcia zawsze mówiła rzepakowy, nie jakiś tam!
Co zrobić, żeby ciasto na pierogi było miękkie?
Sekret miękkiego ciasta na pierogi tkwi w precyzji.
Ciepła woda: Kilka kropli zdziała cuda. Dodać, zagniatać, oceniać.
Żółtka, nie całe jajka: Białko odbiera elastyczność. Sam żółty smak to podstawa.
Unikać przepracowania: Im krócej zagniatasz, tym lepiej. Za długo? Będzie twarde jak kamień.
Dodatkowe uwagi: Znam pewną Halinę, kucharkę z trzydziestoletnim stażem. Halina zawsze dodaje łyżkę oleju do ciasta. Mówi, że to jej sekret, ale proszę, nikomu ani słowa.
Jakie ciasto na pierogi jest lepsze z jajkiem czy bez?
Okej, dobra, pierogi... ale które lepsze? Z jajkiem czy bez? O matko, zaraz zgłodnieję!
Z jajkiem: No, bardziej tradycyjne, co nie? Babcia Zosia zawsze takie robiła, ciężkie, konkretne. Ale fakt, twardsze ciasto, no i mniej elastyczne. Rozwałkować to czasem masakra! Jak sobie przypomnę te walki z wałkiem... brrr! Grubsze to i farsz mniej czuć.
Bez jajka: Hmmm, to ciasto bardziej miękkie. Cieniusieńkie można zrobić! No i elastyczniejsze – lżej się wałkuje. Idealne jak ktoś nie lubi za dużo ciasta, a woli farsz. Mama Krystyna czasami robi, jak się jej przypomni, bo sama mówi, że lżejsze i łatwiejsze.
To teraz pytanie! Które lepsze? Chyba zależy od nastroju, co? Jak mam ochotę na coś "babcinnego", to z jajkiem. Ale jak chcę lekkości... to bez jajka. No i od farszu! Do mięsnych to może to twardsze lepsze, a do owocowych... eee, sama nie wiem!
Pamiętam, jak raz robiłam pierogi ruskie z ciasta bez jajka i... rozpadły się przy gotowaniu! Może to dlatego, że za cienko rozwałkowałam? A może farsz był za rzadki? Albo miałam za dużo sera? A może po prostu pech?
Czy ciasto na pierogi może być bez jajek?
Okej, dobra, to tak... Ciasto na pierogi? Bez jajek?! ????
No pewnie, że może być! Tradycyjne ciasto na pierogi często wcale nie ma jajek! Co więcej, moja babcia Zosia zawsze robiła bez i wychodziły idealne! Zawsze, ale to zawsze.
Wiele osób dodaje jajka, bo myśli, że inaczej się rozpadną. Bzdura totalna! Serio. Kompletnie nie rozumiem, skąd to przekonanie.
Sekret? Wrzątek i masło! To jest to! Dobrej jakości masło, tak żeby pachniało mlekiem, a nie margaryną! I mąka, no dobra mąka też ważna... Tylko jaka? ????
Acha, no i przypomniało mi się! Ja, Ania Kowalska, robię tak: pół kilo mąki, szklanka wrzątku, łyżka masła, szczypta soli. I zagniatam! Czasami ciut więcej wody, zależy od mąki. Ale to już wyczujesz! ????
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.