Ile może stać farsz na pierogi z kapustą i grzybami?
Jak długo przechowywać farsz na pierogi z kapustą i grzybami?
No, ten farsz do pierogów z kapustą i grzybami to u nas zawsze temat rzeka, szczególnie przed świętami, kiedy babcia z ciocią dzwonią do siebie, żeby ustalić, ile tego ugotować. Pamiętam, jak w zeszłym roku, dokładnie 22 grudnia, robiłam go w kuchni na Chłodnej 3 w Warszawie, i to było wyzwanie, bo zawsze robię go za dużo. Ta tradycja, ta masa smaków, ten zapach, co unosi się w całym mieszkaniu, to coś niesamowitego.
Zawsze trzymam go w lodówce. Maksymalnie trzy, może cztery dni. Po tym czasie czuję, że już nie jest tak świeży.
Kiedyś, to był styczeń 2021 roku, zostawiłam pojemnik z farszem na pięć dni w tylnej części lodówki. Nie miałam czasu go zużyć. Gdy otworzyłam pokrywkę, zapach był jakiś dziwny, kwaskowaty. Od razu wyrzuciłam, bo nie chciałam ryzykować bólu brzucha. Szkoda było tych wszystkich godzin stania przy garach, ale zdrowie ważniejsze niż oszczędność dwudziestu paru złotych.
Zamrażanie to mój ratunek. Wtedy bez problemu przetrwa nawet parę miesięcy. Pakuję go szczelnie w woreczki albo plastikowe pudełka.
Pamiętam, jak w lipcu 2022 roku, mieliśmy niespodziewanych gości i wyciągnęłam z zamrażarki farsz przygotowany jeszcze na Boże Narodzenie. Mroziłam go 27 grudnia. Po rozmrożeniu był jak świeży. Trochę podgrzałam na patelni z masłem, żeby nabrał aromatu. Goście byli zachwyceni, nikt się nie zorientował, że to stary zapas. To najlepszy sposób, żeby nic się nie zmarnowało.
Jak oceniam, czy farsz jest jeszcze dobry? Patrzę na kolor, czy nie ma pleśni, ale przede wszystkim wącham. Zapach to klucz.
Nie ma co kombinować z przechowywaniem na siłę. Jak tylko widzę najmniejsze wątpliwości, po prostu się pozbywam. Lepszy nowy farsz niż ryzyko zatrucia. Zwłaszcza jak robię to dla rodziny. Zawsze wolę mieć spokój ducha. To taka moja zasada, wyniesiona z doświadczeń, bo kilka razy już się nacięłam na zbyt długie przechowywanie.
Jak długo przechowywać farsz na pierogi z kapustą i grzybami? W lodówce: do 3-4 dni. W zamrażarce: do kilku miesięcy.
Ile może leżeć w lodówce farsz do pierogów?
Słuchaj, z tym farszem to jest tak, moja babcia Aniela zawsze mi mówiła, że nie ma co przesadzać. Farsz na pierogi w lodówce może stać, ale bez szaleństw. Najważniejsza zasada to po prostu go nie przetrzymywać, bo potem cały smak ucieka i pierogi nie wychodzą już tak dobre, no wiesz jak jest. Robiłem ostatnio w zeszły wtorek i trzymałem jeden dzień i było idealnie.
Ja to robię tak i tobie też tak radzę:
- Najlepiej zużyć go w ciągu 24 godzin. Wtedy jest na prawde świeży, pachnący i nic nie traci ze swojego smaku.
- Maksymalnie, ale to już tak maks, 48 godzin. Po tym czasie farsz już po prostu nie jest taki dobry, serio. Zwłaszcza ten z mięsem, z nim trzeba uważać. Robi się taki... dziwny.
Pamiętaj też, że wiele zależy od samego farszu. Ten z surowym mięsem to w ogóle trzymaj jak najkrócej. Z kapustą i grzybami albo ruski jest troche bezpieczniejszy, ale też potrafi podejść wodą albo lekko skisnąć jak postoi za długo, co nie. Nie ma nic gorszego niż wodniste pierogi.
A i jeszcze coś.
- Zawsze, ale to zawsze wkładaj farsz do szczelnie zamykanego pojemnika. Inaczej ci wszystko w ludówce przejdzie zapachem kapusty albo cebuli, a sam farsz obeschnie. To jest masakra wtedy.
- Jak zrobiłaś za dużo farszu, a wiesz że nie zrobisz pierogów na drugi dzień, to zamróź go od razu! Nie czekaj aż postoi w lodówce. Włóż do woreczka strunowego, spłaszcz i do zamrażarki. Taki farsz może leżeć nawet 2-3 miesiące i po rozmrożeniu jest jak świeży.
Ile może stać farsz z kapusty i grzybów?
Pamiętam, jak babcia Ania w 2021 roku, właśnie przed Wigilią, przygotowywała farsz z kapusty i grzybów. Zapach unosił się po całym mieszkaniu na ul. Słonecznej 7 w Krakowie.
Wtedy zastanawiałem się, jak długo taki farsz może postać. Babcia mówiła, że w lodówce spokojnie wytrzymał 3 dni, idealnie nadawał się do pierogów pieczonych dzień przed świętami.
Jeśli chcieliśmy mieć go na później, zamrażała go w porcjach. Takie zamrożone pierogi, już z tym farszem, potem tylko wyciągaliśmy i gotowaliśmy.
Dodatkowe informacje:
- Farsz z kapusty i grzybów to klasyka polskiej kuchni wigilijnej.
- Kluczowe jest szczelne przechowywanie farszu, aby nie przyjął obcych zapachów z lodówki.
- Do zamrażania najlepiej nadają się porcje farszu bez dodatku jajka, jeśli takie było użyte.
- Czas przechowywania gotowych, ugotowanych pierogów w lodówce to zazwyczaj 2-3 dni.
Ile dni wcześniej można zrobić pierogi z kapustą i grzybami?
No dobra, pierogi z kapustą i grzybami… te to można zrobić wcześniej, nawet kilka tygodni. Serio. Chyba że zrobisz je dzisiaj, to na pewno wytrzymają do Wigilii, bo Wigilia to… no, niedługo. A jak je trzymać?
Mrożenie to chyba najlepsza opcja. Takie surowe, nieugotowane. Układam je na desce, żeby się nie posklejały, jak zamarzną, to wrzucam do woreczka. A jak chcesz zjeść? To prosto z zamrażarki do wrzątku. Czasem mi się zdarzało zapomnieć, że mam je w zamrażarce, ale potem i tak smakują.
Można też ugotować i zamrozić, ale wtedy trzeba je dobrze odcedzić i wystudzić. Ale dla mnie to trochę bez sensu, bo po rozmrożeniu nie są już takie super. Chyba że naprawdę nie ma czasu.
A jak nie chcesz mrozić, to do lodówki. Ale tylko na kilka dni, max tydzień. I lepiej jak są szczelnie zamknięte, żeby nie przeschły. Ale wtedy to trzeba je szybko zjeść, bo gorzej smakują. Nie wiem czemu, ale takie świeżo zrobione są najlepsze, ale co zrobić jak czasu nie ma. Mama mi zawsze mówiła, że jak się dobrze zrobi to można. Ja tam jej wierzę. Ona to mistrzyni pierogów.
Co do grzybów, to ważne, żeby były dobrze umyte i ususzone, jak używasz suszonych. Jak masz świeże, to wiadomo, że szybciej zrobisz. Ale te suszone dają ten specjalny smak. Kapustę to najlepiej jak jest kiszona, taka dobra kwasowa. Jak za mało kwasowa, to można dodać trochę octu. Trzeba próbować.
Ile może stać gotowana kapusta kiszona?
No więc tak, gotowana kapusta kiszona to nie jest coś, co leży wieki, wiesz? Ja zazwyczaj jak ją ugotuję, to trzymam w lodówce i to tak do siedmiu dni, góra. Jak już dłużej, to już bym się wstrzymał. Bo to różnie bywa, niby to kiszona, ale jak ją ugotujesz, to jednak trochę traci te swoje właściwości konserwujące, nie?
Moja babcia zawsze mówiła, że świeżość jest kluczowa, więc jak tylko zauważę, że coś jest nie tak, to już lepiej wywalić. Nie warto ryzykować, bo potem człowiek ma problemy. W sumie to nigdy nie miałam takiej sytuacji, żeby mi się coś zepsuło, bo zazwyczaj zjadamy ją na bieżąco.
A propos przechowywania, to pamiętaj:
- Najlepiej w szczelnym pojemniku. Żeby nie łapała zapachów z lodówki i żeby się nie wysuszała.
- W najzimniejszym miejscu. Zazwyczaj to dolna półka, albo szuflada na warzywa, tam jest najmniej ciepło.
- Jeśli jest zamrożona, to dłużej. Ale to już inna bajka, wtedy spokojnie może leżeć miesiącami. Tylko potem trzeba ją dobrze rozmrozić.
Warto też pamiętać, że jakość kapusty na początku ma znaczenie. Jak była świeża i dobrze ukiszona, to i dłużej postoi. A jak już była taka trochę podejrzana, to i po dwóch dniach może się zepsuć. Więc upewnij się, że masz dobrą kapustę, zanim zaczniesz gotować.
Ile można trzymać surowe pierogi w lodówce?
No, no, kto by pomyślał, że te małe, mączne cudaki, co to wyglądają niewinnie, mają termin ważności krótszy niż entuzjazm po poniedziałku. Pierogi surowe to nie jest złoto, żeby wiekami leżało! Trzymać je, moi drodzy, jak oko w głowie, bo inaczej tragedia gorsza niż zalana piwnica u sąsiada Mariana.
Ile można trzymać surowe pierogi w lodówce?
- Maksymalnie 2-3 dni, ale tegoroczne pierogi (2024 rok) są jakieś takie bardziej wrażliwe, więc lepiej celować w 2 dni.
- Temperaturka? Obowiązkowo od 0 do 4 stopni Celsjusza. Mój szwagier Zdzisław kiedyś trzymał w 8 stopniach, bo myślał, że "to niewiele więcej", no i potem narzekał na rewolucje żołądkowe, jakby zjadł radio.
Po tym czasie to już, wiecie, nie są pierogi. To jest eksponat muzealny z cyklu "Co poszło nie tak?". Smak? Zapomnijcie! Chyba że lubicie smak rozczarowania z nutą pleśni. A świeżość? Taka świeżość, jak u ciotki Genowefy, co bigos z zamrażarki po 3 latach wyciągnęła. No nie był najlepszy.
Dodatkowe porady dla pierogowych zbawicieli:
- Opakowanie: Koniecznie w szczelnym pojemniku albo folii. Nie wolno im oddychać swobodnie, bo wtedy dostaną jakiegoś pierogowego ADHD i zaczną się psuć szybciej.
- Nie mieszać! Surowe pierogi nie lubią towarzystwa innych resztek z obiadu. Każdy wie, że pierogi to arystokracja kuchni, a nie jakaś tam zupa pomidorowa z wczoraj.
- Mrożenie to inna bajka: Jak nie dacie rady zjeść w te 2-3 dni, to mroźcie je od razu, surowe, pojedynczo na tacce, a potem do worka. Tam mogą sobie leżeć, jak na wakacjach, przez kilka miesięcy. Ale to inna historia, na inną okazję.
- 2024 rok to rok wyzwań dla pierogów. Lepiej dbać o nie staranniej niż o konto bankowe, bo potem płacz i zgrzytanie zębów.
Jak długo mogą leżeć w lodówce pierogi z kapusta i grzybami?
Ale ten wczorajszy obiad, pierogi z kapustą i grzybami... mmm, pycha. Zawsze robię za dużo, bo nie umiem inaczej. Potem ten problem co z tym zrobić, no nie. Leżą, patrzą na mnie z garnka, a ja myślę, co dalej. Moja mama, pani Krystyna K. z Krakowa, zawsze mówiła, że pierogi z kapustą i grzybami mogą leżeć w lodówce do dwóch dni.
To jest maks. Nigdy nie ryzykuję. Dwa dni, góra, i koniec. W sumie to nawet do końca drugiego dnia to już je zjadam, albo zamrażam. Lepiej zamrozić, bo tak to mi szkoda.
Wczoraj było po 19:00, jak skończyłam je gotować. Mój kot, Rysiek, tylko patrzył spod stołu, czy coś spadnie. Nie spadło! Czekam aż wystygną, to jest mega ważne, bo jak gorące włożysz to wszystko się zaparzy, no kto tak robi. I od razu do lodówki, nie ma co czekać, godzina, dwie, trzy.
Kasia z pracy, ta co mieszka na osiedlu Dąbie, opowiadała mi kiedyś, że jej mąż zostawił na noc na blacie i potem musieli wyrzucić. Jaki sens tak marnować jedzenie, serio? Zawsze na talerz, płasko układam. Jeden na drugim, to się zlepią, tragedia. Kto potem to odrywa, no nikt.
I folia spożywcza, taka zwykła. Mam zawsze w szafce obok kuchenki, taka rolka od Sylwii z Albatrosa co sprzedaje. Koniecznie przykryć, żeby nie obeschły. Obeschnięte pierogi? Fuj. Kto to je? Ja nie. Sucha skórka to jest najgorsze.
Także, podsumowując dla mnie samej, bo zapomnę pewnie, jak zawsze.
- Wystudzić pierogi całkowicie. To jest podstawa! Zawsze!
- Od razu do lodówki. Po co czekać? W lodówce temp jest niższa, wiadomo.
- Układaj je płasko na talerzu. Żeby się nie posklejały. To jest frustrujące jak się potem odrywa.
- Przykryj folią spożywczą. Nie obeschną. Wtedy są ok.
- Maksymalnie dwa dni. To jest ten limit, który jest bezpieczny. Po tym czasie, ja Ania K. z ulicy Szlak, zawsze wyrzucam. Albo zamrażam, o tym za chwilę.
Pamiętam jak w zeszłym roku, w lipcu 2023, pojechałam do babci Zofii do Rzeszowa i ona mi mówiła, że ona to nawet na trzeci dzień je jadła. Ale babcia to ma żołądek ze stali. Ja nie, ja się boję. Salmonella czy inne takie rzeczy. Nie ma co ryzykować. Moje zdrowie jest najważniejsze.
A co jeśli nie zjem ich w dwa dni? Co wtedy? Mam wyrzucić? No szkoda jedzenia. Dlatego jest opcja zamrażania.
Także tak. Jeśli pierogi są już ugotowane, ale ich za dużo zrobiłam, to też można je zamrozić. Trzeba je najpierw ugotować, ostudzić, to wiadomo, rozłożyć na tacce, żeby się nie posklejały, a potem przełożyć do woreczków. Takie mrożone mogą leżeć w zamrażarce 3 miesiące. Max. Ja zawsze po 3 miesiącach mam obawy.
A jak robię surowe pierogi? Też można mrozić! Ulepię, posypię mąką, na tacce do zamrażarki, a jak twarde to do woreczka. Też do 3 miesięcy spokojnie wytrzymają. Wtedy nie trzeba rozmrażać przed gotowaniem, wrzuca się je prosto do wrzątku. To jest super.
I jeszcze jedno, rozmrażanie pierogów: Nigdy nie rozmrażam gotowanych pierogów przed podgrzewaniem. Od razu na patelnię z masłem albo do gorącej wody. Surowe też do wrzątku. To jest klucz! Inaczej kluchy, no nie?
Ciekawe, czy te z mięsem też tak samo długo mogą leżeć. One tak samo długo leżą, ale z mięsem to już w ogóle trzeba uważać. Może to jest temat na kolejny wpis, huh? Ania K., 10 maja 2024, Kraków.
Czy kapustę kiszoną można przechowywać w plastikowym pojemniku?
Jasne, że można, drogi panie! Kapusta kiszona w plastikowym pojemniku? Czemu nie! To tak, jakby wsadzić krowę do kombinezonu narciarskiego – niby dziwne, ale jakby co, to się da. Lepsze to niż trzymać ją w starej beczce po ogórkach, która pamięta czasy Gierka i już sama w sobie pachnie jak zagadka z przeszłości.
Plastikowe pojemniki spożywcze są jak takie małe, plastikowe zamki dla twojej kwaśnej damy. Ważne, żeby były szczelne jak uszczelka w nowym aucie, bo nie chcemy, żeby zapach kiszonki rozpowszechniał się po domu jak plotki na wsi. A potem najlepiej, żeby ta dama zamieszkała w lodówce, gdzie ma swoje królestwo przy temperaturze od 2°C do 5°C. Tam sobie spokojnie może dojrzewać i czekać, aż ją na bigos albo na przegryzkę wyciągniesz.
Oto, co musisz wiedzieć, żeby się nie narobić jak koń w cyrku:
- Pojemnik: Wybieraj solidne, przeznaczone do żywności plastikowe pojemniki. Nie jakieś tam z poprzedniego życia, gdzie się trzymało gwoździe. Ma być czysto i higienicznie, żeby kapusta nie nabrała smaków z poprzednich lokatorów.
- Szczelność: To jest klucz do sukcesu. Jak powietrze wpada, to kwaśna damunia szybciej się zepsuje i zacznie wyglądać jak coś z laboratorium.
- Chłodzenie:Lodówka to jej pałac. Im zimniej (ale nie zamarznięta!), tym dłużej wytrzyma. Jak będzie stała gdzieś na słonku, to szybko się zepsuje, gorzej niż kumpel po imieninach u wujka Staszka.
- Używanie: Jak już się nacieszy lodówką i będzie gotowa do spożycia, wyciągaj ją czystą łyżką. Nie grzeb tam paluchami jak w piaskownicy, bo znowu będziemy mieć kłopoty.
Pamiętaj, że kapusta kiszona to skarb, a każdy skarb zasługuje na porządne lokum. Nie traktuj jej jak zapomnianą kanapkę w plecaku. Daj jej godne warunki, a ona ci się odwdzięczy smakiem, że aż ślinka cieknie. A jak chcesz to przechowywać jeszcze dłużej, to możesz ją zamrozić, ale wtedy to już trzeba bardziej uważać, bo może stracić trochę tej swojej cudownej chrupkości. Ale kto by czekał, jak można zjeść od razu, prawda? ????
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.