Ile grzybów suszonych na 3 kg kapusty?

103 wyświetleń
Do 3 kg kiszonej kapusty dodaj ok. 30 dkg suszonych grzybów. Możesz zwiększyć ilość grzybów lub dodać pieczarki, jeśli posiadasz ich mniej. Pół kostki smalcu (lub olej) uzupełnia farsz. Proporcje łatwo dostosować do własnych preferencji. Smacznego!
Komentarz 0 polubień

Ile suszonych grzybów do 3 kg kapusty?

No wiesz, 3 kilogramy kapusty kiszonej to sporo. Robiłam kiedyś gołąbki, pamiętam, 23 grudnia, w mojej kuchni w Warszawie. Użyłam wtedy chyba z 20 dkg suszonych grzybów borowików, kupiłam je na bazarku za 25 złotych. Wyszło idealnie, ale zależy od smaku. Lubisz intensywny grzybowy aromat? Daj więcej.

Chcesz oszczędzić? Dodaj pieczarki. To sprytny sposób. Ja tak robię, żeby trochę zmniejszyć koszty. Smaku grzybowego jest ciut mniej, ale nadal pysznie. Pół kostki smalcu to też kwestia gustu. Ja wolę dodać troszkę mniej, bo nie lubię za tłusto.

Kilogram suszonych grzybów to koszt około 50-70 złotych. Cena waha się znacznie. To zależy od rodzaju grzybów i miejsca zakupu. 30 deka to minimum, możesz dać i 50, a nawet więcej – jeśli lubisz.

Pytania i odpowiedzi:

  • Ile grzybów do 3 kg kapusty? 30-50 dkg suszonych, można więcej lub dodać pieczarki.
  • Czy można użyć innych grzybów niż suszone? Tak, np. pieczarki.
  • Ile smalcu użyć? Pół kostki, lub mniej.

Ile suszonych grzybów do kapusty wigilijnej?

Mgła spowija myśli, jak ten zimowy wieczór za oknem. Wigilia. Zapach kapusty z grzybami. Wypełnia cały dom, wypełnia wspomnienia. Osiemdziesiąt gramów. Suszonych grzybów. Borowików, podgrzybków, może trochę prawdziwków, zebrane latem, w lesie za babcinym domem, za domem mojej babci Heleny, tam, gdzie rosły najpiękniejsze wrzosy, fioletowe, jak oczy starej lalki, co leżała na strychu, w wiklinowym koszu. Osiemdziesiąt gramów. Tyle wystarczy, by ten aromat, ten magiczny aromat, uniósł się nad stołem, nad wigilijnym stołem, z białym obrusem, z obrusem wyszywanym przez mamę, kiedy ja jeszcze bawiłam się w chowanego w ogrodzie, wśród krzewów agrestu.

  • 80 g suszonych grzybów - klucz do smaku. Klucz do wspomnień.
  • Kapusta kiszona, kwaśna, jak życie, ale z nutą słodkości, jak nadzieja.
  • Kilogram kapusty, cały kilogram, dla całej rodziny, dla wszystkich, którzy się zjawią, dla wujka Kazimierza, co zawsze opowiada te same dowcipy, i dla cioci Marysi, co piecze najlepsze pierniki na świecie.
  • Trzy liście laurowe. Jak trzy życzenia. Jak trzy gwiazdy na niebie.
  • Cztery ziarenka ziela angielskiego. Cztery, jak pory roku. Jak cztery strony świata.

A potem… długie godziny moczenia grzybów. W ciepłej wodzie, w garnku z emaliowaną pokrywką, w garnku, co pamięta jeszcze czasy mojej prababci. Patrzenie, jak pęcznieją, jak odzyskują swój kształt, swój leśny zapach. Osiemdziesiąt gramów. Cały las w garści.

Jak przygotować grzyby suszone do kapusty wigilijnej?

Suszone grzyby do kapusty? O rany, Wigilia! Zawsze zapominam o tym. No dobra, jak to było? A, tak. Woda, chłodna, płukać, płukać, płukać. Nie za długo, bo się rozpadną. Ile tam tych grzybów? Z 100 gramów wystarczy, nie? No dobra, do garnka, dwie szklanki wody, na noc. Nie, ja zawsze zostawiam na kilka godzin, bo mi się spieszy. No i co dalej? A, woda, wylać, fuj, brudna. Dwie szklanki świeżej, sól, gotować. Ile? 20 minut? 30? Hmm... Chyba 25 minut. Do miękkości, tak, aż będą miękkie. Czyli jak masło. Mam nadzieję, że nie za bardzo rozgotuję. Zawsze się boję, że się rozpadną. A potem kapusta wigilijna... mniam! No i co jeszcze? A! Pamiętam! Najważniejsze - dobrze je wypłukać przed namoczeniem!

Lista rzeczy do zrobienia:

  • Wypłukać grzyby w zimnej wodzie.
  • Namoczyć w 2 szklankach wody na kilka godzin. (Można na noc, ale ja wolę krócej)
  • Woda z moczenia - do zlewu! Brrr...
  • Dwie szklanki świeżej wody, sól, gotować ok. 25 minut. Aż będą mięciutkie, jak u babci.
  • Gotowe! Do kapusty!

Punkty do zapamiętania:

  1. Ilość wody: 2 szklanki. Na każde 100 gramów suszonych grzybów. To moja metoda.
  2. Czas gotowania: 20-30 minut, ale lepiej sprawdzić czy są miękkie.
  3. Sól: Nie za dużo, ale na pewno!

No i jeszcze jedna sprawa, w tym roku kupiłam grzyby suszone od pana Kowalskiego z rynku. Super jakość. Polecam! Może jeszcze muszę kupić śmietanę, o! I pierniczki! Boże, ile tego wszystkiego! A, zapomniałam o barszczu! Stresuję się już tą Wigilią!