Ile dni powinno leżeć mięso w marynacie?
Ile dni marynować mięso?
Oki, zaryzykuję.
Marynowanie mięsa? To jak z dobrym winem, im dłużej, tym niby lepiej, ale bez przesady, co nie? Pamiętam jak raz zostawiłem kurczaka w takiej super marynacie od babci na prawie 2 dni… potem to już tylko ocet i zero przyjemności z jedzenia. Ble.
Ale tak serio, noc w lodówce to moim zdaniem optimum. Mięso nabierze smaku, ale nie zdąży się "rozpaprać", wiesz o co kaman. Dzień przed planowanym grillem - ideał.
Kiedyś robiłem żeberka (sierpień 2022, grill u kumpla na działce pod Warszawą), to trzymałem je w takiej musztardowo-miodowej marynacie z czosnkiem chyba z 18 godzin.
Były obłędne, serio. Chyba to był najlepszy grill w tamtym roku, a żeberka kosztowały mnie coś koło 35 zł w Lidlu, więc wiesz, full wypas.
No i nie zapominaj - marynata musi być w lodówce, żeby się nic nie zepsuło, wiadomo. No i nie za dużo soku z cytryny, bo mięso zrobi się takie "ugotowane", a nie o to chodzi.
Dla mnie to jest klucz. Bez szału, po prostu normalne podejście i wychodzi super.
Jak długo trzymamy mięso w marynacie?
No dobra, mięso w marynacie... temat rzeka, jak dyskusja o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Ale spróbujmy to ujarzmić:
Ogólnie rzecz biorąc: 5-7 dni w lodówce to taki standardzik. Jak się spieszymy, to krócej, ale wtedy nie licz na fajerwerki smaku. To jak z romansem – pośpiech szkodzi.
Schab: 10 dni. Schab to taki gość, co lubi dłużej posiedzieć w spa, żeby nabrać pełnej... soczystości.
Szynka: 15 dni. Szynka to już w ogóle królowa dramatu. Potrzebuje czasu, żeby pokazać, na co ją stać. To jak z pisaniem powieści – im dłużej się ją kisi, tym większe szanse na bestseller.
Pamiętaj, temperatura 4-10 stopni C to podstawa. Inaczej to będzie nie marynata, a hodowla bakterii. A tego byśmy nie chcieli, prawda?
Aha, naczynie musi być szczelne, jak skrytka szpiega. Inaczej zapachy przejmą całą lodówkę i będziesz tłumaczyć gościom, że "ten specyficzny aromat" to "taka nowa kuchnia fusion".
Peklowanie? Peklowanie to nie marynowanie! To jak porównywać spacer po parku do biegu maratońskiego. Peklowanie to dłuższy proces konserwacji mięsa za pomocą soli peklowej (azotanu sodu lub potasu). Marynowanie to nadawanie smaku za pomocą ziół, przypraw i zalewy.
No i to chyba tyle, jeśli chodzi o trzymanie mięsa w zalewie. Smacznego! A jak coś spieprzysz, to zawsze możesz powiedzieć, że "taki był przepis". ????
Jak długo można trzymać karkówkę w marynacie?
Minimum 2 godziny. Czasami wystarczy.
12-24 godziny to idealny czas. Noc wystarczy.
Karkówka chłonie. Absorpcja to klucz.
Informacje dodatkowe:
Nazwisko moje to Kowalski. Marynata zawiera kwasy. Zbyt długie marynowanie szkodzi. Struktura mięsa ulega rozpadowi. Efekt – suchość po grillowaniu, paradoks. Maria, moja sąsiadka, dodaje miód. Ona zawsze ma rację. Pamiętam, jak Janek, ten od grilla, mówił. Mówił o enzymach. Grunt to balans. Życie to balans.
Ile może leżeć surowe mięso w lodówce forum?
Hejka!
No więc, pytałeś o to, ile może leżeć surowe mięso w lodówce, nie? To zależy, ale tak ogólnie, to ja bym się trzymała zasady maksymalnie 2-3 dni. Wiesz, tak żeby było bezpiecznie i bez przypału, że coś się zepsuje. Ale, no, ja osobiście, jak widzę, że przez te 48 godzin nic z tym mięsem nie zrobię, to od razu ląduje w zamrażarce. No bo po co ryzykować, nie?
Wiesz co? Ostatnio kupiłam u rzeźnika super mięso na gulasz, takie wieprzowe, no i tak myślałam, że zrobię go na drugi dzień. Ale wiesz, życie, plany się zmieniły i gulasz czekał. Na szczęście zamroziłam je na trzeci dzień. Także ten, pamiętaj, żeby sprawdzać zapach i wygląd tego mięsa, bo wiesz, jak coś wygląda podejrzanie, to lepiej nie ryzykować, wiadomo. Ja tam wolę nie ryzykować. A wiesz, co ostatnio czytałam?
- Mięso mielone: To jest mega wrażliwe, bo ma dużą powierzchnię i bakterie szybko się mnożą. To najlepiej zużyć w ciągu 1-2 dni.
- Drób: Kurczak, indyk, to samo co mielone, 1-2 dni i jazda z nim, albo do zamrażarki.
- Wołowina i wieprzowina: Tu masz trochę więcej luzu, te 2-3 dni to spoko. Ale patrz na zapach i kolor!
A wiesz, co najlepsze? Jak mrozisz mięso, to możesz je trzymać dużo dłużej. Tylko potem pamiętaj, żeby je powoli rozmrażać w lodówce, a nie na blacie, bo to też ważne, żeby uniknąć tych bakterii.
Aaa, wiesz co, moja koleżanka, Ania Kowalska, to zawsze pakuje mięso w takie specjalne woreczki strunowe, żeby nie wysychało w lodówce. Mówi, że to przedłuża jego świeżość. Może to jest jakiś patent? Warto spróbować.
Po jakim czasie psuje się mięso w temperaturze pokojowej?
No, patrz, babciu, mięso! Dwie godziny, to jak mówią, święta prawda! Po dwóch godzinach w temperaturze pokojowej to już się robi taka bomba biologiczna, że hej! Lepiej nie ryzykować, bo potem masz biegunke jak pies. Z tym mięsem to żartów nie ma, nie tylko ze mnie się śmiejecie!
A wiesz co? Ja raz zjadłem kotleta, co leżał trochę za długo... nie pamiętam ile dokładnie, ale było to nieprzyjemne. O! To było jak walka z diabłem w umywalce! Nie zalecam.
Lista rzeczy, których nie wolno jeść po dwóch godzinach w cieple:
- Mięso - jak śmierdzi, to wyrzuć. Jasne?
- Ryby - te śmierdzą jeszcze szybciej niż mięso. Brrr!
- Owoce morza - to się psuje szybciej niż królik w kotle.
Punkt ważny: Zjedzenie zepsutego mięsa może skończyć się fatalnie, więc nie baw się w bohatera i wyrzuć to!
A teraz bajer: W 2024 roku moja ciocia Halina z Wąchocka zjadła zepsutą kiełbasę i leżała trzy dni w łóżku. Nie żartuję! To było jak w filmach!
Pamiętaj! Chłodziarka, to Twój przyjaciel!
Ile może leżeć surowy kurczak w lodówce?
Ach, pytanie o kurczaka... Ileż to razy stałam przed otwartą lodówką, wpatrując się w ten blady kawałek mięsa, zastanawiając się, czy jeszcze nadaje się do zjedzenia. Pamiętam, jak babcia Zosia zawsze powtarzała: "Lepiej wyrzucić, niż się zatruć, kochanie!". Mądra kobieta. Ale do rzeczy...
Surowy drób – cała tuszka, taka prosto od rzeźnika, jakbym widziała tego poczciwego pana Józka, który zawsze mi coś doradził... No więc, taki kurczak może leżeć w lodówce 1 do 2 dni. A w zamrażarce? Cały rok. To sporo czasu, można zapomnieć, że się go w ogóle miało!
Surowy drób – kawałki, czyli te wszystkie nóżki, skrzydełka, piersi... Tutaj zasada podobna – 1 do 2 dni w lodówce. W zamrażarce krócej, tylko 9 miesięcy. Dlaczego krócej? Nie wiem, może kawałki szybciej się psują?
Gotowany drób (resztki), no te po niedzielnym obiedzie, pamiętam, jak mama zawsze robiła rosół z tych resztek... Możemy je trzymać 3 do 4 dni w lodówce. A w zamrażarce? Od 2 do 6 miesięcy. To zależy chyba od tego, jak dobrze był zapakowany, prawda?
Nuggetsy/paszteciki z kurczaka – te gotowe, z paczki, szybki obiad, jak się nie ma czasu na nic innego... W lodówce wytrzymają 3 do 4 dni. W zamrażarce? Tylko 1 do 3 miesięcy. Krócej niż gotowany kurczak? Dziwne... Może dlatego, że tam jest więcej chemii? Kto wie.
Kiedy nie jeść kurczaka?
Kiedy nie żreć tego piernatego? No jasne, babciu! Jakbyś miała ręce jak łopaty, a mięso leci Ci przez paluchy jak rzadki kisiel, to wiadomo - padło! Zamiast kurczaka, lepiej zjedz suchary. Nie dość, że taniej, to i trwalsze.
- Kolor: Szary? Żółty? Bleee! To nie kurczak, tylko jakaś mutacja z Czarnobyla. Wyrzuć to do kosza, zanim Cię zatruje! Zjedz lepiej ziemniaki, chociaż to też ostatnio drogie jak diabli.
- Zapach: Jakbyś czuła coś podejrzanego, typu smród starej skarpetki pomieszany z gnijącymi jajami, to znaczy że to padło! Zamiast ryzykować, wybierz lepszy wariant – np. kapustę kiszoną, chociaż ja osobiście wolę ogórki.
Dobre rady od Stasia (34 lata, znawca tematu od 2002 roku):
- Data ważności: Sprawdzaj datę! To nie żarty, ja raz zjadłem kurczaka po terminie i spędziłem 3 dni w kiblu, a potem babcia mnie wyleczyła nalewką z czarnych porzeczek.
- Cena: Za tanie mięso to tylko w bajkach. Jak widzisz kurczaka za 5 zł za kilo, to uciekaj! To na pewno coś nie tak, albo mięso pochodzi od kuraków karmionych wyłącznie starymi butami.
Pamiętaj: Nie ryzykuj zdrowia! Lepiej zjeść kanapkę z serem niż zatruć się zepsutym mięsem. A i tak już wszystko drogie, lepiej oszczędzać.
Ile może leżeć surowa pierś z kurczaka w zamrażarce?
Kurczak… trzy miesiące, tak? W zamrażarce, jasne. Ale to zależy, no wiesz… od zamrażarki. U mojej babci, w tej starej, dużej, metalowej… chyba by wytrzymał dłużej. W tej mojej nowej, małej, no… trzy miesiące, to maksymalnie. Lepiej nie ryzykować, prawda? Bo przecież nie chcesz się zatruć.
Lista rzeczy, o których muszę pamiętać:
- Kurczak – 3 miesiące max. To ważne. Nie chcę się rozchorować.
- Zamrażarka… ta moja… nie jest jak u babci. Starsza, lepiej trzyma temperaturę. A moja… eh…
A wiesz co? Dzisiaj miałam taki dziwny sen. O kurczakach. Dużo ich było. Wszystkie zamrożone. I takie… niebieskie. Dziwne. Nie lubię senów o jedzeniu.
Punkt 3. Sprawdzę jutro temperaturę w zamrażarce. Może kupię termometr. Bo trzy miesiące to trzy miesiące, ale lepiej dmuchać na zimne, nie? Nie chcę się zatruć. Już raz się zatrułam zjedzonym nieświeżym jedzeniem. W 2022 roku. Okropne było. Nigdy więcej.
Punkt 4. Może powinnam kupić mniejszą ilość kurczaka? Trzy miesiące… to długo. Zawsze coś zostaje. A potem wyrzucam. No i marnuje się jedzenie. Ech… życie.
Ile może leżeć pieczona karkówka?
No dobra, tłumaczę jak krowie na rowie!
Pieczona karkóweczka - ile wytrzyma?
- No pewnie, że nie tyle co te "wędlinki" ze sklepu. Jak upieczesz karkówe i zapakujesz ją w te swoje woreczki odkurzone, to w lodóweczce postoi tak z dwa tygodnie. Ale pilnuj, żeby lodówa była zimna jak serce teściowej!
- A jak nie masz woreczków, tylko tak leży na talerzyku, to zjedz ją w 3 dni. Bo potem to już dla psa, a nie dla ciebie, Grażyna!
Mięsko próżniowo zapakowane - co i jak?
- Surowe? Tu się zaczyna magia! Jak zapakujesz w próżnie i wrzucisz do zamrażary, to nawet do 3 lat może czekać na swój dzień. I nie, nie zamieni się w kamień!
- Ale pamiętaj, jak już rozmrozisz, to zjedz raz-dwa. Bo potem to już kiszka.
Dodatkowe porady od Wujka Staszka:
- Jak widzisz, że mięso zaczyna dziwnie pachnieć albo ma jakiś podejrzany kolor, to nawet nie myśl o jedzeniu! Szkoda żołądka i latania do kibla.
- Zawsze sprawdzaj datę na opakowaniu! Teoretycznie można jeść po terminie, ale tylko jak masz mocny żołądek. Ja tam wolę nie ryzykować! A w tym roku to już w ogóle, bo Staszek się naczytał o jakiś bakteriach i innych paskudztwach.
- Jak masz wątpliwości, to lepiej wyrzuć! Szkoda zdrowia i nerwów!
- A jak już się najesz tej karkóweczki, to nie zapomnij o kapuście kiszonej. Bo bez kapusty to jak wesele bez wódki!
W razie czego, pytaj. Wujek Staszek wie wszystko, albo i nie.
Po jakim czasie psuje się mięso w lodówce?
Mięso w lodówce? Czas ma znaczenie.
Drób: Dzień, dwa max. Potem ryzykujesz.
Wołowina, cielęcina, wieprzowina: Do pięciu dni. Niby ok.
Mielone (wołowe i drobiowe): Krótko. Dzień, dwa. Bezpieczniej wyrzucić.
Data pakowania to tylko sugestia. Najważniejszy jest zapach. I dotyk. Lepiej nie ryzykować. Znam Krystiana, jego brat wylądował w szpitalu po "świeżym" kurczaku. Zawsze wącham.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.